Psychologia na co dzień - Aga Baran

Psychologia na co dzień - Aga Baran Psycholożka | Psychotraumatolożka
Konsultantka telefonów wsparcia

Zdrowie psychiczne • relacje • emocje
Psychoedukacja na co dzień

Portret kobiecy - Wisława Szymborska Musi być do wyboru,Zmieniać się, żeby tylko nic się nie zmieniło.To łatwe, niemożli...
08/03/2026

Portret kobiecy - Wisława Szymborska

Musi być do wyboru,
Zmieniać się, żeby tylko nic się nie zmieniło.
To łatwe, niemożliwe, trudne, warte próby.
Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre, raz szare,
czarne, wesołe, bez powodu pełne łez.
Śpi z nim jak pierwsza z brzegu, jedyna na świecie.
Urodzi mu czworo dzieci, żadnych dzieci, jedno.
Naiwna, ale najlepiej doradzi.
Słaba, ale udźwignie.
Nie ma głowy na karku, to będzie ją miała.
Czyta Jaspersa i pisma kobiece.
Nie wie po co ta śrubka i zbuduje most.
Młoda, jak zwykle młoda, ciągle jeszcze młoda.
Trzyma w rękach wróbelka ze złamanym skrzydłem,
własne pieniądze na podróż daleką i długą,
tasak do mięsa, kompres i kieliszek czystej.
Dokąd tak biegnie, czy nie jest zmęczona.
Ależ nie, tylko trochę, bardzo, nic nie szkodzi.
Albo go kocha, albo się uparła.
Na dobre, na niedobre i na litość boską.

Wiele trudności ma historię, która wciąż jest obecna w sposobie przeżywania.Współczesna refleksja kliniczna pokazuje, że...
20/02/2026

Wiele trudności ma historię, która wciąż jest obecna w sposobie przeżywania.

Współczesna refleksja kliniczna pokazuje, że doświadczenia traumatyczne nie są zjawiskiem rzadkim ani ograniczonym do skrajnych wydarzeń. Mogą mieć postać przewlekłego napięcia relacyjnego, emocjonalnego zaniedbania, utratę, przemoc psychiczną czy długotrwałe poczucie zagrożenia. A skutki takich doświadczeń nie zatrzymują się w przeszłości, lecz kształtują sposób regulowania emocji, interpretowania intencji innych i rozumienia siebie.

W tym kontekście rozwija się podejście trauma-informed, czyli sposób pracy, który zakłada, że osoba korzystająca z pomocy może mieć za sobą doświadczenia wpływające na jej obecne funkcjonowanie. Zgłaszane objawy bywają zatem utrwalonymi strategiami adaptacyjnymi. To, co dziś przejawia się jako wycofanie, nadmierna czujność czy trudność w zaufaniu, mogło kiedyś pomagać przetrwać w warunkach niepewności.

Układ nerwowy, który przez długi czas funkcjonował w stanie podwyższonej gotowości, nie wyłącza tej reaktywności automatycznie.

Dlatego tak istotna staje się jakość relacji terapeutycznej, a w niej zapewnienie bezpieczeństwa, unikanie ponownej traumatyzacji i wspieranie procesu. Bezpieczeństwo budowane jest poprzez przewidywalność, przejrzystość i uważność na sygnały przeciążenia.

Osoby z historią traumy mogą mieć trudność z zaufaniem, łatwo odczuwać wstyd lub zagubienie w relacji z terapeutą. Neutralny komunikat może uruchomić dawną interpretację, milczenie zostać odczytane w świetle wcześniejszych doświadczeń porzucenia, a zmiana ustalonego planu wywołać poczucie chaosu. Trauma-informed pozwala te reakcje rozumieć w kontekście historii.

Istotne jest także uznanie podmiotowości klienta. W tej perspektywie nie ma hierarchicznego układu wszechwiedzy i podporządkowania. Jest za to relacja dwóch osób, w której jedna wnosi wiedzę kliniczną, a druga, wiedzę o własnym doświadczeniu. W tej współpracy odbudowuje się sprawczość, która w przeszłości mogła zostać naruszona.

Podejście trauma-informed porządkuje więc myślenie o człowieku w kryzysie. Kieruje uwagę ku temu, w jakich warunkach kształtowały się mechanizmy obronne oraz ku relacji jako przestrzeni stopniowej integracji doświadczeń. Wymaga pokory wobec złożoności ludzkiej biografii i wrażliwości na subtelne sygnały dysregulacji.

Taka perspektywa zmienia język, którym opisujemy cierpienie. Myślę, że to pozwala zobaczyć w objawie historię przystosowania, a w reakcji próbę ochrony. I to właśnie w tym przesunięciu zaczyna się proces odbudowywania bezpieczeństwa.

Aga🫶

16/02/2026

Życie po prostu takie jest.
Rozczulające.
Krzepiące.
Cudowne.
Okropne.
Zwyczajne.
I oszałamiająco piękne 💙

Różowa.Serduszkowa. Gotowa do zapakowania w pudełko. Walentynkowa miłość. Dwie połówki pomarańczy. Tylko… co jeśli czuje...
13/02/2026

Różowa.
Serduszkowa.
Gotowa do zapakowania w pudełko.

Walentynkowa miłość.

Dwie połówki pomarańczy.
Tylko…
co jeśli czujesz, że jesteś całością?

Miłość zamknięta w jednym kolorze i jednym kształcie.
To miłość
czy tylko zakochanie?

Bo przecież dojrzała miłość ma w sobie
czułość i nieporozumienia.
Autonomię i przynależność.
Bliskość.
Bezpieczeństwo.

Opiera się na spotkaniu dwóch osób,
które nie muszą się dopełniać,
bo każda z nich jest już kompletna.

To bycie razem
bez rezygnowania z siebie.
Bez zatracenia i udawania.

Z gotowością
by zobaczyć drugiego
takim, jaki jest.

Chyba właśnie tak rozumiem miłość.

A TY?

Aga🥰

Mózg lubi skróty. Czasem aż za bardzo.Zdarza Ci się pomyśleć o kimś coś bardzo szybko, tak po kilku sekundach kontaktu m...
12/02/2026

Mózg lubi skróty. Czasem aż za bardzo.

Zdarza Ci się pomyśleć o kimś coś bardzo szybko, tak po kilku sekundach kontaktu mieć wrażenie, że już wiesz, „jaki to typ”?

Stereotypy, bo o nich chcę dziś napisać, nie powstają przypadkowo. Są efektem naturalnych procesów poznawczych: kategoryzacji i upraszczania rzeczywistości. Aby szybciej przetwarzać informacje, umysł grupuje ludzi według zauważalnych cech i przypisuje im określone właściwości.

Mechanizmy takie jak efekt homogenizacji grupy czy błąd atrybucji prowadzą do przypisywania jednostkom cech całej grupy.

Samo kategoryzowanie nie jest jeszcze problemem. To sposób, dzięki któremu mózg radzi sobie z nadmiarem bodźców i złożonością świata.

Trudność pojawia się wtedy, gdy uproszczenia zaczynają zastępować realne poznanie drugiego człowieka. Gdy całej grupie przypisywane są negatywne cechy, stereotyp przestaje być tylko skrótem poznawczym. Może prowadzić do uprzedzeń, dyskryminacji i wykluczenia.

Utrwalone stereotypy sprzyjają marginalizacji społecznej, a ta zwiększa napięcia, konflikty i ryzyko przemocy. W ten sposób mechanizm poznawczy zaczyna mieć realne konsekwencje społeczne.

I nie byłabym fair, gdybym napisała, że sama im nie ulegam. Jestem tylko człowiekiem i mnie również zdarzają się szybkie oceny. Staram się jednak wtedy zatrzymać i sprawdzić, skąd we mnie ta myśl. Czy wynika z realnego doświadczenia, czy raczej z uproszczenia, które mój umysł podsunął dla wygody.

A jeśli pierwszą reakcją zamiast oceny, byłaby ciekawość?

Aga 🫶

Dlaczego po traumie ciało reaguje tak, jakby zagrożenie wciąż było obecne? W doświadczeniu traumatycznym mózg przechodzi...
11/02/2026

Dlaczego po traumie ciało reaguje tak, jakby zagrożenie wciąż było obecne?

W doświadczeniu traumatycznym mózg przechodzi w stan nadmiernej czujności. Dochodzi do przewlekłej aktywacji reakcji stresowej, a ciało migdałowate staje się nadreaktywne. Organizm uczy się funkcjonować w trybie „walcz-uciekaj”, jakby zagrożenie mogło pojawić się w każdej chwili.

W ten sposób utrwalają się ścieżki neuronalne związane z zagrożeniem a reakcja alarmowa staje się domyślnym sposobem reagowania.
Dlatego nawet neutralne sytuacje mogą być odczuwane jako potencjalnie niebezpieczne.

Czy można to zmienić?

Tak, dzięki neuroplastyczności, czyli zdolność mózgu do tworzenia i reorganizowania połączeń neuronalnych. To ona umożliwia budowanie bezpieczniejszych wzorców reagowania.

W bezpiecznej relacji mogą stopniowo wzmacniać się połączenia odpowiedzialne za regulację emocji, a osłabiać te, które utrwalają nadmierną reaktywność lękową. Dzięki mechanizmom takim jak długotrwałe wzmocnienie i osłabienie synaptyczne możliwa jest stopniowa reorganizacja sieci neuronalnej.

Nie dzieje się to jednak nagle. To proces oparty na powtarzalnych doświadczeniach bezpieczeństwa. To właśnie one sprawiają, że układ nerwowy zaczyna reagować inaczej, spokojniej i adekwatniej do aktualnej sytuacji, a nie do dawnych zagrożeń.

Co pomaga Twojemu układowi nerwowemu poczuć bezpieczeństwo?

Aga🫶

Czy można być w relacji i mimo tego czuć się bardzo samotnie? Badania nad teorią przywiązania pokazują, że brak bezpiecz...
09/02/2026

Czy można być w relacji i mimo tego czuć się bardzo samotnie?

Badania nad teorią przywiązania pokazują, że brak bezpieczeństwa emocjonalnego w dzieciństwie może zaburzać rozwój tzw. wewnętrznych modeli operacyjnych, czyli poznawczych struktur, które dotyczą obrazu siebie i innych ludzi.

Jeśli dziecko doświadcza relacji, w której nie może polegać na opiekunie, uczy się, że bliskość nie jest czymś pewnym. W dorosłości takie doświadczenie często sprawia, że relacje są postrzegane nie jako źródło wsparcia, lecz jako potencjalne zagrożenie.

Konsekwencją bywa obniżone zadowolenie z życia, trudności w realizacji potrzeb emocjonalnych, a także osłabione poczucie sensu. Wiele osób z takim doświadczeniem zmaga się z poczuciem osamotnienia, nawet wtedy, gdy teoretycznie nie są same.

To osamotnienie nie wynika z braku ludzi wokół, lecz z głęboko zakorzenionego przekonania, że trwała, bezpieczna więź nie jest możliwa. Że bliskość wcześniej czy później zawodzi.

Z tej perspektywy trudności w relacjach nie są kwestią braku chęci, lecz efektem utrwalonych sposobów przeżywania bliskości, które powstały bardzo wcześnie i w odpowiedzi na realne doświadczenia.

Bliskość czy czujność, co częściej pojawia się u Ciebie w relacjach?

Aga 🫶

Czasem wiesz już o sobie bardzo dużo.A upragniona zmiana wciąż nie nadchodzi.Często zakładamy, że jeśli wystarczająco do...
08/02/2026

Czasem wiesz już o sobie bardzo dużo.
A upragniona zmiana wciąż nie nadchodzi.

Często zakładamy, że jeśli wystarczająco dobrze zrozumiemy, co się z nami dzieje, nasze reakcje się zmienią.
Że wgląd, świadomość źródeł stresu, trudnych doświadczeń czy traumy przełoży się bezpośrednio na większy spokój i lepszą regulację.

Z perspektywy funkcjonowania układu nerwowego ten proces jest jednak bardziej złożony.
W sytuacjach, które organizm interpretuje jako potencjalnie zagrażające, uruchamiane są automatyczne reakcje stresowe. Zachodzą one szybko, poza świadomą kontrolą, ponieważ ich podstawową funkcją jest ochrona organizmu, a nie refleksja czy analiza.

W takich momentach wgląd pozostaje na poziomie poznawczym.
Może porządkować sens doświadczeń, pomagać lepiej rozumieć siebie i zmniejszać poczucie chaosu, ale nie reguluje bezpośrednio reaktywności fizjologicznej.

To często rodzi pytanie: skoro rozumiem już tak wiele, to dlaczego moje ciało wciąż reaguje po staremu?
I czy w takiej sytuacji w ogóle da się sobie pomóc?

Zmiana jest możliwa.
Wymaga jednak czegoś więcej niż samego rozumienia.

Regulacja emocjonalna zachodzi stopniowo, gdy układ nerwowy wielokrotnie doświadcza stanów, w których nie musi pozostawać w podwyższonej gotowości obronnej. Takie doświadczenia wiążą się między innymi z poczuciem bezpieczeństwa w relacji, z uważnym kontaktem z ciałem oraz z sytuacjami, w których napięcie może naturalnie opadać, bez konieczności ciągłej mobilizacji.

To właśnie powtarzalność takich stanów sprzyja procesom neuroplastycznym.
Układ nerwowy uczy się wtedy nowych wzorców reagowania, opartych na stabilizacji i regulacji, a nie na nieustannej czujności.

Dlatego praca nad dobrostanem nie kończy się na rozumieniu przyczyn trudności.
Obejmuje również tworzenie warunków, w których organizm może realnie doświadczać bezpieczeństwa i przewidywalności, w codziennym funkcjonowaniu, w relacjach i w sposobach reagowania na stres.

Co daje Ci poczucie spokoju?
Zostaw jedno słowo, które kojarzy Ci się z bezpieczeństwem.

Aga 🫶

Czasem dzielimy się na kawałki.Próbując być wszędzie naraz,żeby nie zatrzymać się przy tym, co trudne do poczucia.Mnożym...
30/01/2026

Czasem dzielimy się na kawałki.
Próbując być wszędzie naraz,
żeby nie zatrzymać się przy tym, co trudne do poczucia.

Mnożymy zadania, role, obowiązki,
tylko po to, żeby nie być. Nie czuć.

Tyle że kiedy jesteśmy wszędzie,
często okazuje się, że tak naprawdę
nigdzie nas nie ma.

Co czujesz, kiedy przestajesz się zajmować wszystkim naraz?

Aga 🫶

23/01/2026
"Nadmierna wrażliwość na odrzucenie w przypadku ADHD to powszechnie dyskutowany temat w terapii tego zaburzenia (Dodson,...
20/01/2026

"Nadmierna wrażliwość na odrzucenie w przypadku ADHD to powszechnie dyskutowany temat w terapii tego zaburzenia (Dodson, 2020). Rosnące zainteresowanie nim odzwierciedla wzrost świadomości roli emocji w życiu osób z ADHD, zwłaszcza powiązania emocji ze stresem dotyczącym relacji (...)

W przypadku gdy wrażliwość na odrzucenie nakłada się na objawy ADHD i lęku, ważne jest zidentyfikowanie jej wyzwalaczy. Jak pisze William Dodson (2020), "wrażliwość tę uruchamia poczucie osoby, że została odrzucona lub skrytykowana (...). Może ją również wyzwolić poczucie porażki - niespełnienia własnych wysokich standardów lub oczekiwań innych ludzi". W konsekwencji możesz doświadczać wzmożonej wrażliwości na reakcje innych osób i zmagać się z wewnętrzną krytyką swoich działań. (...)

Przyjrzyjmy się kilku powszechnym czynnikom wyzwalającym wrażliwość na odrzucenie. (...) najczęstszym zniekształceniem poznawczym u dorosłych z ADHD, okazał się perfekcjonizm. Kolejne dwa to uzasadnianie emocjonalne przy podejmowaniu decyzji i porównywanie się z innymi ludźmi".

~ J. Russell Ramsay

GWP Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne

Adres

Gdansk

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Psychologia na co dzień - Aga Baran umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram