28/11/2025
Potrzeba nam odwrażliwiania
W dzisiejszym świecie jesteśmy bombardowani bodźcami z każdej strony – kino, filmy, wiadomości, TikTok, Facebook, Instagram, ciągłe scrollowanie… Nasze układy nerwowe żyją w trybie ciągłego pobudzenia.
A tam, gdzie jest przeciążenie, pojawia się uwrażliwienie i przestymulowanie. To prowadzi do zmęczenia, niepokoju, chaosu, czasem nawet poczucia, że sami siebie przestajemy słyszeć.
Dlatego tak bardzo potrzebujemy odwrażliwiania – desensytyzacji.
Tak, właśnie tego! Powrotu do siebie. Powrotu do własnego centrum.
Sposobów jest wiele, ale najważniejsze jest jedno:
👉 zacząć od poznawania siebie głębiej.
Modlitwa. Medytacja. Cisza. Kontakt z własnym sercem i prawdą.
Wsłuchiwanie się w swoje jestestwo – bez masek, bez presji, bez pośpiechu.
A jeśli nosimy w sobie trudne doświadczenia czy traumy, warto pamiętać, że istnieją metody, które pozwalają leczyć, a nie tylko „rozpamiętywać”.
Dla mnie jedną z najskuteczniejszych jest terapia EMDR – bez drążenia historii, bez powrotów do szczegółów, bez ponownej retraumatyzacji.
To praca, która reguluje układ nerwowy i uwalnia blokady bez konieczności analizowania “jak, gdzie i co”.
Potrzebujemy odwrażliwiania w codziennym życiu.
Potrzebujemy miękkiej odmiany miłości i zrozumienia.
Potrzebujemy uczyć się swoich potrzeb i… naprawdę je zaspokajać.
Bo tam, gdzie jest miłość i uważność, tam wraca równowaga.