26/03/2026
RELACJE. DLACZEGO ON TAKI JEST!? DLACZEGO ONA TAKA JEST!?
Jakiś czas temu spotkałam się z parą bliskich mi osób. Byłam na ich ślubie, który miał miejsce już wiele lat temu i od tamtej pory- w wyniku wielu zmian w moim życiu- nie mieliśmy już częstego kontaktu.
Przyglądając się im tym razem jednak zauważyłam, jak bardzo różnią się swoimi charakterami i temperamentem. Ogień i woda.
Ona- energiczna, bardzo żywiołowa, niespokojny duch. Oczy z “tyłu i z przodu”.
On- powolny, cierpliwy, opanowany jakby z napisem na czole “na wszystko jest czas i miejsce”.
Dwie totalnie skrajne osobowości. Dwie przeciwstawne energie. Choleryk i flegmatyk.
Bez świadomości siebie takie połączenie, to tykająca bomba. W tym zestawieniu bowiem częściej może dochodzić do tarć niż do porozumienia i zrozumienia siebie; swoich indywidualnych potrzeb, sposobu myślenia i reagowania.
Słuchałam jak ona narzeka na jego powolność; że pijąc kawę- on pije kawę. Podczas gdy ona pijąc kawę, robi jeszcze trzy inne rzeczy i nie rozumie, jak on może TYLKO pić kawę.
On w odpowiedzi mówi ze spokojem w głosie- „Bo piję kawę”.
Gdy flegmatyk pije kawę, to pije kawę. Gdy wiesza pranie, to wiesza pranie, a gdy rozmawia przez telefon, to rozmawia przez telefon.
Zastanawiałam się później, po tym spotkaniu, jak to się stało, że wybrali właśnie siebie?
Najczęściej jest tak, że jeśli ktoś nam się podoba, to dlatego, że ma w sobie coś- w swoim charakterze, zachowaniu- co jest dla nas atrakcyjne, ciekawe, a czego sami uważamy, że nie posiadamy.
I myślę, że w ich przypadku, to był właśnie jeden z tych głównych czynników, który sprawił, że wybrali właśnie siebie.
On może równoważyć jej energię; jej żywiołowość, może pomagać jej wyhamować, dać poczucie spokoju czy też rodzaj stabilności.
Jednak bez świadomości, “dlaczego on tak ma?”, będzie działał jej na nerwy. Jego powolność bowiem i niejako pewna bierność (bo tak właśnie ona będzie postrzegać jego spokój), będzie bardziej irytująca dla niej, a niźli wspierająca.
Ona z kolei wnosi do jego życia ruch, decyzje, inicjatywę. Ale jej żywiołowość, tempo, prędkość tych decyzji, oczekiwanie wobec niego działania „na już”- będą go przytłaczać. Może również czuć się przebodźcowany, co z kolei może powodować wycofanie; zarówno emocjonalne jaki i fizyczne.
I właśnie tutaj pojawia się klucz- świadomość.
Bo to, co na początku przyciąga, bez zrozumienia i akceptacji zaczyna dzielić. To, co miało być dopełnieniem, staje się źródłem napięcia.
Relacje przeciwieństw mogą być niezwykle wspierające- pod warunkiem, że obie strony uczą się siebie nawzajem i zamiast próbować się zmieniać stają się bardziej ciekawi siebie nawzajem. Znika wówczas ocena- pojawia się zrozumienie.
Bo może nie chodzi o to, żeby ktoś robił coś szybciej lub wolniej.
Może chodzi o to, żeby zobaczyć pewną wartość w tym, że ktoś robi to po prostu inaczej.
Czy znasz swój typ osobowości?
Jesteś flegmatykiem, a może melancholikiem? A może sangwinikiem lub cholerykiem?
Jeśli jeszcze tego nie wiesz, to ta wiedza może dać Ci większą świadomość siebie i Twojego partnera niż Ci się wydaje. Może również wnieść więcej zrozumienia, a tym samym łagodności i ciekawości do relacji.
Pięknego życia ❤️
́josobisty