08/03/2026
Złożona jestem
Na początku był chaos.
I z chaosu zostałam utkana.
Z niepokoju świata, z pierwszego drżenia życia,
z krwi, która niesie pamięć kobiet
idących przede mną przez ogień i ciszę.
Złożona jestem z chaosu,
który mieszka pod skórą jak burza.
Z myśli splątanych jak wiatr we włosach,
z serca, które raz płonie, raz gaśnie.
Z walki między „mogę” i „już nie mam siły”.
Złożona jestem z hormonów,
z przypływów i odpływów zapisanych w ciele.
Z księżyca krążącego we krwi.
Z łez, które przychodzą nagle,
i ze śmiechu, który potrafi rozbroić świat.
Złożona jestem z bólu,
z milczenia, które nauczyło mnie przetrwać.
Z ran, które niosę jak niewidzialne blizny.
Z chwil, gdy trzeba było wstać
nawet wtedy, gdy serce chciało zostać w ziemi.
Złożona jestem z cierpienia,
które uczyło mnie patrzeć głębiej.
Z rozstań.
Z niespełnionych słów.
Z nocy, kiedy człowiek rozmawia tylko z własną duszą.
Złożona jestem z trudów,
z ciężaru codzienności, który nie ma fanfar.
Z troski o innych,
z odkładania siebie na później.
Z drogi, którą często szłam sama.
Złożona jestem z radości,
tej cichej i tej dzikiej.
Z promienia słońca na twarzy.
Z chwili, gdy nagle czuję:
życie płynie przeze mnie jak światło.
Złożona jestem z miłości,
która bywała jak ogień i jak dom.
Z tęsknoty za bliskością.
Z potrzeby bycia widzianą naprawdę.
Złożona jestem z siły,
która rodzi się w pęknięciach.
Z odwagi, która nie zawsze jest głośna,
ale zawsze prowadzi dalej.
Złożona jestem,
Zawsze byłam i będę.
Ja kobieta.
Bo kobieta
Jest rzeką
z wielu źródeł.
A ja płynę
z nich wszystkich.
Dzień Kobiet 2026