Katarzyna Mercer-Odkryj siebie na nowo

Katarzyna Mercer-Odkryj siebie na nowo Towarzyszę tym, którzy pragną żyć w zgodzie ze swoją prawdą. Pracuję z umysłem, emocjami i ciałem z poziomu serca. To miejsce powrotu do siebie. With love,
Kasia

Każda nasza część jest ważna i niesie informacje, którą można wykorzystać do zmiany siebie i swojego życia. English version down below

Dzień Dobry,

Na co dzień wspieram te osoby, które potrzebują wsparcia w odnalezieniu siebie, odkrywaniu tych pokładów miłości, wartości, siły, które każdy w nas ma. Pomagam transformować blokady, ograniczające przekonania, stres i napięcie, aby życie nabrało kolo

rów, radości i obfitości. Jestem dyplomowana Hipnoterapeutka Kliniczna, nauczycielem Soul Body Fusion®, Life Coachem, terapeuta Theta Healing oraz psychopedagogiem. Sesje indywidualne oraz warsztaty grupowe prowadzę offline i online, w języku polskim lub angielskim. Z miłością,
Kasia Mercer


Good morning,

I support women, men and children on a daily basis in finding themselves, discovering love, values and strength that each of us has. I help to transform the blockages, limiting beliefs, stress, tension, so life will be full of colour, happiness and abundance. I am a Clinical Hypnotherapist, Soul Body Fusion® Teacher, Life Coach, Theta Healing Therapist and a psychopedagogue. I do face to face sessions and online. I also do group workshops in Polish or English.

Jak bardzo bywamy zagubieni?Zagubieni w oczekiwaniach innych ludzi. W obowiązkach. W narzuconych normach. W tym, co wypa...
21/05/2026

Jak bardzo bywamy zagubieni?

Zagubieni w oczekiwaniach innych ludzi. W obowiązkach. W narzuconych normach. W tym, co wypada, a czego robić nie wypada.

I nawet kiedy coś wewnętrznie nas uwiera, kiedy pojawia się dyskomfort — dopasowujemy się. Bo przecież „tak trzeba”. „Tak powinno być”.

Tylko, że w tym wszystkim bardzo często zdradzamy samych siebie. Opuszczamy jakąś część siebie — tę, która dla otoczenia może być niewygodna, zbyt głośna, zbyt emocjonalna, zbyt prawdziwa.

A co, jeśli każda część nas jest nam potrzebna?

Nawet ta, która nauczyła się nas ukrywać. Ta, którą oceniono jako „nie do przyjęcia”. Ta, którą próbowano uciszyć, zakopać albo odrzucić.

Dzisiaj dużo mówi się o „powrocie do siebie”. Tylko jak mam naprawdę wrócić do siebie, jeśli nadal odrzucam część własnego wnętrza?

Bycie sobą nie polega na wybieraniu tylko tych fragmentów siebie, które są wygodne, łagodne i akceptowalne. To cały wachlarz emocji, reakcji i doświadczeń. Światło i cień.

Prawdziwa autentyczność zaczyna się wtedy, kiedy przestajemy udawać idealnych i pozwalamy sobie być całością.

Nie oznacza to krzywdzenia innych. Oznacza natomiast uznanie własnych granic, złości, niewygody, egoizmu czy potrzeby powiedzenia „nie”. Oznacza zgodę na to, że nie zawsze będziemy spełniać cudze oczekiwania.

Niektóre relacje pojawiają się po to, by skonfrontować nas z tym, co wyparte. By nauczyć nas stawiania granic. By pokazać nam, że bycie dobrym za wszelką cenę często oznacza opuszczenie samego siebie.

Mówi się o miłości bezwarunkowej. Ale miłość bezwarunkowa nie polega na byciu wyłącznie „dobrym” według cudzych zasad. Polega na zgodzie na własne człowieczeństwo — z całym wachlarzem emocji, doświadczeń i prawdy o sobie.

To również uznanie autonomii drugiego człowieka. Danie mu prawa do własnej ścieżki, wyborów i doświadczeń.

Bo autentyczność nie rodzi się z perfekcji.Rodzi się z odwagi, by już dłużej siebie nie odrzucać.

13/05/2026
Dałam się złapać w pułapkę……Pułapkę ciągłego NAPRAWIANIA SIĘ. Przy każdej możliwej okazji doszukiwałam się w sobie czego...
28/04/2026

Dałam się złapać w pułapkę……

Pułapkę ciągłego NAPRAWIANIA SIĘ.

Przy każdej możliwej okazji doszukiwałam się w sobie czegoś, co muszę w sobie zmieniċ. I zamiast żyć - ciągle szukałam i grzebałam.

Były momenty, że na chwilę robiło się lepiej, ale zaraz znowu z za rogu pojawiała się sytuacja, która w moim odczuciu zmuszała mnie do ciągłego zadawania sobie pytania co ze mną jest nie tak.

Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że moje życie zamiast robić się coraz lżejsze, łatwiejsze, szczęśliwsze, szło w całkowicie inną stronę. Czułam się pogubiona, zmęczona i sfrustrowana. I tak wiem, są teorie, które mówią, że to moment przejściowy, że musi zrobić się gorzej, żeby zrobiło się lepiej. Zawsze znalazło się wytłumaczenie na mój stan i samopoczucie. A ja zamiast wychodzić z bagna, coraz bardziej w nie wpadałam. Po drodze zdarzyło się kilka sytuacji, które maksymalnie wytrąciły mnie z równowagi. I zamiast dać sobie czas na uzdrowienie - szukałam, grzebałam w sobie, z pytaniem co jeszcze muszę naprawić.

Aż któregoś dnia powiedziałam do siebie, że to koniec, dość - nie jestem zepsuta, aby ciągle siebie naprawiać.

I tak krok po kroku, zaczęłam patrzeć na siebie bardziej przychylnym wzrokiem. Zaczęłam uznawać siebie, przyglądać się mojemu życiu z trochę innej perspektywy. Zamiast doszukiwać się co jeszcze muszę zmienić w sobie - zaczęłam patrzeć głębiej. Zaczęłam patrzeć na wzorzec z jakiego funkcjonuje, wzorzec z jakiego podejmuję decyzje. I zrozumiałam, że chciałam na siłę zmienić w sobie to, co było u mnie czymś naturalnym. Jednak uwierzyłam światu zewnętrznemu, że przecież to nie jest coś dobrego i należy to naprawić.

Zaczęłam wracać do siebie. Krok po kroku. Nadal to robię. Wybieram siebie i to jaka jestem.

A na moje ograniczenia i blokady zaczęłam patrzeć w inny sposób. Teraz już wiem, że to co być może nas stopuje przed życiem, jakie chcemy, to są różne punkty widzenia, wierzenia, które mogę kwestionować i zadawać pytanie czy aby napewno jest to prawda.

Poza tym wiem również, że z każdej sytuacji można wyciągnąć coś dobrego, jednak trzeba zmienić perspektywę. Zamiast zakopywać się w chaosie i bałaganie można spojrzeć na wzorzec z jakiego się funkcjonuje, a ograniczenia przekształcić w zasób.

Dlatego, wierzę głęboko, że każdy ma w sobie to, czego naprawdę potrzebuje do zbudowania dobrego i szczęśliwego życia. I to nie jest żaden frazes, żadna metafora, żaden slogan. To jest prawda. Bo to co wydaje się nam przeszkodą może być naszym wsparciem, zasobem, czymś z czym w naturalny sposób funkcjonujemy. Tylko gdzieś po drodze uwierzyliśmy, że jest inaczej.

Każdy jest wyjątkowy, każdy ma dary i talenty. Wystarczy tylko i aż - zmienić perspektywę. Wszytko jest informacją dla nas, jedynie trzeba się nauczyć ją odpowiednio czytać i odbierać, a później działać.

A jak to jest u Ciebie?

Z miłością,
Kasia

25/02/2026

Najgłębsze kłamstwa nie są tymi, które wypowiadamy do innych. Są tymi, które wypowiadamy do siebie.Kiedy myślę: „to mi n...
19/02/2026

Najgłębsze kłamstwa nie są tymi, które wypowiadamy do innych. Są tymi, które wypowiadamy do siebie.

Kiedy myślę: „to mi nie służy”, a mówię: „wszystko w porządku”.

Kiedy czuję smutek, napięcie, niezgodę,
a działam tak, jakby nic się nie działo.

Kiedy serce mówi „nie”, a usta wypowiadają „tak”.

Rozszczepienie nie boli od razu. Ono sączy się cicho. W postaci zmęczenia. W postaci drażliwości. W postaci poczucia, że coś jest nie tak — choć „na papierze” wszystko się zgadza.

To właśnie brak jedności.

Myśl idzie w jedną stronę.

Słowo w drugą.

Ciało w trzecią.

Działanie w czwartą.

A Ty stoisz pośrodku i czekasz, aż wreszcie się usłyszysz.

Spójność nie jest perfekcją. Nie jest byciem zawsze silną.

Spójność to moment, w którym to, co myślę, to, co czuję, to, co mówię i to, co robię — zaczyna mówić jednym głosem.

Czasem ten głos jest cichy.
Czasem drży.
Czasem wymaga odwagi.

Ale zawsze przynosi ulgę.

Bo kiedy wracasz do jedności, nie musisz już pamiętać, którą wersję siebie dziś pokazujesz światu.

Jesteś.

I to wystarcza.

Nie zawsze od razu wiemy, jak tę jedność odzyskać. Czasem trzeba zatrzymać się głębiej, zejść pod warstwy przyzwyczajeń, mechanizmów obronnych, starych historii, przekonań i blokad.

Tam, gdzie czucie zaczyna znów prowadzić.

Tam zaczyna się prawda.

Z miłością,
Kasia

Często słyszę takie zdanie:„nie można chcieć — bo to z braku”.A ja widzę to inaczej.Chcenie samo w sobie nie jest proble...
13/02/2026

Często słyszę takie zdanie:„nie można chcieć — bo to z braku”.

A ja widzę to inaczej.

Chcenie samo w sobie nie jest problemem. Chcenie jest impulsem życia.

Czasem brzmi bardzo prosto: chcę spokoju, chcę stabilności, chcę sensu, chcę robić coś swojego, chcę mieć biznes, chcę dobrze zarabiać. Czy to oznacza, że jak chcę lepszego życia to go nie będę miała?

Otóż to nie zawsze jest brak. Czasem to jest kierunek, w którym mamy pójść.

Różnica nie leży w słowie „chcę”, tylko w stanie, z którego ono wypływa.

Jeśli pod „chcę” jest napięcie, presja i lęk — to znak, że coś w środku potrzebuje uwagi i czułości. Jeśli pod „chcę” jest poruszenie i wewnętrzne „tak” — często jest to zaproszenie do wzrostu.

Kiedy chcenie dojrzewa, staje się intencją.

Intencja daje kierunek.

Uwaga zasila energię.

Działanie sprowadza to do materii.

I wtedy bardzo często zaczynają pokazywać się blokady, stare programy, lęki i wątpliwości.

To nie znaczy, że robisz coś źle. To znaczy, że Twój system się aktualizuje.

Właśnie w tym miejscu wiele osób się zatrzymuje — myśląc, że „to nie jest dla mnie” albo „coś ze mną nie tak”. A to jest moment, w którym najbardziej potrzebna jest łagodność i wsparcie, nie pchanie się do przodu.

Z takiego miejsca pracuję w sesjach: bez presji, bez naprawiania na siłę, z uważnością na ciało, emocje i tempo układu nerwowego.

Jeśli jesteś w punkcie, w którym coś w Tobie chce…ale jednocześnie się boi —to bardzo ludzki moment.

Możesz z nim przyjść. Nie musisz wiedzieć dokładnie po co. Wystarczy, że czujesz, że to o Tobie.

Z miłością,
Kasia

Najpierw stan wewnętrzny. Potem świat zewnętrzny.Większość ludzi żyje odwrotnie.Najpierw reaguje — na wiadomości, ludzi,...
05/02/2026

Najpierw stan wewnętrzny. Potem świat zewnętrzny.

Większość ludzi żyje odwrotnie.
Najpierw reaguje — na wiadomości, ludzi, sytuacje, napięcia, oczekiwania.
Energia wypływa z nich nieustannie na zewnątrz.
Na to, co ktoś powiedział.
Na to, co się wydarzyło.
Na to, czego się obawiają.

A potem pytają: dlaczego jestem zmęczona, rozbita, niespokojna?

Twoja energia jest źródłem kreacji.
To z niej powstaje sposób, w jaki widzisz świat, decyzje, które podejmujesz, granice, które stawiasz i relacje, które tworzysz.

Kiedy energia wraca do Ciebie — zaczynasz tworzyć zamiast reagować.
Zaczynasz wybierać zamiast bronić się.
Zaczynasz prowadzić zamiast być prowadzona przez bodźce.

Stan wewnętrzny to nie luksus.
To fundament.

Zatrzymaj się dziś na chwilę i sprawdź:
czy Twoja energia jest przy Tobie — czy rozproszona po sprawach, ludziach i lękach?

Oddychaj. Zbieraj siebie do środka. Do serca.
Z tego miejsca rodzi się klarowność, spokój i moc działania.

Nie musisz walczyć ze światem.
Wystarczy, że wrócisz do siebie.

Z miłością,
Kasia

Weszła do pokoju, zadbana, umalowana, pięknie ubrana. Czuć było od niej luksus. Wyglądała jakby miała wszystko, czego ka...
03/02/2026

Weszła do pokoju, zadbana, umalowana, pięknie ubrana. Czuć było od niej luksus. Wyglądała jakby miała wszystko, czego każda kobieta chce.

Uśmiechnęła się, a jednak ten uśmiech coś krył.

Usiadła na fotelu.

“Nie wiem po co przyszłam, mam męża, dzieci, pracę. Niby wszystko jest dobrze. A jednak nie jest.

Czuję zmęczenie, pustkę w środku i nie umiem sobie z tym poradzić.

Dbam o rodzinę, ale mąż mnie nie widzi. Przestał widzieć we mnie kobietę. Ucieka w telefon.

Dzieci….są wesołe, więc tutaj jest dobrze.

W pracy monotonia, doszłam do takiego miejsca, z którego nie już dalej.

Czuję samotność, wyczerpanie, złość. Nie chcę, aby tak moje życie wyglądało za 5 lat.

Koleżanki mówią czepiasz się. Wymyślasz. Masz przecież wszytko.

Czy ja naprawdę wymyślam? Czy to jest już wszytko co mogłam osiągnąć? Czy tak ma wyglądać moje życie?”.

Spojrzałam na nią delikatnie. Bez ocen. Bez rad. Ze zrozumieniem. W obecności. Z uśmiechem, który mówił: widzę Cię.

I wyszeptałam “troszeczkę się zgubiłaś. A teraz czas, żeby wrócić do siebie. Dla siebie”.

Tak wiele z nas żyje dla innych. Dla rodziny, dla pracy. Dla ról, które wypełniamy najlepiej jak potrafimy.

Jednak nasze serce przypomina. Przypomina tą pustką, którą w środku czujemy, wyczerpaniem, zagubieniem, brakiem sensu. Poczuciem, że coś ważnego zostało ominięte.

Żadna rola nie wypełni tego miejsca, które woła o uwagę, o czułość, o bycie utuloną.

Pytanie nie brzmi: Co ze mną jest nie tak?

Pytanie brzmi: Czy aż tak trudno jest być swoją najlepszą przyjaciółką, i spojrzeć na siebie z taką troską, z jaką patrzy się na swoich bliskich?

Z miłością,
Kasia

Zdjęcie Justyna Matejko

Czasem trzeba zmienić buty, żeby wyjść z miejsca, w którym już się nie jest.Czerwone szpilki.Obudziło ją szczekanie psa....
20/01/2026

Czasem trzeba zmienić buty, żeby wyjść z miejsca, w którym już się nie jest.

Czerwone szpilki.

Obudziło ją szczekanie psa.

Przez chwilę nie wiedziała, czy nadal jest we śnie, czy już w swojej rzeczywistości. Czuła ciężkość, jakby coś nie zostało domknięte, jakby została wyrwana z jednego miejsca i przywołana do innego.

Zeszła do psów. Zrobiła kawę. Nakarmiła je.
Nadal była jak we mgle. Ciężka. Chodziła po omacku. Usiadła z kubkiem kawy na kanapie i zaczęła zastanawiać się, co właściwie się wydarzyło.

Pamiętała, że przebudziła się w nocy i poszła do toalety. Kiedy wróciła do łóżka, poprosiła swoją Duszę i swoją Esencję o uzdrowienie. Wiedziała już, że nie może tak dalej żyć.

I wtedy przypomniał jej się sen.

Była w domu koleżanki z lat licealnych. Przyszła tam z grupą ludzi. Choć to był dom koleżanki, jej samej w nim nie było. Zamiast tego był tam informatyk.
Wszędzie stały buty – wiele par, należących do sporej grupy ludzi. Rozmawiali o odpowiedzialności, o życiu, o radości.

Nagle do domu weszła mama koleżanki, z koleżanką i jej dziećmi. Byli zdziwieni, że tam jesteśmy. Po krótkiej wymianie zdań mama koleżanki spojrzała na nią i poprosiła, aby wyszła.

To już był jej czas.

Wstała i podeszła do miejsca, gdzie zostawiła swoje buty. Nie było tam nic. Żadnej pary.
I właśnie wtedy wyrwało ją ze snu szczekanie psa.

Siedząc teraz na kanapie, postanowiła dokończyć ten sen. Wyobraziła sobie, że stoi przed drzwiami i że pojawiają się buty, w których może opuścić to miejsce.

Pojawiły się czerwone szpilki. Przepiękne.

Zaskoczona zdjęła skarpetki i włożyła je na stopy. Poczuła się wysoka, elegancka, szykowna. Miała wrażenie, że właśnie wróciła do siebie. Do tej zadbanej, ukochanej, pełnej miłości i wzruszenia kobiety. Mogła iść na przód.

Siedząc na kanapie i przechodząc przez ten proces, poczuła, jak wypełnia ją wzruszenie. Było w nim pożegnanie z tamtym miejscem – z przeszłością, ze starymi, niesłużącymi już programami, z trzymaniem się tego, co znane. Zrozumiała, że sen był głęboko symboliczny. Czuła to w sercu.

Czerwone szpilki stały się znakiem kierunku, w którym ma iść. Symbolem stanu wewnętrznego, który ma w sobie pielęgnować.

Wiedziała, że to nie był zwykły sen.
To była odpowiedź jej Esencji na wypowiedzianą nocą prośbę.

Poczuła jeszcze więcej lekkości w ciele. Ciężar, który towarzyszył jej poprzedniego dnia, zniknął. Rozkoszowała się tym stanem. Czuła się zaopiekowana, kochana, prowadzona.

Postanowiła, że od tej pory będzie ufać sobie.
Nie będzie już szukać oparcia, miłości i zrozumienia na zewnątrz. Wiedziała, że wszystko to nosi w sobie – w swojej najwyższej Istocie. Jej ludzka część potrzebowała jedynie zrozumienia i zaufania do samej siebie.

Z miłością,
Kasia

Droga Poszukiwaczko Prawdy,Szukając siebie na zewnątrz - nie znajdziesz tam nic.Szukając prawdy na zewnątrz - nie znajdz...
14/01/2026

Droga Poszukiwaczko Prawdy,

Szukając siebie na zewnątrz - nie znajdziesz tam nic.

Szukając prawdy na zewnątrz - nie znajdziesz tam nic.

Szukając odpowiedzi na zewnątrz - nie znajdziesz tam nic.

Poszukaj w środku, w sobie. Tam masz wszystko, tam Jesteś wszystkim.

Twój umysł i ciało - to nie Twoi wrogowie. To są Twoi przyjaciele. Umysł to narzędzie a ciało to ubranie. Jednak kiedy nie dbasz o narzędzia i ubrania, one się niszczą, brudzą, zostają plamy, które trudno wyczyścić. Dlatego dbaj o umysł i ciało. Niech pracują dla Ciebie.

I kiedy zrozumiesz, że jesteś kimś więcej niż tylko ciałem i umysłem, kiedy poczujesz, że Jesteś - odpowiedzi przychodzą.

Odpowiedzi masz w sobie.

To co w środku - to i na zewnątrz. Nie odwrotnie.

Dbaj o każdą część siebie. I nawet jak pewne doświadczenia i emocje wydają się trudne do zaakceptowania, pozwolenie sobie na zobaczenie siebie i zrozumienie, że być może do tej pory działałaś ze strachu, z braku, z chęci kontroli, oceny, osądu….. to właśnie zrozumienie i akceptacja, że tak było do tej pory, być może pozwoli Ci rozpuścić ten ciężar. Poczujesz jeszcze większe połączenie ze sobą.

A jak jest ciężko, jak czujesz, że szarpią Tobą emocje, zewnętrzne sytuacje wyprowadzają Cię z równowagi, zawsze możesz powiedzieć do siebie: “Wracam do Siebie”. To pomaga odzyskać połączenie ze sobą samą.

Twoja Esencja.

Z miłością,
Kasia

Usiadła obok mnie.Przez chwilę płakała, szlochała.Czuła się bezsilna, zrezygnowana, utknięta.Nie wiedziała, co robić, gd...
12/01/2026

Usiadła obok mnie.

Przez chwilę płakała, szlochała.

Czuła się bezsilna, zrezygnowana, utknięta.
Nie wiedziała, co robić, gdzie iść, jak żyć.

Czuła, że istnieje coś więcej niż to, czego dotąd doświadczała. Nie potrafiła jednak tego odnaleźć.

Jednocześnie nie pozwalała sobie na bycie bezbronną — choćby przez moment.
Tak bardzo chciała zagłuszyć to uczucie bezradności. Tak bardzo chciała wiedzieć, co robić dalej ze sobą i swoim życiem.

Nie umiała sobie poradzić.
Nie potrafiła odpowiedzieć na te pytania.

Wciąż szukała odpowiedzi.
W książkach, sesjach, kursach, warsztatach.
Zamiast ulgi pojawiał się jednak jeszcze większy chaos, hałas i poczucie niezrozumienia.

Dotknęłam jej ręki i zapytałam: „Co by się stało, gdybyś pozwoliła sobie na niewiadomą? Na bezradność. Na utknięcie?”

Zamiast walczyć ze sobą, poprosiłam, by pozwoliła sobie na te uczucia i emocje. By je zauważyła. Ukochała.

To były jej części — te, które potrzebowały utulenia, uznania i miłości.

Krok po kroku zaczynała się uspokajać.
Umysł przestawał wariować. Ciało rozluźniało się, czując coraz więcej bezpieczeństwa.

I wtedy zaczynał dochodzić do głosu ten cichy szept: „Zaufaj. Wracaj do siebie.”

Z miłością,
Kasia

Address

Broxburn

Opening Hours

Monday 9am - 7pm
Tuesday 9am - 7pm
Wednesday 9am - 7pm
Thursday 9am - 7pm
Friday 9am - 7pm

Telephone

+447783436794

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Katarzyna Mercer-Odkryj siebie na nowo posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

Contact The Practice

Send a message to Katarzyna Mercer-Odkryj siebie na nowo:

Share