Empire of the Sun - warsztaty dla kobiet

Empire  of the Sun - warsztaty dla kobiet Nazywam się Grażyna. Moją misją jest wspierać kobiety w ich rozwoju duchowym. Dawać im przestrzeń.

09/05/2026
Odeszła od nas po 17 latach nasza fighterka czyli po prostu Micia. Dzielna i walcząca do końca. Przetrwała wszystkie mio...
22/04/2026

Odeszła od nas po 17 latach nasza fighterka czyli po prostu Micia. Dzielna i walcząca do końca. Przetrwała wszystkie mioty szczeniaków, nie bała się ich tylko surowo karciła mimo, że one były dużo większe i silniejsze od niej. Wiecznie skora do zabawy i działania choć ostatnie miesiące spędziła przede wszystkim na spaniu na Darka łóżku. Wraz z nim przeniosła się kilka miesięcy temu do jego apartamentu. Bez pytania mnie o zgodę , wyczuła że z nim będzie jej lepiej i spokojniej niż ze mną i psami jak również to że on też potrzebuje towarzystwa zwierzaka. Tam też odeszła na swoich warunkach. Nigdy nie miałam kota, który by tyle ze mną żył. Przyszła do nas jako 5,5 tygodniowe kocie , za szybko ale tak bardzo chcieliśmy mieć na już kota gdy wprowadzaliśmy się do naszego domu ale może dzięki temu miała z nami taką bliską więź. Prawdziwa matrona, rządziła nami - wystarczyło że spojrzała wzrokiem karcącej matki by od razu biec i spełniać jej nieme rozkazy. Zawsze będzie w naszej pamięci .

21/04/2026

Kobieta, która pamięta morze

Wyszła z morza
nie jak ktoś, kto przychodzi,
ale jak ktoś, kto zostaje wypowiedziany przez falę.
Sól miała pod powiekami,
ciszę wplątaną we włosy,
a jej ciało pamiętało rytm,
którego nikt na lądzie nie potrafił nazwać.
Mówili: kobieta.
Ona wiedziała: przypływ.

Była kiedyś foką,
skórą śliską od światła księżyca,
ślizgiem między światami,
gdzie nie trzeba było wybierać
między dzikością a miłością.
Ale ktoś znalazł jej skórę.
Ktoś ją schował
między deskami codzienności,
między „zostań” a „bądź dobra”,
między ciepłem dłoni
a chłodem zapomnienia.
I została.
Została jak zostają kobiety
z miłością pełną,
i tęsknotą, której nie da się wytłumaczyć przy stole.

Gotowała zupy z ciszy.
Prała ubrania z własnych snów.
Uśmiechała się tam, gdzie bolało,
jakby ból był czymś,
co trzeba ukryć przed dziećmi,
przed mężczyzną,
przed światem, który nie zna oceanu.
Ale nocą
jej dłonie pachniały solą.
I czasem stała przy oknie
nie po to, by patrzeć,
ale by pamiętać.

Bo są w niej miejsca,
których nie da się udomowić.
Miejsca, które wyją cicho,
jak głębina,
gdy księżyc pociąga za niewidzialne nici.
To nie smutek.
To nie brak.
To wezwanie.

Mówili jej:
miłość to zostawanie.
A ona słyszała w sobie
coś starszego niż słowa
miłość to powrót
do tego, kim jesteś,
nawet jeśli oznacza odejście.

Bo Boska Kobiecość
nie klęczy w jednym kształcie.
Nie jest tylko matką,
która oddaje wszystko.
Nie jest tylko muzą,
która inspiruje z oddali.
Nie jest tylko ciałem,
które się daje, by być wybraną.
Ona jest przypływem.
Przychodzi.
Odchodzi.
Wraca.
Nie pyta o pozwolenie.

W każdej kobiecie
jest miejsce, gdzie ukryto skórę.
W każdej szafa z zamkniętym oddechem,
szuflada z głosem,
który kiedyś był zbyt głośny
dla czyjegoś spokoju.
Ale skóra pamięta.
Czeka jak coś,
co nie zna pojęcia „za późno”.

I pewnego dnia
może w środku zwykłego wtorku,
między krojeniem chleba
a odpowiadaniem na wiadomość
coś w niej drgnie.
Nie mocno.
Nie dramatyczne.
Tylko cicho:
„to nie wszystko.”

I wtedy zaczyna szukać.
Nie na zewnątrz.
W ciele.
W oddechu, który nagle staje się głębszy.
W spojrzeniu, które nie chce już uciekać.
W dłoniach,
które przestają przepraszać za swoje istnienie.

Znaleźć skórę
to nie jest akt odwagi.
To jest akt pamięci.

I kiedy ją odnajduje,
nie musi od razu odchodzić.
Nie musi niszczyć domu,
nie musi krzyczeć,
nie musi wybierać świata przeciw światu.
Wystarczy, że ją założy.
Pod skórą codzienności
pojawi się druga ta, która wie.

I nagle
miłość przestaje być poświęceniem,
a staje się ruchem.
Jak fala,
która nie przeprasza za to,
że wraca do oceanu.

To jest list
dla kobiety, która stoi przy oknie
i nie wie jeszcze,
czy to smutek, czy początek.
To jest list
dla tej, która czuje sól
w najbardziej zwyczajnych chwilach.
To jest list dla tej, która pamięta,
nawet jeśli nie umie tego nazwać.

Morze nigdy o tobie nie zapomniało.
Słyszysz je
w ciszy między oddechami,
w tęsknocie bez imienia,
w miękkim „nie”,
które zaczyna rosnąć w twoim ciele.

A twoja skóra nie jest stracona.
Ona czeka.
Cierpliwa jak przypływ.
Pewna jak noc.
Czeka
aż ją wybierzesz jeszcze raz.

Miłość we mnie pozdrawia miłość w Tobie ❤️
Krzysztof Jankowski
kontakt@LoveCoaching.pl
P.S. Jestem tu dla Ciebie

16/04/2026

Nie sądzę, by ludzie zdawali sobie sprawę z tego, jak wiele świętej inteligencji kryje się w ich wyczerpaniu, wypaleniu, rozpaczy.

W pewnym momencie naszego życia wszyscy musimy stać się wyczerpani, wypaleni, zdenerwowani i przygnębieni.

Każdy z nas.

Niektórzy grzęzną w błocie. Inni przebijają się. Jest pewną tajemnicą, co pomaga ludziom przebijać się do chwały i do dzikości.

Na krawędź śmierci, na krawędź życia. Byłem tam. Żyłem tam przez wiele lat.

Fałszywe "ja" MUSI się wypalić. Pragnie umrzeć. Nie jest prawdziwe.

Tak, nasza nieautentyczność musi umrzeć. Mówienie "nie", gdy chcemy powiedzieć "tak", i "tak", gdy chcemy powiedzieć "nie". Tłumienie w sobie wściekłości, żeby wyglądać na uprzejmego.

Tłumienie w sobie rozpaczy, by wydawać się "górą".

Tłumienie naszej seksualności, naszych prawdziwych tęsknot, naszych autentycznych pragnień.

Udawanie, że wiemy, kiedy nie wiemy, albo udawanie, że nie wiemy, kiedy naprawdę wiemy.

Tłumienie mądrości, intuicji i wiedzy tkwiącej w naszych wnętrzach.

Udawanie, że jest się uduchowionym, miłym, uprzejmym, nieosądzającym, tolerancyjnym, silnym, gdy tak naprawdę pod spodem gotuje się strach, wstręt i wściekłość.

Staramy się nie zawieść tych, których kochamy.

Ale nasza dzikość nas ocali. Nasza wściekłość, nasze przerażenie, nasza wybuchowa rozpacz uczynią nas pełnymi, jeśli tylko będziemy w stanie przetrawić te niezrozumiałe energie. Im bardziej tłumimy tę nieskończoną kreatywność, tym bardziej stajemy się wyczerpani i tym bardziej pragniemy umrzeć (żyć).

Niebezpieczeństwo polega na tym, że zakładamy, iż jest z nami coś "nie tak", że czujemy się tak "negatywnie"; postrzegamy to jako jakąś naszą porażkę lub słabość i dalej wstydzimy się naszego wstydu, tłumimy depresję, odwracamy się od tych nieskończenie inteligentnych sygnałów, tych WEZWANIA DO NOWEGO ŻYCIA.

Tak, w naszej niewinności odsuwamy od siebie to, co próbuje nas uratować. Leczymy się, próbując jeszcze bardziej znieczulić się na nasze uczucia.

Staramy się "nie poddawać". Próbujemy się "zrelaksować". Albo pogrążamy się w uczuciach, tworząc nową tożsamość "ofiary".

Przyjaciele, istnieje droga pośrednia.

Otwarcie się na prawdę o naszym życiu jest przerażające. Ale jest konieczne. Czasami musimy najpierw się wypalić, najpierw paść na kolana, wpaść w całkowitą rozpacz i bezradność, udać się w podróż do podziemi nas samych i powiedzieć okropną prawdę o "mnie".

Musimy mówić naszą surową prawdę i ryzykować, że zrazimy do siebie wszystkich wokół.

Musimy być gotowi stawić czoła naszej najgłębszej samotności i wściekłości, ryzykując utratę przyjaciół, rodziny, zwolenników.

Musimy podjąć ryzyko radości. Podążać za głosem serca.

Zrobić małe kroki w kierunku rzeczy, które nas przerażają.

Musimy pozwolić sobie umrzeć... temu, za kogo się uważamy.

Złamać się, wypalić, skończyć z bzdurami... i dotknąć niesamowitego ognia Prawdy. To jest droga odważnych i tych, którzy i tak nie mają już cholernego wyboru.
❤️‍🔥

/Jeff Foster/
via Dakoria

✨ LIPCOWE PRZEBUDZENIE: Twój luksusowy reset w Belmullet! ✨Dziewczyny, czas na moment tylko dla Was! Wyobraźcie sobie: s...
07/04/2026

✨ LIPCOWE PRZEBUDZENIE: Twój luksusowy reset w Belmullet! ✨
Dziewczyny, czas na moment tylko dla Was! Wyobraźcie sobie: szum oceanu, luksusowa rezydencja i weekend, po którym wrócicie jak nowonarodzone. 🌊🧘‍♀️

Zapraszamy na ekskluzywny retreat do Seascape – domu ocenianego na 9.7/10, położonego na samym brzegu Wild Atlantic Way!

🗓 KIEDY: 3 – 5 lipca 2026
📍 GDZIE: Seascape, Belmullet, Co. Mayo

🐚 Co na Ciebie czeka?
Summer Spa Night – rytuały piękna i mrożone koktajle 🍸

Kąpiele w Tidal Pool – rześkość oceanu 2 minuty od domu 🏊‍♀️

Tea Party & Ognisko – autentyczne rozmowy i taniec pod gwiazdami 🔥

Luksus bez kompromisów – jasne sypialnie z prywatnymi łazienkami (all ensuite!) 👑

Wsparcie Ekspertek – warsztaty z Kasią Forest i Grażyną Stachowicz.

💖 Czy to dla Ciebie?
Jeśli potrzebujesz odcięcia od stresu, głębokiego doładowania baterii i chcesz spędzić czas w kobiecym kręgu pełnym akceptacji – TAK!

💰 PROMOCJA EARLY BIRD (do 15.05.26):
330 EUR (ALL INCLUSIVE) – nocleg, pełne wyżywienie i wszystkie warsztaty w cenie!

⚠️ UWAGA: Liczba miejsc w rezydencji jest mocno ograniczona. Decyduje kolejność zgłoszeń!

📩 ZAREZERWUJ MIEJSCE JUŻ DZIŚ:
👉 Napisz na WhatsApp: KLIKNIJ TUTAJ
📧 E-mail:Zhowerli@gmail.com
📞 Tel: +353 876395422

Zrób coś dla siebie i rozkwitnij w te wakacje! ❤️
https://www.eventbrite.ie/e/1985926995102?aff=oddtdtcreator

La Gomera – wyspa marzeń. Od kiedy tylko zobaczyłam jej zdjęcia, wiedziałam, że to miejsce dla mnie – tyle zieleni, słoń...
31/03/2026

La Gomera – wyspa marzeń. Od kiedy tylko zobaczyłam jej zdjęcia, wiedziałam, że to miejsce dla mnie – tyle zieleni, słońca i gór, czyli wszystko, co kocham najbardziej. Oczywiście dookoła woda.

Mimo że jechałam na warsztaty dla kobiet, i tak planowałam dużo czasu spędzać sama ze sobą. Kocham ludzi i ich towarzystwo, ale najbardziej kocham siebie i swoje własne towarzystwo 🥰🤭.

W ten sposób trafiłam na szlak górski, na który weszłam bez planu i sprawdzania, dokąd prowadzi. Ważna była droga, przygoda i czas dla siebie – kontakt z przyrodą i z Bogiem, czyli to, co robię od dziecka. Boga zawsze najmocniej czułam na łonie natury i tam najlepiej mi się z Nim rozmawiało.

Czułam się zaopiekowana przez siły wyższe, mimo że szłam zamkniętym szlakiem, który w wielu miejscach był zniszczony po gigantycznej ulewie. Kilka razy się zgubiłam, ale tak naprawdę – zarówno na szlaku, jak i w życiu – najważniejsza jest droga, a nie sam cel.

Widoki były nieziemskie, a wyzwania, takie jak przedzieranie się przez koryto rzeki, ekscytujące. Dziecięca radość jest chyba jedyną drogą do szczęścia – nie tak jak wielu myśli: pieniądze i sukces.

Dlatego jestem wdzięczna moim duchowym opiekunom – zaczynając od Boga, poprzez aniołów stróżów – za moje życie 🙏.

La Gomera a dokładnie Valle Gran Rey- miejscowość na końcu świata i tej uroczej wyspy dała mi tak wiele dobrej energii o...
29/03/2026

La Gomera a dokładnie Valle Gran Rey- miejscowość na końcu świata i tej uroczej wyspy dała mi tak wiele dobrej energii oprócz warsztatów dla kobiet dużo słońca, pysznego jedzenie w doborowym towarzystwie i po prostu relaksu i wypoczynku. Po bardzo pracowitym początku roku i depresji zimowej bo kto mieszka w Irlandii to wie jaka była pogoda - potrzebowałam po prostu odpocząć od wszystkiego i dokładnie to tam dostałam. Nie wypożyczałam tym razem samochodu co mnie zatrzymało na miejscu i to było błogosławieństwo dla mnie. Przy okazji był stan kryzysowy bo gigantyczna ulewa zablokowała wyspę na chwilę ale to też było interesujące doświadczenie. Jestem Wdzięczna Bogu za moje życie!!!

Dzisiaj na La Gomerze było oberwanie chmury i stan zagrożenia by się nie przemieszczać a potem przyszło słońce i tęcza b...
25/03/2026

Dzisiaj na La Gomerze było oberwanie chmury i stan zagrożenia by się nie przemieszczać a potem przyszło słońce i tęcza bo po burzy zawsze przychodzi słońce 🌞 i tego się trzymam dlatego wyruszyłam na długi spacer po okolicy

Warsztaty rozwojowe na Lanzarote czas zacząć …. Od wycieczki bo w tym roku pogoda na wyspach kanaryjskich nie rozpieszcz...
18/03/2026

Warsztaty rozwojowe na Lanzarote czas zacząć …. Od wycieczki bo w tym roku pogoda na wyspach kanaryjskich nie rozpieszcza i trzeba łapać słońce bo jest dużo chmur i trochę deszczu . Także dostosowujemy program zajęć do pogody bo słońca nam przede wszystkim potrzeba. Kolejny raz mamy grupę mieszaną czyli 4 kobiety i 1 mężczyzna. Jest moc a z każdym dniem będzie jeszcze większa.

Każdy podsumowuje miniony rok to ja też to zrobię. Rok 2025 na pewno nie był nudny. Weszłam w niego z lękiem jak sobie p...
31/12/2025

Każdy podsumowuje miniony rok to ja też to zrobię. Rok 2025 na pewno nie był nudny. Weszłam w niego z lękiem jak sobie poradzę finansowo bo byłam wtedy pół roku w separacji ale jeszcze wspólnie z Darkiem mieszkaliśmy wspólnie wychowując Kubę ale wiedziałam że to się zmieni po jego wyjeździe do Polski i gdy Nasz Dom zostanie podzielony na dwa osobne apartamenty i będę musiał żyć na własny rachunek. W lutym poleciałam do Polski i spontanicznie pojechałam w Tatry moje miejsce szczęścia i wyciszenia by tam szukac odpowiedzi co dalej z moim życiem. Później pojechałam do rodzinnej wsi ojca by odwiedzić tzw Dwór gdzie urodziła się i wychowała moja babcia aby zdobyć trochę więcej informacji o pradziadku, który dorobił się majątku w Ameryce. Przy okazji poznałam nieznaną mi do tej pory fantastyczna część rodziny. A co najważniejsze mogłam odwiedzić kuzynkę z którą bawiłam się regularnie w dzieciństwie i poznać jej cudowną rodzinę. W marcu z Kasią FOREST z jej inicjatywy i pomysłu przeprowadziłyśmy pierwsze warsztaty weekendowe dla kobiet. Choć wtedy to ja sama przede wszystkim potrzebowałam wsparcia. W kwietniu zwolniłam się z pracy by skupić się na rozwoju swojej małej firmy sprzątającej aby mieć stałe pieniądze ale również być niezależną, by wyjść z trybu niewolnika. Zajęłam się też pracą z tarotem co totalnie mnie wciągnęło i zafascynowało. Rozpoczęłam też co miesięczne kręgi kobiet. W sierpniu pożegnałam syna, który postanowił zamieszkać na stałe w Polsce a ja od tego czasu miałam już osobną część domu i zamieszkałam sama. W tym czasie miałam również ostatni miot szczeniaków definitywnie kończąc po 20 latach hodowlę ( Dorosłe, moje psy zostały oczywiście). W październiku odbyła się pierwsza sprawa rozwodowa, która niestety nie ukończyła się sukcesem ale widocznie tak miało być bym jeszcze chwilę poczekała na dokument. W listopadzie poleciałam na Lanzarote by prowadzić z Kasią warsztaty a potem dołączyłam do przyjaciółek na Fuertaventurze by po trudnym roku zresetować siebie i w końcu się zatrzymać i odpocząć. Ten rok też był ciekawy pod kątem karmicznych spotkań i lekcji. Było ich kilka i oby były już definitywne zakończone. Co z nich wzięłam to moje.

03/12/2025

Nikt nie potrafi mnie tak rozśmieszyć jak ty Syla . Dziękuję, że jesteś w moim życiu bo wtedy czuję że żyję a życie jest zabawne

Address

Castlebar

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Empire of the Sun - warsztaty dla kobiet posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

Contact The Practice

Send a message to Empire of the Sun - warsztaty dla kobiet:

Share