Monika Reszko

Monika Reszko Pomagam właścicielom firm okiełznać chaos przywódczy i komunikacyjny. Moi klienci przestają pr

Właściciele firm znajdą u mnie rozwiązania i narzędzia, które pozwalają okiełznać chaos w firmie. Moimi klientami są właściciele firm i menedżerowie z różnych branż, którzy mają odwagę podjąć się pracy również nad sobą samym. Pomogę Tobie określić cele, zdefiniować obszary zmiany, rozwinąć niezbędne kompetencje, tak by Twój biznes się rozwijał, a praca i życie prywatne stanowiły jedną spójną całość, która da Tobie spokój, radość i spełnienie.

🔴 Przestańmy polować na zło. To w sumie normalne, że gdy słyszysz o „toksycznych osobach w pracy”, od razu włącza się me...
24/02/2026

🔴 Przestańmy polować na zło.
To w sumie normalne, że gdy słyszysz o „toksycznych osobach w pracy”, od razu włącza się mechanizm szukania winnych — kogo tu zdemaskować, kto jest trucicielem zespołu?
Ale co, jeśli to nie jest najważniejsze? Co, jeśli zamiast tropić „toksyków”, warto najpierw zrozumieć, jak my sami reagujemy na relacje, granice i stres w pracy?

To w ogóle nie jest ważne, co "toksyk" robi. Ważniejsze jest to, co Ty robisz ze swoja „sztuką wyboru” - czyli, w co się zaangażujesz.

👉 Przeczytaj całość tutaj i zacznij od dbania o siebie, nie od tropienia złych ludzi:

Toksyczne relacje to codzienność rynku pracy. "Koszty są porażające"

🔴Wiesz, jaka jest różnica pomiędzy ignorowaniem i lekceważeniem?Na zewnątrz oba zjawiska wyglądają podobnie. Psychologic...
16/02/2026

🔴Wiesz, jaka jest różnica pomiędzy ignorowaniem i lekceważeniem?
Na zewnątrz oba zjawiska wyglądają podobnie. Psychologicznie niosą jednak zupełnie inne komunikaty.

Ignorowanie to brak reakcji.
Nieodpisywanie. Cisza. Znikanie. Brak odpowiedzi na pytania, propozycje, wątpliwości.
To komunikat:
„Nie jesteś dla mnie wystarczająco ważn*, żeby poświęcić Ci uwagę.”

Lekceważenie to reakcja, która kwestionuje wartość.
Ktoś Cię widzi i słyszy, ale umniejsza, bagatelizuje, ironizuje, odwraca sens tego, co mówisz.
To komunikat:
„Widzę Cię, ale Twoje zdanie, emocje i granice nie mają znaczenia.”

I teraz to, co najważniejsze:
Ignorowanie = wymazanie
Lekceważenie = zdeprecjonowanie

Ignorowanie boli, bo uderza w potrzebę bycia zauważonym.

Lekceważenie boli głębiej – bo uderza w Twoją wartość i godność.

Najkrócej mówiąc, destrukcja obu tych zjawisk jest ogromna, bo to wysyłany sygnał brzmi:

„Nie dość, że Cię nie widzę, to jeszcze nie zasługujesz na poważne traktowanie.”

I zdecydowałam się o tym napisać, bo widzę, że wiele osób utyka w takich relacjach na lata, jednocześnie pielęgnując nieświadomie narrację:
– „przecież on/ona nic złego nie robi”
– „to chyba ze mną jest problem”
– „może jestem przewrażliwion*”

Nie.
To nie jest nadwrażliwość.
To jest naruszenie.

Nie musisz się na to godzić 🙌

Czasem zerwanie kontaktu nie jest buntem, jest pierwszą dojrzałą decyzją w życiu. Nie każde zerwanie kontaktu jest uciec...
12/02/2026

Czasem zerwanie kontaktu nie jest buntem, jest pierwszą dojrzałą decyzją w życiu.
Nie każde zerwanie kontaktu jest ucieczką. Czasem jest próbą odzyskania siebie, kiedy relacja przez lata kosztowała więcej niż dawała.
Ten tekst nie jest o braku wdzięczności ani „modzie na zrywanie więzi”. Jest o granicach, które pojawiają się wtedy, gdy dorośli ludzie przestają brać odpowiedzialność za cudze emocje kosztem własnego zdrowia.
Warto przeczytać – choćby po to, żeby uczciwie zapytać siebie, czy w imię lojalności nie zdradzamy przypadkiem samych siebie.

https://kobieta.gazeta.pl/rodzina/7,197775,32583909,zrywaja-kontakty-z-rodzicami-w-doroslym-zyciu-fakt-bycia-rodzina.html

Zrywanie kontaktów z rodzicami w dorosłym życiu kojarzone było zwykle z buntem, nieodpowiedzialnością i niewdzięcznością. W ostatnich latach to zaczyna się jednak powoli zmieniać. - Coraz więcej osób rozumie, że fakt bycia rodziną nie usprawiedliwia krzywdy ani nie neutralizuje przemo...

🔴 Czy masz odwagę samodzielnie myśleć na głos?Prowokacyjnie na początek tygodnia, za sprawą historii Douglasa Kelley’ego...
09/02/2026

🔴 Czy masz odwagę samodzielnie myśleć na głos?

Prowokacyjnie na początek tygodnia, za sprawą historii Douglasa Kelley’ego i filmu „Norymberga”.

To może być, dla niektórych „niewygodny” post. Ale może tym bardziej warto.

Film i praca Kelley’ego pokazują coś bardzo niepokojącego i zarazem prawdziwego: mechanizmy psychopatii, konformizmu, unikania odpowiedzialności i ślepego posłuszeństwa pojawiają się wszędzie tam, gdzie ludzie rezygnują z samodzielnego myślenia na rzecz prostej narracji lub podążania za tłumem.

I chcę Cię zapytać, czy czasem nie masz wrażenia, że to samo dzieje się w wielu organizacjach/ firmach?

Rozumiem, że łatwiej iść w benefity, imprezy integracyjne lub premie uznaniowe niż zbudować dojrzałą organizację.

Ale to tak, jakby płacić dzieciom za wynoszenie śmieci, zamiast wpoić im wartość, jaką jest ład, porządek i systematyczność.

Kelley po wojnie powiedział coś, czego świat nie chciał usłyszeć, że mechanizmy, które prowadzą do destrukcji, nie są wyjątkowe — pojawiają się tam, gdzie ludzie przestają myśleć samodzielnie, a zaczynają bezpiecznie powtarzać to, co „wypada”.

Kwestionowanie norm wymaga odwagi.
Łatwiej jest przyjąć gotową narrację.
Łatwiej jest myśleć jak wszyscy.
Łatwiej jest się nie wychylać.

Trudniej, jednak bardziej dojrzałe jest zadawanie sobie pytań:

- Skąd wiem, że „to” jest prawdą, a nie tylko wygodnym wyjaśnieniem?

- Czy ja w to wierzę, czy tylko się do tego dostosował*m?

- Czy to jest moje myślenie, czy cudze opinie, które uwewnętrznił*m jako własne?

Ten tydzień niech będzie o odwadze i prawie do zadawania pytań.
O zgodzie na to, że Twoja perspektywa może być inna. To jest nie tylko ok, ale może być zbawienne.

Bo każda realna zmiana zaczyna się nie od zgody, tylko od samodzielnej myśli.

A jeśli wszyscy będziemy myśleć tak samo, to skończymy dokładnie tam, gdzie zawsze kończy się brak odwagi: w eleganckim zarządzaniu problemami, których nie chcemy nazwać.

Zgadzasz się?

28/01/2026

Przez lata w biznesie żyliśmy w wygodnej iluzji, że „życie prywatne zostaje w domu”. Że wystarczy profesjonalizm, dyscyplina, strategia i twarde KPI, aby dowozić wyniki niezależnie od tego, co dzieje się w środku. Że lider może być „ponad” emocjami. Odporny. Skuteczny. Niewzruszony.
Problem w tym, że ludzki układ nerwowy nie zna pojęcia podziału na „prywatne” i „zawodowe”. Dla niego liczy się jedno: czy jestem bezpieczny. Czy mogę ufać. Czy mam zasoby, by myśleć jasno, podejmować decyzje i brać odpowiedzialność. A to w ogromnej mierze zależy od jakości relacji, w których żyjemy.

A jeszcze bardziej, a może przede wszystkim zależy od tego, w jakich relacjach zostaliśmy wychowani

Ale wychowanie to nie przeznaczenie

Można zająć się sobą w adekwatny sposób

To zaczyna się od nazwania i uznania prawdy 🙌

Daj znać, jak to jest/ było u Ciebie 🙌

16/01/2026

Powoli docierasz do siebie ❤️



#

16/01/2026
16/01/2026

Daj znać. Napisz na priv, skomentuj, jeśli chcesz w końcu rozpoznać własne granice
Wtedy nie trzeba ich stawiać, one po prostu są ❤️

08/01/2026
08/01/2026

🔴 Zostajemy, bo „tak trzeba”, albo dlatego, że nikt nie wierzy, a sami nie potrafimy uwierzyć sobie

Tłumaczymy innych, a siebie coraz rzadziej słyszymy.
I dopiero po czasie orientujemy się, że cena była wyższa, niż myśleliśmy.

Ale da się z tego wyjść.
Moi klienci dziś nie żyją już w takich relacjach — nauczyli się stawiać granice, wybierać siebie i oddychać spokojniej.

Najpierw oczywiście zrobiłam to sama. Z pomocą, bo wszyscy potrzebujemy zdrowych relacji i wsparcia.

Ten fragment to tylko urywek myśli.
Jeśli chcesz zatrzymać się przy tym głębiej,
całość materiału jest na www.kosztyrelacji.pl

🔴 Na początku roku wszyscy pytają: „co nowego robisz? jakie masz cele?”�A ja chcę zapytać Cię o coś innego.Jak chcesz tr...
05/01/2026

🔴 Na początku roku wszyscy pytają: „co nowego robisz? jakie masz cele?”�A ja chcę zapytać Cię o coś innego.
Jak chcesz traktować siebie w tym roku?

Nie pytam o produktywność, wyniki ani tempo.
�Pytam o to, czy staniesz po swojej stronie - Twoich potrzeb, pragnień, tęsknot..
�Kogo zaprosisz do swojego życia, a komu podziękujesz za doświadczenia i pożegnasz na zawsze?

Ten rok nie musi być bardziej ambitny.�Może być bardziej uważny.
�Może być o zdrowych relacjach, o stawianiu granic bez poczucia winy, o odpoczynku, który nie wymaga usprawiedliwienia.

Wielu ludziom łatwiej przychodzi bycie silnym, ogarniętym, wspierającym innych, niż uczciwe wybranie siebie.

W nadchodzących miesiącach będę dzielić się z Tobą tym, co dla mnie ważne i użyteczne oraz, co zrobiło różnicę w życiu moich klientów:
- o dbaniu o siebie bez wstydu i poczucia winy,
- o relacjach bez pośpiechu,
- o wyborach, które są bliżej prawdy niż oczekiwań.
�Gdybym miała wyciągnąć wspólny mianownik z mojej pracy z klientami z ostatniego roku i na tej bazie ułożyć życzenia, to brzmiałyby one tak:

Życzę Ci roku, w którym naprawdę zaistniejesz we własnym życiu 🙌

🔴 Dlaczego narcyzi się nie zmieniają?Bo nie można zmienić czegoś, czego się nie uznaje.A narcyz nie uznaje swojej odpowi...
18/12/2025

🔴 Dlaczego narcyzi się nie zmieniają?
Bo nie można zmienić czegoś, czego się nie uznaje.
A narcyz nie uznaje swojej odpowiedzialności. Tam nie ma prawdy, nie ma emocji, nie ma autorefleksji, nie ma różnorodności „stanów”.

Zaburzenia osobowości potrafią utrzymać emocjonalny stan na góra 5 - 12 godzin. Potem wierzą w to, co jest wygodnie wierzyć.

Nowa „narracja” służy temu, aby utrwalać przekonanie, że każda trudna sytuacja to zawsze czyjaś wina, a każdy konflikt jest dowodem cudzej słabości, niewdzięczności albo „przewrażliwienia”.

W momencie, gdy narcyz przyjmuje fałszywą personę „doskonałego ja”, rozwój się zatrzymuje. Dzieje się to średnio na etapie 6-10- go roku życia.

Rozwój wymaga kontaktu z prawdą: z błędem, wstydem, stratą, potrzebami, odpowiedzialnością. Ot, taką ludzką naturą…

A to są doświadczenia, przed którymi "narcystyczne ego" chroni się za wszelką cenę.

Ta iluzja wielkości nie jest siłą — jest mechanizmem obronnym.

Chroni przed poczuciem pustki, bezwartościowości i lękiem.

Ale cena jest wysoka nie dla narcystycznego ego, bo „oni” i tak sobie to jakoś wytłumaczą - emocjonalna i mentalna degradacja oraz psychiczne znęty, niszczą tych, którzy tego doświadczają: pracownicy, wspólnicy, mężowie, żony, dzieci

Narcyz nie dojrzewa, bo:
– nie reflektuje, tylko racjonalizuje,
– nie przeprasza, tylko oskarża,
– nie bierze odpowiedzialności, tylko kontroluje,
– nie buduje relacji, tylko je wykorzystuje do regulowania własnego ego.

Dlatego tak często próby „rozmowy”, „uświadamiania”, „tłumaczenia” kończą się frustracją.

Bo Ty mówisz językiem odpowiedzialności, uczucia, emocjonalności, a „on/ ona” funkcjonuje w logice obrony przed prawdą.

Pamiętaj: narcyz nie zmienia się nie dlatego, że nie może — ale dlatego, że zmiana oznaczałaby rozpad iluzji, na której zbudował całe swoje życie.
Na co sobie nigdy nie pozwoli, bo "pod spodem" jest po prostu pustka.

I najważniejsze i najtrudniejsze - nie masz na to wpływu.

Jeśli ktoś nie chce zobaczyć prawdy o sobie, to nie potrafi w prawdzie żyć.

Funduje za to ciągłe napięcie i chaos.

Adres

Gdansk
80-252

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 17:00
Wtorek 09:00 - 17:00
Środa 09:00 - 17:00
Czwartek 09:00 - 17:00
Piątek 09:00 - 17:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Monika Reszko umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Monika Reszko:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria

Rozwijaj i zarządzaj skutecznie, z pasją, satysfakcją i ze spokojem.

Co szczególnego mają właściciele firm, które stale rozwijają się a oni sami żyją z wewnętrznym spokojem, w poczuciu równowagi i opanowania? Dlaczego większość firm upada w pierwszych dwóch latach, a jedynie 5,86% dożywa swoich 10-tych urodzin? Jak stres, napięcie, rozdrażnienie czy zmęczenie zamienić na harmonijne i entuzjastyczne działanie ze świadomie opracowanym planem?

Czy wiesz, że istnieją dwa rodzaje pasji? Pierwsza harmonijna to ta, która daje spełnienie, równowagę i przyjemność. Nazywamy ją harmonijną. Druga, pomimo, że teoretycznie robisz, co lubisz, powoduje napięcie, stres, przymus prowadząc nieuchronnie do rozdrażnienia, zniewolenia, nierzadko atakującego twoje własne poczucie wartości. Nazywamy ją pasją obsesyjną.

Od ponad 10 lat pracuję z właścicielami firm pomagając im okiełznać ich pasję, rozwijać i zarządzać firmą skutecznie, z satysfakcją i ze spokojem.

Moi klienci osiągają wyzwolenie od presji i stresu. Przestają pracować dla swojej własnej firmy, to ich firmy zaczynają pracować dla nich, a oni sami zyskują więcej czasu na to, co naprawdę ważne.