13/01/2026
2016 Challenge!
Byłam już fizjoterapeutką.
Po studiach, z wiedzą w głowie i totalnym chaosem w planach na życie.
To wtedy zrobiłam kurs pracy z powięzią. I wtedy zmieniło się moje patrzenie na ciało, ból i pacjenta — całość zamiast pojedynczych problemów.
Ruch był już wtedy codziennością. Codziennym elementem dnia, ale też ucieczką od wielu rzeczy.
To był też rok bawienia się w biegi przeszkodowe.
Zimowy Runmageddon Hardcore w Warszawie i Hardcore w Myślenicach. Dystanse półmaratonu z przeszkodami. Błoto, zimno, zmęczenie — i ogromna satysfakcja.
A życiowo?
Nie wiedziałam, czego chcę.
Ale coraz lepiej wiedziałam, czego nie chcę.
Dziś widzę, że to był początek drogi.
Bez planu.
Za to z ruchem, ciekawością i pierwszym przełomem.
A Ty — jaką drogę przeszedłeś / przeszłaś przez ostatnie 10 lat? 👀