30/12/2025
Na miniony rok nie patrzę jednowymiarowo - w jednych obszarach był on bardzo dobry a w innych mniej dobry i to jest naturalne.
Był jak najbardziej udany i szczęśliwy, jeżeli chodzi o moje życie prywatne, bo wzięłam wymarzony ślub w plenerze a potem pojechaliśmy w podróż poślubną do Azji, którą odwiedziłam pierwszy raz.
Pod kątem zdrowia otrzymałam 2 nowe diagnozy, które w pierwszym momencie spowodowały, że popłynęły mi łzy. Jednakże później poszło w ruch ukierunkowane działanie, aby sobie pomóc i na ten moment wydaje się, że jest lepiej. Często jest tak, że ma się różne objawy, chodzi się po lekarzach i zawsze jest wszystko "w porządku". Tak naprawdę brakuje tej diagnozy, aby wiedzieć z czym się mierzymy, aby móc wdrożyć działania, które będą skuteczne pod dane schorzenie. Inaczej to jak wróżenie z fusów.
Jeżeli chodzi o życie zawodowe, to raz bywało lepiej a raz gorzej. Doceniam nowe współprace zarówno z pacjentami, którzy mi zaufali, jak i z różnymi specjalistami, rozmowy, które przeprowadziłam ze wspaniałymi gośćmi w moim podcaście (bardzo dziękuję za zaufanie!) oraz to, że chociaż czasami jest trudno, to cały czas idę do przodu i rozwijam się.
A jak Ty oceniasz swój 2025 rok?