19/03/2021
Czego potrzebuje dziecko?
(Zawsze, a teraz jeszcze bardziej dzieci i młodzież przebywające w izolacji.)
Być widziane. Co rozumiem jako zaciekawienie dzieckiem jako osobą, rozwijanie kontaktu w „tu i teraz”, zwyczajna rozmowa o tym co dzieje się w jego życiu, staranie się aby zrozumieć co ono chce nam pokazać swoim zachowaniem lub opowieścią. W przypadku małego dziecka to może być np. zabawa lub robienie czegoś wspólnie. Ważne jest, aby starać się mieć kontakt wzrokowy z dzieckiem.
Być wysłuchane. Po prostu, bez przerywania i „wykładów”.
Być przytulane, wtedy kiedy ono tego potrzebuje.
Mieć prawo do rozwoju w swoim własnym tempie i w tym czego ono chce, bez presji i narzucania dodatkowych zajęć.
Mieć prawo do odpoczynku, nic nie robienia.
Mieć prawo do uczenia się na błędach, przeżywania porażek.
Wiedzieć, że jest ktoś na kogo zawsze może liczyć, kto zawsze stanie po jego stronie, kiedy będzie tego potrzebować.
Mieć prawo wyboru, adekwatnie do wieku i sytuacji, np. małe dziecko wie ile potrzebuje zjeść, może ubrać się w to co mu się podoba, ewentualna podpowiedź rodzica może być w kwestii, czy ubranie jest adekwatne do pogody, (ale też dziecko, już 3 -letnie, czuje czy mu jest za zimno czy za ciepło). Kiedy dziecko jest starsze ma prawo zdecydować na jakie zajęcia uczęszczać czym się interesować.
Być przyjęte takim jakie jest, z całą gamą uczuć, zachowań, które mogą być trudne dla nich i dla nas dorosłych.
Być otoczone troską adekwatnie do wieku i potrzeb (małe dziecko potrzebuje bliskości, nastolatek więcej przestrzeni).
Być zaakceptowane bez oczekiwań (np. kiedy robi coś wbrew naszemu pomysłowi na nie).
Mieć zapewnione zdrowe normy, granice, do których może się odnieść aby czuć się bezpiecznie. Jeśli rodzic, czy nauczyciel nie ma świadomości własnych granic, a normy traktuje sztywno, to może nie dawać dobrego, adekwatnego oparcia i poczucia bezpieczeństwa.
A teraz poczujcie, czy to nie jest tak, że sami też tego wszystkiego potrzebujemy?
Zadbajmy najpierw o swoje potrzeby, aby móc zadbać o potrzeby naszych dzieci. Tak się dobrze składa, że można to robić równocześnie. Uczyć się dbać o siebie i jednocześnie o nasze dzieci. Ta myśl jest uwalniająca, bo zdejmuje z rodziców poczucie, że muszą się stać idealni aby być kochający. To, że w ogóle interesujesz się tym tematem, jaki został tu poruszony, świadczy o tym, że Twoje dziecko jest dla Ciebie ważne i chcesz, aby czuło się kochane. I to właśnie jest miłość.