Aleksandra Kapella WaleńDzik

Aleksandra Kapella WaleńDzik Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Aleksandra Kapella WaleńDzik, Usługi medycyny alternatywnej, Ogród Kreacji, Gdynia.

TRADYCYJNA SZTUKA (SAMO) UZDRAWIANIA
• sesje 1:1
• rytuały i ceremonie
• integracja doświadczeń (nie tylko) enteogenicznych
• asystuję w zmianie
• powołuję inspirujące wydarzenia i podróże
• współtworzę Ogród Kreacji i ekoosadę
• szyję grzechotki i maluję

  KTO CHCE MI POMÓC W BUDOWIE PRZEDSIONKA DO JURTY?  Od niedzieli popołudnia (30.11.) do środy ( 3.12.) włącznie lub dłu...
24/11/2025

KTO CHCE MI POMÓC W BUDOWIE PRZEDSIONKA DO JURTY?

Od niedzieli popołudnia (30.11.) do środy ( 3.12.) włącznie lub dłużej jeśli będzie potrzeba i będziemy mieli na to siły i ochotę.

Co jest do zrobienia?
• wykończenie 3 ścian nośnych (obicie deskami)
• wypoziomowanie ram okiennych i założenie skrzydeł
• ocieplenie dachu i 2 ścianek bocznych
• zbudowanie 2 ścianek wewnętrznych
• obicie deskami to tu to tam :)
• zamontowanie blatów
• wyszlifowane kilku belek
• podłączenie wody ze studzienki tak żeby nie zamarzła (system jest już wymyślony)
• zrobienie listew wokół okien, drzwi i przypodłogowych

Mam wszystkie potrzebne narzędzia i materiały choć dodatkową wkrętarką udarową nie pogardzę.

Z wykształcenia jestem konserwatorem zabytków więc potrafię używać podstawowych narzędzi, wkręcać wkręty, usuwać gwoździe, przycinać deski. Jestem silna i sprawna.
Nie szukam "pracownika" tylko kogoś z kim mogę współpracować na równi.

Poszukuję kogoś kto:
• zna mnie na żywo i ma jakiś punkt odniesienia co do tego kim jestem i jak jestem :)
• posiada choć trochę zmysłu stolarskiego,
• posiada doświadczenie w recyklingowych, eko - budowach lub innych pracach stolarsko - budowlanych i ma otwartość na kreatywne działanie oparte na składaniu używanych kawałków w piękną całość
• ma silne ramiona i zdrowe plecy,
• ceni poczucie humoru i nie bierze wszystkiego personalnie ;)
• nie boi się zimna, bądź tak jak ja, pracuję tak szybko, że go nie czuje :)
• chce spędzić w moim towarzystwie 3-4 dni w naszej pięknej osadzie k. Chojnic
• ma luz ze wstawaniem o 7 rano i z zaczynaniem pracki przed śniadaniem.

Pragnę wykończyć przedsionek sprawnie. Potrzebuję tego przedsionka przed srogą zimą, by zamieścić w nim toaletę kompostową i mieć stałe łącze wody.
Sama robiłabym to z miesiąc a we dwoje myślę, że uwiniemy się w kilka dni.

Na miejscu są wszystkie materiały i narzędzia.

W ramach wymiany proponuję wymianę finansową 500 zł za dzień przy całodziennej pracy (10 h z przerwami na kawę, herbatę i ciasteczka, obiad czyli realnie 7-8h) lub wymianę barterową za udział w wydarzeniu, które organizuje. Chętnie przyjmę też prace wolontaryjną jeśli masz na to zasoby.

Warunki akomodacyjne są bardzo proste ale piękne i uczące pokory:
• nocleg w mojej jurcie, ze mną i Hermesem (kotem)
• zapewniam wyżywienie dostosowane do Twojej diety, ja gotuję
• toaleta w lesie
• najbliższy prysznic 30 km od jurty w pobliskim Spa za 20 zł ale za to z dostępem do sauny i whirlpool bath ;)

Daj znać na priv jeśliś zainteresowan_.
Pozdrawiam ciepło.
Ola

Wracam z Portugalii. Po 21 dniach pracy z Curandero Bolą. Po 9 latach mojego własnego procesu uzdrawiania i nauki pod je...
17/11/2025

Wracam z Portugalii. Po 21 dniach pracy z Curandero Bolą. Po 9 latach mojego własnego procesu uzdrawiania i nauki pod jego skrzydłami.

Pamiętam nasze pierwsze spotkanie.
Dopiero co wróciłam z Norwegii, gdzie porzuciłam komfortowe i dochodowe życie na rzecz totalnej niewiadomej. Mieszkałam w wynajętym pokoju w Toruniu, pracowałam przy konserwacji zabytków, odwiedzałam Ogród Kreacji, który był wtedy cichym miejscem spotkań grupki przyjaciół. Miałam dużą nadwagę, byłam kłębkiem lęków i kompleksów, przekonana o tym, że świat jest przeciwko mnie.

Jednocześnie miałam już za sobą kilka enteogenicznych i lokalnych podróży,
które kilkakrotnie przerzuciły mój wewnętrzny świat do góry nogami. Ale nijak nie potrafiłam tego przewrotu zastosować w świecie zewnętrznym w sposób konstruktywny.

Nie miałam zielonego pojęcia, jak połączyć te dwa światy. To był czas wysokich lotów i niskich upadków. Czas trudnych epizodów depresyjnych i inspirujących doświadczeń wizyjnych.

Z pierwszego warsztatu z Bolą chciałam uciekać.
Dlaczego?
Bo zapraszał mnie do bycia w ciele, a to właśnie z niego przyzwyczajona byłam uciekać.

Bola nigdy niczego we mnie nie oceniał,
nigdy niczego nie odrzucał.
Własnym przykładem pokazywał,
jak można oświetlać światłem świadomości miejsca nazywane w naszej kulturze cieniem.

Żmudnymi praktykami
(których bardzo potrzebowałam, a których bardzo nie lubiłam jeszcze przez kilka kolejnych lat) stwarzał okoliczności do ucieleśniania doświadczeń szczytowych
i wizji ze „świata Ducha”.

Moje życie codzienne zmieniało się.
Zaczęłam żyć w coraz większej spójności.

Wymagało to wielu pożegnań
i wielu powitań.

Tej jesieni odbyłam u boku Boli 21 dni treningu własnego i intensywnej pracy dla innych.

I tak, było wiele pożegnań.

To było wymagające.
Nie ukrywam.
Szczególnie że mój system jest w wibracji jesiennej — niespecjalnie chętny do podróży — a tu treningi ciała i hartu ducha,
praca z Żywiołami bez względu na pogodę...

Ale są i powitania :).
Spotkałam dużo piękna.
Momenty całkowitego odpuszczenia kontroli, które leczą na każdym poziomie.
Pełna obecność w tym, co jest tu i teraz, takie jakie jest — zachwycie i wdzięczności.
Oddech niosący pamięć Przodków.
Pieśni tak stare jak Woda.

Kończąc ten sezon, czuję głęboką wdzięczność za możliwość, jaką otworzyło przede mną Wielkie Misterium 9 lat temu. To wielki dar móc czerpać inspirację z pamięci o prawdziwej naturze człowieka i o jego miejscu w kręgu życia.

Jestem też bardzo wdzięczna za to, że ta praca umożliwia wzajemność — wymianę pomiędzy nami, ludźmi korzystającymi z dobrodziejstw Natury, a Nią samą.
Cały dochód z warsztatów uzdrawiania i sesji od lat trafia na Projekt Ocelote w Ekwadorze, w ramach którego sadzone są rodzime rośliny, a poszycie lasu amazońskiego jest rekonstruowane.
Ja natomiast cały mój dochód przeznaczam na tworzenie bezpiecznego środowiska odpamiętywania i integracji w Polsce, które wielu z Was zna.

Tymczasem wracam właśnie tam, do Ogrodu Kreacji, a później do Osady, do polskiej jesieni, której potrzebuję jak nigdy.

Czuję radość na myśl o rzeczach wymagających dostrojenia — by to, co ułożyło się wewnątrz, mogło wyrazić się w relacjach i w codzienności.

Więcej o tradycyjnym sposobie (samo)uzdrawiania,
w tym o Kole Medycyny,
o wiosennej wyprawie do Ekwadoru
i o najbliższych wydarzeniach w Polsce, napiszę w najbliższym newsletterze.

Jeśliś ciekaw_, zapraszam do zapisu w linku poniżej.

Z wdzięcznością,
Ola

NEWSLETTER:
https://landing.mailerlite.com/webforms/landing/s4x1x2

06/11/2025

Przedstawiam śpiewnik polskich pieśni uzdrawiających PIEŚNIKURA.

Wciąż możesz nabyć swój egzemplarz przez portal ZRZUTKA (wpisz w google "śpiewnik pieśnikura" i Ci wyskoczy :))

Zachęcam też do udziału w kręgach pieśni:

2.11 WARSZAWA (Marynin) Dom Słońca - Parostacja
https://fb.me/e/5F9nHFcVV
Gospodarze: Bożena Witek, Jan Wiczyński & przyjaciele

8.11 KRAKÓW
https://fb.me/e/6C8Esu47x
Gospodynie: Patrycja & Natalia

6.12 KIELCE (Zagnańsk) Zaczarowany Las
https://fb.me/e/74Tq87Wm1
Ten krąg poprowadzi Kasia Kandela, Maku Makito, JaMaja Gąsior &  przyjaciele

14.11 DOLNY ŚLĄSK - Włosień (Pig end Gallery)
https://fb.me/e/3OtnmoF9u
Gospodyni: Klaudia Bajka Kuranda

14.11 GDYNIA Ogród Kreacji
https://fb.me/e/5hyPM2wBc
Gospodarze: Sławek Lewandowski & Plemię Północy


Więcej info o PIEŚNIKURZE i nadchodzących kręgach na grupie:
https://www.facebook.com/groups/1847282409189080/

Bardzo dziękuję za zaproszenie do udziału w tym projekcie 🙏 kłaniam się inicjatorom - Patrycji Wojtczak i Kasi Kandela .

Mamy pieśni żyjmy pięknie!

Przyjemności.
Ola

05/11/2025

Wszystko ma swój czas,
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem:

Jest czas rodzenia i czas umierania,
czas sadzenia i czas zbierania plonów,

czas zabijania i czas leczenia,
czas destrukcji i czas budowania;

czas płaczu i czas śmiechu,
czas zawodzenia i czas pląsów;

czas rzucania kamieni i czas ich zbierania,
czas pieszczot cielesnych i czas wstrzymywania się od nich;

czas znajdowania i czas tracenia,
czas zachowania i czas wyrzucania;

czas rozdzierania i czas zszywania,
czas milczenia i czas mówienia;

czas miłowania i czas nienawiści,
czas wojny i czas pokoju.

(Kohelet 3 (1-8))

Patrzę sobie na siebie i moje relacje
z jesiennej perspektywy.

Ta pieśń kołysze mnie w ramionach.

Jestem w zachwycie nad tym
jak mądre, cierpliwe i akceptujące jest Życie.

Miłość:
przyjęcie tego, co jest,
takie jakie jest.

Wszystko pod Słońcem ma swój czas i moment.

A dziś pełnia w Byku.
Powrót do Ciała.
Do ucieleśnionego Siebie.
Bez ściemy.
Ciało zawsze prawdę mówi.

Jeśli masz ochotę posłuchać pełnej wersji tej pieśni (Luis Paniagua "Todo tiene su Tiempo) zapraszam w linka poniżej:

https://open.spotify.com/track/0JX6AX4iEoYGfqvv3IrVQ2?si=hb5INbx0Tbuz9Q-I_JGg3g

Pozdrowienia ciepłe.
Ola

Kocham 💛 ogrod.kreacji
03/11/2025

Kocham 💛
ogrod.kreacji

W lutym 2024 roku rozpoczęłam roczny trening Compassionate Inquiry (CI) w podejściu Gabora Maté. To właśnie on zaprowadz...
31/10/2025

W lutym 2024 roku rozpoczęłam roczny trening Compassionate Inquiry (CI) w podejściu Gabora Maté. To właśnie on zaprowadził mnie na inny Trening - Trening Opiekuńczości u .rient gdzie moje serce doświadczyło, jak to jest zakochać się w pełnej otwartości.

Na kilka miesięcy trening CI zszedł na dalszy plan, bo cała moja uwaga była w relacji z przepiękną istotą - .z.milosci, której kłaniam się tu szczerze.

W pewnym momencie Miłość zaprosiła mnie do pozostawienia wszystkiego, co znałam, za swoimi plecami. Aż w końcu, w sierpniu — dokładnie rok po Treningu Opiekuńczości — zaprosiła mnie także do pożegnania tego, co pokochałam niedawno.

Zostałam sama.
Z jesienią za oknem.

Wówczas wróciłam do zajęć z międzynarodową grupą przyjaciół i w tym tygodniu ukończyłam trening.

Zajęło mi to nieco dłużej miało zająć pierwotnie, ale mam pełną jasność, że właśnie teraz najbardziej potrzebowałam tych lekcji.

Jesień przypomina mi o tym, że każdy rozkwit — owoc, kwiat — ma swój koniec.
Zima jest potrzebna, by Ziemia (ciało) mogły przetrawić minione, pełne uniesień i słońca doświadczenia w spokojną miłość.

Dobrze było płakać wraz z jesiennym deszczem, tracić kolory wraz z kwiatami
i oddawać do Ziemii wraz z liściami.

Czuję ogromną wdzięczność za wszystkie treningi, które mogłam przejść w ostatnich latach — a szczególnie za te, o imionach: Życie, Relacje, Cykliczność...

Bez wsparcia wielu osób i wiedzy, jaką współcześnie posiadamy o traumie, nie byłabym w stanie objąć siebie współczuciem po rozstaniach, a już na pewno nie byłabym gotowa towarzyszyć innym w odzyskiwaniu ich autonomii, co robię asystując Curandero Boli w tym sezonie.

W swojej pracy — zarówno warsztatowej, podczas ceremonii i rytuałów, jak i na sesjach 1:1 — korzystam z podejścia Compassionate Inquiry, czyli współczującego dociekania.

Bo „ludzie uzdrawiają się naprawdę dopiero wtedy, gdy spotykają się ze współczuciem.”
(Gabor Maté)

A od teraz moja praca poparta jest także dyplomem. Mogę profesjonalnie współczuć 😉😅.

Gratuluję sobie i każdemu z nas za zaangażowanie, dyscyplinę i czułość jaką siebie obdarzamy.

Ogrom wdzięczności
i spokój w sercu.
Dziękuję 🙏

Niech nam wszystkim będzie dobrze.
Ola

Niektórzy mówią, że dzikie mieszka na północy.No i faktycznie, tym razem, spotkałam je właśnie tutaj - w Norwegii.Nie by...
27/10/2025

Niektórzy mówią, że dzikie mieszka na północy.
No i faktycznie, tym razem, spotkałam je właśnie tutaj - w Norwegii.

Nie było tak zatrważające jak straszono w bajkach.
Okazało się czułe i ciepłe.
Raczej wesołe, pełne życia, niżeli groźne.

Było otwarte, na to, co ludzkie
a może na to, co w człowieku nie "ludzkie",
a dzikie właśnie? ;)

Wilk i Człowiek
- coś w nas rozpoznało siebie nawzajem.

Zostało oswojone coś,
co wcześniej zasłaniał lęk,
przekonanie, kogoś opowieść.

Jakie to dobre!
Tulić się z tym, co zdemonizowano.

Jaka ulga!
Odprężyć się w strachach,
które stały się przyjaciółmi.


Podróż do Norwegii z Curandero Bola pomogła mi odnowić relację z moim ciałem, a ostatnio nie było mi łatwo (w) nim być ponieważ kryło się tam dużo bólu.

Ze wsparciem tego, co dzikie, udało mi się przepuścić go przez siebie, odnowić zasoby.

Dobrze jest być ponownie w Domu.
Być Domem.
Nie szukać go w kimś czy w czymś.

Jestem bardzo wdzięczna za prastare, proste praktyki, którymi dzieli się Abuelo.

Dziękuję za możliwość zbudowania kolejnego Szałasu Potu - ołtarza dla Ognia, całego Istnienia na Ziemi i Łona Matki nas wszystkich.

Dziękuję każdej osobie, która udała się z nami w podróż ku odpamiętywaniu człowieczeństwa jako części Natury.

Dziękuję norweskim Apus
i wartkiej Rzece,
która cały czas śpiewała w tle.

I Wilkom, do których, gdy wracam myślami,
słyszę Twoją pieśń Karo ():
„Żyje we mnie głos,
co jest stary jak wiatr.”
Dzięki za nią i za Ciebie.
I za dzikie w nas.

I w Tobie, człowieku, który to czytasz.


Moja miesięczna praca u boku Curandero dopiero się rozpoczęła. W najbliższych tygodniach będę asystować w wielu indywidualnych sesjach uzdrawiania (limpiach),
a w listopadzie wyruszamy do Portugalii na pogłębioną pracę z Roślinnymi Nauczycielami.

W czwartek, 30 listopada o godz. 18:00, widzimy się w Ogrodzie Kreacji (lub online na Zoom) na prelekcji o ludzkich limitach.
Jestem ciekawa, czym tym razem podzieli się Bola…

Wciąż można zapisać się na każde z tych spotkań.
Wszystkie wydarzenia znajdziesz na stronie:
https://aleksandrakapella.pl/wydarzenia/

Z miłością,
Ola

📷

25/10/2025

Dzień dobry :) tym video z warsztatu z Curandero Bola daje znać, że zostało ostatnie 1 miejsce na Plant Medicine Work 
- warsztat uzdrawiania
z Roślinnymi Nauczycielami w Portugali. 

To odosobnienie jest okazją do zanurzenia się w Sobie i rozpoznania, że każdy z nas ma przewodnictwo Natury, której integralną częścią jesteśmy.

Przez 4 dni będziemy zrzucali warstwy oddzielające nas od naszej esencji, która jest zdrowiem, spokojem i współ-czuciem.

❗Ta praca jest wymagająca dlatego ważne jest, by mieć klarowną intencję i by starannie wypełnić formularz zgłoszeniowy. 

Znam Curandero Bola od 9 lat. Odbyłam pod jego skrzydłami wiele sesji uzdrawiania oraz treningów pracy z Roślinami w Europie i Ekwadorze. Mając obszerne doświadczenie w Ceremoniach różnych tradycji mogę uczciwie powiedzieć, że to, czym dzieli się Bola jest najbardziej uziemionym i somatycznym sposobem pracy, który można zintegrować w życiu codziennym w prosty sposób.

Jeśli zdecydujesz się odbyć z nami warsztat nie oczekuj więc wizji anakondy i aniołów, którzy przyjdą Cię uzdrowić ;). 

Możesz natomiast spodziewać się wielu praktyk, które pomogą Ci przejść przez traumę - uwolnić napięcia z ciała i udrożnić przepływ wód emocjonalnych.  Nauczysz się być w kontakcie z ciałem, które jest mądre a jego naturalnym stanem jest zdrowie.

Zapraszam.
Pozdrawiam bardzo ciepło.
Aleksandra 
Fundacja Ogród Kreacji

Szczegóły znajdziesz na stronie ⬇️
https://aleksandrakapella.pl/plant-medicine-work/

PS. jest jeszcze kilka miejsc na Limpie - indywidualne sesje uzdrawiania oraz dużo miejsce w kopule i online na prelekcję o ludzkich limitach (30.10.).

W naszym społeczeństwie często zakłada się, że narodziny kończą się w momencie, gdy przychodzimy na świat.Ale prawdziwe ...
20/10/2025

W naszym społeczeństwie często zakłada się, że narodziny kończą się w momencie, gdy przychodzimy na świat.
Ale prawdziwe narodziny — te psychologiczne, w których stajemy się sobą — nie zawsze mają miejsce w dzieciństwie.

Dla wielu osób ten proces zaczyna się dopiero w dorosłości. Sama przez niego przechodzę, ponownie.

To moment, w którym dotychczasowe wzorce, zależności i role przestają działać.
Nie dlatego, że coś się „psuje”, ale dlatego, że to, co kiedyś dawało poczucie bezpieczeństwa, dziś staje się ograniczeniem.

Psychologiczne narodziny to konfrontacja z lękiem — tym samym, którego doświadczalibyśmy jako dziecko, gdyby przyszło nam nagle stanąć na własnych nogach.

To poczucie zagubienia, bezradności i samotności nie jest znakiem, że coś jest nie tak. To znak, że coś się naprawdę rodzi.

Ten proces nie jest linearny.
Nie dzieje się tylko raz.
Można przez niego przechodzić wielokrotnie — za każdym razem głębiej, bardziej świadomie, z większym dostępem do zasobów, które wcześniej nie były dostępne.

Wracamy do Domu - do Siebie.

To nie jest łatwa droga. Ale to właśnie ona prowadzi do autentycznego „ja” — nie zbudowanego na strategiach przetrwania, ale na prawdzie o tym, kim naprawdę jesteśmy.

„Będzie Ci ciężko, ale będzie dobrze,
to się stanie. Bo jesteś na to gotowy.
Skąd wiesz, że jesteś na to gotowy?
Bo sam to stworzyłeś.”
Gabor Mate

I choć może się wydawać, że w tym doświadczeniu jesteśmy sami — nie jesteśmy.
Wielu z nas właśnie teraz rodzi się na nowo.

Jeśli czujesz, że to też Twój moment — zapraszam Cię do przestrzeni, w której ten proces może być wsparty:
• na prelekcję "Co nas ogranicza - o ludzkich limitach" ( Gdynia / 30.10.)
• na Limpie - indywidualną sesje z Curandero Bola ( Gdynia / 3-5.11.).
• na głęboki warsztat uzdrawiania, gdzie w bezpiecznym i wspierającym środowisku będziemy towarzyszyć sobie nawzajem w odzyskiwaniu kontaktu z tym, co w nas prawdziwe - mądre, dzikie i pełne miłości. Wsparciem będą dla nas Rośliny Nauczyciele, dzięki którym odpamiętamy życie w zgodzie z (naszą) Naturą.
(Porugalia / 13-16.11.)

Ponowne narodziny w dorosłości są prawdziwe.
I są są możliwe.
I możemy doswiadczać ich wielokrotnie.
Nie jest to pojedyncze wydarzenie.
To proces.

Szczegóły o powyższych wydarzeniach:
https://aleksandrakapella.pl/wydarzenia/

Z czułością,
Ola

Kiedy wdychasz ból związany z poniesionymi stratami, wyczuwasz obecność tlącego się płomienia, o którym myślałaś, że zga...
18/10/2025

Kiedy wdychasz ból związany z poniesionymi stratami, wyczuwasz obecność tlącego się płomienia, o którym myślałaś, że zgasł lata temu. 

Ale on wciąż tam jest... pachnący i ciepły. 

Gdybyś teraz na niego dmuchnęła, buchnąłby żywym płomieniem.  

(...)

Na początku prawdopodobnie nie rozpoznasz blasku ukrytego w całej tej ciemności, która na ciebie spadła.

Rozpacz, smutek, tęsknota. 

Nie będziesz wyposażona w umiejętności potrzebne do przetłumaczenia tajemniczego znaku „witaj w domu", zaszytego gdzieś w spustoszonym krajobrazie twojej duszy... będzie on raczej wyglądał jak „trzymaj się z daleka". 

Jeśli ktoś powiedziałby ci, że twoje straty są przepustką w podróży przez morze samsary i cierpienia iluzji, do krainy Nirwany i błogości przebudzenia, nie uwierzyłabyś mu. Nawet gdyby dwadzieścia osób - albo sto - powiedziało ci, że ten ból jest błogosławieństwem, nie uwierzyłabyś nikomu (mogłabyś nawet chcieć kogoś zranić). Będziesz myśleć, że robisz coś źle, że twoje cierpienie nie służy odkupieniu... 
że jest kłopotliwe i niewygodne.
Nie-duchowe.

Odkrycie odżywczego systemu korzeni leżącego u podstaw twojego zrujnowanego życia nadejdzie później, w nieuchronnym czasie wiosny, kiedy małe zielone pędy współczucia wydostaną się ze zwęglonej ziemi i zaczną się rozprzestrzeniać, pączkować, kwitnąć i rozmnażać. Będziesz jeść, bo będziesz głodna. 

A potem nakarmisz świat, bo nie będziesz w stanie oprzeć się impulsowi, żeby nie podzielić się swoimi plonami.

Mirabai Starr
"Dzika Łaska
kobieca mistyka (nie)zwykłego życia"

moim zdaniem, nie tylko dla kobiet

Zanurzam się w tej księżyce od wczoraj.

Serce się otwiera.
Wyschnięta gałąź rozkwita.
Światło wlewa się do środka.

Polecam tą lekturę na jesień.
I praktyki, do których zaprasza autorka:
• 20-30 min dziennie totalnej ciszy w postaci jakiejkolwiek medytacji czy kontemplacji
• świecki szabas czyli 1 dzień w tygodniu poza internetem, elektrycznością, sklepem, transportem - spotkanie Ciebie z Tobą
• pisanie w zeszycie wszystkiego, co żywe i potrzebuje wybrzmieć

Zapraszam także do zapisów na spotkania z Curandero Bola. Wszytskie znajdują się na mojej stronie: https://aleksandrakapella.pl/wydarzenia/

Ola

Jesień. Czas, gdy Ziemia zabiera do siebie wszystko, co narodziło się w ubiegłym sezonie.Pobiera, kompostuje, transformu...
15/10/2025

Jesień. Czas, gdy Ziemia zabiera do siebie wszystko, co narodziło się w ubiegłym sezonie.
Pobiera, kompostuje, transformuje, by bogatsza o to, co było, narodzić się na nowo wiosną.

W moim ekosystemie dzieje się to samo.

Tak jak każdy materiał organiczny, aby proces kompostowania przebiegł dobrze, ja także potrzebuję w tym czasie dużo ciepła, powietrza i wody – czułości, wolności i zgody na łzy.

Potrzebuję zaakceptować moje minione wybory i ich konsekwencje, nawet jeśli mi się nie podobają.

Potrzebuję też akceptacji społeczności.

Bo mimo że chciałabym się schować pod ziemię i jakoś „przetrwać” ten czas, bezboleśnie, niewidoczna, to prawda jest taka, że potrzebuję towarzystwa ludzkich oczu, które asystują bez osądu.

Taką osobą, która patrzy z miłością, od zawsze jest dla mnie Curandero Bola – uzdrowiciel z Ekwadoru.

„W dorosłym życiu przyjaźń nie polega już na pogawędkach ani planach na weekend. Chodzi o to, by dotrzymać kroku milczeniu, złamanym sercom i rozwojowi drugiej osoby. To pewna ręka, gdy się rozpadasz, i szczery głos, gdy kłamstwa byłyby łatwiejsze. Nie chodzi o to, kto śmieje się z tobą najgłośniej, ale o to, kto zostaje, gdy wszystko milknie. To wybieranie siebie nawzajem w chaosie, dystansie i dyskomforcie.” – przeczytałam wczoraj u .quotes.
I tu kłaniam się też Tobie, Krzysztof ().

Uczę się pokazywać prawdziwie, w każdym z (wewnętrznych) sezonów, bo przecież
liście nie wstydzą się, że opadają...

Jeśli i Ty czujesz, że potrzebujesz towarzystwa i wsparcia w tym, czego doświadczasz, dołącz do spotkań, które powołuję tej jesieni:

• Prelekcje „Co nas ogranicza? – holistycznie o ludzkich limitach” / 30.10. / Gdynia
https://ogrodkreacji.pl/produkt/co-nas-ogranicza/

• Limpie – indywidualne sesje uzdrawiania / 28.10.–5.11. / Gdynia
https://www.facebook.com/events/1323171122809268

• Plant Medicine Work – warsztat uzdrawiania i odzyskiwania mocy z Roślinnymi Nauczycielami i Szałasami Potu / 13–16.11
https://aleksandrakapella.pl/plant-medicine-work/

Ola

Wkrótce Polskę odwiedzi Curandero Bola z Ekwadoru. Odbędą się indywidualne sesje uzdrawiania  (limpie - sesje 1:1 w pode...
11/10/2025

Wkrótce Polskę odwiedzi Curandero Bola z Ekwadoru. Odbędą się indywidualne sesje uzdrawiania (limpie - sesje 1:1 w podejściu tradycyjnej medycyny) w październiku i listopadzie. Pod koniec listopada ruszymy do Portugali gdzie pod opieką Roślin Nauczycieli i z Bolą za sterem, odbędziemy trening odzyskiwania mocy. Zapraszam.

🍃 Limpie (sesje 1:1):
https://www.facebook.com/share/17KCMBwjc1/

🍃 Wyprawa do Portugali:
https://aleksandrakapella.pl/plant-medicine-work/

Bola i swojej pracy ⬇️
https://youtu.be/KKlgpx9ugXM?si=MwO_5mLsQgxC-ZxB

Pozdrawiam ciepło.
Ola

Zapraszam Cię na wyjątkowe warsztaty uzdrawiania i integracji, które poprowadzi tradycyjny uzdrowiciel z Ameryki Południowej – Curandero Bola. To niezwykła ...

Adres

Ogród Kreacji
Gdynia
81-553

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 10:00 - 20:00
Wtorek 10:00 - 20:00
Środa 10:00 - 20:00
Czwartek 09:00 - 20:00
Piątek 09:00 - 17:00
Sobota 09:00 - 17:00

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Aleksandra Kapella WaleńDzik umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Aleksandra Kapella WaleńDzik:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Joniwersum

Joniwersum narodziło się z odczucia wielowymiarowości Kobiecego Istnienia,

Mojego i Twojego.

Narodziło się z tęsknoty za bezpiecznym, pełnym miłości łonem jakim w istocie jest Życie w poczuciu połaczenia ze wszystkim, co istnieje.