Osobiste ostatnie pożegnanie i konsolacja to czas zatrzymania na osobistą refleksję po stracie.
(1)
Mówca ostatniego pożegnania, mistrz ceremonii, ceremonie pogrzebowe, konsolacja, spotkanie po pogrzebie w atmosferze osobistych wspomnień, osobiste ostatnie pożegnianie, mowa pogrzebowa, pogrzeb świecki, mowa na pogrzeb wyznaniowy.
25/12/2025
Świąteczne dni to dobry czas na odwiedzenie grobów zmarłych. Dziś z miłym zaskoczeniem odkryłam ilu ludzi było na cmentarzu. Jak widać słowiańska tradycja pamięci o zmarłych w tym czasie żyje i ma się naprawdę dobrze.
Ale jeżeli nie masz możliwości pojawić się przy grobie ukochanych, to zawsze możesz znaleźć dla nich miejsce w swoim sercu. Możesz zapalić świeczkę, zadbać o chwilę skupienia, refleksji i przywołać te myśli, uczucia i wspomnienia, które rozgrzeją twoje serce.
Niech to będzie kojący moment wdzięczności dla ciebie. Bo lepiej kochać i stracić, niż nie kochać wcale.
Spokojnego czasu 🪔
23/12/2025
Świąteczna przypominajka - dla tych w żałobie i dla ich bliskich 🩵
21/12/2025
Dzisiaj są Szczodre Gody, czyli celebracja zimowego przesilenia słońca, od którego dni będą się wydłużać. Tradycje z tym związane zostały przejęte przez nową religię, która próbowała nadać zupełnie inne znaczenie ludowym zwyczajom naszych przodków.
Jednym z nich jest zwyczaj stawiania dodatkowego nakrycia na stole. Wbrew sugestii otwartości na błądzących przybyszów, których chyba nikt nigdy nie gościł, jest to zwyczaj związany z pamięcią zmarłych i ich wspominaniem. Dodatkowo podczas obchodów Szczodrych Godów chodzono też na cmentarze, na groby dziadów, czyli zmarłych członków rodu, i zapalano tam ogniska, noszono pochodnie i zostawiano tam jedzenie z geście pamięci i troski dla zmarłych.
Dlaczego o tym piszę? Poza tym, że pielęgnuję tradycję ludową, którą znam z opowieści rodzinnych, to chcę również zachęcić do poświęcenia uwagi, tym którzy odeszli.
Niech to symboliczne puste nakrycie na stole będzie zaproszeniem do wspólnego wspominania, skupienia na tym, co wnieśli w życie ci, których już nie ma między żywymi.
Niech blask świec zaprasza do jasnych wspomnień i zrobi przestrzeń na wdzięczność za to, co było dobre, co było wartością.
Niech się darzy.
10/12/2025
UBRANIE CZY PRZEBRANIE?
Czasami w natłoku obowiązków przed pożegnaniem żałobnicy nie mają przestrzeni, żeby zapytać o to, jak wyglądam na pogrzebie, choć jest to dla nich również ważne, ale schodzi na dalszy plan.
Ja z kolei o tym nie mówię, jeżeli ktoś nie pyta, ponieważ są inne tematy, które są dla mnie najważniejsze.
Dzisiaj jednak postanowiłam napisać o tym kilka słów w uzupełnieniu do zdjęć autorstwa https://twojewspomnienia.pl, które tutaj publikuję.
Jako, że ceremonie humanistyczne są dla mnie kwintesencją skupienia na tym, co najważniejsze, i robią przestrzeń na prawdę, autentyczność, wpływa to również na mój strój.
Dlatego nie próbuję nim zwracać na siebie nadmiernej uwagi, bo moją rolą nie jest nim rozpraszać ludzi. Postanowiłam również nie przebierać się za nikogo w strój przypominający a'la togę, co więcej z urzędniczym orłem na piersi. Wszystko dlatego, że ważna jest dla mnie autentyczność, nie teatralność.
Moim strojem jednak chcę podkreślić atmosferę uspokojenia, godności i szacunku dla wydarzenia oraz ludzi, których ono dotyczy. Stawiam w nim na proste kroje, minimalizm oraz ciemne kolory, choć wychodzi na to, że raczej nie mam czarnej odzieży, bo ta uważam jest najbardziej właściwa dla żałobników. Ja im z kolei towarzyszę w ich doświadczeniu.
Tak napisała na ten temat jedna z osób, z którą żegnałam jej tatę: "Strój - odpowiedni, jak najbardziej. O ten element nie dopytałam podczas ustaleń a zdarzają się "przebrania" mistrzów ceremonii, jakieś a'la mundury, togi... tego się trochę obawiałam w sobotę rano, przed Pani przyjazdem."
A jakie jest wasze zdanie na temat stroju osoby prowadzącej świeckie pożegnanie? Czy macie jakieś spostrzeżenia lub uwagi w tym temacie? Śmiało dajcie znać w komentarzu.
04/12/2025
Moi drodzy, dziś przychodzę do Was z głosem od rodziny, która podczas pogrzebu wyznaniowego chciała oddać należny honor Żonie, Mamie, Babci. Dlatego zdecydowali się na to, by na tym pożegnaniu pojawiło się przygotowane przeze mnie Wspomnienie.
Jego odbiór, ale też przygotowania do tego pożegnania w trakcie naszej rozmowy wiele mówią o naturze i potrzebach ludzi. Ludzi, których ceremonie humanistyczne stawiają w centrum uwagi.
Zobaczcie sami. Printscreena umieszczę jako komentarz do tego postu.
27/11/2025
Są takie pożegnania, które z racji dodatkowo zastanych okoliczności wyraźnie oddają charakter i naturę żegnanej osoby.
I tak też było ostatnio na Cmentarzu Parleta w okolicy Sztumu.
Cmentarz ten jest usytuowany kawałek za miasteczkiem, w spokojnej, zielonej okolicy, blisko niedużego i zacisznego jeziora Parleta.
Miejsce, w którym żegnana była pani Halinka znajdowało się niemal na pograniczu cmentarza od strony jeziora.
O tej porze roku było tam szczególnie spokojnie. Wiatr lekko kołysał wierzchołki ogołoconych z liści drzew i niósł głosy z cmentarza powierzchnią jeziora na drugi brzeg. Wyżej nad głową było widać i słychać sznur ptaków w spokojnym locie.
To miejsce, w którym cisza miała posmak oddechu i spokoju było trochę jak żegnana pani Halinka. Ona też sprawiała, że ludzie czuli się przy niej naturalnie, bliżej siebie, spokojnie.
To kolejny symboliczny element pożegnania, w którego centrum uwagi był konkretny człowiek..
20/11/2025
Dla tych, którzy wchodzą na drogę żałoby.
Czasami najtrudniejszą, ale jednocześnie najważniejszą rzeczą, jaką można zrobić, gdy rzeczywistość spowija stalowoszare niebo jest pamiętanie, że gdzieś tam za ścianą tych chmur JEST słońce. I że kiedyś chmury się rozejdą oddając niebu błękitny odcień..
12/11/2025
Czasami zdarzają się pożegnania, na których głos zabierają bliscy znajomi lub współpracownicy osoby żegnanej.
Za każdym razem doceniam taki gest autentycznego wspomnienia i podzielenia się swoimi refleksjami. Po pierwsze dlatego, że jest to publiczne oddanie honoru osobie żegnanej w ostatniej publicznej uroczystości z nią związanej.
A po drugie, co równie ważne, dlatego, że jest to głos, który ma szczególne znaczenie dla najbliższych, rodziny osoby żegnanej.
To tak, jakby w miejsce ich straty przynieść garść dobrych, kojących i czułych słów. Wbrew pozorom ich wartość jest nie do przecenienia.
I tak też wydarzyło się na ceremonii pożegnania pana Henryka, na której głos zabrali Marszałek Województwa Pomorskiego p. Mieczysław Struk oraz pan poseł Kazimierz Plocke. Obydwoje podzielili się swoimi doświadczeniami z żegnanym, co stworzyło przestrzeń na pogłębione, bo indywidualne wspomnienia, które jak widziałam były ważne dla rodziny.
Dziękuję za chęć i gotowość do zabrania głosu, szczególnie wtedy, kiedy natuaralnie może się on łamać.
Patrzę na przyrodę nie tylko z podziwem. Patrzę na nią też z uwagą i pokorą, jak na doświadczoną nauczycielkę.
Taka jesień na przykład. Ta wczesna jeszcze iskrzy się szeroką paletą odcieni zmieniających się liści. Ale ta późna ma w sobie zadumę, spokój, wycofanie, nawet lekko chłodny dystans, choć nie brakuje w tym wszystkim bogactwa i głębi zapachów.
Dlaczego mówię o tych obserwacjach w kontekście nauki? Bo w tym wycofaniu, wyciszeniu i odpuszczeniu jest mądrość.
Mądrość uspokojenia, odpoczynku i regeneracji, kiedy jest się bardziej do środka niż na zewnątrz. Mądrość wsłuchania się bardziej w siebie, poczucia siebie i swoich ukrytych pod powierzchnią pędu życia potrzeb.
Jest w tym mądrość odzyskiwania swojego osobistego kompasu.
I tak jak każdy z nas ma okazję doświadczyć mądrości jesieni każdego roku, tak niektórzy doświadczają jej niezależnie od pory roku na drodze swojej żałoby. Czasem ta żałobna "jesień" przechodzi w długą, nieodpuszczającą "zimę", która zdaje się nie mieć końca.
I tutaj też natura pokazuje swoją mądrość, że niekiedy należy zrobić krok w tył, odpuścić, żeby móc za jakiś czas wrócić do siebie, do życia.
I tak, wiem, że pokusa łapania słońca innej szerokości geograficznej (w tym wypadku emocjonalnej) jest kusząca, ale żyjemy tu i warto uszanować ten rytm natury.
Spokojnej i mądrej oraz wartościowo wsobnej regeneracji życzę - i na tę jesień i na każdą inną porę roku.
03/11/2025
Terapeutyczna rola rozmowy przygotowującej do pożegnania? Tak odebrała naszą rozmowę Pani Małgorzata.
To ważne. Dziękuję.
02/11/2025
Listopad jest miesiącem wspomnień. Nasze myśli szczególnie kierują się w stronę bliskich, których już nie ma 🪔
Jednak czuję, że oprócz tego warto też pomyśleć o sobie, jakie ma się potrzeby związane z tymi, którzy zmarli.
Czy chcemy, żeby ich obecność w naszym życiu była częstsza, niż tylko przy okazji jesiennego wspominania?
Czy chcemy praktykować aktywne pamiętanie jako stały element życia? Odwiedzać ulubione miejsca bliskich, oglądać wspólne zdjęcia podczas weekendów przez cały rok, dzielić się opowieściami o nich bez specjalnej okazji i wiele innych?
Święto Zmarłych to właściwy moment, żeby przyjrzeć się też swoim potrzebom i zaopiekować je tak, jak tego potrzebujemy.
A Wy, macie jakiś najbliższy sercu sposób upamiętniania bliskich zmarłych?
31/10/2025
Lubię rozmawiać i warto rozmawiać, bo czasami rozmowy mogą pokazać inną drogę, inny świat
insert_link Elbląg Wspólne sadzenie drzew w Parku Traugutta już 27 października Już w najbliższy poniedziałek, 27 października o godz. 10:00, mieszkanki i mieszkańcy Elbląga będą mieli okazję wziąć udział we wspólnym sadzeniu drzew w Parku im. Romualda Traugutta 🌳. Akcja realizow...
Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Osobiste ostatnie pożegnanie i Konsolacja umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.
Jakiś czas temu straciłam bliską mi osobę i mimo, że była już sędziwego wieku jej odejście było dla mnie obezwładniającym przeżyciem. Tym bardziej zależało mi na tym, żeby jej ostatnie pożegnanie było wyjątkowe – takie, na jakie zasługiwała. Niestety w momencie osobistej straty nie miałam ani siły, ani pomysłu na takie pożegnanie.
Dopiero po czasie pojawiła się koncepcja Wspomnienia Ukochanej Babci oraz mowa na jej cześć. Uważam, że powinny one być odczytane podczas mszy lub zaprezentowane na konsolacji w dniu jej pogrzebu. Jednak po czasie, który upłynął mogły one jedynie trafić do najbliższej rodziny w ramach pamiątki i uhonorowania Babci.
Wtedy też przyszedł pomysł wsparcia innych w organizacji tej niepowtarzalnej, trudnej, ale jakże ważnej ceremonii. Był on tym ważniejszy, kiedy okazało się, że nie ma właściwych ludzi pomagających przejść przez te osobiste i wymagające chwile, służących własnym doświadczeniem.
Wierzę, że dzięki mojej empatycznej naturze, dyskrecji i dbając o wzajemne zaufanie jestem odpowiednią osobą, która może zaoferować swoją pomoc oraz doświadczenie.
Jednocześnie czuję, że misja, która mi przyświeca jest ważna i potrzebna.
Kierunkowskazem na tej drodze jest motto, które poczułam głęboko w sobie: