15/01/2026
Czasem warto zostać - nawet wtedy, gdy jest niewygodnie.
Na początku terapii naprawdę ważne jest to, żeby między Tobą a terapeutą coś zaiskrzyło.
Poczucie bezpieczeństwa, zaufanie, możliwość mówienia otwarcie.
Zazwyczaj potrzeba na to kilku spotkań - mniej więcej 3 do 5 sesji, żeby obie strony mogły poczuć i sprawdzić, czy chcą ze sobą pracować.
I to jest w porządku.
Jeśli po tym czasie czujesz, że relacja nie daje Ci bezpieczeństwa - zmiana terapeuty może być bardzo zdrową decyzją.
Ale jeśli kolejny raz dzieje się tak, że po spotkaniu pojawia się myśl:
✨"To jednak nie jest OK"
✨"Nie chcę tu wracać"
✨"Jest mi za trudno, za niewygodnie"
✨" Chce usłyszeć coś innego, że mam rację i winni są wszyscy dookoła"
Kiedy kolejny terapeuta mówi "to samo"
❗to być może warto zatrzymać się na chwilę.
Nie po to, żeby się zmuszać.
Tylko po to, żeby zapytać siebie:
❓czy ja uciekam od relacji…
❓czy od tego, co właśnie zaczyna się we mnie poruszać?
Terapia nie zawsze mówi to, co chcemy usłyszeć.
Czasem dotyka miejsc, które przez lata były omijane.
I właśnie wtedy pojawia się impuls, żeby "zmienić rękawiczki".
A czasem to moment, w którym, mimo niewygody,warto zostać.
❗Powiedzieć o swoim oporze.
❗O złości.
❗O rozczarowaniu.
❗O tym, że coś nie pasuje.
Bo właśnie tam często zaczyna się prawdziwa praca.
Jeśli czujesz, że chcesz sprawdzić, jak wygląda terapia oparta na autentycznym kontakcie, a nie na szybkim "klikaniu", zapraszam Cię do mnie.
Może tym razem nie trzeba będzie uciekać.