Gabinet Psychoterapii Renata Maciechowska

Gabinet Psychoterapii Renata Maciechowska Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Gabinet Psychoterapii Renata Maciechowska, Psychoterapeuta, Ulica Sikorskiego 6/56, Jasło.

Granice.....
06/11/2021

Granice.....

„Jeśli nie mamy granic (...) nie mamy terytorium. Nasze sądy, opinie i wartości zlewają się z cudzymi. Większość ludzi ma granice półotwarte. Jednych rzeczy potrafimy bronić lepiej, na przykład wartości, ale słabo wychodzi nam egzekwowanie prawa do wypoczynku. Jeśli nie dajemy sobie prawa do odmowy, to żądania innych potwornie nas wkurzają. Czujemy bowiem, że jesteśmy zobowiązani zrobić to, o co nas poproszono. Nie wiemy, że możemy po prostu powiedzieć "nie" i się nie tłumaczyć.”

Małgorzata Halber
Fot: Quentin Lagache

08/04/2021
19/03/2021

Czego potrzebuje dziecko?

(Zawsze, a teraz jeszcze bardziej dzieci i młodzież przebywające w izolacji.)

Być widziane. Co rozumiem jako zaciekawienie dzieckiem jako osobą, rozwijanie kontaktu w „tu i teraz”, zwyczajna rozmowa o tym co dzieje się w jego życiu, staranie się aby zrozumieć co ono chce nam pokazać swoim zachowaniem lub opowieścią. W przypadku małego dziecka to może być np. zabawa lub robienie czegoś wspólnie. Ważne jest, aby starać się mieć kontakt wzrokowy z dzieckiem.

Być wysłuchane. Po prostu, bez przerywania i „wykładów”.

Być przytulane, wtedy kiedy ono tego potrzebuje.

Mieć prawo do rozwoju w swoim własnym tempie i w tym czego ono chce, bez presji i narzucania dodatkowych zajęć.

Mieć prawo do odpoczynku, nic nie robienia.

Mieć prawo do uczenia się na błędach, przeżywania porażek.

Wiedzieć, że jest ktoś na kogo zawsze może liczyć, kto zawsze stanie po jego stronie, kiedy będzie tego potrzebować.

Mieć prawo wyboru, adekwatnie do wieku i sytuacji, np. małe dziecko wie ile potrzebuje zjeść, może ubrać się w to co mu się podoba, ewentualna podpowiedź rodzica może być w kwestii, czy ubranie jest adekwatne do pogody, (ale też dziecko, już 3 -letnie, czuje czy mu jest za zimno czy za ciepło). Kiedy dziecko jest starsze ma prawo zdecydować na jakie zajęcia uczęszczać czym się interesować.

Być przyjęte takim jakie jest, z całą gamą uczuć, zachowań, które mogą być trudne dla nich i dla nas dorosłych.

Być otoczone troską adekwatnie do wieku i potrzeb (małe dziecko potrzebuje bliskości, nastolatek więcej przestrzeni).

Być zaakceptowane bez oczekiwań (np. kiedy robi coś wbrew naszemu pomysłowi na nie).

Mieć zapewnione zdrowe normy, granice, do których może się odnieść aby czuć się bezpiecznie. Jeśli rodzic, czy nauczyciel nie ma świadomości własnych granic, a normy traktuje sztywno, to może nie dawać dobrego, adekwatnego oparcia i poczucia bezpieczeństwa.

A teraz poczujcie, czy to nie jest tak, że sami też tego wszystkiego potrzebujemy?
Zadbajmy najpierw o swoje potrzeby, aby móc zadbać o potrzeby naszych dzieci. Tak się dobrze składa, że można to robić równocześnie. Uczyć się dbać o siebie i jednocześnie o nasze dzieci. Ta myśl jest uwalniająca, bo zdejmuje z rodziców poczucie, że muszą się stać idealni aby być kochający. To, że w ogóle interesujesz się tym tematem, jaki został tu poruszony, świadczy o tym, że Twoje dziecko jest dla Ciebie ważne i chcesz, aby czuło się kochane. I to właśnie jest miłość.

04/12/2019

„Dziecko, którego potrzeby nie były zaspokojone, wyrasta na potrzebującego dorosłego – czuje, że potrzebuje kogoś, kto trwałby przy nim i żył dla niego.
Uczucie to jest szczere, jednak nie dotyczy teraźniejszości i nie może zostać w niej zaspokojone.
Jeśli ktoś stara się odpowiedzieć na tę potrzebę, infantylizuje taką osobę, tak naprawdę jej nie pomagając.
Jej teraźniejszą potrzebą jest nabycie umiejętności funkcjonowania jako osoba dorosła.
Dokonuje się tego poprzez ożywienie przeszłości z jednoczesnym zrozumieniem teraźniejszości. Poprzez oddech i głęboki płacz można odczuć ból braku wsparcia i miłości w dzieciństwie.
Możliwe staje się wówczas zaakceptowanie straty przeszłości, aby być w pełni obecnym w teraźniejszości.”

A. Lowen, „Radość”

17/11/2019

Rozmowa z ekonomistą Harrym Cleaverem o tym, że żyjemy w międzynarodowych obozach pracy i jak z nich uciec.

16/11/2019

"Każda matka musi się także nauczyć matkować sobie, gdyż bez tego nie będziemy dobrymi matkami dla naszych dzieci.

Kiedy kobiety pytają mnie, jak najlepiej matkować nastolatkom, mówię im, aby zrobiły wszystko, co w ich mocy, aby być szczęśliwymi i spełnionymi. Ten rodzaj modelowania roli idzie dalej niż cokolwiek innego, co mogłabyś zrobić, aby wychowywać córki. Dzięki temu będą wiedziały, jak zrobić to samo.

Samopoświęcenie i męczeństwo są wytartą drogą do przewlekłej choroby i gniewu – to proste i oczywiste. I choć nasza kultura preferowała tę znojną, starą ścieżkę przez wieki, a my obserwowałyśmy, jak nasze matki i babcie podążały nią – czas z tym skończyć.

Matkowanie sobie i troska o siebie z taką samą uwagą, jaką poświęcamy wychowaniu naszych dzieci, wymaga od nas odwagi. I absolutnie jest to konieczne, abyś naprawdę mogła rozkwitnąć" - Christiane Northrup

(Ta przepiękna grafika od Julie Dillon Art https://www.deviantart.com/juliedillon/art/The-Daughter-of-the-Daughter-of-My-Daughter-666538513)

23/10/2019

JAK ZAWIESZENIA EMOCJI, KTÓRE POWSTAJĄ W PIERWSZYCH LATACH ŻYCIA, DETERMINUJĄ NAS DZIŚ?

Wyobraźmy sobie dziecko siedzące w łóżeczku, wyciągające rączki, by ktoś je wziął. Nikt nie reaguje. Maluch dalej sięga, zaczyna krzyczeć, ale ciągle nikt nie podchodzi.
Początkowa POTRZEBA wyrażana z nadzieją: „weź mnie”, zamieni się we FRUSTRACJĘ, a ta z czasem przekształci się w złość. Kiedy dziecko dalej zostanie pozostawione samemu sobie, złość przejdzie we wściekłość, której przeżywanie WYCZERPIE je i doprowadzi do przytłaczającej BEZRADNOŚCI, a wraz z nią ROZPACZY. Jego ręce opadną, szloch ucichnie zamieniając się w kwilenie, krzyk zamieni się w jednostajny zawód. Pojawi się REZYGNACJA, która z czasem będzie rozwijać się w stronę apatii. Dziecko zaśnie ze zmęczenia.

Jeśli to doświadczenie będzie się powtarzać, maluch skróci czas nawoływania szybciej się poddając. Odczuwalna potrzeba kontaktu zostanie krok po kroku pomniejszona, wycofywana do środka, aż w końcu zamrożona do przynoszącego ulgę NIECZUCIA. Powstaną mechanizmy obronne, które zwolnią z potrzebowania, zaprzeczając mu i chroniąc przed koniecznością ponownego przeżywania opuszczenia i idącej za nim rozpaczy.

Ślady takiej historii możemy zobaczyć w ciele dorosłej osoby w postaci zapadniętej klatki piersiowej, rąk, które zwisają bez życia, uniesionych ramion. Być może głowa ustawi się w „stryczku”, a z oczu będzie bić rezygnacja. Sięgając z takich doświadczeń, a więc i z takiego zapisu w ciele człowiek będzie czuł, że właściwie NIE MA PO CO SIĘGAĆ.
Kiedy poprosimy o spontaniczny ruch sięgnięcia, dłonie będą wiotko opadały, jakby złamane w nadgarstkach. Ramiona i szyja napną się pomagając w trzymaniu ciężaru bezwładnych rąk. Całe ciało ugnie się w stronę ziemi pod ciężarem braku nadziei, ale też realnie siły. Widzimy, jak stan wyczerpania utrwalił się w organizmie. Po chwili takiego ruchu, człowiek zacznie mówić, że ma strasznie ciężkie ręce albo że ich w ogóle nie czuje, lub że są drętwe czy martwe. Ta MANIFESTACJA fizyczna jest spójna z przeżyciem wewnętrznym takiej osoby i stałym ODTWARZANIEM go w świecie. Można się domyśleć, że człowiek z takim doświadczeniem nie będzie dopuszczać swoich potrzeb. Na różne sposoby będę one pomniejszane, zaprzeczane czy wypierane. Dbanie i troska o siebie będzie kojarzyć się z wysiłkiem ponad miarę. Przyjęcie pomocy od innych wywoła lęk, że stanę się ciężarem albo że jestem nie do uniesienia. Sięganie i to w wymiarze fizycznym, i to w wymiarze psychicznym będzie zdeterminowane doświadczoną i zapisaną w ciele historią.

Dlatego tak ważne jest uświadamianie sobie obecności własnych zawieszeń. Nie czując ich nie możemy wiedzieć, jak bardzo nas ograniczają dziś.

I nie pozwalajmy dzieciom rozpaczać w samotności!

Marzena Barszcz,
Psychoterapeutka w Analizie Bioenergetycznej.

Więcej znajdziecie Państwo w książce "Psychoterapia przez ciało": https://www.instytutanalizybioenergetycznej.com/produkt/psychoterapia-przez-cialo/

A gdyby na ŻYCIE spojrzeć w taki sposób?   ......
23/10/2019

A gdyby na ŻYCIE spojrzeć w taki sposób? ......

*4 INDYJSKIE PRAWA DUCHOWE

Pierwsze prawo mówi:
"Osoba, którą spotykasz w życiu, jest osobą właściwą."
To znaczy: nikt nie wchodzi w nasze życie przypadkowo. Wszyscy ludzie, którzy nas otaczają, z którymi łączy nas jakaś historia, coś sobą reprezentują - albo żeby nas czegoś nauczyć, albo żeby nas poprowadzić dalej w naszej sytuacji."

Drugie prawo mówi:
"To co się wydarza, jest jedyną rzeczą, jaka mogła się wydarzyć."
Nic, absolutnie nic z tego, co nam się przytrafia, nie mogło wydarzyć się inaczej. Dotyczy to nawet najdrobniejszych szczegółów. Po prostu nie istnieje coś takiego jak: " Gdybym wtedy zrobił/-a to inaczej, to wszystko potoczyłoby się inaczej." Nie, bo to, co się wydarzyło, jest jedyną rzeczą, jaka mogła i musiała się wydarzyć, abyśmy nauczyli się lekcji, które pozwolą nam iść dalej. Wszystkie poszczególne sytuacje, które przytrafiają się nam w życiu, są same w sobie doskonałe, nawet jeśli nasz umysł i ego się wzbraniają i nie chcą tego zaakceptować ."

Trzecie prawo mówi:
"Każda chwila, w której coś się rozpoczyna, jest chwilą właściwą."
Wszystko rozpoczyna się we właściwym momencie - ani za wcześnie, ani za późno. Kiedy jesteśmy naprawdę gotowi na to, aby w naszym życiu rozpoczęło się coś nowego, to to coś już tu jest, aby się rozpocząć ."

Czwarte prawo mówi:
"Co się zakończyło, to się zakończyło."
To takie proste. Kiedy coś w naszym życiu się kończy, to służy to naszemu rozwojowi. Dlatego lepiej jest puścić i iść dalej, niosąc ze sobą dary przeżytych doświadczeń. ”
---------
23.10- już dziś o godz 19:00 na grupie Kobieta Kompletna- live o męskiej energii z gościem specjalnym
24.10- druga sesja bezpłatnego cyklu 'Od chaosu do Harmonii. Kurs Przyciągania'. Daj znać w komentarzu jeśli potrzebujesz link zapisu.
26.11- rozpoczęcie tegorocznej edycji Kursu Przyciągania Pieniędzy, czyli otwieramy się na obfitość- finansową i nie tylko

By ŻYCIE odzyskało smak....
10/10/2019

By ŻYCIE odzyskało smak....

Niewidzialna

Kobieta, która czuje się niewidzialna zrobi wszystko, by ją dostrzeżono albo przeciwnie- w zapomnieniu przynależności do tego świata- zapadnie się w pochłaniającym ją mglistym tworze.
Niezależnie od tego jaka się stanie- jej desperackie zabieganie o uwagę lub blaknięcie i odsuwanie w tył życiowej sceny- karmi się jednym, wspólnym dla nich obu źródłem- wiarą, że nie jest niczego warta, że nie zasługuje.

Każda z nas przyszła na ten świat pełna. Nie zmętniona myślą o tym, że czegoś może w niej właściwego brakować.
Pełnymi garściami, bez wstydu, czy zastanowienia- sięgałyśmy by smakować to wielobarwne, niepojęte
i ekscytujące życie. W ten sposób byłyśmy jego czystym przepływem, byłyśmy wolne.

Kiedy jednak nasz pierwszy, kilkuosobowy świat nie podziela naszego ciągłego zachwytu- zaczynamy się wahać przy kolejnym naturalnym impulsie śmiałego podążania za pragnieniami.
I tak też, rok za rokiem, miesiąc za miesiącem- z coraz to większym zwątpieniem smakujemy tej najwykwintniejszej uczty jaką oferuje nam życie. Zwątpienie, z czasem, przeradza się we wstyd i wycofanie lub w walkę i udowadnianie- bo w wystarczającym już stopniu uwierzyłyśmy, że na wszystko trzeba zasłużyć, że przyjemność jest niecodzienną nagrodą, że nie jesteśmy wystarczająco dobre.

Te chwile, w których w porywie ekscytacji nasze malutkie dłonie pokazywały to tu to tam i tak często spotykały się z brakiem podzielania ich zachwytu.
Te chwile, w których nie patrzono na Ciebie, czy nawet Cię nie słyszano, bo dorosły świat miał jakieś inne, pilniejsze zajęcie.
Te dni, godziny, minuty, w których pragnęłaś być jedynie widziana, słyszana, doceniona.
Wszystkie one splotły się w jedno płótno zapomnienia Twojej wartości. Uwierzyłaś, że nie zasługujesz, poczułaś się odrzucona, gdzieś w sobie uznałaś, że samoekspresja jest ryzykiem, że trzeba się kamuflować.
Taka była właśnie Twoja i moja, nasz dalsza droga.

Kobieta, która czuje się niewidzialna zrobi wszystko, by ją dostrzeżono albo przeciwnie- w zapomnieniu przynależności do tego świata- zapadnie się w pochłaniającym ją mglistym tworze.
Może i Ty, głodna kropli uwagi- robiłaś wszystko, by zasłużyć na bycie widzianą. Może stałaś się tą, która bez tchu osiągała, dumnie wznosząc się na w twierdzy swej eksponowanej niezależności. Tutaj nikt nie mógł Cię dotknąć. Było bezpiecznie. Było też pusto.
A może nieświadomie wybrałaś, by wtopić się w tło tego świata, oddychać tak cicho jakby Cię nie było. Tutaj nikt nie mógł Cię dotknąć. Było bezpiecznie. Było też pusto.

Przypomnienie jest jednak silniejsze od wszelkiego zapomnienia.
Każda z nas, prędzej czy później staje się tą, która rozpoznaje swoje wieloletnie uśpienie. Pojawia się pragnienie, by wrócić do siebie i znów poczuć swoją wyjątkowość.
W lęku, wahaniu czy zwątpieniu- stawiamy kolejne kroki tam, gdzie dawno nas nie było, rozgaszczamy się w naszym własnym domu.
Na początku czujemy się tu tak obco, ale z czasem- powoli rozpoznajemy, że nie musimy o nic zabiegać, niczego już udowadniać, na nic zasługiwać- coraz wyraźniej czujemy, że my naprawdę jesteśmy unikatowe, ważne, cenne- takie jakie jesteśmy.
Zawieszamy w oknach najpiękniejsze firany, stawiamy świeże kwiaty, otulamy się błogością naszego nowo odkrytego domu. Tutaj wszystko jest takie nasze i proste. Zanika kompulsywna potrzeba kontrolowania swoich właściwych i niepożądanych zachowań, lęk przed oceną innych staje się jedynie nic nie znaczącym cieniem- pozwalamy mu istnieć, lecz nas już nie więzi. W zrelaksowaniu bierzemy kolejne pełniejsze oddechy, gdy jest nam smutno- płaczemy, gdy przepływa przez nas złość, pozwalamy jej zaznaczyć nasze granice, gdy o czymś marzymy- sprawdzamy co możemy zrobić i po to z radością sięgamy. To, co niegdyś uważałyśmy za porażki staje się dla nas kolejnymi doświadczeniami, z ciekawością, z otwartością podchodzimy do tego, do czego naturalnie przyciąga nas życie. I zaczynamy znów zachwycać się- jak niegdyś, tym nieopisanie pięknym, pełnym potencjału światem.
Kochamy swe życie i teraz już wiemy, że nie musimy niczego robić, by i życie kochało nas nad życie.
Pozostajemy w ciągłym, zwyczajnie niezwyczajnym,
jego i siebie docenieniu i zachwycie.

09/10/2019

W poprzednim poście pisałam jak ważny dla dziecka jest okres ciąży jego matki. Również okoliczności porodu mają niebagatelny wpływ na całe życie dziecka. Ważne jest, czy poród był trudny czy przebiegł bez większych problemów. Czy odbył się naturalnie? Czy cesarskie cięcie było podyktowane względami zdrowotnymi, czy kobieta sama wybrała dla swojego dziecka taki sposób wyjścia na świat?

Warto przypomnieć sobie wszystkie okoliczności. Kto był przy ciężarnej w chwili pojawienia się bólów, odejścia wód? Czy towarzyszył temu stres, czy była nerwowa atmosfera, czy raczej spokojne oczekiwanie?

Co mówił lekarz? Jaka była reakcja pielęgniarek na pytania ciężarnej?

Wszystko ma znaczenie i wpływ na nasze życie.

Jeśli np. dziecko miewa trudności z zabraniem się do odrabiania lekcji, albo w dorosłym życiu z zabraniem się do pracy lub osoba ma trudności z doprowadzaniem spraw do końca, może warto wypytać mamę jak długo trwał poród, bo następstwem długotrwającego porodu może być również poczucie bezsilności i porażki, towarzyszące nam przez całe życie. Natomiast, gdy poród trwał bardzo krótko, dziecko będzie wszystko w życiu robić szybko.

Konsekwencją porodu kleszczowego lub przy użyciu próżnociągu może być to, że dziecko ze wszystkim czeka do ostatniej chwili i zwykle potrzebuje czyjejś pomocy w podjęciu decyzji lub zakończenia działań. To samo dotyczy problemów w życiu dorosłym.

Dlaczego niektóre dziecko owinięte jest pępowiną? Może to oznaczać, że matka nie chce aby jej dziecko odeszło, bo lęka się o jego życie. Mogą to być wspomnienia rodowe dotyczące ludzi, którzy zostali powieszeni lub wybrali śmierć przez powieszenie.

Dlatego ważnym jest, żeby zadać sobie pytanie: DLACZEGO?

Dlaczego mamy w swoim życiu takie, a nie inne problemy? Co może być tego przyczyną?

I …. pytać, szukać w okresie Projektu/Celu zarówno swojej matki, babki a nawet prababki. Bo wszystko, co zaobserwowane, potrafi zmienić program przodków, którym zostaliśmy obdarzeni.

Maria Brzdękiewicz
Totalna Biologia Konsultacje: Warszawa/skype

14/08/2019

"Nie ma przypadkowych spotkań i ludzie też nie stają na drodze naszego życia, ot tak. Każdy człowiek zostaje nam dany po coś, aby czymś nas ubogacić, dopełnić, coś pokazać czy uświadomić. Poprzez ludzi dostajemy od życia tysiące szans na to, aby stać się lepszym człowiekiem lub aby temu człowiekowi pokazać coś, czego on do tej pory nie dostrzegł." - Monika A. Oleksa

O doświadczaniu pustki
01/05/2019

O doświadczaniu pustki

„Pustka pojawia się w momencie, gdy doświadczenie bycia opuszczanym jest tak bolesne, że dziecko dla obrony wycofuje światło świadomości z pola uczuć – doświadczanie ich dalej staje się nie do zniesienia.
Dzieje się tak najczęściej,
gdy któreś z rodziców opuszcza dziecko psychicznie.
Dorosły wprawdzie stara się o to, by pozory więzi były zachowane,
ale nie ma w nim samym jasnego światła świadomości,
brak mu otwartej gotowości do wymiany uczuć z własnym dzieckiem. Taki rodzic najprawdopodobniej sam ma trudność z odbieraniem swoich uczuć i wymianą emocji.
Rodzice często boją się bycia ze sowim dzieckiem, uciekają więc w działanie, ciągle są zajęci praniem, sprzątaniem, gotowaniem, własną pracą, własnymi objawami nerwicowymi, chorobami domowników lub konfliktami rodzinnymi.
A gdy już są blisko swojego dziecka, nie potrafią się rozluźnić i skupić na tym, co dzieje się tu i teraz.
Wciąż toczą bój z rzeczywistością i myślą o tym, co koniecznie
– ich zdaniem – powinni zrobić jeszcze dziś.
A kiedy już nie mają siły myśleć, zasypiają ze zmęczenia, czytając dziecku książkę … na dobranoc.
Dziecko opuszczane psychiczne doznaje coraz głębszego zawodu, traci nadzieję na bliski kontakt.
Nieświadomie podejmuje próby różnych gier psychologicznych z rodzicem, mające na celu sprowokowanie go do otwartego, świadomego kontaktu.
Gdy te wysiłki zawiodą, gdy sytuacja staje się beznadziejna,
dziecko rezygnuje z dalszych starań.
Wycofuje z pola uczuć światło świadomości.”

Tajemnica pustki wewnętrznej Piotr Fijewski
44https://www.facebook.com/210065775706027/posts/2191408867571698/

06/07/2016

Witamy na naszej stronie na Facebook-u. Cieszymy się, że trafiłeś właśnie do nas. Zapraszamy do zapoznania się z informacjami o naszej firmie.

Zajmuję się psychoterapią indywidualną, par i rodzin w zakresie: zaburzeń nastroju (m.in. depresji),Zajmuję się psychoterapią indywidualną, par i rodzin w zakresie: zaburzeń nastroju (m.in. depresji), zaburzeń lękowych, zaburzeń odżywiania, zaburzeń osobowości, zaburzeń psychosomatycznych, problemów ze snem, kłopotów w związkach, a także diagnozą psychologiczną i sporządzaniem opinii na potrzeby różnych instytucji.

Adres

Ulica Sikorskiego 6/56
Jasło
38-200

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gabinet Psychoterapii Renata Maciechowska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Gabinet Psychoterapii Renata Maciechowska:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria