01/02/2026
Dlaczego rodzi się coraz mniej dzieci?
Zupełnie subiektywna opinia - nie każdy musi się z nią zgodzić 👌
1. Względy finansowe - umówmy się, 800+ jest ułatwieniem, ale za 800 złotych dziecka nie wychowasz. W dzisiejszym świecie wychowanie dziecka jest po prostu drogie. Zalewa nas cała masa gadżetów, które są ponoć "niezbędne" i młoda mama często czuje presję, żeby kupić wszystko będąc jeszcze w ciąży.
Swoją drogą widzieliście, że istnieje podgrzewacz do chusteczek nawilżanych?!? Niedawno dopiero to odkryłam 😅 na co to komu to nie mam pojęcia, jednak ilość rzeczy, które kupiłam będąc w ciąży i które mi się do niczego nie przydały była spora 🤷
Inna kwestią jest fakt, że życie jest drogie. Kupienie mieszkania kosztuje majątek, edukacja trwa, ustabilizowanie swojej sytuacji zawodowej też nie trwa chwilę. Aktualnie zazwyczaj ludzie najpierw chcą coś mieć i czegoś się dorobić, a dopiero potem planować potomstwo. Często wydaje mi się, że tak planując można po prostu przegapić odpowiedni moment, a potem stwierdzić, że jest już za późno...
Całkiem możliwe, że sama znalazłbym się w takiej sytuacji gdyby nie to, że TrOlek bardzo chciał pojawić się na świecie 😉
2. Obraz macierzyństwa w mediach - super, że mówimy o tym, że macierzyństwo po prostu bywa trudne, bo to szczera prawda. Jestem jak najbardziej za pokazywaniem prawdziwego obrazu życia matki.
Wydaje mi się jednak, że trochę zaczęliśmy popadać ze skrajności w skrajność. Już nie pokazujemy cukierkowego i zakłamanego macierzyństwa gdzie mama jest wiecznie uśmiechnięta, a dziecko piękne i non stop pogodne. To zdecydowanie super 👌 z drugiej strony coraz częściej widze obrazki ukazujące macierzyństwo jako jedną wielką katorgę bez chwili dla siebie. Rzecz jasna bywa i tak, jednak dla równowagi warto pokazywać też dlaczego bycie mamą potrafi być fajne 😉
3. Pewnego rodzaju moda na bycie wolnym człowiekiem - w pełni rozumiem to, że nie każdy chce mieć dzieci. Super, że potrafimy już mówić o tym głośno. Sądzę jednak, że często przez to właśnie macierzyństwo wydaje nam się totalnym brakiem wolności. Jasne, że jest taki etap kiedy nasza wolność zostaje nam odebrana przez małego człowieka, ale to nie trwa wiecznie 😉 urodzenie dziecka też nie wiąże się z tym, że my przestajemy istnieć jako kobieta. Często to właśnie dziecko budzi naszą kobiecość i chęć rozwoju. Skłania nas do dalszej edukacji, uczy cierpliwości i pokazuje gdzie są nasze granice.
Słowem - nie chcesz mieć dzieci? To super, że jesteś tego świadoma, jednak nie twórz wokół macierzyństwa aury "więzienia" i wiecznie zmęczonej matki. Nasze życie od kiedy zostajemy matkami zmienia się diametralnie, jednak dla wielu kobiet to właśnie macierzyństwo jest początkiem zupełnie nowej, wspaniałej drogi.
4. Wygoda - poprzez to co często widzimy w swoim otoczeniu i w mediach wydaje nam się, że nie podołamy w roli rodzica. Możliwe, że tak jest, bo przecież nie każdy jest do tego stworzony. W obecnej dobie naprawdę jednak da się pracować, zwiedzać świat i poszerzać swoje horyzonty jednocześnie będąc rodzicem. Mamy aktualnie wiele udogodnień. Praktycznie wszędzie gdzie się nie ruszymy są miejsca przyjazne dzieciom i rodzicom.
5. Polityka państwa - z jednej strony chcemy, żeby dzieci było więcej, z drugiej coraz bardziej ograniczamy wolność kobiet. M.in. poprzez zakaz aborcji - pomimo tego, że ja nie byłabym w stanie usunąć ciąży, nie jestem w skórze kobiety, która się na to decyduje i chce zrobić to w bezpieczny dla siebie sposób. Nie mi oceniać cudze wybory, często najtrudniejsze w życiu.
Możecie coś do tego dodać?
Z czymś się nie zgadzacie?
Dla równowagi dodam post dlaczego ja kocham być mamą i czemu nie wyobrażam sobie innego życia, ale to za jakiś czas 😊
Chętnie porozmawiam ♥️ dalej jestem na zwolnieniu i robie co mogę, żeby w końcu stanąć na nogi 🥺