16/03/2026
Czasem największy konflikt nie jest między „pracą a odpoczynkiem” a między częściami naszych potrzeb i przekonań.
Jedno mówi: „muszę odpocząć”.
Drugie: „mam jeszcze tyle rzeczy do zrobienia…”.
W terapii CBT często mówimy o błędnych kołach, czyli takich małych psychologicznych pętlach, które same się napędzają.
Wygląda to mniej więcej tak:
zmęczenie i odpoczywanie → myśl automatyczna: „powinnam zrobić więcej” → napięcie i poczucie winy → unikanie → jeszcze więcej samokrytyki → jeszcze większe zmęczenie.
I koło się zamyka.
Paradoks polega na tym, że ten „kompromis” wcale nie jest kompromisem.
To raczej sposób, w jaki nasza głowa próbuje jednocześnie odpocząć i nie złamać wewnętrznych zasad.
Problem w tym, że samokrytyka nie jest paliwem do działania.
Najczęściej jest paliwem do kolejnej rundy w błędnym kole.
Prawdziwy kompromis wygląda inaczej:
odpoczywam bez późniejszego karania się za to lub robię tyle, na ile mam siły i możliwości.
(łatwiej napisać niż zrobić, wiem).
PS
rysunki zrobiłam sama, więc proszę o wyrozumiałość dla mojego wewnętrznego krytyka-grafika 🥲
bardzo lubię rysować takie psychologiczne rzeczy, zazwyczaj na bazie rozmów z Wami 🤭
Jeśli znasz to błędne koło z własnego życia, daj znać jak sobie z nimi radzisz 😏