03/01/2026
Czy byliście już na wystawie „Kwestia kobieca” w Muzeum Sztuki Współczesnej w Warszawie?
Wczoraj spędzałam czuły dzień z jedną z moich ulubionych Kobiet i był to jeden z naszych punktów programu.
Ludzi tłum! Byłyśmy zaskoczone popularnością kultury Kobiet. Ale już dawno nie miałam takiego doświadczenia, a może nawet zdarzyło się to pierwszy raz.
Przestrzeń, która stworzyła się dzięki kobietom prowokowała, choć lepszym słowem będzie zapraszała do niezobowiązujących, zabawnych, czasami poważnych interakcji. W kolejce, (tak! tak!) w której za nami stali ludzie w wieku słusznym wesoło komentowaliśmy dobrze nam znane kolejki i lekko przytłoczeni wielością dzieł różnorodnych nawet zahaczyliśmy o Szymborską i jej metodę zwiedzania muzeów. Dla tych, którzy nie pamiętają- szła do muzeum dla jednego dzieła i poświęcała jego kontemplacji cały swój czas i uwagę.
Potem już była wielość dzieł zebranych- niektóre zatrzymywały, inne poruszały, a część nie budziła żadnych emocji.
Obraz, który zamieszczam Marysia malowała, jak „Stasia nie było w domu” 🙂↕️
Zaczęła jak miała 47 lat. Przy nim również odbyłyśmy wesołą rozmowę z nieznaną nam kobietą w wieku również słusznym .
Kobieta N: Widziałyście?! Meksyk! (mówi rozbawiona)
My: Egzotycznie…
Kobieta N: Ha, ha, ha… (śmieje się szelmosko) to nasze!!!
My: (zbliżamy się zaintrygowane do opisu) Oooo! Nasze! Spod Giewontu! A jak z Meksyku!
Kobieta N: Piękny! Jakie kolory!
My: Ooooo! Koguciki i kurki! A tam sroka! A tu chyba dudek!
Kobieta N: (mówi pewnym głosem) dudek!
Te spotkania przywołały sylwestrową rozmowę, z inną Ważną dla mnie Kobietą.
Opowiadała o tym, jak do białostockich opozycjonistów przyjechała po latach dziennikarka, żeby zebrać ich wspomnienia i zasługi. Moja Przyjaciółka żona jednego z nich, choć co najmniej tak samo zaangażowana, a może nawet bardziej w rozmowie donosiła herbatę i „tworzyła przestrzeń”. Kilkakrotnie Mąż próbował przekierować uwagę na swoją Żonę- bezskutecznie. Smutna refleksja jest taka, że Kobiety tworzą przestrzeń, tło i może to się powoli zmienia, ale czy na pewno.
Miałam jeszcze myśl o naszym zawodzie- stale większość osób praktykujących psychoterapię to Kobiety. Może właśnie dlatego…jesteśmy mistrzyniami tworzenia przestrzeni.
Obraz Maria Tarnawska-Wójtowicz. Autoportret z baranem.