12/12/2025
Drogi Czytelniku.
60 lat doświadczenia nad właściwością ziół leczniczych to szmat czasu. Robiłem to z myślą o tych, którzy wierzą w skuteczność leczenia ziołami, nie przeczę, że o wiele dłuższego od współczesnej medycyny, lecz za to pewniejszego w działaniu.
O nawrocie do ziół leczniczych wiedzą już dziś wszyscy ludzie w Polsce, mówią i piszą na ten temat wybitni naukowcy i lekarze. Mamy na terenie całego kraju specjalne sklepy zielarskie prowadzące sprzedaż ziół leczniczych z dużym powodzeniem. Nawrót do ziół leczniczych świadczy wymownie o tym, że zioła w dużym stopniu pomagają dzisiejszej medycynie w zwalczaniu różnych chorób.
Znam lekarzy, którzy z uznaniem mówią o leczniczych właściwościach ziół i bardzo często polecają chorym niektóre z nich.
Dzięki dzisiejszej medycynie, troskliwej opiece lekarzy i sióstr, przy pomocy znajomości ziół leczniczych żyję i działam uwielbiany przez najmłodszych obywateli PRL, młodzież, przyjaciół, nauczycieli oraz ludzi chorych przebywających w domach pomocy społecznej. Nie będę wyliczał chorób, jakie przeszedłem. Nie wierzyłem, że będę mógł podjąć się trudnej i ciężkiej pracy artystycznej i wychowawczej w środowisku dziecięcym i ludzi starych.
Przy pomocy medycyny i kuracji ziołowej zwyciężyłem choroby i w dalszym ciągu niosę dzieciom i dziatwie szkolnej radość życia, humor i zabawę, uczę, wzruszam i wychowuje zarazem.
Od 14 lat jestem ha rencie inwalidzkiej, początkowo III, a obecnie II grupy.
Z chwilą przejścia na rentę zaktywizowałem swą działalność społeczną, która datuje się od 1952 roku i mimo nie najlepszego stanu zdrowia jestem aktywny w działaniu.
Jestem twórcą jednoosobowego teatru kukiełkowego i żywego aktora, autorem baśni i lektur szkolnych, reżyserem, aktorem i narratorem
w jednej osobie. Nie jestem tylko kasjerem, występują bowiem za darmo. Teatrzyk mój dociera tam, gdzie nie dotarł dotychczas żaden teatr zawodowy. Niosę dzieciom, młodzieży i ludziom starym dobry i zdrowy humor witany entuzjastycznie i z żalem żegnany.
Mam na swym koncie 1250 widowisk lalkowych i żywego aktora, które obejrzało 300 tysięcy młodych i dorosłych widzów. Jestem ofiarodawcą zbiórki funduszu na budowę Pomnika Szpitala Centrum Zdrowia Dziecka. Legitymuję się bogatą kroniką pamiątkową, do której dyrektorzy szkół, młodzież i nauczyciele wpisują wzruszające podziękowania za odbyte imprezy.
Dlaczego o tym piszę? Po prostu dlatego, by poinformować Szanownych Czytelników o skuteczności leczenia dzisiejszej medycyny i ziół leczniczych, które odpowiednio zastosowane, zdolne są wyleczyć ciężką chorobę, oczywiście przy pomocy i troskliwej opiece lekarzy.
W okresie lata i wczesnej jesieni niektórzy ludzie przygotowują zapasy ziół i ziółek w różnych dolegliwościach. Taka domowa apteczka bardzo przydaje się w okresie jesiennych pluch i zimowych mroźnych dni. Wiele jednak ziół ma właściwości trujące i stąd zachodzi obawa zatrucia, toteż wskazane jest zbieranie ziół dobrze nam znanych. Mniej znane trzeba nabyć w aptece lub w sklepie zielarskim po uprzednim porozumieniu się z lekarzem.
Rad jestem, że moje długoletnie obserwacje i doświadczenia odnośnie ziół leczniczych pokrywają się z tymi, którzy poświęcili się badaniom ich właściwości wydając w tym celu poradniki wraz z cennymi wskazówkami i radami.
Do nich należą tacy zielarze jak ks. Sebastian Kneipp, ks. Podbielski, prof. Muszyński, M. Nowiński, J. Kwaśniewska, J. Skulimowski, H. Tumiłowicz, J. Biegański, A. Czarnowski, dr Ożarowski i inni.
Jedno jest pewne, a mianowicie:
Leczenie ziołami powinno odbywać się pod stałą kontrolą lekarza specjalisty, w przeciwnym bowiem razie nie ma mowy o pomyślnym i skutecznym leczeniu choroby. O tym trzeba pamiętać.
źródło: przedmowa autora:
„Nawrót do ziół leczniczych” opracował na podstawie 40-letniego doświadczenia
zielarz Cz. Rados - Siemiński
Częstochowa 1978 r.