Agata Banaszak - ADHD, IFS, neurocoaching

Agata Banaszak - ADHD, IFS, neurocoaching Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Agata Banaszak - ADHD, IFS, neurocoaching, Witryna poświęcona zdrowiu i dobremu samopoczuciu, Osowa, Gdansk.

🌱 Sesje indywidualne ADHD, AuDHD, terapia IFS, Terapia traumy
Pracuję z dorosłymi i nastolatkami | Wspieram Rodziców
Przed, w trakcie, po diagnozie
🌙 Kręgi Kobiet neuroróżnorodnych

28/03/2026

Zrozumiałam swoje ADHD. Nie czuję się już „zaburzona”.

W moim wnętrzu sama nazwa przestała już mieć kluczowe znaczenie, ale sama diagnoza zmieniła moje życie.

Pamiętam czasy, kiedy myślałam o sobie zupełnie inaczej niż dzisiaj, czułam się zawsze inna, niedopasowana, roztrzepana, było mnie wszędzie pełno.

Pamiętam codzienność, w której:
• Szukanie kluczy było moim stałym punktem dnia.
• Spóźniałam się prawie na każde spotkanie, walcząc z czasem, który zawsze przeciekał mi przez palce. Nauczyłam sie docierać wszędzie przed czasem.
• Moje dziąsła krwawiły, bo tak mocno przyciskałam szczoteczkę – w głowie planując już tysiąc zadań, nie rejestrując nawet, że właśnie myję zęby.
• Byłam całkowicie „sklejona” z każdą emocją, bez milimetra przerwy między impulsem a czynem. Przerywałam innym, bo mój wewnętrzny ogień nie pozwalał mi czekać.

Dzisiaj wszystko zwolniło. I jest mi w tym dobrze.

Klucze leżą na swoim miejscu. Na spotkania przychodzę na czas (no czasami trochę przed czasem – wiecie o co chodzi😊). Podczas mycia zębów nie planuję dnia – patrzę, jak rusza się szczoteczka. To moja mała, codzienna medytacja.

Znalazłam w sobie ciszę, która wypełnia przerwę, zanim coś powiem. Słucham z zaciekawieniem i uważnością. Nie czuję już potrzeby opowiadania obcym ludziom o swoich traumach, by poczuć ulgę. Ta ulga mieszka teraz we mnie.

Przestałam być „Ratownikiem” świata.

Mój wewnętrzny Ratownik wreszcie odpoczywa. Nie chcę już zbawiać wszystkich dookoła. Uznaję, że każdy ma swoją drogę. Moja empatia – kiedyś wyczerpująca, bo chłonęłam emocje innych jak gąbka – stała się moim darem. Czuję emocje bez słów, ale już ich nie kolekcjonuję. Nie pozwalam im zostać w moim systemie.

Staram się siebie nie oceniać. Czuję się całością. Nie utrzymuję już relacji, które mnie wyczerpują, bo znam swoją wartość i nie mam najmniejszej potrzeby jej udowadniania.
Można wyjść z kołowrotka ADHD-owego napięcia. Można zamienić pęd na obecność. Ja to zrobiłam i to jest najpiękniejszy prezent, jaki mogłam sobie podarować.

Bywam prelegentką:)
23/03/2026

Bywam prelegentką:)

23/03/2026

Twoja wartość nie zależy od liczby odhaczonych zadań. Naprawdę.

Moje ADHD spotkało ADHD moich dzieci. I wtedy sukces przestał mieć znaczenie.
W biznesie gonitwę myśli zamieniałam na wyniki. Jako CEO i liderka potrafiłam przekuć chaos w strategię. Ale w domu, w zderzeniu z przebodźcowaniem, emocjami i ADHD moich dzieci – moje stare metody „zarządzania” nie działały.
Jeśli jesteś mamą ADHD/AuDHD i wychowujesz neuroróżnorodne dzieci, wiesz, o czym mówię. Ten stan, gdy w Twojej głowie huczy od list zadań, a na zewnątrz huczy od krzyku, rozrzuconych klocków i przebodźcowania.
Z perspektywy ADHD: Dla nas, matek z ADHD, dom to poligon bodźców. Kiedy Twój system nerwowy próbuje przetrwać, a dziecko potrzebuje Twojej regulacji, dochodzi do spięcia. Ta gonitwa myśli: „Powinnam być cierpliwsza”, „Inne matki dają radę”, „Znowu nie odznaczyłam zadań” – to najprostsza droga do wypalenia.

Z perspektywy IFS (Twoich wewnętrznych części): W takich momentach włącza się w nas „Część Naprawiaczka”. Chce natychmiast uciszyć dziecko, posprzątać dom i „naprawić” sytuację, bo wierzy, że chaos jest dowodem na to, że jesteś złą matką. Obok niej stoi „Krytyczka”, która szeptem (lub krzykiem) przypomina Ci o każdym błędzie.

Twoje dziecko nie potrzebuje „matki-zasobu”, która ma odhaczone wszystkie punkty z poradników. Twoje dziecko potrzebuje Twojej regulacji. A nie wyregulujesz dziecka, jeśli sama jesteś w trybie walki o przetrwanie.

Zrozumiałam, że:
1. Moje zmęczenie nie jest błędem wychowawczym. To informacja z mojego układu nerwowego.
2. Moje dziecko nie jest „zepsute” ani „niegrzeczne”. Jego mózg, tak jak mój, czasem płonie od nadmiaru bodźców.
3. Zasada „najpierw maska tlenowa sobie” w neuroróżnorodnym domu to nie egoizm. To jedyny sposób, byś miała z czego dawać innym.”

Twoja wartość nie zależy od odhaczonych zadań. Mówię to przede wszystkim do tych mam, które wieczorem padają na twarz z poczuciem porażki, mimo że cały dzień walczyły o dobrostan swojej rodziny.

Widzisz w tym Siebie?
20/03/2026

Widzisz w tym Siebie?

W piątek, 26 września 2025 roku, odbyła się w Łodzi konferencja zatytułowana „ADHD – zrozumieć, rozpoznać, wspierać”.Organizatorami wydarzenia byli: Fundacja...

18/03/2026

Pies został w domu, a ja w lesie trzymałam samą smycz.

Tak wyglądało moje życie „sprzed”. Moje ADHD i tryb CEO w jednym, zabójczym tańcu.

Wspomnienia? Kiedy inni szli na obiad, ja nagle przypominałam sobie, że nie zjadłam śniadania. Połykałam je bez namysłu, wpatrzona w skrzynkę z 1500 nieprzeczytanymi mailami. Brzuch wzdęty od SIBO, ciało w ciągłym napięciu. Kolejne spotkanie za 15 minut, a ja właśnie pędzę do szkoły, by dowieźć dziecku buty na WF, których zapomniało. Wiecznie spóźniona, wiecznie w biegu.
Rwa kulszowa nie pozwalała mi chodzić, a ja z zagryzionymi zębami wkładałam szpilki – bo w korporacji „tak trzeba”.
Punkt kulminacyjny? Spacer z psem. Weszłam głęboko w las i dopiero wtedy zorientowałam się, że w ręku trzymam tylko smycz. Pies został w domu. Moja głowa była już w trzech innych miejscach, a moje ciało działało na autopilocie, który właśnie się spalił.

Dzisiaj w moim domu gości spokój.

Zamiast szpilek – wygodne buty. Zamiast 1500 maili – oddech i prawdziwa rozmowa z dziećmi. Nie pamiętam już, co to SIBO. Moje plecy zamiast rwy ćwiczą jogę.

Najbardziej niesamowite? Moje dzieci. Same stwierdziły, że siedzenie w telefonach rozwala im system dopaminowy i wolą iść na spacer. Serio. Bez przymuszania, bez krzyku, bez napięcia.
To nie stało się samo. To efekt puszczenia kontroli i przywitania wszystkich emocji – również tych nieprzyjemnych. To efekt zrozumienia moich części i dania im tego, czego naprawdę potrzebowały: usłyszenia.

Można wyjść z trybu przetrwania. Można zdjąć szpilki i poczuć grunt pod stopami. Ja to zrobiłam.

Mój największy sukces? To, że potrafię tak żyć, gdy jest ciężko.
Wiele osób myśli, że sukcesem w rozwoju jest moment, gdy wszystko staje się lekkie, a układ nerwowy jest na wiecznym „zen”. Mój największy sukces to fakt, że potrafię oddychać głęboko, kochać siebie i dbać o relacje z dziećmi nawet wtedy, gdy świat zewnętrzny staje w ogniu.

Jestem sobie ogromnie wdzięczna za każdą godzinę własnej terapii, za studia podyplomowe, szkoły, konferencje i warsztaty. To była najlepsza inwestycja w moim życiu. Nie dom, nie przedmioty – ale to, co mam w środku. Tego nikt mi nie odbierze.
Kiedyś taka kumulacja trudnych zdarzeń skończyłaby się dla mnie depresją, paraliżującym lękiem albo ucieczką w używki.
Dzisiaj?
🌿 Nawet w momentach najwyższego napięcia – śpię dobrze. 🌿 Pozwalam sobie na płacz, bo wiem, że to mój system uwalnia kortyzol. 🌿 Nie nakładam już maski „siłaczki”. Umiem poprosić o pomoc. 🌿 Nie wyzywam się od nieudaczniczek i nie obwiniam świata za swój los.

Zrozumienie mechanizmów, które mną kierowały, dało mi zdrowie – nie tylko psychiczne, ale i fizyczne. To dzięki temu, gdy wali się kilka rzeczy jednocześnie, ja nie tracę kontaktu ze sobą. Nawet w najcięższych chwilach nie gaśnie we mnie ten wewnętrzny ogień.
Wiem, że to, co trudne, minie. A ja każde to doświadczenie przekuję w jeszcze większą uważność w mojej pracy z Tobą.

17/03/2026

IFS to nie tylko model, w którym pracuję. To moja codzienność.
Nie patrzę na siebie ani na innych jako na „jednolity monolit”. Dla mnie każdy z nas to fascynujący zbiór doświadczeń, cech, emocji i przekonań. Niektóre z nich są uświadomione, inne działają z ukrycia.
W systemie IFS nazywamy je Częściami.
Te Części czasami przejmują nad nami całkowitą kontrolę. Gdy pozostają niezauważone i nierozpoznane, potrafią działać na naszą niekorzyść – ale robią to tylko dlatego, że wierzą, że to jedyny sposób, by nas chronić.
Przez wiele lat w moim wewnętrznym systemie rządziła Część ADHD-owa. Moja Część Autystyczna pozostawała w głębokim cieniu, niemal niewidoczna. Żyłam w ekstremach:
• Maksimum bodźców.
• Maksimum dźwięków.
• Maksimum pracy i przeżyć.
• Dużo wszystkiego.
Wystawiałam się na to, co mnie niszczyło, bo moja „Rządząca” część ADHD wierzyła, że tylko tak zasługuję na sukces. Dopiero diagnoza pozwoliła mi dostrzec tę drugą stronę – moją część autystyczną, która przez lata cicho cierpiała w tym hałasie.
Kiedy ją zobaczyłam, zaczął się proces negocjacji. Uzgadnianie nowych zasad między moją częścią ADHD a Autystyczną pozwoliło mi zwolnić. Zaczęłam wybierać: 🌿 Mniej dźwięków i delikatniejsze światło. 🌿 Więcej prawdziwego odpoczynku. 🌿 Spacery na bosaka po lesie zamiast biegu przez miasto w szpilkach.
Gdy nasze części bez kontroli przejmują stery, tracimy balans. Przestajemy dostrzegać, co nam szkodzi, a co nas wspiera. Dla mnie najważniejszym procesem terapeutycznym było – i jest nadal – poszerzanie świadomości o samej sobie.
Dziś już nie walczę ze swoimi częściami. Zapraszam je do rozmowy

16/03/2026

Nie jesteś zepsuta. Jesteś w drodze.

Czy czujesz, że „coś jest z Tobą nie tak”? Kolejny specjalista, kolejna diagnoza, a Ty utknęłaś w besilności i nie wiesz, co dalej?

Usłyszałam w życiu wiele nazw, które miały mnie „wyjaśnić”, ale często tylko dopasowywały mnie do jakiegoś braku:
📉 ADHD, ASD, DDA
📉 Stany lękowe i depresyjne
📉 SIBO, zespół jelita drażliwego
📉 Rwa kulszowa, bezsenność

Przez lata kolekcjonowałam te etykiety, czując się w tym wszystkim przerażająco SAMA, bezsilna i zrozpaczona. Myślałam, że muszę się „naprawić”, żeby wreszcie zacząć żyć.

Dziś wiem, że nie byłam zepsuta. Nikt nie jest.

Wszystkie te objawy były głosami mojego systemu, który desperacko próbował mnie chronić. Moje ciało mówiło „nie”, gdy ja nie potrafiłam go wypowiedzieć. Moja neuroróżnorodność była darem, który próbowałam upchnąć w ciasnym pudełku „normalności”.

Dlatego dzisiaj:
🌱 Wspieram przed, w trakcie i po diagnozie. Pomagam Ci przejść przez ten chaos, byś nie musiała być w nim sama.
🌙 Widzę Człowieka, nie jednostkę chorobową. Diagnoza to drogowskaz, a nie wyrok.
🤝 Towarzyszę w odzyskiwaniu sprawczości. Zamiast „naprawiać braki”, uczymy się słuchać tego, co Twoje ciało i umysł chcą Ci naprawdę powiedzieć.

Jeśli jesteś w tym miejscu, w którym czujesz, że już nie masz siły szukać kolejnej nazwy na swój ból – zatrzymaj się. Nie musisz już walczyć ze sobą. Możesz zacząć ze sobą współpracować.

Jestem tu, byś nie musiała iść przez to sama.

Jestem certyfikowanym coachem biznesu i neurocoachem ADHD, praktykiem IFS Level 2, psychotraumatolożką, autorką podcastu...
14/03/2026

Jestem certyfikowanym coachem biznesu i neurocoachem ADHD, praktykiem IFS Level 2, psychotraumatolożką, autorką podcastu „Wiedźma od neuroróżnorodności”. Byłam liderką i prezeską, nauczycielką, prelegentką na konferencjach dotyczących neuroróżnorodności, pracowałam w korporacjach.
Byłam kobietą, która zabiła swoją delikatność, by przetrwać w twardym świecie biznesu, gdzie byłam zasobem. Byłam matką, która uciekała w używki, by nie czuć bezradności, bólu rwy kulszowej i ciągłego bólu brzucha. Doświadczyłam przemocy, uwikłań emocjonalnych i diagnoz, które miały mnie definiować. Wiem, jak to jest zniknąć we własnym życiu.
Dziś oddycham głęboko. Dobrze śpię. Zrozumiałam swoją neuroróżnorodność (AuDHD), a moje nastoletnie bliźnięta widzą matkę, która potrafi odpoczywać bez poczucia winy. Ale przede wszystkim – jestem kobietą, która wróciła z miejsca totalnego rozpadu na części i poczucia braku sensu. Wiem, co to znaczy być całkowicie odciętą od siebie, gdy ciało choruje, a dusza nie ma już siły na udawanie, że „wszystko jest pod kontrolą”.
Widzę Cię. Byłam tam. I wiem, że jest droga powrotu. Nie naprawiam Cię, bo nikt nie jest zepsuty. Pomagam Ci zdjąć warstwy, które nie są Twoje, byś mogła wreszcie odpocząć we własnej skórze. Wnoszę moją wiedzę, doświadczenie i moje blizny. Bez masek, bez ocen, w pełnej obecności.

Adres

Osowa
Gdansk
80-299

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Agata Banaszak - ADHD, IFS, neurocoaching umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij