11/05/2026
W ostatnią sobotę przegrałem walkę o mistrzostwo Europy ISKA. Nie szukam żadnych wymówek. Trenuję i wychodzę do ringu zawsze z jednym celem – aby wygrać, ale każdy sportowiec niesie ze sobą inną historię.
Moja zaczęła się bardzo późno. Pierwszą zawodową walkę stoczyłem dopiero w wieku 26 lat. Tylko ja wiem, ile pracy, samozaparcia i charakteru kosztowało mnie dojście do miejsca, w którym mogę dzielić ring z prawdziwym killerem w walce wieczoru na dużej europejskiej gali.
W tej drodze mam obok siebie ludzi, na których mogę liczyć. Mój trener , z którym dopiero zaczęliśmy wspólną pracę, a jej efekty są już widoczne. I mój przyjaciel , z którym zjeździłem już kawał świata. Wierzcie mi, nigdy nie sprawdzaliśmy nazwisk rywali i nigdy nie wybieraliśmy dróg na skróty.
Dziękuję tym, którzy są ze mną na dobre i na złe.
Dziękuję również ludziom z moich przygotowań i wszystkim za pomoc w parciu do przodu pomimo wszystko.
Last Saturday, I fought for the ISKA European title. I didn't get the win, but I'm proud of my performance against a top-tier opponent. It was one of the toughest and best fights of my career.
, thank you for the experience and for pushing me to become a better athlete.
It has been a long journey—from my first trip to Thailand without a single fight, being the only foreigner there and not even having the money to rent a scooter, to main eventing big shows like this. I am grateful for every step of the way.
Thank you for the support.
Soon another one