Antydepresantka

Antydepresantka Depresja poporodowa, nerwica, zaburzenia dysocjacyjne, zaburzenia osobowości, psychoza. Moja walka

Rozpoczęłam sobotni poranek od bajki z moim dzieckiem leżąc i wtulając się do niego.Za oknem słońce, nie muszę zrywać si...
28/03/2026

Rozpoczęłam sobotni poranek od bajki z moim dzieckiem leżąc i wtulając się do niego.
Za oknem słońce, nie muszę zrywać się o 5 z łóżka.
Słyszę obok nóżki swojego kota.
Wszyscy jesteśmy zdrowi.
Zaraz zjem najlepsze śniadanie na świecie - jajecznicę.
Niedługo nieśpiesznie się ogarnę i pojadę na zakupy.
Lodówka jest pusta, ale stać mnie żeby ją wypełnić.
Będę miała czas, żeby pojeździć na rowerze.
Jutro też będzie wolny dzień 😍

Nie wiem jak dla Was wygląda wygrane życie, ale dla mnie dzisiaj właśnie tak 😊

Jeśli ktoś ma dostęp do całego artykułu to chętnie przeczytam 😁🙏
25/03/2026

Jeśli ktoś ma dostęp do całego artykułu to chętnie przeczytam 😁🙏

Psychoterapia to nie romans.

A jednak czasem tak wygląda.
„Przytulam panią wirtualnie”.
„Puszczę sygnał, to zadzwoń”.

Dziesiątki SMS-ów dziennie między terapeutą a pacjentką.
Potem przytulanie na sesjach.
Potem relacja, która zaczyna przypominać związek.
Po półtora roku terapeuta kończy kontakt.

Bo żonie musiał się tłumaczyć.

Pacjentka zostaje sama – po latach intensywnej zależności, którą nazywano terapią.

Inna historia z tego samego reportażu:
dwa lata terapii, w jej trakcie utrata pracy, narastające picie alkoholu i kredyt, żeby dalej płacić za sesje.
Komisja etyki uznała błędy...
Konsekwencja?

Upomnienie.

W Polsce można prowadzić psychoterapię bez jednego wspólnego kodeksu i bez ustawy regulującej zawód.
Dlatego pytanie „co wolno podczas psychoterapii” wciąż nie ma jednej odpowiedzi. Wiadomo jedynie co trzeba - płacić, oraz czego nie wolno - opowiadać i zadawać pytań.

Czasem to nie jest pomoc, to przemoc pod płaszczykiem pomocy. A środowisko czasem zamiata pod dywan komisji etyki lub nic nie znaczących upomnień, nagan, zawieszeń. A potem zmienia się nazwę stowarzyszenia czy gabinetu.

Link do artykułu w komentarzu.

Zupełnie subiektywny zbiór małych codziennych nawyków dzięki którym "trzymam się pionu" 😊.Zdaje sobie sprawę, że nie każ...
24/03/2026

Zupełnie subiektywny zbiór małych codziennych nawyków dzięki którym "trzymam się pionu" 😊.

Zdaje sobie sprawę, że nie każdemu udaje się stanąć na nogi po przebytym kryzysie psychicznym. Często niektórzy ludzie leczą się latami. Niejednokrotnie wpadają kolejny raz w depresję. Leczyłam się długo, ale już od dawna mogę powiedzieć, że jestem zdrowa i żyje całkowicie normalnie 🥰

Jaki jest mój sukces?

❤️ Przede wszystkim słuchanie siebie 🙏
❤️ Przestrzeganie swoich granic. Od dawna już nie daje sobie wejść na głowę. Nie pomagam wszystkim, bo świata nie zbawię. Kiedy mogę - jestem. Kiedy nie daje rady to po prostu się wycofuje.
❤️ Słucham swojego ciała. Wiem kiedy lecę na końcówce baterii. Wiem kiedy potrzebuje zwolnić i skupić się na sobie. Nie robię niczego kosztem siebie.
❤️ Dbam o codzienne małe radości. To może być cokolwiek małego - zachwycenie się zachodem słońca, spacer, telefon do kogoś bliskiego. Nic wielkiego - po prostu chwilowe zatrzymanie się w pędzie dnia codziennego.
❤️ Natura! Nic mnie tak nie uspokaja jak obecność lasu i wody. Cieszę się, że mieszkam tak blisko zarówno lasu jak i jeziora. Codziennie mogę być blisko natury.
❤️ Zdrowy egoizm. Jestem po prostu dla siebie najważniejsza. Na początku ratuje siebie - potem innych.
❤️ Relaks plus ruch. Nie wróciłam i już pewnie nigdy nie wrócę do tak intensywnych treningów jak kiedyś, ale staram się o to, żeby codziennie mieć dawkę ruchu. To nie musi być nic wielkiego - spacer, rower, a już niedługo moja ukochana deska 😊
❤️ Uważne dobieranie ludzi. Nie mam wpływu na to kto pojawia się w moim życiu, ale mam realny wpływ na to kto w nim zostanie. Nie trzymam już nikogo na siłę, nie chce mieć wokół siebie kogoś ze złą energią. Chce mieć obok siebie ludzi przy których mogę być sobą.
❤️ Akceptuję swoje braki. Znam swoje słabe strony i mocno pielęgnuje te dobre. Zdaje sobie sprawę, że nie zawsze jestem fajnym człowiekiem. I to jest ok. Nie ma ideałów, ja na pewno nim nie jestem.

Ostatnia zasada jest dla mnie ogromnie ważna: pogodziłam się z tym, że znowu mogę zachorować. Robię wszystko, żeby tak nie było, ale jeśli kiedykolwiek znowu się powtórzy wrócę grzecznie do lekarza.

Miałam w życiu ogromne szczęście - w chorobie wspierali mnie bliscy, trafiłam na dobrych lekarzy (tych mniej dobrych niestety też), miałam świetnego terapeutę. Jestem zdrowa głównie dzięki leczeniu, wsparciu i ogromnej motywacji oraz pracy własnej. Tu nie było cudów. Tu po prostu była ciężka praca nad sobą!

Kobieta.Istota doskonała w swojej niedoskonałości. Niezwykła dusza z ogromną aurą. Posiada w sobie całe morze współczuci...
07/03/2026

Kobieta.

Istota doskonała w swojej niedoskonałości.
Niezwykła dusza z ogromną aurą.
Posiada w sobie całe morze współczucia, oceany miłości i garść diabelskiego nasienia 😈
Potrafi sprawić, że Twój dzień będzie lepszy.
Potrafi też sprawić, że Twój dzień zamieni się w prawdziwe piekło 😉

Istota wielozadaniowa dla której nie ma rzeczy niemożliwych.
Stąpa po ziemi zawsze z głową lekko w chmurach.
Jest ogniskiem domowym - dzięki niej codzienność rodziny istnieje.
Jest ufna, ale jeśli ją zranisz już nigdy nie będzie taka sama.
Pamięta o milionie spraw - codziennie.
Może padać na nos, ale jeśli jej bliscy jej potrzebują nigdy nie odmówi pomocy 💪
Kocha całą sobą. Nienawidzi też całą sobą 😉
W lot wyczuwa fałsz i umie czytać między wierszami.

Dla jednych dobra, dla innych bestia.
Wszystko zależy od tego jak ją traktujesz.
Potrzebuje wiele zrozumienia i miłości dla sterujących jej życiem hormonów.
Jeśli dasz radę - nie musisz iść do nieba - raj masz już na ziemi! 😉

Kobiety - jesteśmy wyjątkowe, piękne, niezwykle silne i mądre 😊
Jesteśmy filarem naszych rodzin.
Bije od nas dobro i ciepło.
To przez nas wszczynano wojny 😈
Potrafimy łamać serca jednym spojrzeniem.
To w nas powstaje nowe życie.
Potrafimy podnieść się po wielu kryzysach.
Z wiekiem stajemy się nie tylko mądrzejsze, ale i silniejsze ❤️
Nigdy nie dajmy podkopać innym swojej wartości.
Jesteśmy warte wszystkiego co najlepsze!

Wszystkiego pięknego dla każdej z nas - dzisiaj, jutro i zawsze 🥰

Depresja nie wybiera.Nie czeka na odpowiedni moment. Zabiera wszystko co masz i co jest dla Ciebie najcenniejsze. Nagle ...
23/02/2026

Depresja nie wybiera.
Nie czeka na odpowiedni moment.
Zabiera wszystko co masz i co jest dla Ciebie najcenniejsze.
Nagle stajesz się cieniem siebie - wypranym z jakichkolwiek uczuć i emocji.
Nie wiesz kim jesteś. Nie pamiętasz kim byłeś.
Nic już nie ma znaczenia.
Czujesz tylko ból...

W Światowym Dniu Walki z Depresją życzę siły wszystkim walczącym i wiary, że jeszcze pojawią się w życiu kolory 🙏

Depresja to najgorszy moment mojego życia. Wiele mi zabrała, ale i pokazała jak bardzo jestem silna 💪
Ty też jesteś silny 👌 nawet jeśli kompletnie teraz tego nie czujesz.

Jeśli przechodzisz przez najgorszy koszmar - uwierz, że moment wychodzenia z depresji jest czymś tak niesamowitym, że warto na niego czekać - naprawdę ❤️

I pamiętaj - choroba nigdy nie jest wstydem! Jesteś niesamowicie dzielny kiedy nie boisz się poprosić o pomoc!

Ekspresowy walentynkowy wyjazd zaliczam do udanych ❤️Pojechałam z koszmarnym bólem zęba - dokładniej to dziąsła, moja ós...
15/02/2026

Ekspresowy walentynkowy wyjazd zaliczam do udanych ❤️
Pojechałam z koszmarnym bólem zęba - dokładniej to dziąsła, moja ósemka wyrosła chyba źle 🤦 myślałam oczywiście wczoraj o pogotowiu stomatologicznym, ale szkoda było mi psuć wyjazdu. Radzę sobie na przeciwbólówkach, a jutro na gwałt szukam dentysty. Czuje pod skórą, że będę musiała się pożegnać z zębem...

Pomimo wszystkiego uwielbiam takie wyjazdy, nawet jak są krótkie.
Przewietrzyłam głowę, nabrałam dystansu i mogę dalej stawiać czoła codzienności 😊

Dodatkowo mój TrOlek znalazł kamień i to będzie najfajniejsza pamiątka z wyjazdu! 😁

Widziałam ogrom zdjęć z romantycznych wyjazdów tylko we dwoje. One są ogromnie ważne i raz do roku też sobie taki krótki wypad planujemy 😉 tym razem jednak chciałam mieć obok siebie dwóch najfajniejszych facetów pod słońcem.

Z biegiem czasu wszystko się w naszym życiu zmienia. Podejście do ludzi, do świata i ogólnie do życia. To co kiedyś zabo...
04/02/2026

Z biegiem czasu wszystko się w naszym życiu zmienia.
Podejście do ludzi, do świata i ogólnie do życia.
To co kiedyś zabolałoby nas bardzo mocno, dzisiaj często jest nic nie znaczącą pierdołą.

To właśnie chyba jest dojrzałość 😉
Nie uzależniamy już swojej wartości od innych ludzi.
Jeśli ktoś nie chce być obecny w naszym życiu - to jego wybór.
Nie lubimy wszystkich i wszyscy nie lubią nas i jest to zupełnie ok.

Pamiętam siebie jeszcze 15-20 lat temu.
Sądziłam, że moja wartość zależy od tego co w życiu osiągnę i ile sukcesów będę miała na koncie.
Jakby wyznacznikiem mnie były sukcesy i poklask wśród ludzi, których zdanie nie powinno mnie nigdy interesować.

Dzisiaj mam prawie 37 lat i zupełnie inny pogląd na siebie, życie i relacje z innymi.
Nie cisnę siebie za każdy popełniony błąd.
Nie potrzebuję codziennych sukcesów i oklasków.
Kiedy tego potrzebuje - zwalniam tempo i wyłączam się z życia.
Relacje dobieram bardzo uważnie - jeśli jakaś mi nie służy, to z niej wychodzę. Bez żalu, płaczu i pretensji.

Moje zdrowie psychiczne zawsze będzie najważniejsze.
Nie kariera, zdobywanie kolejnych umiejętności czy zadowalanie innych.
Raz już byłam na dnie, więcej nie zamierzam tego powtarzać 😉

Sezon chorobowy w pełni, ja drugi tydzień siedzę w domu także przypomnę Wam, jeśli ktoś pamięta naszą pierwszą chorobę T...
03/02/2026

Sezon chorobowy w pełni, ja drugi tydzień siedzę w domu także przypomnę Wam, jeśli ktoś pamięta naszą pierwszą chorobę TrOlka. Może trochę mnie to podbuduje, bo przyznam, że tracę nadzieję na to, że jeszcze kiedyś będę zdrowa 🤦

TrOlek miał kilka miesięcy, ja w ciężkiej depresji, ale w domu. Dopadło go przeziębienie.
Wizyta u lekarza stanowiła dla mnie wtedy nie lada wyczyn, ale udało mi się dojechać do przychodni.
Badanie, tona leków, inhalacja jedna, druga, trzecia. Kilka syropów i witamin.
W oczach musiałam mieć ogromne przerażenie, bo nasza lekarka spokojnie rozpisała mi wszystko na kartce, zapewniając że będzie cały czas pod telefonem gdybym tylko potrzebowała.
Miałam to szczęście, że w mojej przychodni każdy wiedział o mojej depresji i naprawdę otrzymałam ogrom wsparcia, zero oceny, taką czystą chęć pomocy. Na pewno w tej kwestii przychodnia zachowała się wzorowo.
Miałam kilka nadprogramowych wizyt położnej w domu, dzisiaj jestem za nie wdzięczna. Były dla mnie pomocne.
Lekarz był wtedy dla mnie podporą, nie dodatkowym problemem. Miałam poczucie, że każdy chce mi pomóc i jestem za to ogromnie wdzięczna ❤️

Z przychodni wyszłam z całą rozpiską leków i zalana łzami, bo jak miałam tego wszystkiego pilnować jak na tamten moment wstawienie pralki mnie przerastało 😔

Wiecie jednak co? Daliśmy radę 💪 mały wyzdrowiał, ja wcale nie czułam się lepiej pod względem psychicznym. Jednak teraz patrząc na to z perspektywy czasu myślę sobie, że po prostu nie mogłam się poddać kiedy moje dziecko mnie potrzebowało.
Nie wiem skąd brałam siłę, ale znalazłam ją w sobie, żeby sprostać wszystkim wytycznym co do podawania leków.

Zdaje sobie sprawę, że dla zdrowej osoby może wydawać się to śmieszne. Dla mnie teraz też jest to dziwne, że miałam problem ze zwykłym podaniem leków czy wstawieniem pralki.
Na tamten moment jednak było to dla mnie jak zdobycie Mount Everestu. Niby można, ale nielicznym się to udaje.

Dla zdrowej osoby pierwsze choroby dziecka to też bardzo trudny i stresujący moment.
Jednak jeśli jesteście na początku drogi pamiętajcie jedno - ze wszystkim sobie poradzicie ❤️ siła matki nie zna granic 💪

Dlaczego rodzi się coraz mniej dzieci? Zupełnie subiektywna opinia - nie każdy musi się z nią zgodzić 👌1. Względy finans...
01/02/2026

Dlaczego rodzi się coraz mniej dzieci?

Zupełnie subiektywna opinia - nie każdy musi się z nią zgodzić 👌

1. Względy finansowe - umówmy się, 800+ jest ułatwieniem, ale za 800 złotych dziecka nie wychowasz. W dzisiejszym świecie wychowanie dziecka jest po prostu drogie. Zalewa nas cała masa gadżetów, które są ponoć "niezbędne" i młoda mama często czuje presję, żeby kupić wszystko będąc jeszcze w ciąży.
Swoją drogą widzieliście, że istnieje podgrzewacz do chusteczek nawilżanych?!? Niedawno dopiero to odkryłam 😅 na co to komu to nie mam pojęcia, jednak ilość rzeczy, które kupiłam będąc w ciąży i które mi się do niczego nie przydały była spora 🤷

Inna kwestią jest fakt, że życie jest drogie. Kupienie mieszkania kosztuje majątek, edukacja trwa, ustabilizowanie swojej sytuacji zawodowej też nie trwa chwilę. Aktualnie zazwyczaj ludzie najpierw chcą coś mieć i czegoś się dorobić, a dopiero potem planować potomstwo. Często wydaje mi się, że tak planując można po prostu przegapić odpowiedni moment, a potem stwierdzić, że jest już za późno...
Całkiem możliwe, że sama znalazłbym się w takiej sytuacji gdyby nie to, że TrOlek bardzo chciał pojawić się na świecie 😉

2. Obraz macierzyństwa w mediach - super, że mówimy o tym, że macierzyństwo po prostu bywa trudne, bo to szczera prawda. Jestem jak najbardziej za pokazywaniem prawdziwego obrazu życia matki.
Wydaje mi się jednak, że trochę zaczęliśmy popadać ze skrajności w skrajność. Już nie pokazujemy cukierkowego i zakłamanego macierzyństwa gdzie mama jest wiecznie uśmiechnięta, a dziecko piękne i non stop pogodne. To zdecydowanie super 👌 z drugiej strony coraz częściej widze obrazki ukazujące macierzyństwo jako jedną wielką katorgę bez chwili dla siebie. Rzecz jasna bywa i tak, jednak dla równowagi warto pokazywać też dlaczego bycie mamą potrafi być fajne 😉

3. Pewnego rodzaju moda na bycie wolnym człowiekiem - w pełni rozumiem to, że nie każdy chce mieć dzieci. Super, że potrafimy już mówić o tym głośno. Sądzę jednak, że często przez to właśnie macierzyństwo wydaje nam się totalnym brakiem wolności. Jasne, że jest taki etap kiedy nasza wolność zostaje nam odebrana przez małego człowieka, ale to nie trwa wiecznie 😉 urodzenie dziecka też nie wiąże się z tym, że my przestajemy istnieć jako kobieta. Często to właśnie dziecko budzi naszą kobiecość i chęć rozwoju. Skłania nas do dalszej edukacji, uczy cierpliwości i pokazuje gdzie są nasze granice.
Słowem - nie chcesz mieć dzieci? To super, że jesteś tego świadoma, jednak nie twórz wokół macierzyństwa aury "więzienia" i wiecznie zmęczonej matki. Nasze życie od kiedy zostajemy matkami zmienia się diametralnie, jednak dla wielu kobiet to właśnie macierzyństwo jest początkiem zupełnie nowej, wspaniałej drogi.

4. Wygoda - poprzez to co często widzimy w swoim otoczeniu i w mediach wydaje nam się, że nie podołamy w roli rodzica. Możliwe, że tak jest, bo przecież nie każdy jest do tego stworzony. W obecnej dobie naprawdę jednak da się pracować, zwiedzać świat i poszerzać swoje horyzonty jednocześnie będąc rodzicem. Mamy aktualnie wiele udogodnień. Praktycznie wszędzie gdzie się nie ruszymy są miejsca przyjazne dzieciom i rodzicom.

5. Polityka państwa - z jednej strony chcemy, żeby dzieci było więcej, z drugiej coraz bardziej ograniczamy wolność kobiet. M.in. poprzez zakaz aborcji - pomimo tego, że ja nie byłabym w stanie usunąć ciąży, nie jestem w skórze kobiety, która się na to decyduje i chce zrobić to w bezpieczny dla siebie sposób. Nie mi oceniać cudze wybory, często najtrudniejsze w życiu.

Możecie coś do tego dodać?
Z czymś się nie zgadzacie?
Dla równowagi dodam post dlaczego ja kocham być mamą i czemu nie wyobrażam sobie innego życia, ale to za jakiś czas 😊
Chętnie porozmawiam ♥️ dalej jestem na zwolnieniu i robie co mogę, żeby w końcu stanąć na nogi 🥺

Długo się nie odzywałam, bo największe wkurzenie i frustrację wolałam wylać na papier - ten "wirtualny" w mojej głowie. ...
30/01/2026

Długo się nie odzywałam, bo największe wkurzenie i frustrację wolałam wylać na papier - ten "wirtualny" w mojej głowie. Ile tam powstało i powstaje tekstów nieopublikowanych nigdzie to wiem tylko ja 🙆.

Kolejny rok przepadł nam wyjazd na ferie do Anglii - tym razem rozłożyłam się ja i to tak koncertowo, że od ponad tygodnia jestem w domu, kolejny tydzień też będę... Nie pamiętam kiedy byłam taka chora 🙁

Ta największa złość już opadła - jestem raczej z tych, które w najczarniejszej pupie szukają światła. Skoro nie jest mi dane odpocząć zimą to musi mieć to po prostu głębszy sens, którego pewnie nigdy nie zrozumiem 😉.
Dzisiaj pierwszy raz dostałam zielone światło na krótki spacer i cieszyłam się tym wyjściem jak małe dziecko ♥️

Bardzo chciałam, żeby moje chłopaki poleciały beze mnie jednak TrOlek pomimo łez powiedział, że beze mnie nie jedzie, bo beze mnie to już nie to samo 🥹

Mogłabym się dalej złościć na to dlaczego ja.
Wolę jednak planować kolejne wyprawy 😍

Trzymajcie się ciepło, bo to wyjątkowo paskudny, chorobowy okres.
Pozdrawiam z aktualnie moim najlepszym przyjacielem panem inhalatorem, który nie zostanie zapewne szybko schowany 🤷

TrOlek czyta już sam, ale lubię dalej leżeć z nim w łóżku wieczorem i sama mu czytać, on to chyba jeszcze też lubi 😉Intu...
15/01/2026

TrOlek czyta już sam, ale lubię dalej leżeć z nim w łóżku wieczorem i sama mu czytać, on to chyba jeszcze też lubi 😉
Intuicyjnie wybrałam dobrą książkę, bo mi też czyta się ją dobrze.
W przystępny sposób pokazuje dzieciom i przypomina dorosłym jak dbać o mózg - serdecznie polecamy 👌
Przemyca bardzo sprytnie tematy związane ze zdrowiem psychicznym. "Co głowie wyjdzie na zdrowie? Mózg wie i o tym powie" to książka napisana przez pediatrę, która ma dar przekazywania wiedzy w sposób lekki i ciekawy dla dzieci. Fajnie się nam ją czyta 😊

W kolejce do przeczytania mamy jeszcze kompendium wiedzy o Harrym Potterze w formie mocno obrazkowej - idealnej dla dzieci. Ta książka to nie przypadek, bo już niedługo poleci z nami w podróż, ale narazie nie chce zapeszać, bo rok temu ta sama podróż skończyła się dla naszej trójki grypą 🥺 liczę, że teraz się uda!

Jednak tym razem ubezpieczyłam bilety 😉

To był całkiem zwyczajny rok ❤️Nie dałam rady wybrać kilku zdjęć, także dodam kilkanaście ulubionych najlepiej oddającyc...
31/12/2025

To był całkiem zwyczajny rok ❤️
Nie dałam rady wybrać kilku zdjęć, także dodam kilkanaście ulubionych najlepiej oddających ducha tego roku 😊

Żyje zupełnie zwyczajnie i czasami łapie się na tym, że gubię wdzięczność za swoją codzienność.
To jednak o niej marzyłam i o nią walczyłam 💪

Rok bez nawrotów i bez znaczących ataków paniki! Sylwester bez dołka, który lubił mnie często nawiedzać na koniec roku.

Rok pracowity, ale zdecydowanie za mało pisałam i to zamierzam zmienić w nowym roku 😊

Rok, który przyniósł mi nowe znajomości za które jestem ogromnie wdzięczna 🫶

Łapie chwilę z TrOlkiem, który z dnia na dzień jest coraz większym chłopcem 🥹 nie wiem dlaczego jego dzieciństwo mija tak szybko, mam jednak niezmiennie nadzieję, że skopie w tym macierzyństwie jak najmniej rzeczy 😉

W Nowym Roku życzę Wam:
🎁 Dużo wiary we własne możliwości,
🎁 Realizacji planów, które zawsze odkładacie na później - jest później niż nam się wydaje!
🎁 Mnóstwa chwil, które są warte zapamiętania,
🎁 Doceniania codzienności - całkiem możliwe, że macie już wszystko co jest Wam potrzebne do szczęścia 😊
🎁 Nie przejmowania się opinią innych,
🎁 Zdrowia, tego psychicznego przede wszystkim - to nam bardzo potrzebne w obecnych czasach,
🎁 Kontaktu z naturą - nic tak nie uspokaja i nie koi myśli jak spacer po lesie,
🎁 Tylko właściwych ludzi u boku 👌

Adres

Ełk

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Antydepresantka umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Antydepresantka:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram