15/02/2026
Historia pełna jest krzywdzących i nieprawdziwych stereotypów na temat kobiet, które utrwalane były przez stulecia, aby ograniczyć ich wpływ na społeczeństwo, politykę czy naukę. Na przykład Arystoteles i późniejsi myśliciele twierdzili, że kobieta jest "okaleczonym samcem", gorszą wersją mężczyzny, stworzoną z "wadliwych płodów natury". To kłamstwo miało uzasadniać podporządkowanie kobiet mężczyznom.
Przez wieki próbowano także wmówić społeczeństwu, że kobiety są tylko biernymi obserwatorkami dziejów. Są słabe, bierne i nieaktywne, a jedyne do czego się nadają to prowadzenie domu. W rzeczywistości kobiety brały udział w rewolucjach, wojnach, zarządzały majątkami, prowadziły biznesy i zmieniały niejednokrotnie oblicze nauki, o czym mogli się ostatnio przekonać czujni obserwatorzy naszego profilu na fb. Rosalind Franklin, kluczowa postać w odkryciu struktury DNA zmarła w zapomnieniu, a nagrodę Nobla za to odkrycie odebrali Watson i Crick. Lise Meitner- współodkrywczyni rozszczepienia jądra atomowego także została pominięta przez Komitet Noblowski. Maria Skłodowska-Curie pisała o walce z powszechną marginalizacją kobiet w nauce w swoich listach. Virginia Woolf czy Frida Kahlo skarżyły się na ograniczenia stawiane kobietom w kulturze i sztuce.
Współczesne badania historyczne wskazują, że w Europie w latach 1450-1750 w wyniku polowań na czarownice spalono lub wykonano wyrok śmierci na około 40-50 tysiącach osób, z czego około 80% stanowiły kobiety. Kary te stosowano za herezję, czary, czarnoksięstwo, sodomię. Powołana przez Kościół instytucja "inkwizycji" zajmowała się wykrywaniem herezji uznawanej za najcięższą zbrodnię, więc uzasadniała ona najsurowszą karę, czyli ogień. Spalenie na stosie dotykało kobiety zajmujące się np. ziołolecznictwem i położnictwem, gdyż ich wiedza była postrzegana jako zagrożenie dla autorytetu Kościoła. Nikt chyba nie ma wątpliwości, że zbrodnie wykonywane na ofiarach, nie miały nic wspólnego z Bogiem, ani z miłością do bliźniego. Także dzisiaj znamy wiele historii, czasem z pierwszych stron gazet, które udowadniają, że noszenie sutanny z nikogo nie czyni świętego i że w murach kościołów potrafią ukrywać się pospolici przestępcy, których miejsce jest w więzieniu. Nie oznacza to, że nie ma współcześnie wspaniałych duchownych, prawdziwych przewodników duchowych, których słowa i czyny są najważniejszym świadectwem ich wiary. Nie ma sprzeczności pomiędzy tymi stwierdzeniami.
W czasach nowożytnych często słyszeliśmy, że kobiety są gorszymi pracownikami niż mężczyźni, że są mniej inteligentne, mniej wydajne. Tymczasem najnowsze badania dowodzą, że kobiety są lepiej wykształcone od mężczyzn. Obecnie wykształcenie wyższe w Polsce ma 56% kobiet i tylko 37 % mężczyzn (przedział wiekowy 25-34 lata). Niektóre badania sugerują, że kobiety mogą pracować o ok. 10% intensywniej niż mężczyźni (badania platformy Hive składającej się z wielu instytutów badawczych), realizując ten sam poziom zadań, mimo że częściej niż mężczyźni wykonują mniej promowane zadania. Kobiety częściej cenią dobrą relację z przełożonym i współpracownikami, co przekłada się na funkcjonowanie zespołów zadaniowych. Zespoły mieszane pod względem płci charakteryzują się lepszą współpracą i komunikacją. Niestety jest to bardzo wygodny mit, wielokrotnie powtarzany, tylko po to, by usprawiedliwić system, w którym kobiety są wynagradzane gorzej. Skorygowany czynnik luki płacowej w Polsce wynosi około 15-20%. Wskaźnik skorygowany o takie cechy jak: wykształcenie, stanowisko, doświadczenie. Taka jest realna różnica między średnią stawką godzinową mężczyzn w wynagrodzeniu a średnią stawką kobiet w wynagrodzeniu za tą samą pracę o tych samych cechach. Jest to oczywiście wskaźnik, który ma wielopłaszczyznowe uwarunkowania.
Mawiano, że kobiety nie nadają się do polityki. Stereotyp powszechny w XIX i XX wieku, mocno powielany przez przeciwników sufrażystek, do dziś zresztą słyszany nierzadko. Powszechnie uważano, że kobiety są nazbyt emocjonalne i nieracjonalne, by podejmować decyzje słuszne i właściwe. Historia zna jednak wiele przykładów wybitnych władczyń, które rządziły skuteczniej od mężczyzn. Kleopatra VII, ostatnia władczyni Egiptu była jedną z najbardziej charyzmatycznych postaci starożytności, wybitną polityczką i strategiem, dyplomatką władającą kilkoma językami. Elżbieta I- królowa dziewica, która rządziła Anglią przez 45 lat umocniła pozycję Anglii jako światowej potęgi. Katarzyna Wielka reformowała Rosję, Margaret Thatcher - kanclerz, która odmieniła Europę, rządziła przez 16 lat. Wszystkie one udowodniły, że mogą rządzić państwami przez wiele lat, także w obliczu silnej krytyki. Rosa Parks zapoczątkowała masowy ruch w USA, który doprowadził do zniesienia segregacji rasowej, a Emmeline Pankhurst, liderka brytyjskich sufrażystek, walczyła skutecznie o prawo do głosowania dla kobiet. Do historii przeszły jej słynne słowa: "Nie prosimy o prawo głosu- żądamy go!". Premierka Nowej Zelandii Jacinda Ardern powiedziała kiedyś: "Nie musimy wybierać między silnym przywództwem a współczuciem. Możemy mieć oba".
"Historia została napisana przez mężczyzn i dla mężczyzn, a rola kobiet była w niej pomniejszana, jeśli nie całkowicie wymazana (Gerda Lerner)", bo i tak bywało. Wynikało to nie tylko z dominacji mężczyzn w nauce, polityce czy kulturze, ale także z ograniczonego dostępu kobiet do edukacji i stanowisk decyzyjnych. Ograniczenia stawiane przez wieki kobietom nie były wynikiem ich naturalnej roli, ale kulturowych konstrukcji, które można było po prostu zmienić. Od starożytnych królowych po współczesne liderki, kobiety musiały walczyć z uprzedzeniami i przeszkodami. Ich osiągnięcia są dowodem na to, że równość władzy to nie przywilej, a konieczność dla lepszego świata. Walcząc o prawa człowieka, demokrację i sprawiedliwość społeczną, kobiety nie zmieniają historii. One ją tworzą.
Dzisiejszym światem rządzą głównie biali, starsi mężczyźni i nie trzeba nikomu opowiadać jaka jest kondycja współczesnego świata. Słyszymy o tym codziennie w wiadomościach, gazetach, radiu, w internecie. Ale ten post nie pomieści komentarza politycznego do dzisiejszej sceny politycznej Polski i świata. Choć opowiedziałyśmy trochę o historii kobiet na przestrzeni wieków, nie miejcie złudnego wrażenia, że te stereotypy wymarły, że nie funkcjonują. Nie sądźcie, że walka o prawa kobiet dobiegła końca. Hejt wobec kobiet, groźby, seksistowskie komentarze, przemoc, takie historie jak Epsteina, kobietobójstwo (termin określający celowe zabijanie kobiet i dziewcząt ze względu na płeć), które np. w Meksyku w latach 1986-2009 przeliczono na około 34 tysiące przypadków zabójstw kobiet, 230 milionów kobiet i dziewcząt na świecie, które są ofiarami okaleczania żeńskich narządów płciowych, małżeństwa dzieci i inne przykłady, które można mnożyć niemal w nieskończoność to nadal codzienność. Sytuacja kobiet na świecie wciąż wymaga wielu zmian. Zmiany zaczynają się od wiedzy i od zrozumienia. W tych zmianach chcemy Wam towarzyszyć na co dzień, zarówno kobietom jak i mężczyznom, bo każdy kto sprzeciwia się złu, każdy bez względu na płeć, może zmienić świat. Zrozumienie zmienia świadomość, a świadomość może zmienić wszystko.
Dla kobiet mamy przesłanie na dziś, na jutro, na zawsze. Jak powiedziała Frida Kahlo: "Nie musisz być idealna, żebyś była wielka. Twoje blizny - te na ciele i te na duszy - to część Twojej unikalnej historii. Nie ukrywaj ich, uczyń z nich swoją siłę."
Rady Kobiet
Agnieszka Kołacz-Leszczyńska
Sylwia Bielawska - Twoja Posłanka
Katarzyna Kotula posłanka na Sejm RP
Jolanta Niezgodzka Posłanka na Sejm RP
Anita Kucharska-Dziedzic - posłanka na Sejm RP
Elżbieta Anna P***k - Posłanka na Sejm RP
Ewa Dorosz - Członkini Zarządu Powiatu Wałbrzyskiego
Burmistrz Głuszycy Roman Głód
Mirosław Żołopa
GŁUSZYCA - to lubię
Grafika Marta Frej