Chłop czy Baron?

Chłop czy Baron? Genealogia chłopska rodziny Baronów z Pietrzykowic koło Żywca

IDĄ ŚWIĘTA...Z okazji 🎄 Świąt Bożego Narodzenia życzę Wam przede wszystkim ciepłej, 🫂 rodzinnej atmosfery - pełnej życzl...
21/12/2025

IDĄ ŚWIĘTA...

Z okazji 🎄 Świąt Bożego Narodzenia życzę Wam przede wszystkim ciepłej, 🫂 rodzinnej atmosfery - pełnej życzliwości, rozmów i chwil, do których będzie się chciało wracać przez cały rok.
Niech ten wyjątkowy czas ⏳ upłynie spokojnie, bez pośpiechu, w gronie najbliższych, przy 🏠 wspólnym stole i w blasku świątecznych 🎊 świateł.

Niech nadchodzący 🕛 Nowy Rok 2026 przyniesie zdrowie, wewnętrzny spokój oraz siłę i konsekwencję w realizacji planów, marzeń i postanowień - zarówno tych dużych, jak i zupełnie codziennych.

A gdy zasiądziecie przy wigilijnym lub świątecznym 🍽️ stole, spróbujcie na chwilę cofnąć się myślami do tych, którzy byli przed nami. Wspomnijcie przodków i krewnych, porozmawiajcie o dawnych świątecznych tradycjach, rodzinnych historiach, starych fotografiach i dokumentach.

Jeśli podczas tych rozmów natraficie na coś ciekawego - gorąco zachęcam do 🔔 podzielenia się tym. Każda historia, nawet najmniejsza, pomaga ocalić pamięć o tych, dzięki którym jesteśmy tu dziś.

Spokojnych, pełnych refleksji Świąt Bożego Narodzenia oraz pomyślnego Nowego Roku 2026!

Szymon Baron

PRZEWODNIK CHRZEŚCIJANINA RZYMSKO-KATOLICKIEGONa przełomie października i listopada br., dwa pozornie niezwiązane wydarz...
19/12/2025

PRZEWODNIK CHRZEŚCIJANINA RZYMSKO-KATOLICKIEGO

Na przełomie października i listopada br., dwa pozornie niezwiązane wydarzenia sprawiły, że do znanych mi źródeł genealogicznych z początku XX wieku dołączyła potężna księga pt. "Przewodnik chrześcijanina rzymsko-katolickiego" w opracowaniu ks. Teofila Gapczyńskiego.

Najpierw, na kartach książki ks. Michała Jagosza pt. "Z pokolenia na pokolenia" znalazłem skan dwóch stron kroniki rodzinnej, a kilka dni później takie same kartki pokazała mi Ola. W ciągu tygodnia jedno źródło pojawiło się w dwóch różnych gałęziach drzewa genealogicznego Baronów.

Ks. Michał to kuzyn 3 stopnia mojego Taty, z kolei Ola jest dla Taty kuzynką 5 stopnia.

"Przewodnik chrześcijanina rzymsko-katolickiego" to książka pouczająca, przeznaczona dla wszystkich warstw społeczeństwa polskiego, jak informuje strona tytułowa. Składa się ona z pięciu rozdziałów:
📌 Wiara i nauka Kościoła rzymsko-katolickiego
📌 Prześladowanie Kościoła w wiekach pierwszych
📌 Żywoty śś. Patronów Polski
📌 Najsłynniejsze obrazy cudowne Matki Boskiej w Polsce
📌 Życiorysy papieży Leona XIII i Piusa X, oraz ks. Kardynała Ledóchowskiego

Już na samym początku książki znajdziemy dwustronicową kronikę rodzinną, na której "(...) mają być zapisane dni pamiątkowe poszczególnych członków rodziny, jak np. dzień pierwszej Komunii św., ślubu, śmierci itd."

Wyłącznie od inwencji właścicieli książki zależało, jakie informacje zostały zamieszone na tych stronach.

W kronice rodziny Jagoszów znajdziemy daty śmierci kilku członków rodziny, ale też dodatkowe informacje o tym, że pogrzeb Bronki Loranc (1896-1919) odbył się w Zielone Świątki roku 1919, z kolei Stanisław Loranc (1912-1943) zginął w obozie niemieckim. Przy informacjach o ślubie uroczy jest zapis imion panien młodych w formie (prawdopodobnie) używanej na co dzień. Mamy więc Genefę, zamiast Genowefy oraz Julisię zamiast Julii.

Dużo bogatsza jest kronika rodzinna Kwaśnych. Znajdziemy tu daty urodzenia i śmierci Jana Kwaśnego (1869-1956) i Anny Kwaśnej z d. Baron (1871-1952) oraz ich wszystkich dzieci, a także ślubach i niektórych osób. Bezcenne są informacje o pierwszej komunii świętej całego rodzeństwa - zarówno dokładne daty, w których rodzeństwo przystępowało do tego sakramentu, jak i informacja, do której klasy wówczas uczęszczali.

Co ciekawe, tylko w jednym przypadku data śmierci jest niezgodna z zapisem metrykalnym. Prawdopodobnie przez pomyłkę zapisano w księdze datę pochówku. W obu przypadkach, stronice kroniki były uzupełniane przez kolejne pokolenia.

Niespełna 1000 stron tekstu i świętych obrazków, a wśród nich zaledwie dwie strony poświęcone na Kronikę Rodzinną. "Zaledwie" a może "aż" dwie strony... - na pewno bezcenne, jeśli chodzi o wartość genealogiczną.

Zastanawiam się, czy tylko dla mnie "Przewodnik chrześcijanina rzymsko-katolickiego" w opracowaniu ks. Teofila Gapczyńskiego był taką niespodzianką? A może w Waszych domach ta książka przechowywana jest po dziś dzień?

📘Ks. Teofil Gapczyński, Przewodnik chrześcijanina rzymsko-katolickiego, Księgarnia katolicka Otona Thomy, Stutgart 1905, stron 932 (+ 16 stron nienumerowanych oraz liczne ilustracje)

TROPAMI SOLIDARNOŚCI13 grudnia 1981 r. o godz. 6 rano Polskie Radio nadało wystąpienie gen. Wojciecha Jaruzelskiego, w k...
13/12/2025

TROPAMI SOLIDARNOŚCI

13 grudnia 1981 r. o godz. 6 rano Polskie Radio nadało wystąpienie gen. Wojciecha Jaruzelskiego, w którym informował on Polaków o wprowadzeniu stanu wojennego na terenie całego kraju. Stan wojenny przyniósł tysiącom osób i ich rodzinom cierpienie – izolację w ośrodkach internowania, uwięzienie, pozbawienie pracy.

Miałem 18 dni, gdy rodzice przywieźli mnie ze szpitala do domu. Niedługo później Taty nie było już w domu. Przed 1 w nocy został zabrany z mieszkania przez "oddział antywywrotowy", jak sam go nazwał w swoich notatkach z tego czasu...

Tata został osadzony w ośrodku odosobnienia w Jastrzębiu-Zdroju i przebywał tam do 10 lutego 1982 r. Dzisiaj śmiał się, że ja też byłem z nim w Jastrzębiu-Zdroju, za sprawą mojego zdjęcia, które otrzymał od Mamy.

Korzystając z zaświadczenia otrzymanego podczas studiów podyplomowych na UKSW, udało mi się pozyskać sporo dokumentów z tego okresu, które znakomicie uzupełniają te, które przechowujemy w domowym archiwum.

***

Od ośmiu lat w Bielsku-Białej w grudniu rozgrywa się gra miejska pt. "Tropami Solidarności", organizowana przez Stowarzyszenie „Podbeskidzie Wspólna Pamięć“ i Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej we współpracy z Miastem Bielsko-Biała, bielskim biurem Instytutu Pamięci Narodowej Oddział Katowice, podbeskidzką „Solidarnością“ oraz Śląskim Centrum Wolności i Solidarności.

Od trzech lat moje córki Anielka i Zosia aktywnie w niej uczestniczą, przyjmując uczestników gry w przydzielonych sobie punktach. Aniela w tym roku przebywała w podziemnej drukarni, z kolei Zosia pomagała szyć opaski w biało-czerwonych barwach.

Po zakończeniu gry pojechaliśmy odebrać dziewczyny, a dla Taty była to dodatkowa okazja, by spotkać się z kolegami sprzed lat, nieco powspominać i zrobić pamiątkowe zdjęcie.

Jestem z Ciebie dumny, Tato!

GENESPOTKANIE - ANIAGdy odbierałem telefon od krewnych z Bestwiny, dowiedziałem się, że ich dane do 🌳 drzewa genealogicz...
10/12/2025

GENESPOTKANIE - ANIA

Gdy odbierałem telefon od krewnych z Bestwiny, dowiedziałem się, że ich dane do 🌳 drzewa genealogicznego zbierała już ciocia... Szybkie łączenie faktów i...

No tak, jakiś czas temu 🧑‍🦳 Ania napisała, że najpierw przygotuje wszystkie dane swojej rodziny i wtedy umówimy się na spotkanie. Byłem przekonany, że chce zestawić dane swoich najbliższych, ale nie – podjęła próbę rozpisania rodzeństwa swojej mamy i ich potomków.

Trochę czasu zajęło nam znalezienie dobrego terminu na spotkanie. Albo ja w biegu, albo ona w odwiedzinach u córki. 1 listopada br. minęliśmy się krótko na 🪦 cmentarzu w Pietrzykowicach i... w końcu udało się, spotkaliśmy się wczoraj.

🧑‍🦳 Anna jest kuzynką 3 stopnia mojego Taty, a naszymi wspólnymi przodkami są moi pra(x3)dziadkowie 👴 Józef Baron (1821-1885) i 👵 Katarzyna z d. Cendry (1834-?).

Po raz kolejny okazało się, że świat jest mały... 🧑‍🦳 Ania chodziła w liceum do jednej klasy z Arkiem Baronem (tak, nie mylicie się - chodzi o księdza profesora Arkadiusza Barona, o którym pisałem niedawno), w Studium Wychowania Przedszkolnego im. Juliana Tuwima w Bielsku-Białej uczyła się z moją ciocią Lucyną, a w Szkole Podstawowej nr 3 w Żywcu-Sporyszu pracowała z kuzynką Iwoną... Wychodzi na to, że Baronowie są... prawie wszędzie.

Przy okazji udało mi się zeskanować cudowne zdjęcia 📸 z albumów jej rodziców, rozpisać kolejne gałązki 🌳 drzewa potomków Kazimierza i Agnieszki Baronów oraz poznać anegdotki o kolejnych krewnych.

W lipcu 2025 r. spotkałem się z jej siostrą Gosią, a pod postem o tym spotkaniu pojawił się krótki komentarz: "A dlaczego mnie tam nie było. Ja też z tej rodziny. Pozdrawiam". Odpisałem, że nadrobimy. Trochę czasu minęło, ale udało się.

Pięknie dziękuję za to miłe spotkanie :)

LISTY NA GROBACH - PODSUMOWANIEPrzed Uroczystością Wszystkich Świętych w różny sposób dostarczyłem 29 listów na groby po...
09/12/2025

LISTY NA GROBACH - PODSUMOWANIE

Przed Uroczystością Wszystkich Świętych w różny sposób dostarczyłem 29 listów na groby potomków moich pra(x7)dziadków Kazimierza Barona i jego żony Agnieszki, żyjących na przełomie XVII i XVIII wieku. W czasie świąt udało mi się też spotkać jedną osobę, odwiedzającą grób moich dalszych krewnych w Buczkowicach.

Przed 1 listopada br. odwiedziliśmy z Zosią następujące cmentarze:
🪦 Cmentarz komunalny "Leszczyny" w Bielsku-Białej - 1 list ✉️;
🪦 Cmentarz Parafii Katedralnej pw. św. Mikołaja w Bielsku-Białej (ul. Grunwaldzka) - 3 listy ✉️;
🪦 Cmentarz Parafii pw. św. Barbary w Bielsku-Białej Mikuszowicach - 3 listy ✉️;
🪦 Cmentarz Parafii pw. Św. Piotra i Pawła w Bodzanowie - 1 list ✉️;
🪦 Cmentarz Parafii pw. Przemienienia Pańskiego w Buczkowicach - 4 listy ✉️ i 1 spotkanie 👫;
🪦 Cmentarz Parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Pietrzykowicach - 14 listów ✉️.

Dodatkowo za sprawą znajomych 3 listy trafiły na kolejne trzy cmentarze:
🪦 Cmentarz Parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Bestwinie (górny) - 1 list ✉️;
🪦 Cmentarz Bródzieński w Warszawie - 1 list ✉️;
🪦 Cmentarz Marysin w Warszawie - 1 list ✉️.

W poście LISTY NA GROBACH obiecałem, że za jakiś czas podsumuję tegoroczną akcję. Minął miesiąc, więc mogę pozwolić sobie na małe zestawienie.

Na 30 grobów (w jednym przypadku chodzi o bezpośrednie spotkanie), odpowiedzi otrzymałem z 10. Czy to dużo, czy mało? 33,3% pozytywnych reakcji, biorąc pod uwagę stopień pokrewieństwa, uważam za spory sukces. Wiadomo, bardziej cieszyłbym się, gdyby wszystkie pozostawione listy przyniosły efekt w postaci nawiązanego kontaktu, ale tak naprawdę każda rozmowa z nowo poznanymi krewnymi ogromnie cieszy!

Z tych 10 grobów, mam obecnie kontakt z 14 osobami, będącymi przedstawicielami kolejnych gałązek tworzonego przeze mnie drzewa genealogicznego. Część z tych osób była bardzo otwarta na moją pracę i chętnie dzieliła się informacjami, inni byli nieco bardziej skryci i zasłaniali się RODO - w pełni to rozumiem i szanuję.

Za mną jest już kilka fantastycznych spotkań, kolejnych kilka odbędzie się w najbliższym czasie. Otrzymałem sporo ciekawych informacji i wysłuchałem niezwykłych anegdotek o krewnych, zeskanowałem też wiele zdjęć i dokumentów.

Wszystkim moim krewnym pięknie dziękuję za owocną współpracę!

PODPISY Z 1926 ROKUPod koniec Wielkiej Wojny, nazywanej obecnie I wojną światową, 🇺🇸 Stany Zjednoczone uznały polską pań...
05/12/2025

PODPISY Z 1926 ROKU

Pod koniec Wielkiej Wojny, nazywanej obecnie I wojną światową, 🇺🇸 Stany Zjednoczone uznały polską państwowość za warunek pokojowego ładu w Europie. Mówił o tym 13. punkt programu pokojowego Prezydenta Woodrowa Wilsona, który przewidywał odrodzenie niezawisłego państwa 🇵🇱 polskiego.

Niedługo później 🇺🇸 Stany Zjednoczone udzieliły 🇵🇱 II RP wsparcia materialnego o wartości około 200 milionów dolarów.

Gdy zbliżała się 150. rocznica ogłoszenia 🇺🇸 amerykańskiej Deklaracji Niepodległości, naród 🇵🇱 polski postanowił podziękować narodowi 🇺🇸 amerykańskiemu za tę pomoc. Między kwietniem a lipcem 1926 roku zebrano w całej 🇵🇱 Polsce 1.274.936 🖋️ podpisów pod Deklaracją Podziwu i Przyjaźni dla 🇺🇸 Stanów Zjednoczonych (nazywaną też Deklaracją Podziwu i Wdzięczności).

W październiku 1926 r. delegacja władz 🇵🇱 II RP zawiozła do Waszyngtonu i złożyła na ręce prezydenta Calvina Coolidga 111 tomów z ponad 30 tysiącami stron, na których widniały podpisy od najwyższych władz państwowych, po najmłodsze, dopiero uczące się pisać dzieci. Wiele stron opatrzonych było dodatkowo grafikami wybitnych polskich plastyków.

Oryginał umieszczono w Bibliotece Kongesu 🇺🇸 USA, gdzie stopniowo popadała w zapomnienie. Dopiero 70 lat później, w połowie lat 90. odkryli ją mający 🇵🇱 polskie korzenie pracownicy Biblioteki Polskiej przy Bibliotece Kongresowej.

Przez kolejne lata, aż do roku 2017 digitalizowano wszystkie arkusze Deklaracji, a w roku 2024 redakcja portalu "Polska 1926. Portret zbiorowy II RP." zakończyła odczytywanie i wprowadzanie do bazy wszystkich podpisów. Wtedy też negatywnie zweryfikowano mit, rozpowszechniany przez organizatorów akcji, jako podpisów było ponad pięć milionów.

Niezależnie od końcowej liczby podpisów, Deklaracja Podziwu i Przyjaźni dla 🇺🇸 Stanów Zjednoczonych stanowi niezwykły dokument upamiętniający społeczeństwo międzywojennej 🇵🇱 Polski, wobec którego genealodzy nie mogą przejść obojętnie.

Niestety, nie wszystkie szkoły i miejscowości wzięły udział w akcji zbierania podpisów pod Deklaracją. Ubolewam, że wśród 111 tomów nie ma szkoły z Pietrzykowic obok Żywca, tym bardziej, że można znaleźć podpisy z Zabłocia, Sporysza, czy Łodygowic.

Szczęśliwie, w tomie 15, na stronach 133-134 znajduje się 161 podpisów nauczycieli, pracowników i uczniów mieszanej siedmioklasowej szkoły powszechnej w Buczkowicach.

Czy są wśród nich Baronowie?

Na stronie 133 znajduje się podpis 12-letniej 👧 Marii Baronówny (zapis: Baranówna), która urodziła się 22 maja 1914 r. w Buczkowicach (nr domu 171) jako córka 👩 Marianny Baron i prawnuczka 🧓 Andrzeja Barona (1830-1892?), drugiego z braci, którzy ożenili się i osiedli w Buczkowicach.

Pamiętacie post KIEDY BARONOWIE POJAWILI SIĘ W BUCZKOWICACH?

Na stronie 134 znajduje się z kolei podpis 12-letniego 👦 Franciszka Barona (zapis: Baran), który urodził się 14 czerwca 1914 r. w Buczkowicach (nr domu 346), jako syn 🧔‍♂️ Michała Barona (1873-1936) i 👩‍🦱 Teresy z d. Damek (1873-1939). Był on wnukiem 👨‍🦳 Józefa Barona (1836-1876), młodszego z braci, pierwszego, który ożenił się i osiadł w Buczkowicach.

Jakie były ich dalsze losy?

Maria wyszła za mąż w Wilkowicach, a jej wybrankiem był Antoni Gluza (ur. 1906). Ich ślub miał miejsce 23 lutego 1941 r., lecz na razie nie udało mi się bardziej rozwinąć tej linii.

Franciszek ożenił się z kolei z Marią Reszytniak (prawdopodobnie w Czechowicach). Zmarł 17 marca 1945 r. w obozie w Salza bei Nordhausen w 🇩🇪 Niemczech.

Czy to moi jedyni krewni na kartach deklaracji? Zdecydowanie nie, ale tych dwoje 🖋️ podpisanych jest nazwiskiem Baron.

Link: https://www.polska1926.pl/

KSIĄDZ PROFESORArkadiusz Baron urodził się 9 lutego 1960 r. w Żywcu jako trzecie dziecko w rodzinie Augustyna Barona (19...
29/11/2025

KSIĄDZ PROFESOR

Arkadiusz Baron urodził się 9 lutego 1960 r. w Żywcu jako trzecie dziecko w rodzinie Augustyna Barona (1920-1974) i Danuty z d. Sapeta (1926-2009). Był kuzynem 4 stopnia mojego taty.

Dwoje rodzeństwa jego ojca oraz ich małżonkowie zginęli w obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau, a sam Augustyn - osadzony w Auschwitz i Mauthausen - cudem uniknął śmierci, w czym drobny współudział miał mój pradziadek Antoni Baron (1887-1950). Wspominałem już o tym w poście DOKUMENTACJA PRACOWNICZA Z AUSCHWITZ. Augustyn Baron wyszedł z wojny silny wiarą i tę wiarę przekazał swoim synom i córce.

Arkadiusz Baron uczęszczał do Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika w Żywcu, a po zdanej maturze, w 1979 roku wstąpił, wzorem starszego brata, do Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej i rozpoczął studia teologiczne na Papieskim Wydziale Teologicznym.

Podczas mszy pogrzebowej w krakowskiej kolegiacie św. Anny, ks. Antoni Baron podzielił się refleksjami związanymi z powołaniem kapłańskim śp. ks. Arkadiusza Barona i swoim – jego o 5 lat starszego brata, wyrażając ogromną wdzięczność obecnemu na Mszy św. pogrzebowej ks. prof. Edwardowi Stańkowi, któremu, jak zaakcentował – obaj bracia zawdzięczają wiele, a i sam prof. Staniek był świadkiem wzrastania do kapłaństwa i kapłańskiej drogi obu braci, począwszy od pierwszych rekolekcji, jakich wysłuchał ks. Antoni, a później "poniósł je do domu", by podzielić się z bratem Arkadiuszem tym rozumieniem Ewangelii, jaką dane było mu wysłuchać w słowach ks. Stańka.

Na podstawie odbytych studiów, przedłożonej pracy z zakresu patrologii oraz złożonego egzaminu magisterskiego Arkadiusz Baron uzyskał w 1985 roku tytuł magistra teologii. Przez rok (1985-1986) pełnił posługę wikariusza w parafii św. Mikołaja w Chrzanowie. Studia licencjackie odbył na Wydziale Teologicznym Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. W maju 1987 złożył pracę licencjacką pt. "Łacińskie komentarze okresu patrystycznego do Listu św. Pawła do Tytusa. Studium porównawcze" pod kierunkiem ks. doc. dr. hab. Edwarda Stańka, którą obronił w czerwcu 1987 roku składając egzamin licencjacki.

Po ukończeniu studiów filozoficzno-teologicznych na Wydziale Teologicznym Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie podjął studia doktoranckie w Instytucie Katolickim w Paryżu w latach 1987–1988. Następnie kontynuował naukę w Instytucie Patrystycznym Augustinianum w Rzymie w latach 1988–1993, gdzie uzyskał doktorat z teologii oraz nauk patrystycznych na podstawie pracy "L'inno cristologico Phil. 2, 5-11 nell'esegesi di Mario Vittorino. Studio analitico".

Po powrocie do Polski w 1994 roku, podjął pracę jako asystent w Katedrze Patrologii na Wydziale Teologicznym Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. W latach 1996-1997 wykładał patrologię w Salvatorian Major Seminary w Morogoro w Tanzanii, afiliowanym do Papieskiego Uniwersytetu Urbanianum w Rzymie, gdzie wykładał w języku angielskim poza patrologią również metodologię teologiczną oraz uczył greki biblijnej i łaciny. Po powrocie do kraju kontynuował pracę adiunkta na Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie.

W październiku 2006 roku uzyskał stopień doktora habilitowanego nauk teologicznych w zakresie patrologii, następnie uzyskał tytuł profesora. Był kierownikiem Katedry Historii Dogmatu na Wydziale Teologicznym PAT (UPJPII). Od 2009 do 2010 roku był prodziekanem tego Wydziału. W latach 2010-2014 pełnił funkcję prorektora ds. nauki i współpracy międzynarodowej UPJPII. W 2014 roku został wybrany dziekanem Wydziału Teologicznego, którą to funkcję sprawował do 2020 roku. Wykładał też patrologię w Instytucie Teologicznym im. Jana Kantego w Bielsku-Białej

Na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie prowadził do końca życia wykłady z patrologii, metodyki nauk humanistycznych oraz seminarium naukowe z patrologii i historii dogmatu. Był kierownikiem Katedry Patrologii i Historii Dogmatu. Ponadto, wykładał patrologię w Instytucie Teologicznym im. św. Jana Kantego w Bielsku-Białej.

Jego zainteresowania i praca naukowa obejmowały tematy inkulturacji chrześcijaństwa w starożytności oraz wpływu światopoglądu na rozumienie i wdrażanie w życie wyznawanych prawd i zasad. Arkadiusz Baron był współredaktorem Myśli Teologicznej oraz serii patrystycznej Źródła Myśli Teologicznej. Ponadto tłumaczył teksty soborowe i synodalne oraz komentarze patrystyczne, między innymi do ksiąg biblijnych (Augustyn z Hippony, Jan Chryzostom, Hieronim, Mariusz Wiktoryn, Pelagiusz).

Ks. prof. dr hab. Arkadiusz Baron, który był uznanym teologiem i profesorem nauk teologicznych, zmarł nagle 16 lutego 2024 r.

Msza św. pogrzebowa została odprawiona we wtorek, 20 lutego 2024 roku o godz. 10:30 w kolegiacie św. Anny w Krakowie. Poprzedziła ją modlitwa różańcowa i czuwanie przy Zmarłym od godz. 10:00.

Dzień później, w środę 21 lutego 2024 r. o godz. 12:00 odprawiona została Msza św. pod przewodnictwem bpa Romana Pindla w kościele parafialnym pw. św. Marcina w Radziechowach, po której odprowadzono Zmarłego na cmentarz w Radziechowach.

* * *

Nigdy nie poznałem ks. prof. Arkadiusza Barona (1960-2024), natomiast o kilka anegdotek na jego temat poprosiłem kuzynkę i kolegów, którzy byli jego studentami w Instytucie Teologicznym im. Jana Kantego w Bielsku-Białej (z uwagi na obszerność ich wypowiedzi, cytuję w tym poście jedynie fragmenty).

Dr Janusz Pilszak, z którym znamy się z Polskie Towarzystwo Tatrzańskie - Oddział w Bielsku-Białej, poznał ks. Arkadiusza Barona w październiku 2003 r. rozpoczynając trzeci rok dziennych studiów magisterskich. Byli niemal równolatkami (Janusz był o 2 lata starszy), a ponieważ przez wiele lat długie wakacyjne okresy spędzał u swojego wujka w Radziechowach i całymi dniami biegał po wsi, bawiąc się z rówieśnikami, nie wykluczone, że już wówczas spotkał się z młodym Arkadiuszem.

✒️ Patrologia, którą wykładał, miała poszukiwać dowodów u Ojców Kościoła potwierdzających prawdy wiary kwestionowane np. przez reformację. Ks. Arkadiusz rozszerzył zakres wykładów o metody naukowego podejścia do wszelkich badanych tekstów. Wielokrotnie powtarzał nam, że biorąc do ręki obcy tekst mamy tekst ale nie mamy treści. To w chwili czytania nadajemy tekstowi treść (i są to różne treści dla różnych czytelników). Ostrzegał, że nigdy nie powinniśmy czytać tekstu poprzez wyrwanie z kontekstu, w tym kontekstu historycznego. Czytając tekst starożytny, (ale i każdy inny), powinniśmy pamiętać, że powstał on w konkretnym czasie i przeznaczono go dla konkretnego odbiorcy. Powinniśmy także uwzględnić interwencje w tekst tłumaczy czy edytorów. Bezwzględnie powinniśmy unikać instrumentalizacji tekstu poprzez np. używanie go do poparcia własnych tez. Chodziło tu naszemu wykładowcy o kolejność. Najpierw analizujemy tekst a następnie na jego podstawie formułujemy tezy a nie odwrotnie. [Janusz Pilszak]

Moja kuzynka Magdalena miała z nim zajęcia z patrologii na 3 roku teologii (2004/2005). Dał się jej poznać jako fantastyczny wykładowca i gawędziarz, którego można go było słychać godzinami, zwłaszcza, gdy opowiadał o Tanzanii.

Magda zwróciła uwagę na specyficzny sposób prowadzenia egzaminów przez ks. Arkadiusza Barona.

✒️ Często można było widzieć długie kolejki studentów ustawiające się przy biurku. Za biurkiem siedział Ks. Baron przed rozłożoną mapą, a w ręku trzymał stoper. Studenci musieli zdać na zaliczenie położenie miejscowości z Europy i Bliskiego Wschodu na czas (już nie pamiętam ile i w jakim czasie). Było bardzo trudno to zrobić, ale jak się okazuje - do zaliczenia. Wyglądało to tak, że ks. Baron zadawał pytanie, a student automatycznie podawał odpowiedź, bo inaczej nie zmieściłby się w czasie. [Magdalena Kilka]

✒️ Był niezwykle sprawiedliwy, ale i konkretny. Pytania losowało się a na odpowiedź była jedna minuta. Zapobiegało to m.in. tzw. laniu wody przez studentów. [Janusz Pilszak]

✒️ Podczas egzaminu można było mieć ze sobą książkę, a sam test wymagał szczegółowej znajomości książki, razem z przypisami. Jeśli student przygotował się dobrze to miał wiedzę, gdzie szukać w książce informacji do testu i odpowiednio go wypełnić. [Magdalena Kilka]

W latach 2006-2012 teologię w Instytucie Teologicznym im. św. Jana Kantego studiował też dr Paweł Korzondkowski, znajomy genealog.

Paweł wspomniał, że gdy pierwszy raz zobaczył ks. Arkadiusza Barona to pomyślał, że pochodzi z jakiegoś egzotycznego kraju - miał dość ciemną karnację.

✒️ Mocno utkwił mi w pamięci pierwszy wykład z księdzem Baronem (nazywanym przez nas po prostu „Baron”). W czasie tego wykładu opowiadał on sporo o swoim pobycie w Afryce i o - jakże odmiennej od naszej - mentalności mieszkańców tego kontynentu.
Byłem tym zafascynowany i po powrocie do domu opowiedziałem o tym mamie. [Paweł Korzondkowski]

✒️ Wykłady były ciekawe. Zawsze czekała na nas solidna dawka wiedzy. Wykłady ksiądz Baron prowadził w miłej, nierzadko wesołej atmosferze. Gdy dowiedziałem się, że ksiądz profesor jest redaktorem i tłumaczem ogromnej ilości tekstów soborowych, synodalnych i patrystycznych (dzięki tej pracy po raz pierwszy w języku polskim ukazało się mnóstwo istotnych źródeł teologicznych) nabrałem do niego jeszcze większego respektu. Później jednak zdarzało mi się mieć inne zdanie na różne istotne tematy teologiczne poruszane przez naszego wykładowcę. [Paweł Korzondkowski]

Kolejne spotkanie Janusza z ks. Baronem miało miejsce w roku 2011 podczas wykładów z metodologii ogólnej nauk w trakcie studiów doktoranckich na Wydziale Teologicznym UPJPII w Krakowie.

✒️ Były to bardzo ważne wykłady dające narzędzia do naukowego badania rzeczywistości. (...) Czasem spotykaliśmy się służbowo w jego gabinecie. Zawsze znalazł czas na wspomnienia z czasów młodości spędzonej we wsi Radziechowy czy moich studiów w Instytucie Teologicznym.
22 maja 2015 r. ks. Arkadiusz został powołany przez Radę WT UPJPII do ośmioosobowej Komisji mającej przeprowadzić publiczną obronę mojej rozprawy doktorskiej i został jej przewodniczącym. Do obrony doszło 18 czerwca tegoż roku. Ks. Arkadiusz poprowadził obronę w niezwykle kompetentny sposób i bardzo mi pomógł przejść przez ten trudny i stresujący proces. [Janusz Pilszak]

* * *

Rodzinny grób Baronów na cmentarzu parafialnym w Radziechowach odwiedziłem 28 czerwca 2025 r. zapaląc symboliczny znicz ks. Arkadiuszowi i jego rodzicom.

Źródła:
1. https://upjp2.edu.pl/aktualnosci/zmarl-ks-prof-arkadiusz-baron--byly-prorektor-i-dziekan-wydzialu-teologicznego-upjpii-16-ii-2024-2491.html
2. https://www.niedziela.pl/artykul/99300/Byl-wielkim-pasjonatem
3. dr Paweł Korzondkowski: Wspomnienie o ks.prof. Arkadiuszu Baronie (06.10.2025)
4. dr Janusz Pilszak: Wspomnienie o ks. Arkadiuszu Baronie (07.10.2025)
5. rozmowa z Magdaleną Kilką (27.11.2025)

SKRYPTY DŁUŻNEWśród przechowywanych w domach dokumentów, obok odpisów stanu cywilnego i aktów notarialnych potwierdzając...
27/11/2025

SKRYPTY DŁUŻNE

Wśród przechowywanych w domach dokumentów, obok odpisów stanu cywilnego i aktów notarialnych potwierdzających nabycie nieruchomości, można trafić także na 💰 skrypty dłużne.

💰 Skrypt dłużny to dokument wystawiony przez dłużnika, zawierający potwierdzenie zaciągniętego 💵 długu i zobowiązanie do jego zwrotu.

Wśród dokumentów, które jakiś czas temu kuzyn taty udostępnił mi do zeskanowania, znajduje się m.in. skrypt dłużny nr 919 z 25 marca 1932 r. potwierdzający, że 💲 Kasa Stefczyka w Pietrzykowicach udzieliła pożyczki w kwocie 💵 300 zł, celem spłaty długu. Otrzymali ją 👴 Antoni i 👵 Franciszka Baron, zamieszkali w Pietrzykowicach 🏠 nr 381, z kolei poręczycielami byli 🧔‍♂️ Kornel Kłusak, zamieszkały w Pietrzykowicach 🏠 nr 28 i 🧓 Karol Baron, zamieszkały w Pietrzykowicach 🏠 nr 60.

Pożyczka była oprocentowana w wysokości 11% w stosunku rocznym a termin zwrotu został ustalony na 25 września 1933 roku.

Moi pradziadkowie musieli mieć problem ze spłatą długu, bowiem 3 grudnia 1935 r. zawarli z 💲 Kasą Stefczyka w Pietrzykowicach układ, który rozkładał spłatę zobowiązania aż do 1950 r. w ratach półrocznych, płatnych 1 stycznia i 1 lipca. Do tego czasu spłacili zaledwie 💵 80 zł zobowiązania. Ciekawostką jest informacja, że moi pradziadkowie byli w tym czasie właścicielami działki o powierzchni 🏡 50 arów.

Cały dług został uregulowany 5 września (brak roku), a wynosił 💵 410 zł, na co składało się 💵 200 zł pożyczki i 💵 210 zł odsetek.

👴 Antoni Baron (16.05.1887-19.03.1950) i 👵 Franciszka Baron z d. Herzyk (25.02.1887-19.01.1963) byli moimi pradziadkami.
🧔‍♂️ Kornel Kłusak (08.04.1903-19.08.1971) był szwagrem Antoniego - mężem jego najmłodszej siostry 👩‍🦰 Ludwiki Kłusak z d. Baron (1912-1977), z kolei ostatni z drugi z poręczycieli, 🧓 Karol Baron (17.05.1884-12.05.1957), był dla Antoniego kuzynem 2 stopnia.

Nawet takie dokumenty, jak 💰 skrypty dłużne, mają dużą wartość genealogiczną - pokazują jak żyli nasi przodkowie i krewni, z kim trzymali się blisko, jakim majątkiem dysponowali... pozwalają także "zdobyć" autografy przodków i zmarłych krewnych.

Zerknijcie też na wcześniejszy post KASA STEFCZYKA W PIETRZYKOWICACH.

CZYM SKORUPKA ZA MŁODU...Niedawno dostałem od kuzynki zdjęcie pracy plastycznej jej córki z krótką wiadomością: "Twoja c...
26/11/2025

CZYM SKORUPKA ZA MŁODU...

Niedawno dostałem od kuzynki zdjęcie pracy plastycznej jej córki z krótką wiadomością: "Twoja chrześnica wykonała swoje pierwsze drzewo genealogiczne".

Drzewo przedstawia 3 pokolenia jej najbliższej rodziny - dziadków, rodziców i rodzeństwo.

Jestem dumny z mojej sześcioletniej chrześnicy. Brawo Alu!

TESTIMONIUM BAPTISMIMiałem jakieś 13-14 lat, gdy dziadek Franciszek Duława (1924-1997) pokazał mi stare dokumenty, skrzę...
25/11/2025

TESTIMONIUM BAPTISMI

Miałem jakieś 13-14 lat, gdy dziadek Franciszek Duława (1924-1997) pokazał mi stare dokumenty, skrzętnie przechowywane w szufladzie. Moją uwagę zwróciły dokumenty wypisane w językach: łacińskim, czeskim i niemieckim oraz świadectwa z Republiki Czechosłowackiej, wypisane z kolei po polsku.

Jeden z tych dokumentów nosił tytuł "Testimonium Ortus et Baptismi", co oznacza "świadectwo urodzenia i chrztu". Wtedy właśnie zaczęło raczkować we mnie zainteresowanie historią rodziny. Z czasem część z tych dokumentów dziadek podarował mi jako najstarszemu wnukowi, a one coraz bardziej rozpalały moją wyobraźnię.

Niedługo później tata zabrał mnie swojej cioci Marii Rypień z d. Baron (1928-2009), która zaczęła tworzyć drzewo rodziny Baronów. Opowieści o przeglądaniu ksiąg wieczystych oraz historia pradziadka Antoniego Barona (1887-1950) - komendanta straży pożarnej w Pietrzykowicach (z czasem okazało się, że pradziadek był zastępcą komendanta) sprawiły, że genealogią zainteresowałem się na dobre...

Kilka dni temu, skanując stare dokumenty u Oli, pierwszy raz trafiłem na "Testimonium Baptismi", czyli świadectwo chrztu z rodziny Baronów. Starannie przechowywany dokument dotyczy Elżbiety Koczurek z d. Kwaśnej (1912-2008), która była kuzynką 3 stopnia wspomnianego wyżej pradziadka Antoniego.

Elżbieta Kwaśna przyszła na świat 24 grudnia 1912 r. w Buczkowicach (dom nr 276), jako córka Jana Kwaśnego i Anny z d. Baron (na dokumencie figuruje nazwisko "Baran"). Jej chrzestnymi byli Paweł Bachniak i jego żona Zofia.

Pamiętacie posty DOM NR 276 oraz KIEDY BARONOWIE POJAWILI SIĘ W BUCZKOWICACH? Tak, to właśnie linia buczkowicka naszych Baronów.

Ciekawe, co przyniesie przyszłość... Jakie interesujące dokumenty przechowują w domach potomkowie Kazimierza i Agnieszki Baronów? Czas pokaże...

GENESPOTKANIA - ELA, KRZYSIEK... I NIE TYLKOOj, ostatnio dużo działo się... i nie było czasu pisać, więc spróbuję to nie...
24/11/2025

GENESPOTKANIA - ELA, KRZYSIEK... I NIE TYLKO

Oj, ostatnio dużo działo się... i nie było czasu pisać, więc spróbuję to nieco podsumować...

W środę, 12 listopada odbyłem rozmowę telefoniczną z krewną 🧓 Juliana Barona (1906-1979), 👞 szewca w Buczkowic, który był kuzynem 3 stopnia mojego pradziadka 👴 Antoniego Barona (1887-1950). Anegdotki o unoszącym się w całym domu zapachu butaprenu i pomady do butów oraz poczuciu homoru i ciętych, celnych ripostach Juliana to kolejne smaczki w naszym 🌳 drzewie genealogicznym.

Tydzień później, też w środę, już drugi raz spotkałem się z 👱‍♀️ Olą, która jest kuzynką 5 stopnia mojego Taty. Kilka 🎞️ zdjęć i mnóstwo ciekawych 🪪 dokumentów do skanowania oraz kolejne godziny inspirujących rozmów za nami. Miło było mi ustalić, że jej dobra przyjaciółka jest zarazem kuzynką 5 stopnia po linii Baronów. Świat jest mały! Dziękuję Ci, Olu za to ciepłe przyjęcie!

Kolejnego dnia, w czwartek, 20 listopada odbyłem miłą rozmowę z 👩‍🦳 Krystyną, kuzynką 3 stopnia mojego Taty. Jak na moje genealogiczne standardy to bardzo bliska rodzina... Rozmawialiśmy prawie godzinę, a ja odkrywałem tę gałąź rodziny, która związała swoje zawodowe losy z przemysłem 🧥 włókienniczym. Zaplanowaliśmy też spotkanie i skanowanie starych 🎞️ fotografii... ale to już po 🎄 świętach...

Ponieważ ostatnio często spotykam się z krewnymi, postanowiłem przygotować 🧑‍🏫 prezentację o tym, jak zainteresowałem się genealogią 30 lat temu, o mojej pasji oraz tym, jakie dokumenty udało mi się znaleźć przez te wszystkie lata. Nie jest ona jeszcze gotowa, ale... pierwsi mieli okazję obejrzeć jej prapremierę.

Dzisiaj, po kilku próbach znalezienia dogodnego terminu, spotkałem się z 👱‍♀️ Elą, moją kuzynką 4 stopnia i jej mężem, 👨‍🦳 Krzyśkiem. Były opowieści o genealogii i rodzinne anegdotki. Okazało się, że mamy sporo wspólnych znajomych oraz wspólną pasję - podróżowanie. A historia ich ślubu... och, aż serce rośnie, jak trafiasz na kogoś, kto rozumie Twoją pasję i jest tak otwarty, jak moi nowo poznani krewni.

Elu i Krzyśku, to był cudowny wieczór. Wprost nie wierzę, że czas tak szybko płynie. Dziękuję!

Zdjęcie z Krzyśkiem i Elą publikuję za ich zgodą.

Adres

Bielsko-Biała
43-300 TO 43-382

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Chłop czy Baron? umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria