29/01/2026
Część 2 - Nadmierne kilogramy
Co mogę zrobić?
Skoro ciało nie trzyma nadwagi „z lenistwa” ani „braku silnej woli”, bo pracujesz nad sobą i nie rozumiesz dlaczego to nic nie daje...To wiesz już, że ciało Cię chroni ( o tym był wcześniejszy mój post)
Teraz pytanie brzmi:
„Co mogę zrobić, żeby ciało poczuło się bezpieczne i nie musiało już mnie chronić?” Żeby moja praca, mój wysiłek przyniosły w końcu efekty!
1️⃣ Zacznij od regulacji układu nerwowego :)
Jeśli ciało żyje w trybie ciągłego czuwania, dieta pomoże na chwilę.
Zadbaj o:
– regularny sen (o stałych porach)
– jedzenie bez pośpiechu, przy stole, a nie „w napięciu, biegu, po drodze”
– ruch w skupieniu, z akceptacją, nie, bo "muszę"
– chwile realnego wyciszenia (zdecydowanie nie scrollowania)
Układ nerwowy potrzebuje sygnału:
„Nie muszę już walczyć ani uciekać.”
2️⃣ Sprawdź, gdzie w Twoim życiu nadal jest brak bezpieczeństwa
Ciało Reaguje na warunki w emocjach, umyśle...
Zadaj sobie uczciwie pytania:
– Czy w relacjach mogę być sobą? Czy w relacji Ja-Ja jestem sobą?
– Czy mam/daję sobie prawo do granic bez poczucia winy?
– Czy ciągle „muszę być ta silna” co wszystko udźwignie?
– Czy ktoś mnie naprawdę widzi i słyszy, Czy ja siebie widzę, słyszę, reaguję na swoje potrzeby?
Czasem nadwaga nie znika, bo…
problem nie jest "tylko" w ciele, a w emocjach, umyśle, środowisku, w którym ono funkcjonuje.
3️⃣ Czas by skończyć wojnę z jedzeniem ;)
Dla układu nerwowego:
restrykcja = zagrożenie
zagrożenie = magazynowanie
Im więcej zakazów, kontroli i napięcia wokół jedzenia, tym bardziej ciało trzyma zapasy.
Dobrze by nauczyć się, że stosunek do jedzenia sam w sobie jest niezwykle istotny.
Pomaga:
– regularność posiłków
– rezygnacja z myślenia „od jutra dieta” bo to kolejny nakaz
– słuchanie sygnałów głodu i sytości, czyli jemy tylko gdy jesteśmy głodni
– odejście od karania się i nagradzania w żywieniu
4️⃣ Zadbaj o granice
– także te cielesne
Jeśli całe życie przekraczasz siebie:
– dla innych
– dla pracy
– dla relacji
ciało powie "nie" za Ciebie.
Utrata wagi często zaczyna się nie tylko w kuchni, ale też w momencie, gdy:
– mówisz „dość”, zaczynasz traktować siebie z miłością
– przestajesz się tłumaczyć przed samą sobą, przed innymi,
– wybierasz siebie bez poczucia winy, a z poczucia, że siebie lubisz, chcesz żyć w zdrowiu, w pokoju z samą sobą
5️⃣ Jeśli możesz
– sięgnij po wsparcie terapeutyczne
Zwłaszcza gdy w Twojej historii były:
– lęk
– samotność
– odrzucenie
– długotrwały stres
– relacje, w których trzeba było się „chronić”
Nie po to, żeby „analizować wagę”,
ale żeby przywrócić ciału poczucie bezpieczeństwa.
Bo gdy psychika przestaje być w stanie alarmu, biologia zaczyna współpracować.
Spróbuj pracy z dobrym dietetykiem lub psychodietetykiem.
Bez ciągłej walki, a ulubione słowo "muszę" zastąp "chcę" dla siebie i dla swojego zdrowia.
Bez obsesji i codziennego ważenia.
Bez karania siebie kiedy "upadniesz".
Bo ciało, które czuje się bezpieczne, nie potrzebuje już zbroi, może ją oddać.
Z miłością do siebie łatwiej się pracuje niż z ciągłą samokrytyką 🧡
Zatem, TAK możesz działać efektywnie, kiedy tylko zrozumiesz, że Twoje Ciało to Twój Dom, z którym jesteś związana dożywotnio 😉 który reaguje na Całą Ciebie ( Twoje emocje, myśli) i na środowisko w którym żyjesz.
Serdeczności,
Karolina 🌿