27/12/2025
Widziałam świat na różowo- ten niematerialny
Wiele razy
Bez okularów
I za każdym razem inaczej :
Kiedy byłam dzieckiem ...
Jako nastolatka... , na studiach.... i w dorosłości ....
Pogrążona w Marzeniach.
I przedwczoraj widziałam świat na różowo - ten materialny ...
Pierwszy raz
nad morzem na Brzeźnie
niebo było różowo-niebieskie,
woda odbijała te same kolory,
jakby ktoś delikatnie rozlał spokój po horyzoncie.
Stałam i miałam wrażenie,
że czas na chwilę zwolnił,
a myśli przestały się spieszyć.
Przypomniał mi się obraz, który kiedyś namalowałam —
pełen miękkich barw,
otwartości na marzenia,
lekkości i cichego spokoju.
Tego, który nie krzyczy, a po prostu jest.
Zobaczyć to niebo i tę wodę na własne oczy
było jak powrót do czegoś bardzo prostego i prawdziwego.
Do momentu, w którym marzenia nie są planem do odhaczenia,
ale przestrzenią, w której można na chwilę zamieszkać.
Poczułam się jak dziecko,
które widzi świat bez filtrów,
z ciekawością i ufnością.
Ta mała dziewczynka we mnie —
ta, która tak bardzo lubiła marzyć —
znów dała o sobie znać.
I pomyślałam, że spokój w codzienności
to czasem właśnie to:
zatrzymać się,
pozwolić sobie zobaczyć świat w pastelach,
skierować uwagę ku temu, co dobre, łagodne, możliwe.
Bez pośpiechu.
Bez okularów.
Z otwartym sercem.
A jakie kolory ma Twój świat kiedy panuje w nim spokój ?