Stowarzyszenie Balans

Stowarzyszenie Balans Promujemy zdrowy styl życia psychiczny i fizyczny, jako warunek zbalansowanego, świadomego i szczęśliwego życia.

Tworzymy przestrzeń głównie dla singli i osób w wieku produkcyjnym, organizując tematyczne spotkania, imprezy, warsztaty, aktywności.

18/03/2026

Za nami warsztaty Soft RESET. Tym razem było "Holistycznie o kobiecie" ciało, hormony, cykl, jedzenie, energia. Uczestniczki miały okazję poszerzyć swoją wiedzę na temat funkcjonowania kobiecego organizmu, cykliczności oraz wpływu hormonów na samopoczucie, energię i potrzeby żywieniowe.
Szczególnie wartościowa była wymiana doświadczeń między kobietami, która wniosła wiele autentyczności i wzajemnego zrozumienia. Spotkanie pokazało, jak można podejść do swojego ciała z większą uważnością, bez presji i restrykcji.
Część praktyczna – obejmująca delikatne techniki pracy z ciałem, akupresurę, elementy pobudzania limfy oraz regeneracyjne pozycje jogowe – spotkała się z dużym zainteresowaniem i pozwoliła uczestniczkom doświadczyć prostych form wsparcia organizmu.
Jaknzwykle towarzyszyła nam dobra energia, otwartość i przyjazny nastrój, co stworzyło bezpieczną przestrzeń do nauki i refleksji. Dziękujemy za prowadzenie Marta Kurkiewicz.

Soft RESET wraca w najbliższy piatek, 13 marca. I tym razem weźmiemy na warsztat temat, który każdy zna, ale mało kto wi...
12/03/2026

Soft RESET wraca w najbliższy piatek, 13 marca. I tym razem weźmiemy na warsztat temat, który każdy zna, ale mało kto widział go od takiej strony w jaki sposób go przerobimy.

RELACJE.
Nie każdy singiel szuka związku.
I nie każdy, kto jest w związku, przestał być samotny.

A mimo to słowo singiel wciąż brzmi jak stan przejściowy. Jak poczekalnia. Jakby to był ktoś, komu jeszcze się nie udało życie. Jakby właściwym miejscem każdego człowieka była relacja z kimś.
Nie ze sobą. I tu zadajemy pytanie, które rzadko zadajemy głośno: czy naprawdę chcemy relacji, czy tylko nie chcemy być postrzegani jako ci, którym się nie udało? Co jest bardziej niewygodne społecznie, powiedzieć, jestem singlem i jest mi z tym dobrze, czy jestem w związku i nie jestem szczęśliwa? Co jest wększą odwagą, zostać czy odejść?

Za nami walentynki, dzień miłości do siebie, dzień singla, czyli coroczny festiwal przypominania nam, w jakim jesteśmy punkcie. I właśnie to skłoniło nas do rozkmin. Po walentynkach internet jak co roku podzielił się na obozy: szczęśliwie zakochanych, wkurwionych singli i tych, którzy wrzucili cytat o miłości do siebie, a potem i tak sprawdzali, czy ktoś napisał, tych którzy wszem i wobec oznajmiają, że chcą być sami do końca życia i tych kótrzy dojrzeli do podejmowania decyzji nie przez pryzmat ego.
Bo może relacji, związków nie zawsze trzeba szukać. Może czasem trzeba je tylko… doszlifować. Albo przestać psuć. Może zrozumieć, dlaczego wciąż trafiamy w to samo miejsce, a zmieniają się tylko twarze.

Tym razem nie będzie o tym jak kogoś znaleźć, będzie o tym dlaczego tracimy, sabotujemy, psujemy albo nie umiemy utrzymać tego, co było dobre, nie dopuszczamy nikogo naprawdę blisko. Będzie o tym o tym, co takiego w nas, wchodzi w relacje. Z jakiego miejsca. Z wyboru, z presji z lęku, z przyzwyczajenia, z braku, z nadmiaru czy z nadziei.... Bo relacja to nie tylko to, co jest między ludźmi. To też to, co jest między Tobą a Tobą.

To spotkanie jest dla:
- singli, którzy chcą żyć w pojedynkę i jest im z tym dobrze
- singli, którzy chcieliby kogoś poznać, ale ciągle coś jest nie tak
- par, w których jest dobrze, ale dobrego nigdy za wiele
- par u który jest różnie albo są na zakręcie lub finiszu
- wdów, wdowców, po stratach, rozwodach
- wszystkich będących w statusie, to skomplikowane, nie wiem, jakoś leci, friends with benefits
- ludzi, którzy oficjalnie mają wÿəɓ*ne, ale nieoficjalnie myślą inaczej, i tych, którzy sami nie wiedzą, jak nazwać miejsce, w którym są
- wreszcie, dla każdego, bo od relacji z sobą, nikt nie ucieknie 😛

Na poprzednim, noworocznym Soft RESET, Izabela Krzyszycha - Psychoterapeutka Gestalt, w nieoczywisty sposób, wydłubała z nas rzeczy, o których nie wszyscy wiedzieliśmy, że w nas siedzą. Ze zdziwieniem, te rzeczy wychodziły z naszych ust. Bez ciśnienia, bez gotowych recept, ale z tym momentem zatrzymania, w którym coś zaczyna się układać, sprawiła, że ludzie zaczęli mówić prawdę, o sobie do siebie.

Wtedy padły cele, deklaracje, w kwietniu dam znać jak realizacja. Kwiecień coraz bliżej i z lekką niecierpliwością wyczekujemy obiecanych telefonów 😁 że się udało, że coś ruszyło, że coś się odważyło wydarzyć.

A jeśli po drodze coś się rozjechało — spokojnie. Przegrana bitwa to nie przegrana wojna.

Można wrócić. Można zacząć końcem lutego, a nie początkiem stycznia. Można w kwietniu powiedzieć zrobiłam/em połowę i to nadal będzie wygrana.

SOFT RESET to nie jest miejsce dla idealnych. Ale może sprawić, że pierwszy raz od dawna przestaniesz się oszukiwać. To jest miejsce dla prawdziwych, którzy chcą przestać żyć na autopilocie, według instagramowych recept. Dla tych którzy czasem mają az za bardzo poskładane, czasem w proszku, czasem w wersji roboczej. A jeśli czytając to czujesz lekki ucisk w środku, to wiesz już, dlaczego warto przyjść ;)

To nie tyle będzie spotkanie o związkach. To będzie spotkanie o prawdzie, z której powstają związki 🙃

13 marca, piątek, godz. 18.00
Gorlice, ul. Jagiełły 5
Zapisz się żebyśmy mogli się przygotować.
https://forms.gle/ke656hHJPFcKM7RB7

Zapraszamy 😊

11/03/2026

O podążaniu kobiety. W tańcu.
Najtrudniejszy moment w tańcu kobiety nie zaczyna się w stopach. Zaczyna się w chwili, kiedy przestaje wszystko kontrolować… i zaczyna słuchać. Nie tylko jego, siebie również. Bo kobieta, która naprawdę potrafi podążać w tańcu, nie znika. To właśnie dzięki niej ruch staje się miękki, pewny i żywy.

Na początku wiele kobiet próbuje zrobić wszystko idealnie. Kontroluje ruch, zgaduje krok partnera, napina ramiona, zamiast po prostu zostać w kontakcie. Spróbuj wtedy czegoś prostego, słuchaj dłoni, tam skieruj swoją uwagę i oddychaj spokojnie. Poczekaj na sygnał i dopiero wtedy odpowiedz. Czasem właśnie ta jedna malutka chwila cierpliwości sprawia, że taniec zaczyna płynąć.

Podążanie nie jest biernością. Nie jest robieniem tego, co on chce. Podążanie to odpowiedź, delikatna, czasem ledwo widoczna ale wyraźna. To moment, w którym czujesz sygnał w dłoni i nie wyprzedzasz go nawet o pół sekundy, nie zgadujesz, nie poprawiasz. Czekasz i odpowiadasz. A odpowiedź potrafi być bardziej zmysłowa niż najbardziej skomplikowana figura. Bo w tańcu nie chodzi o kroki.

Chodzi o czytanie się między dwojgiem ludzi, o to, że jego dłoń jest pewna a twoja żywa. Nie bezwładna, nie miękki śledź. Obecna. Kiedy kobieta naprawdę podąża, jej ciało nie znika, współtworzy. Ma swoją jakość, swoje tak i swoje, daj mi jeszcze chwilę. I doświadczony partner to czuje. Czuje, kiedy może poprowadzić mocniej, czuje, kiedy wystarczy tylko szept w ruchu. Są momenty, kiedy prowadzenie staje się bardziej zdecydowane, i wtedy kobieta nie musi się usztywniać. Może pozwolić sobie poczuć tę pewność, bo jeśli jest w tym spokój, to nie jest dominacja.

Podążanie to czasem także improwizacja. Kiedy coś się nie uda, kiedy partner się pomyli, zagapi, nie zatrzymujesz tańca. Uśmiechasz się i zostajesz w ruchu. Odpowiadasz na nowy sygnał. I nagle z pomyłki rodzi się coś prawdziwego, bo najlepsza synchronizacja nie dzieje się wtedy, gdy wszystko jest perfekcyjne. Dzieje się wtedy, gdy obie osoby oddychają w tym samym rytmie. Kiedy dłoń nie ciąży, ramiona nie są sztywne a ciało mówi jestem. Bo kobiecość w tańcu nie polega tylko na byciu lekką, polega na byciu świadomą. Świadomą swojego ciała, swojej granicy, swojej odpowiedzi. Claudia Jaśkowska 👑 wie o tym najlepiej.
I kiedy kobieta przestaje się bać, że zrobi coś źle… zaczyna tańczyć naprawdę. Nie dla niego, z nim. A to ogromna różnica.

Czasem wystarczy jeden taniec, w którym przestajesz się kontrolować i pozwalasz ciału odpowiedzieć, żeby przypomnieć sobie, jak dobrze jest być w swoim ciele. I nagle okazuje się, że to, czego szukałaś w krokach, było w tobie od początku. Czasem trzeba mieć odwagę być początkującą i nauczyć się być tu i teraz, bo w tańcu żeby sprawiał radość, nie ma innej opcji.

09/03/2026

Już w ten piątek, zapraszamy na spotkanie w którym poruszymy temat relacji. Zapraszamy, więcej info i zapisy w poście ⤵️

03/03/2026

O męskim prowadzeniu. W tańcu. Najtrudniejszy krok to nie pierwszy obrót.
To moment, w którym masz odwagę powiedzieć sobie nie umiem ale chcę spróbować.
I to jest moment, w którym zaczyna się prowadzenie.
Nie da się nie zauważyć, że wielu mężczyzn na początku nie wie, jak prowadzić w tańcu a nikt nie chce wypaść źle, zwłaszcza przed kobietą, której nie zna. I trudno się temu dziwić. Po prostu nie mieli okazji się tego nauczyć ani w domu, ani w szkole ani na zajęciach pozalekcyjnych. Były inne bardziej typowe męskie zajęcia i nikt nie uczył ich czucia, spokoju, obecności, czytania ciała swojego i drugiej osoby.

Na parkiecie widać różne historie.
Większość mężczyzn, którzy zaczynaja tańczyć, nie mówi tego na głos, ale każdy z nich chce w końcu poczuć, że naprawdę prowadzi.
Jedni boją się użyć minimum energii, żeby nie zrobić partnerce dyskomfortu. Inni próbują za bardzo, za szybko. Jeszcze inni są tak skupieni na krokach, że ciało nie nadąża za tym, co chce zrobić głowa, w rezultacie wysyłają tak sprzeczne sygnały, jakby chcieli żeby partnerka obróciła się w jednym czasie w lewo i w prawo. To oczywiście wszystko jest częścią nauki ale kobiety to wyczuwają, często zanim zaczniesz z nią tańczyć.
Prowadzenie zaczyna się dużo wcześniej, od tego jak stoisz, jak podchodzisz, jak zapraszasz do tańca, jak patrzysz, jak bierzesz jej rękę, jak kładziesz swoją na jej plecach. Kobiece ciało czyta rzeczy których nie da się zagrać. W ułamku sekundy nieświadomie ocenia czy druga osoba jest obecna, stabilna, bezpieczna i to dzieje się poza świadomością. To nie analiza, to czucie. Wcale nie chodzi tu o gwiazdorzenie na parkiecie i figury z zakresu akrobatyki. Taniec to nie dominacja i kontrola, to dialog. I właśnie dlatego tak niewielu mężczyzn ma odwagę naprawdę się tego nauczyć.
Dobry lider nie zmusza, sprawia, że druga osoba chce iść za nim bo wysyła czytelne sygnały i reaguje na odpowiedź partnerki, mężczyzna który prowadzi z obecności, nie z ego, z lęku, z napięcia, jest spokojny, nie musi udowadniać, wie dokąd idzie i wyczuwa dokąd partnerka nie podąża, słucha czy partnerka chce iść z nim, tworzy przestrzeń w której ktoś chce być. Taniec polega na czymś dużo prostszym, na dawaniu czytelnego sygnału i uważności na odpowiedź. Przykład, jeśli dobrze tańczącemu partnerowi trafi się mniej doświadczona tancerka, jeśli widzi że jej ciało jest sztywne i ona sama go nie czuje, będzie tańczył powoli, na tyle na ile odpowie jej ciało, jeśli partner nie umie prowadzić ale próbuje zrobić zbyt wiele, wprowadzić zbyt dużo obrotów, figur, to szybko zmęczy nawet dobrze tańczącą partnerkę. W tańcu szybko widać, że prowadzenie to nie siła, tylko jakość obecności.
Komunikacja niewerbalna pokazuje, że najlepsze interakcje powstają wtedy, gdy obie osoby reagują na siebie w czasie rzeczywistym, a nie kiedy jedna narzuca tempo. Czyli partner prowadzi a partnerka podąża za nim, odpowiada.
Taniec daje bezpieczne miejsce bez presji, żeby ćwiczyć coś więcej niż tylko taniec. Często to właśnie tam rodzi się prawdziwa pewność siebie, taka, która nie musi nic udowadniać, prawda Tomasz Lenartowicz?
Na początku każdy się spina, obawia oceny, ciało nie nadąża za głową, to normalne. Po kilku treningach ruch robi się spokojniejszy, ciało rozluźnia, decyzje stają się prostsze, przychodzi pewność siebie. Trochę dlatego, że umiesz krok, figury ale też dlatego że przestałeś się bać robić coś źle. I wtedy przychodzi WOLNOŚĆ od własnych ograniczeń bo taniec nie jest o byciu najlepszym, jest o byciu obecnym. Większość mężczyzn, którzy dziś tańczą swobodnie, kiedyś stała dokładnie w tym samym miejscu. Różnica polega na tym, że kiedyś przyszli pierwszy raz na warsztaty taneczne. I jeśli kiedykolwiek pomyślałeś, że to nie jest dla Ciebie, to możliwe, że właśnie dla Ciebie jest najbardziej. Miej odwagę być początkującym.
W następnym poście napiszemy o kobiecym podążaniu. W tańcu.

Kobiety widzą szybciej niż myślisz, mężczyzn, którzy mają odwagę się uczyć.

Soft RESET Holistycznie o kobiecie. Ciało. Hormony. Cykl. Jedzenie. Energia.Wyobraź sobie, że zamiast walczyć z sobą co ...
24/02/2026

Soft RESET Holistycznie o kobiecie. Ciało. Hormony. Cykl. Jedzenie. Energia.

Wyobraź sobie, że zamiast walczyć z sobą co miesiąc, zaczynasz rozumieć, co się w Tobie dzieje. Dlaczego jednego dnia masz moc przenosić góry, a innego chcesz tylko koca, czekolady i świętego spokoju. Dlaczego przed miesiączką lodówka „woła”, a w połowie cyklu świat jest bardziej znośny. Jeśli myślisz: „Chcę zadbać o siebie, ale bez presji, diet-cud i robienia z ciała projektu do poprawy” – to ten warsztat jest dla Ciebie.
Porozmawiamy o tym, jak działa cykl kobiecy i dlaczego różni się od męskiego, o energii w różnych fazach cyklu dlaczego przed miesiączką chcemy jeść więcej dlaczego w menstruacji mamy ochotę na czekoladę i fast food (i czym je mądrze zastąpić) jakie produkty wspierają nas w poszczególnych fazach cyklu – bez diety, bez restrykcji.

Będzie też część krótka praktyczna (można tylko popatrzeć) – delikatna, dostępna dla każdego (przynieś koc/ręcznik/matę i wygodne ubranie)
Prosty dotyk, akupresura na napięcia i bóle lekkie techniki pobudzania limfy (obrzęki, ciężkie nogi, napięcie piersi) regeneracyjne pozycje jogowe dla układu hormonalnego i nerwowego.

Dla kogo jest to spotkanie?
Dla kobiet, które chcą lepiej rozumieć swoje ciało, zamiast z nim walczyć, są zmęczone dietetycznym chaosem i sprzecznymi poradami chcą poczuć, jak ciało reaguje na delikatne wsparcie.
Dla mężczyzn, którzy są ciekawi kobiecej cykliczności i chcą lepiej rozumieć różnice fizjologiczne między płciami (bez mitów i stereotypów).

Zapraszamy 6 marca, o godz. 18.00
Gorlice, ul. Jagiełły 5.

Prowadząca: Marta Kurkiewicz – dietoterapeutka, pedagog-terapeuta. Na co dzień wspiera dietoterapeutycznie kobiety oraz dzieci (szczególnie w spektrum autyzmu) w konsultacjach online. Współtworzy wzorcowe żywieniowo prywatne przedszkole i szkołę w Warszawie.

Zapisz się, żebyśmy mogli się przygotować
https://forms.gle/LPAVVNguWsNuRKr28

Do zobaczenia 😊

17/02/2026

Soft RESET wraca 13 marca. I tym razem weźmiemy na warsztat temat, który każdy zna, ale mało kto widział go od takiej strony w jaki sposób go przerobimy.

RELACJE.
Nie każdy singiel szuka związku.
I nie każdy, kto jest w związku, przestał być samotny.

A mimo to słowo singiel wciąż brzmi jak stan przejściowy. Jak poczekalnia. Jakby to był ktoś, komu jeszcze się nie udało życie. Jakby właściwym miejscem każdego człowieka była relacja z kimś.
Nie ze sobą. I tu zadajemy pytanie, które rzadko zadajemy głośno: czy naprawdę chcemy relacji, czy tylko nie chcemy być postrzegani jako ci, którym się nie udało? Co jest bardziej niewygodne społecznie, powiedzieć, jestem singlem i jest mi z tym dobrze, czy jestem w związku i nie jestem szczęśliwa? Co jest wększą odwagą, zostać czy odejść?

Za nami walentynki, dzień miłości do siebie, dzień singla, czyli coroczny festiwal przypominania nam, w jakim jesteśmy punkcie. I właśnie to skłoniło nas do rozkmin. Po walentynkach internet jak co roku podzielił się na obozy: szczęśliwie zakochanych, wkurwionych singli i tych, którzy wrzucili cytat o miłości do siebie, a potem i tak sprawdzali, czy ktoś napisał, tych którzy wszem i wobec oznajmiają, że chcą być sami do końca życia i tych kótrzy dojrzeli do podejmowania decyzji nie przez pryzmat ego.
Bo może relacji, związków nie zawsze trzeba szukać. Może czasem trzeba je tylko… doszlifować. Albo przestać psuć. Może zrozumieć, dlaczego wciąż trafiamy w to samo miejsce, a zmieniają się tylko twarze.

Tym razem nie będzie o tym jak kogoś znaleźć, będzie o tym dlaczego tracimy, sabotujemy, psujemy albo nie umiemy utrzymać tego, co było dobre, nie dopuszczamy nikogo naprawdę blisko. Będzie o tym o tym, co takiego w nas, wchodzi w relacje. Z jakiego miejsca. Z wyboru, z presji z lęku, z przyzwyczajenia, z braku, z nadmiaru czy z nadziei.... Bo relacja to nie tylko to, co jest między ludźmi. To też to, co jest między Tobą a Tobą.

To spotkanie jest dla:
- singli, którzy chcą żyć w pojedynkę i jest im z tym dobrze
- singli, którzy chcieliby kogoś poznać, ale ciągle coś jest nie tak
- par, w których jest dobrze, ale dobrego nigdy za wiele
- par u który jest różnie albo są na zakręcie lub finiszu
- wdów, wdowców, po stratach, rozwodach
- wszystkich będących w statusie, to skomplikowane, nie wiem, jakoś leci, friends with benefits
- ludzi, którzy oficjalnie mają wÿəɓ*ne, ale nieoficjalnie myślą inaczej, i tych, którzy sami nie wiedzą, jak nazwać miejsce, w którym są
- wreszcie, dla każdego, bo od relacji z sobą, nikt nie ucieknie 😛

Na poprzednim, noworocznym Soft RESET, Izabela Krzyszycha - Psychoterapeutka Gestalt, w nieoczywisty sposób, wydłubała z nas rzeczy, o których nie wszyscy wiedzieliśmy, że w nas siedzą. Ze zdziwieniem, te rzeczy wychodziły z naszych ust. Bez ciśnienia, bez gotowych recept, ale z tym momentem zatrzymania, w którym coś zaczyna się układać, sprawiła, że ludzie zaczęli mówić prawdę, o sobie do siebie.

Wtedy padły cele, deklaracje, w kwietniu dam znać jak realizacja. Kwiecień coraz bliżej i z lekką niecierpliwością wyczekujemy obiecanych telefonów 😁 że się udało, że coś ruszyło, że coś się odważyło wydarzyć.

A jeśli po drodze coś się rozjechało — spokojnie. Przegrana bitwa to nie przegrana wojna.

Można wrócić. Można zacząć końcem lutego, a nie początkiem stycznia. Można w kwietniu powiedzieć zrobiłam/em połowę i to nadal będzie wygrana.

SOFT RESET to nie jest miejsce dla idealnych. Ale może sprawić, że pierwszy raz od dawna przestaniesz się oszukiwać. To jest miejsce dla prawdziwych, którzy chcą przestać żyć na autopilocie, według instagramowych recept. Dla tych którzy czasem mają az za bardzo poskładane, czasem w proszku, czasem w wersji roboczej. A jeśli czytając to czujesz lekki ucisk w środku, to wiesz już, dlaczego warto przyjść ;)

To nie tyle będzie spotkanie o związkach. To będzie spotkanie o prawdzie, z której powstają związki 🙃

13 marca, piątek, godz. 18.00
Gorlice, ul. Jagiełły 5
Zapisz się. Resztą zajmiemy się razem.
https://forms.gle/ke656hHJPFcKM7RB7

Czy naprawdę w Polsce trzeba mieć poważny kryzys, żeby pójść do psychologa?Dlaczego na siłownię chodzimy profilaktycznie...
11/02/2026

Czy naprawdę w Polsce trzeba mieć poważny kryzys, żeby pójść do psychologa?
Dlaczego na siłownię chodzimy profilaktycznie, grypę, ból brzucha leczymy pigułami a o zdrowie psychiczne dbamy dopiero, gdy już nie da się wytrzymać? 🤔

Wciąż słyszymy: inni mają gorzej, weź się w garść, to tylko gorszy dzień. A potem dziwimy się statystykom wypalenia, depresji i lęków.
Może najwyższy czas przestać udawać, że wszystko ogarniamy?

Chcemy przedstawić Wam dwie psycholożki działające w naszym stowarzyszeniu.

Na co dzień wspierają nas merytorycznie, prowadzą też bezpłatne warsztaty psychologiczne i angażują się w działania na rzecz promocji zdrowia psychicznego.

Jeśli szukacie wsparcia lub konsultacji psychologicznej, możecie skontaktować się z nimi także w ich prywatnych gabinetach i on line:

📍 Gorlice - Izabela Krzyszycha -
Izabela Krzyszycha - Psychoterapeutka Gestalt
https://izabelakrzyszycha.pl/

📍Nowy Sącz - Alina Legutko -
Cerebellum Gabinet Psychologiczny Alina Legutko
https://www.znanylekarz.pl/alina-legutko/psycholog-psychotraumatolog/nowy-sacz

Cieszymy się, że współtworzą naszą społeczność i wspierają działania na rzecz zdrowia psychicznego.

09/02/2026

Kto do nas dołącza w czwartek?
Warsztaty TANECZNE szczególnie Singli w wieku 30-50 lat (+/-)

Nasi dyplomowani instruktorzy Claudia Jaśkowska i Claudia & Tomasz Dance Studio rozkładają taniec na czynniki pierwsze, dlatego wszystko jest łatwo przyswajalne 😃

Gwarantujemy: taniec, dobra zabawę, endorfiny, spalanie kalorii, nowe znajomości i integrację.
To dobry powód do wyjścia z domu. Wbijaj, nie pożałujesz 😃

🕗CZWARTKI, godz. 19:40
📍GORLICE

NIE MUSISZ MIEĆ PARY
Rotacje w tańcu umożliwią integrację i nie wymuszą tańca z jedną osobą.

Napisz po info. Możesz dołączyć do nas na każdym etapie.

05/02/2026

Ponieważ kilka osób zgłosiło swoją nieobecność na jutrzejszych zajęciach Art RESET, przekładamy je na przyszły piątek. Wyzdrowiejcie, pozałatwiajcie co tam macie, wywakacjujcie się i widzimy się za tydzień.
Doceniamy też, Waszą odpowiedzialność i pozostawanie w domu jak jesteście chorzy.
Do zobaczenia w przyszły piątek o tej samej porze.

04/02/2026

Dziękujemy Konrad Kita - Instruktor jazdy na rolkach za wczorajsze warsztaty na lodzie. Wszyscy w dobrym humorze, szkoda że kilka osób nie dotarło. Mamy nadzieję że następnym razem się uda. Planujemy rekreacyjne wyjście na lodowisko, już jutro na 18.30. Wprawdzie bez instruktora ale wspólnie pojeździć tez fajnie. Moze jutro nie bedzie tak ślisko 😄 Do zobaczenia.

03/02/2026

Ostatnie warsztaty poświęcone bezpiecznemu użyciu broni sportowej i zachowaniu na strzelnicy odbyły się tym razem poza strzelnicą – w formule teoretycznej.
Bez huku, bez tarcz i bez adrenaliny związanej ze strzałem. Za to z dużą dawką wiedzy, spokoju i koncentracji.

Bo strzelectwo to nie tylko celność.
To przede wszystkim kontrola nad samym sobą. Kontrola nad swoim oddechem, opanowaniem, fundament pod dalszą praktykę.
Rozmawialiśmy o procedurach, ciekawostkach, pistoletach, dłuższej broni, przygotowaniu do strzału a wszystko to bez pośpiechu, bez oceniania, z naciskiem na kulturę, bezpieczeństwo i etykę strzelecką.
Warsztaty mogły się odbyć dzięki Janowi Ślusarzowi, emerytowanemu
Emerytowanemu Komendantowi PSG w Koniecznej oraz Wiceprezesowi Organizacji Powiatowej LOK w Gorlicach. Dziękujemy Jan Ślusarz.
Kolejny krok? Już w naturalnym środowisku na strzelnicy, za kilka tygodni 😉

Adres

Jagiełły 5
Gorlice
38-305

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Stowarzyszenie Balans umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram