Z miłości do refleksologii

Z miłości do refleksologii O refleksologii, drepoterapii i innych metodach wspierających zrównoważone życie. O świadomości.

13/04/2026
Czy Kongres Beauty by Touch to dobre miejsce dla terapeutów twarzy z wielowarstwową specjalizacją i refleksologów? Tak, ...
12/04/2026

Czy Kongres Beauty by Touch to dobre miejsce dla terapeutów twarzy z wielowarstwową specjalizacją i refleksologów?

Tak, bardzo dobre!

Bo prezentuje holistyczną wizję opieki nad człowiekiem, pracy manualnej z twarzą i ciałem, z urodą i zdrowiem. Nie znam innego kongresu, który tak esencjalnie łączyłby te wątki.

Prelegenci mają różny background zawodowy, co sprawia, że poznajemy moc dotyku z wielu perspektyw. Każdy ma swoje spojrzenie, może stanowić fajną inspirację i "podrzucić" pomysły na przyszłość. Pozostaje tylko pytanie - jak to integrować, ale to już wola uczestników :-).

To oczywiste, że dla dobrostanu twarzy ważne są całe ciało, oddech, świadomość, emocje, napięcia psychiczne i fizyczne, ergonomia pracy praktyka i sam dotyk.Także znajomość anatomii i fizjologii, mechanizmów wewnętrznej komunikacji ciała i paradygmatu holistycznego.

Nie jest on tylko związany z tym, że ciało to biologiczna całość, ale z naszą historią od urodzenia, a nawet wcześniej. Nie są tu potrzebne żadne diagnozy czy prognozy, ale umiejętność łączenia kropek, czyli przyczyn z ich skutkami.

Dobry zamysł i świetna organizacja zrobiły swoje - Kongres Beauty by Touch jest imprezą PREMIUM w branży, ale nie jednej branży. To PREMIUM w integracji branż.
....

Bardzo podobała mi się ATMOSFERA kongresu, na którą napewno wpłynęli "wyselekcjonowani" prelegenci, ale też wystawcy i samo wyjątkowe miejsce spotkania.

Organizatorzy wspaniale połączyli strefy - edukacyjną, wystawową i "chill-outową".
Było ... kameralnie, co przy ponad 300 uczestnikach jest wręcz niesamowite!

A to jednak było to SPA dla umysłu i ciała. I uczta dla pasibrzuchów - kotlet z buraka to był sztos :-).
......

Przyjechałam tu, by posłuchać innych, zainspirować się, poznać ten nowy dla mnie ambient. Także, by zaprezentować Wam jedną z marek kosmetycznych z Domu Premium - Aromatherapy Associates, której jestem ambasadorką. To też nowy rozdział dla mnie i moich terapeutów :-).

Zostałam tu bardzo ciepło przyjęta przez rzeszę osób, których nie znałam, a które czytają moje książki, uczestniczą w webinarach, uczą się na moich kursach on-line czy obserwują ten profil. Spotkałam moich stacjonarne kursantki, już dojrzałe i samodzielne terapeutki.

Ogromnie mnie to wszystko wzruszyło.
Nie spodziewałam się tego.
Bardzo Wam dziękuję!

Dobrze się z Wami czułam, a jeśli ktoś nie miał odwagi podejść, to powiem Wam, że "nie taki diabeł straszny, jak go piszą".

Niech ta Wielkanoc – niezależnie od tego, w co wierzysz i jak ją przeżywasz – będzie czasem prawdziwego ukojenia, głębsz...
05/04/2026

Niech ta Wielkanoc – niezależnie od tego, w co wierzysz i jak ją przeżywasz – będzie czasem prawdziwego ukojenia, głębszego oddechu i uścisków, które przywracają równowagę :-).

Niech Twoje ciało znajdzie swoją przestrzeń na regenerację, a każdy dotyk i prosty gest
przypomni Ci o wewnętrznej harmonii!

Więcej łagodności – dla siebie i dla innych.

Więcej chwil, w których możesz zrelaksować się i odpuścić.

Dobrego czasu!

Beata Sekuła

03/04/2026


Fajnie, że czytacie i się dokształcacie!Dobry dotyk i to, co płynie z niego dla osoby  poddającej się mu, a także dające...
03/04/2026

Fajnie, że czytacie i się dokształcacie!

Dobry dotyk i to, co płynie z niego dla osoby poddającej się mu, a także dającej go jest nieocenione.

Dla każdego będzie to coś innego, bo nie da się tych korzyści zuniwersalizować.

Ja wiem jedno - ten dotyk twarzy uzależnia ... od poczucia dobrostanu, głębokiej ulgi fizycznej i psychicznej, rozwija świadomość sensoryczną i uczy kontaktu z ciałem. Uroda twarzy, jej młodzieńczy blask, inna energia - to tylko pochodne tego czującego tkanki i słuchającego je dotyku.

Ciało będzie się samo przyprowadzać na te sesje :-).

Lift wielowarstwowy twarzy DRE. Podaj dalej...


02/04/2026

Już pakujemy i wysyłamy do Was książki :-).

Lifting wielowarstwowy twarzy DRE to moja druga publikacja z Biblioteki Świadomego Praktyka.
Tym razem prezentuję wybrane techniki wielowarstwowej terapii twarzy w kosmetyce, estetyce i odnowie biologicznej twarzy i ... ciała!

Podtytuł książki brzmi: Jak holistyczne praktyki manualne wpisują się w nurt naturalnego smart-aging. To lektura kompleksowa o paradygmacie holistycznym, koncepcie manualnego smart-aging, wielowarstwowym dialogu z tkankami twarzy, ale też o "pomoście" pomiędzy tym, co estetyczne, a już semi-terapeutyczne.

To ważne, by rozumieć, że masaż twarzy nie jest terapią, a terapia manualna nie jest masażem! Linia granicza wcale nie jest cienka, bo różnice idą w dziesiątki. Owszem masaże i terapie twarzy czerpią od siebie, ale nie są to te same dziedziny.

Moja książka to moje doświadczenie spisane po ponad 23 latach praktyki w profesji terapeuty twarzy.

To na bazie mojej osobistej historii, związanej z walką o powrót do zdrowia, sprawności i normalnego wyglądu twarzy po ciężkim udarze pnia mózgu, powstała nowa dziedzina pracy manualnej, którą nazwałam drepoterapią, czyli wielowarstwową terapią twarzy.

Lift DRE stworzyłam na jej "szkielecie". To koncept inny niż wszystkie na rynku, bo oparty na specyficznym dialogu manualnym z każdą warstwą twarzy.

To dialog bez przemocy, z uznaniem potrzeb energetycznych i fizjologicznych tkanek; z uznaniem sąsiedztwa twarzy z "kruchym domem duszy", czyli z mózgiem; z uznaniem potrzeb nerwu błędnego oraz zwrotem w stronę kompetencji praktyków, takich jak świadomy oddech i biodynamiczna obecność.

Ba, skierowałam też uwagę Czytelników na zegar biologiczny, bo bez uznania jego reguł nie ma dbania o zdrowie, młodzieńczą energię, formę czy urodę.

Opisałam nurt naturalnego smart-aging, w którym nie chodzi o walkę przeciwko temu, co nieuchronne, ale o to, żeby dobrze wyglądać i czuć się w swoim wieku (a nie jak na swój wiek :-).To robi różnicę.

To wszystko, choć może brzmieć skomplikowanie, "podałam" w prosty i zrozumiały dla wszystkich sposób. Wszystkich, którzy lubią pracę na twarzy i wiedzą, że jest ona czymś więcej niż tylko polem estetycznym.

Ja traktuję twarz jako najciekawszą powierzchnię ciała, a nie tylko to, co "wyrosło wokół nosa" i ma zmarszczki, które trzeba z siłą prasować, oklepywać i ściskać. Nie trzeba. Wystarczy zrozumieć, czego potrzebują twarz i ciało.

Pasjonatów zapraszam do bezpośrednich rozmów i na moje kursy stacjonarne i on-line.

Beata Sekuła

Drodzy, brak mi słów! Ponad 500 osób w kilka dni kupiło moją nową ksìążkę o liftingu wielowarstwowym twarzy DRE. To konc...
25/03/2026

Drodzy, brak mi słów!

Ponad 500 osób w kilka dni kupiło moją nową ksìążkę o liftingu wielowarstwowym twarzy DRE.

To koncept inny niż wszystkie, bo wyjaśniający czym są energetyczne, anatomiczne i fizjologiczne zasoby twarzy w kontekście jej odnowy biologicznej.

Do tej pory wiele faktów z "życia" tej - dla mnie najciekawszej - powierzchni ciała nie było uznawanych w świecie beauty i anti-aging.

Cieszę się, że teraz mogę dotrzeć poprzez książkę do tych, którzy chcą poznać nowe "oblicza" pracy na twarzy, wywodzące się prosto z oryginalnych założeń takich terapii twarzy jak refleksologia, YIN miofascioplastyka, Biodynamiczna Osteoplastyka Głowy i limfodrenaż.

Ta publikacja naprawdę podniesie świadomość zawodową i osobistą wszystkich praktyków i zachęci do mocnej refleksji nad dotychczasową praktyką.

Rewolucja w myśleniu o urodzie zaczyna się tam, gdzie dostrzega się nową perspektywę i utwierdza w tym, że jednak można robić coś inaczej niż wszyscy!
.....

Dostaję teraz mnóstwo pytań od tych, co nie zdążyli kupić książki, bo pierwszy nakład się wyczerpał.

Nie martwcie się - jest dodruk 500 sztuk i jeśli dziś zamówicie publikację, to wyślemy ją do Was po 15 kwietnia!

Cena 77 zł zostaje utrzymana dla tej puli!

Chcesz dołączyć do grona tych, którzy lubią poszerzać horyzonty, poznawać nowe podejścia, uznające energetyczne i fizjologiczne potrzeby tkanek twarzy, chcesz wiedzieć dlaczego w naszej pracy ważne jest uznanie bliskości twarzy z mózgiem, to zarezerwuj swój egzemplarz!

Twoja podróż z NOWYM właśnie startuje!

Link w komentarzu.

Mam 54 lata. Jestem po ciężkich "neurologicznych" przejściach.17 lat temu lekarz w szpitalu bardzo bezpośrednio powiedzi...
23/03/2026

Mam 54 lata.

Jestem po ciężkich "neurologicznych" przejściach.

17 lat temu lekarz w szpitalu bardzo bezpośrednio powiedział mi, że nie przeżyję doby ... po takim udarze.

Jak przeżyłam, powiedział mi, że zostanę na wózku, nie wróci mi czucie w ciele, a twarz pozostanie zniekształcona na całe życie ... po takim udarze.

Tak, został mi spory deficyt neurologiczny, niewidoczny dla tych, co nie wiedzą czego szukać. Mojej niepełnosprawności nie widać, ale ona cały czas jest ze mną.

Mimo tego, co przeszłam i usłyszałam , skompensowałam wiele funkcji ciała dzięki temu, czym się zajmowałam i zajmuję, czyli m.in. dzięki terapiom twarzy z nurtu wielowarstwowego i refleksologii.

Udar w pniu mózgu był dla mnie przekleństwem, ale paradoksalnie był też błogosławieństwem, bo zrozumiałam na sobie czym są prawdziwe możliwości dziedzin, którymi się zajmuję i jakie wewnętrzne zasoby ma ludzkie ciało.
I warto tu też podkreślić, że zarówno metody, jak i ciało mają też ograniczenia.

Zrozumiałam też, że wyroki w postaci diagnoz i prognoz są po stronie akademików, a muszę Wam powiedzieć, że kocham medycynę akademicką, szanuję ją i z niej się wywodzę.

Dzięki mojej chorobie, stworzyłam nowe, bo wielowarstwowe podejście do pracy z twarzą, z uznaniem jej szczególnych warunków anatomo-fizjologicznych, z uznaniem stanu człowieka i okoliczności, w których żyje oraz z pełnym zrozumieniem paradygmatu holistycznego. Uczę tego od lat w wymiarze terapeutycznym i estetycznym.

Jako mentor medycyny dotyku nie stawiam żadnych diagnoz i prognoz, nie uczę też tego na moich kursach.

Człowiek/ciało, traktowany holistycznie, potrzebuje wsparcia i przestrzeni, a nie słów, które determinują jego przyszłość.
Nikt jej bowiem nie zna, to bardzo indywidualne i zależy od stylu życia i WOLI ŻYCIA, a nie tylko "widzimisię" diagnosty, nawet tego bardzo wyuczonego diagnosty.

Ja łączę światy - akademicki i holistyczny, buduję pomosty, nie lubię antagonizować. Nie wypieram się żadnej wiedzy, umiejętności, intuicji i intencji.

I tak prowadzę ludzi na kursach - że nie mogą być ortodoksami i nie mogą mieć "zakutych łbów" , patrzących tylko w swoją stronę i nie widzących konieczności integracji i synergìi różnych działań i wizji. PERSPEKTYWA to słowo klucz dla każdego, zdrowego i chorego, leczącego i tego, co robi terapię.

Nie, nie ma antidotum na wszystko i dla wszystkich.
Trzeba szukać tego, co wspiera i łączy różne światy, nie antagonizuje i nie szczuje, nie wynosi się ponad. Nie obiecuje cudów, nie determinuje przyszłości, ale otwiera przestrzeń na wszystko.
Nie oczekuj niczego, spodziewaj się wszystkiego!

To właśnie po udarze mózgu zrozumiałam jak źle byłam uczona o medycynie naturalnej przez jej nauczycieli, jak wiele mitów mi przekazano o wszechmocy różnych metod, a nie uczono o tym, że ciało samo decyduje, co weźmie, a co nie. To wtedy przekonałam się, że nie wszystko, co "naturalne" wszystkim służy i na dodatek u wszystkich nie działa tak samo. To dotyczy branży terapii, wellness i beauty, gdzie mity operują na poziomie mistrzostwa.

A ja je śmiało obalam w swoich książkach. Wskazuję na bzdury i nadinterpretacje. Refleksologia nie musi boleć, by działać.
Przemoc na twarzy nie odmładza, wręcz przeciwnie. Masaż twarzy jest elementem stylu życia, a nie podstawą jej pielęgnacji. Nie wystarczy zmałpować technikę, trzeba ją czuć i rozumieć.

Pierwszą książkę - Terapie Twarzy, Refleksologia manualna, Tom 1 wydałam 5 lat temu, po 18 latach pracy. Druga, właśnie wydawana, to Lifting wielowarstwowy twarzy DRE w ujęciu smart-aging. Pracowałam nad metodą ponad 15 lat.

Te publikacje "wyrosły" na doświadczeniu, a nie przypuszczeniach i przepisywaniu treści z innych książek; wyrosły na anatomii i fizjologii ciała, a nie na ich swobodnej interpretacji; na głębokim zrozumieniu potrzeb energetycznych i fizjologicznych ciała, a nie na modach i trendach rynkowych.
......

Po udarze skończyłam kolejne studia podyplomowe (life-coaching w Collegium Civitas), lata studiowałam koncept integracji oddechem i integrującej obecności u Colina Sissona i Grzegorza Pawłowskiego; jestem instruktorką tańca Groove (choć mówiono mi, że już nie zatańczę) i jogi jin.

Dalej prowadzę kursy stacjonarne i on-line. Udzielam się charytatywnie dla mojej społeczności.

W tym roku spełnia się też moje marzenie życia.
Poprowadzę dwie kameralne grupy przez USA, przez kolebkę współczesnej refleksologii :-).
Miejsca wyprzedały się jak świeże bułki.
Będziemy razem w drodze przez ponad dwa tygodnie, przemierzymy 8 stanów od wschodu do zachodu Ameryki. To nasze Route 66! Nasza droga.

I moja droga ... po takim udarze!

Za mną w tle zdjęcia Grand Canion, który jest tak wielki i niezmierzony, jak mądre ludzkie ciało!

Często słyszę od osób aplikujących na moje kursy pytanie, czy nie są za starzy na podjęcie się nauki refleksologii czy r...
22/03/2026

Często słyszę od osób aplikujących na moje kursy pytanie, czy nie są za starzy na podjęcie się nauki refleksologii czy różnych terapii twarzy z nurtu wielowarstwowych.

Odpowiadam wtedy, że są dojrzali, mają doświadczenie życiowe, z "niejednego pieca chleb jedli", mają poważną motywację, okazują troskę i cudownie chłoną umiejętności - a to najlepsze kompetencje do pracy w naszej branży!

Już ponad dwa tysiące lat temu Cyceron w "Pochwale starości" pisał, że dojrzałość może być spokojnym i mądrym etapem życia pod warunkiem, że młodość została przeżyta rozumnie. Dziś nauka mówi to samo, ale bardziej precyzyjnie. Psychologowie z Australii i Polski udowodnili, że mi...

O nerwie błędnym piszę i opowiadam w wielu kontekstach, bo ta struktura ma w sobie wyjątkowy potencjał - stoi za stanem ...
22/03/2026

O nerwie błędnym piszę i opowiadam w wielu kontekstach, bo ta struktura ma w sobie wyjątkowy potencjał - stoi za stanem trawienia i relaksacji, który jest wstępem do zdrowia, do radzenia sobie z codziennym stresem, do bycia w tzw. zasobach.

Ten najdłuższy nerw czaszkowy sięga od głowy do jelit. Jest wielomnogi, bo ma wiele odgałęzień i pełni wiele zadań w organizmie, a na dodatek możemy mieć na niego wpływ poprzez różne aktywności czy terapie.

Stale otrzymuję pytania w stylu - co nacisnąć i gdzie, żeby wspierać funkcje tego "wagabundy" w swoich ciałach, myśląc, że istnieje jeden magiczny i działający dla wszystkich punkt.....

Nie ma, ale to nie oznacza, że nasze ciała nie dysponują wrodzonymi możliwościami do jego aktywizacji. Możemy tworzyć sobie różne warunki, sprzyjające przejawianiu się mocy nerwu błędnego.

Jedną z metod jest drepoterapia, czyli wielowarstwowa terapia twarzy, złożona z refleksologii, YIN miofascioplastyki czy Biodynamicznej Osteoplastyki Głowy. Pochodną drepoterapii jest lifting wielowarstwowy twarzy DRE, który stanowi świetny pomost pomiędzy estetyką a zdrowiem, a można z niego skorzystać tam, gdzie zwykle korzysta się z usług kosmetycznych czy estetycznych.

Terapie twarzy z nurtu wielowarstwowych to dla mnie skuteczny, sprawdzony, działający długoterminowo, przyjemny i głęboko relaksujący sposób.

Na początek trochę o mnie...

Jestem po udarze w pniu mózgu – statystyki opisują go jako najgorszy z najgorszych. Jak go doznałam, to najpierw powiedziano mi, że umrę.
A jak nie umarłam, to obiecano, że zostanę na wózku z wieloma deficytami, że nie wrócę do pracy, że nie będę czuć i w ogóle wielu rzeczy już nie będę mogła ...
Wydano wtedy wiele diagnoz i prognoz.

Od tamtej pory ani w moim życiu, ani w mojej pracy terapeutycznej takie słowa jak diagnoza czy prognoza nie istnieją!

Dlaczego? Bo nie chcę nikomu odbierać cudownej mocy tego, co ciało wie i może! Bo nerw błędny
" widzi i słyszy" i reaguje, ciągle poszukując wokół bezpieczeństwa. I to jest niezwykle ważne, by ciało weszło w neuronalny stan trawienia i relaksacji i mogło o siebie zadbać. Diagnozy i prognozy zostawiam innym.

Od czasu udaru bardzo o siebie dbam – poddaję się różnym terapiom ciała, umysłu i emocji, tworzę własne techniki i terapie, wynikające z obserwacji mojego ciała i moich reakcji. I wszystko, czego dotykam i próbuję, poddaję ocenie mojego nerwu błędnego! On czuje i wie szybciej niż moja głowa :-).

Tak, to jemu pozostawiam decyzję o tym, czy nam (mnie i jemu :-)) coś służy czy nie, czy odpowiada nam dotyk w jakiejś terapii, czy odpowiadają nam jej okoliczności i czy odpowiada nam terapeuta ...

Nerw błędny to po prostu wie i daje mi znać poprzez ... pragnienie powrotu w te ręce albo w te okoliczności!

Nerw błędny? Drepoterapia lub lift DRE
Obecność? To samo.
Relaksacja i trawienie? Jak wyżej.
Spokój i błogostan? Wciąż drepoterapia lub lift DRE.

W przygotowaniu mam już książkę o nerwie błędnym w terapiach twarzy :-).

"Trzy biele" to po japońsku sanpaku, czyli trzy białe obszary wokół tęczówek naszych oczu.Jeśli biele oka widoczne są po...
12/03/2026

"Trzy biele" to po japońsku sanpaku, czyli trzy białe obszary wokół tęczówek naszych oczu.

Jeśli biele oka widoczne są po obu stronach tęczówki i pod nią, to ten stan nazywamy sanpaku niższe. Jeśli biel widoczna jest nad tęczówką i po jej bokach, to jest to tzw. sanpaku wyższe.

Ułożenie białkówek oczu zależy od działania energi jin lub jang.

Noworodki mają naturalnie ułożone oczy w sanpaku wyższym. To samo dotyczy osób nerwowych i gwałtownych. Osoby wyczerpane psychicznie i fizycznie mają oczy w sanpaku niższym.

Cechę tę posiadają też zwierzęta a to, co je najbardziej niepokoi, to ich przywódcy stada, których oczy znajdują się w sanpaku niższym!

To sygnał, że są słabe, chore a nawet umierające i z tego powodu mogą sprowadzić niebezpieczeństwo na resztę. Wtedy władzę przejmują osobniki zdrowe i silniejsze, i „eliminują" słabe ogniwa.

Z obserwacji niektórych specjalistów od mowy ciała wynika, że John Lennon, John F. Kennedy czy Martin Luther King przed swoją śmiercią mieli oczy w sanpaku niższym. Istnieją teorie, że zostali oni zabici (wyeliminowani) instynktownie przez osoby umysłowo chore, które widziały w tych niezaprzeczalnych liderach ich słabość i zagrożenie dla ludzi.

Uważa się, że im bardziej widoczne są biele oczu, tym bardziej alarmujący jest stan zdrowia.

Źródło: Twoja twarz nigdy nie kłamie, Michio Kushi.

Jest już w przedsprzedaży! Oto moja druga książka o lifcie DRE, czyli metodzie dla wszystkich, którzy chcą wykorzystać n...
10/03/2026

Jest już w przedsprzedaży!

Oto moja druga książka o lifcie DRE, czyli metodzie dla wszystkich, którzy chcą wykorzystać niesamowite zasoby anatomiczne, fizjologiczne i energetyczne twarzy na rzecz pracy estetycznej, relaksacji i wspierania ludzi w terapii różnych dolegliwości tej najciekawszej powierzchni ciała!

Na początku stworzyłam kurs bestseller, by iść do ludzi z tą piękną metodą. Dopiero potem zaczęłam pisać.

Ta książka, to podręczny pomocnik i wsparcie dla każdego praktyka i w każdych okolicznościach.To coś, co daje szybkie odpowiedzi na często trudne pytania, bo lift DRE choć technicznie łatwy, może sprawiać trudności w "ogarnięciu" teorii.

To nie jest tylko kolejna metoda w menu zabiegowym, to kompetencja zawodowa, a Ci, co go wykonują nazywają się praktykami liftu DRE.

To innowacyjna perspektywa pracy w odnowie biologicznej, która stawia na wyczucie tkanek i spełnianie ich potrzeb energetycznych i fizjologicznych, a nie na manualne rozwiązania siłowe typu ściskanie, oklepywanie i tzw. stres kontrolowany! To dopiero prawdziwe herezje!

To manualny "dialog" z mózgiem, współpraca z responsywnością i neuroplastycznością.

Dozgonna przyjaźń z nerwem błędnym.

Holizm pełną gębą, a nie tylko z nazwy.

To uznanie tego, co w nas wrodzone, naturalne i ekologiczne, czyli zegara biologicznego człowieka.

To ukłon w stronę zasobów oddechu i biodynamicznej obecności, bez czego nie włączysz piątego biegu ani w pracy, ani w życiu.

To pomost pomiędzy tym, co estetyczne a tym, co terapeutyczne, bo to nieprawda, że każdy dotyk twarzy to terapia.

To edukacja dla tych, którzy chcą rozumieć i wiedzieć więcej. I zachęta dla tych, co chcą dopiero zacząć najdłuższą przygodę w życiu - od głowy do serca.

To uzupełnienie innych kursów i książek, w których dużo mówi się o technikach, ale mało tłumaczy o okolicznościach.

To impuls do refleksji, podejmowania wyzwań i działania. Do rozpoznania w sobie tego, o czym może nie masz pojęcia, ale wiesz, że coś jest na rzeczy...

Resztę sami sobie dopiszecie...

W komentarzu jest link do przedsprzedaży.. książkę wysyłamy po 25 marca....

Beata

Adres

Józefów

Strona Internetowa

http://www.szkola-multiterapii.pl/

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Z miłości do refleksologii umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij