19/11/2025
„Dajesz też dobre rady, a także umiesz słowami umacniać innych, kiedy jednak na twoim progu niespodziewanie stanie jakieś utrapienie, brakuje ci rady i siły. A jeżeli nie możesz tego znieść z radością, to przynajmniej znoś cierpliwie. Jeżeli nawet niezbyt chętnie tego słuchasz i czujesz, że gniew cię ogarnia, to weź się w garść i nie pozwól, żeby z ust twoich wydobyło się jakieś słowo niewłaściwe, które by zgorszyć mogło maluczkich. Szybko powściągnij rozbudzone uczucia, a ból wewnętrzny, powracająca łaska ci osłodzi. Jesteś człowiekiem, nie Bogiem. Ciałem jesteś, nie aniołem.”
Tomasz à Kempis
Samodyscyplina Miłości to korzystanie ze swoich własnych rad.
To życie miłością, a nie gadanie o niej.
Największym testem jest moment, w którym emocja rośnie w człowieku jak fala.
To wtedy wychodzi prawda — nie o świecie, ale o nas samych.
I tu potrzebne jest zrozumienie, czym emocje naprawdę są.
Lisa Feldman Barrett tłumaczy to jasno:
„Emocja jest konstrukcją mózgu — interpretacją sygnałów z ciała w konkretnej sytuacji.”
To znaczy, że emocje to fale biochemiczne.
Nie są wyrokiem.
Nie są tożsamością.
Można je regulować.
„To my jesteśmy właścicielami naszych emocji — nie one nas.”
Susan David
Twoja złość jest Twoja.
Twój smutek jest dla Ciebie.
Twoje wszelkie poczucie ciała to nie wina świata to reakcja Twojego ciała, za którą dziś możesz wziąć odpowiedzialność.
To jest sedno Kroku Drugiego Samodyscypliny Miłości: emocje.
Samoregulacja emocjonalna to centrum tego etapu.
W momencie, w którym emocja próbuje przejąć ster, masz narzędzia, by powiedzieć: stop, ja tu decyduję.
1. ZATRZYMAJ SIĘ, ODCZUJ, ZAMILCZ.
Potrzebujesz pauzy.
Musisz dać sobie chwilę, żeby zobaczyć, co dzieje się w twoim ciele.
To świadomy zabieg — wymaga uważności.
Samoregulacja nie dzieje się automatycznie.
Kiedy emocja podnosi się jak fala, to jest twój pierwszy moment wolności.
Pauza to przejęcie kontroli.
To powrót do siebie, zanim impuls zdąży przejąć ster.
2. ODDYCHAJ.
Wydłużony wydech przywraca aktywność kory przedczołowej — ośrodka rozsądku i klarowności.
Jednocześnie wycisza ciało migdałowate — centrum alarmu i reaktywności.
Wtedy np. złość przestaje Cię "zalewać "
Wraca jasność.
I teraz zyskałeś czas i przestrzeń do podjęcia decyzji co zrobisz ze sobą dalej ....
3. WYBIERZ REAKCJĘ.
Dopiero wtedy decydujesz, czy, co i jak powiedzieć.
To już nie wybuch, ale odpowiedź.
To jest to, o czym pisał Frankl:
między bodźcem a reakcją istnieje przestrzeń — a w tej przestrzeni leży wolność.
To jest TRENING. TO TRZEBA ĆWICZYĆ.
Nikt się nie dziwi, że ma słaby brzuch jak go nie ćwiczy, tak samo nie ma się co dziwić, że złość, frustracja czy inne emocje "robią z nami co chcą" jeśli nie ćwiczymy mięśnia regulacji emocjonalnej.
To jest branie odpowiedzialności za swoje człowieczeństwo.
Tu zaczyna się sprawstwo.
Tu zaczyna się prawda.
Tu kończy się chaos.
Tu kończy się gadanie o miłości, a zaczyna życie nią.
Pamiętaj, że jesteś człowiekiem nie samą duszą.
Masz ciało, które reaguje.
Masz układ nerwowy, który potrzebuje regulacji.
Masz emocje, które trzeba odczuwać, porządkować a nie wypierać.
Nie oczekuj od siebie, że będziesz aniołem albo duchem.
Twoja siła nie polega na tym, że nic nie czujesz —
tylko na tym, że potrafisz to, co czujesz, prowadzić.
Pytanie do autorefleksji:
W jakich sytuacjach dzisiejszego dnia będę konkretnie ćwiczyć samoregulację emocjonalną?
🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂
Detoks z Tomaszem à Kempisem, 1–30 listopada
Pięć elementów detoksu:
1. Detoks od cukru.
2. Detoks od mediów społecznościowych.
3. Refleksja nad cytatem.
4. Czytanie wybranej przez Ciebie książki albo pisanie własnej.
5. Codzienny spacer.
Więcej o emocjach w kroku 2 w mojej książce „Samodyscyplina Miłości” dostępnej tu:
https://fundacjamalak.pl/sklep/produkt/ksiazki/samodyscyplina-milosci-aleksandra-murphy