Dieta dobra dla Twojego brzucha! Jestem dietetykiem klinicznym i psychodietetykiem. Dietetyk kliniczny, psychodietetyk
06/02/2026
Ruch nie musi być karą za jedzenie.
Może być zabawą. Może być śmiechem. Może być krzywym piruetem i przerwą na herbatę, albo miło spędzonym czasem z przyjaciółką.
Ciało nie jest projektem do poprawy, jest do przeżywania.
04/02/2026
Jedzenie nie musi być idealne ani „czyste”.
Może być soczyste, lepkie od soku, niedoskonałe- i nadal wystarczająco dobre.
02/02/2026
Nie każde warzywo musi być „superfood”. Często jest tak, że próbujemy upchnąć jak najwięcej "idealnych" produktów w diecie. A prawda jest inna.
Czasem wystarczy, że jest, leży na stole i przypomina, że odżywianie to codzienność, nie projekt specjalny.
Relacja z jedzeniem zaczyna się w kuchni, nie w głowie pełnej zasad.
30/01/2026
Krem brokułowy – lekki, sycący i pełen witamin.
Zielenina to źródło kwasu foliowego i minerałów wspierających mózg i układ nerwowy. Małe codzienne posiłki pełne warzyw pomagają w psychodietetyce stabilizować nastrój i energię.
Ponadto- brokuły sa źródłem cynku, kwasu foliowego i przeciwulteniaczy. Warto po nie sięgać!
28/01/2026
Winogrona – słodka mini-przekąska, która poprawia nastrój.
Zawierają antyoksydanty i naturalny cukier, który może dodać energii.
Psychodietetyka uczy nas uważnego jedzenia – słuchania sygnałów ciała, zamiast sięgania po byle co.
26/01/2026
Kolorowe leczo – nie tylko smakuje, wspiera też układ nerwowy.
Czerwone i zielone warzywa to antyoksydanty, które wspomagają koncentrację i nastrój. Połączone z lekkim źródłem białka tworzą idealny posiłek po pracy lub dla rodziny.
A dodatek oliwy wzbogaci leczo o zdrowe tłuszcze.
23/01/2026
Figi to słodki, naturalny sposób na błonnik i minerały. Warto po nie sięgać.
W psychodietetyce podkreślamy, że zdrowe przekąski mogą wspierać nastrój i energię, zwłaszcza w ciągu dnia, gdy chcemy coś słodkiego, ale lekkiego.
Dla bilansu glikemii, warto połączyć figi ze źródłem bialka i zdrowymi tłuszczami. W praktyce- podaj figi z jogurtem i orzechami.
21/01/2026
Uśmiech to też część zdrowia psychicznego 💛
Nie zapominaj, że świadomość swoich emocji i małe radości dnia codziennego są tak samo ważne jak to, co jesz. Dieta + psychologia = kompletne wsparcie dla mózgu i jelit.
19/01/2026
Zimowa klasyka, która rozgrzewa i syci.
Groch to świetne źródło białka roślinnego i błonnika. W psychodietetyce zwracamy uwagę na to, że błonnik ma wpływ na mikrobiotę, a to ważne dla zachowania zdrowia!
16/01/2026
Kolorowa sałatka, która poprawia nastrój!
Pomarańcze to nie tylko witamina C, ale też naturalne antyoksydanty, które wspierają mózg i odporność. Połącz je z zielenią i odrobiną zdrowego tłuszczu- np. orzechów lub oliwy, a Twoja przekąska będzie idealnie zbilansowana.
Możesz tak, jak ja, dodać owoc granatu i miks sałat, coś pysznego!
13/01/2026
Takie kanapki wyglądają pięknie i… działają korzystnie na mózg. Łosoś i inne tłuste ryby to bogate źródło kwasów omega-3.
Kwasy omega-3 wspierają:
-koncentrację, pamięć, nastrój
-redukcję stanów zapalnych
-zdrowie układu nerwowego
Mała wskazówka: połączenie białka + zdrowych tłuszczy w posiłku pomaga stabilizować poziom cukru i energię w ciągu dnia.
A Ty, jakie zdrowe tłuszcze dziś dodałaś/eś do swojego posiłku?
11/01/2026
Jedzenie to nie tylko paliwo. To też komfort, bezpieczeństwo i codzienny rytuał, który może wspierać Twój nastrój.
Dziś w mojej misce – groch, prosto, zdrowo i sycąco.
Roślinne białko, błonnik i witaminy, które nie tylko odżywiają ciało, ale też wspierają stabilność emocji i energię w ciągu dnia.
Psychodietetyka to nie dieta „na szybko”. To świadome wybory, które troszczą się o ciało i umysł jednocześnie. Tak, będzie z tego grochówka. :P
Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Dietetyk online Angelika Karasińska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.
Nie można o mnie powiedzieć, że od zawsze był we mnie dietetyk, bo jako dziecko nie biegałam za jarmużem, krzycząc, że chcę zrobić z niego lody. Bliższy mojemu sercu był wtedy szpinak, ale o robieniu z niego słodyczy nie było mowy, bardziej przypominał mus przyprawiony czosnkiem, podawany jako przystawka do dania głównego.
Swoją przygodę z żywieniem zaczęłam jeszcze w gimnazjum (dokładniej drugiej klasie), po przeprowadzce na wyspy. Wtedy, z radości, że będę mogła jeść to co ugotuję, zapisałam się na przedmiot Home Economics. Fajnie się złożyło, bo oprócz pierwszych kroków w kuchni, stawiałam tam również pierwsze kroki dietetyczne, nie wiedząc jeszcze, na ile przydadzą mi się one później. To na tym przedmiocie poznawałam zasady działania lodówki, mikrofali, czy czajnika. Tam również zaczęłam poznawać dokładniej, to co jest nam potrzebne do życia- żywność. Podstawy, a muszę przyznać, że zostały przedstawione znakomicie, pozwoliły mi się z czasem zagłębiać w dietetyce. Po maturze (tak Home Economics również pisałam) wróciłam do Polski, gdzie wybrałam się na studia.
Studia licencjackie były bardzo ciekawe, ale i wymagające. Uczyłam się wówczas, jak funkcjonuje organizm człowieka, co znajdziemy w żywności (składniki odżywcze, nieodżywcze, dodatki, szkodniki i zagrożenia mikrobiologiczne), zgłębiałam także wiedzę z zakresu żywienia w różnych chorobach i podjęłam specjalność- psychodietetyka. Tej specjalności jestem ogromnie wdzięczna, bo pokazała mi, w jaki sposób można rozmawiać z ludźmi oraz że za problemami z masą ciała i odżywianiem nie stoją tylko problemy natury fizycznej. Pomaga mi to lepiej zrozumieć człowieka, który ma problem z uzyskaniem i utrzymaniem masy ciała.
Po studiach licencjackich, postanowiłam kontynuować naukę, tutaj jednak zdecydowałam się na studia zaoczne, aby móc zdobywać doświadczenie. Takim sposobem wylądowałam najpierw w firmie Cateringowej zajmującej się żywieniem pacjentów szpitali i innych placówek, w których wykorzystuje się żywienie zbiorowe, później zdecydowałam się przenieść z kuchni na oddziały szpitala. Była to świetna decyzja, bo tam nauczyłam się, jak ważne jest, aby pacjent miał zapewnioną opiekę całego zespołu- co osobiście bardzo cenię, ponieważ uważam, że nie ma jednego remedium na wszystkie problemy tego świata. W szpitalu, co prawda już nie pracuję, ze względów prywatnych, ale bardzo sobie cenię doświadczenie wyciągnięte z tej pracy.
Na studiach magisterskich miałam możliwość uzupełnienia swojej wiedzy i zawężenia kręgu zainteresowań dietetycznych. Wybrałam dietetykę kliniczną, ponieważ to, jakie możliwości niesie dietetyka osobom chorym jest niezwykle pasjonujące.
Moim celem jest niesienie pomocy dietetycznej osobom chorym, a także tym, które mają problem ze zgubieniem nadmiernych kilogramów. Osobom, które czasami się pogubiły w milionie zasad żywienia znalezionym w internecie, takim które chcą tylko poprawić swoje nawyki żywieniowe na korzystniejsze i takim, które potrzebują pomocy ze względu na problemy zdrowotne. Zależy mi, aby dieta nie była tragicznym wspomnieniem, ale nowym stylem życia, który łatwo da się kontynuować nawet po zakończeniu dietoterapii. Chcę aby Twoje cele zostały osiągnięte, mimo że dieta (nie oszukujmy się) wymaga czasem wyrzeczeń, umiaru i gotowania, a zdrowy tryb życia aktywności fizycznej ;)