17/11/2025
Zastanawiałam się długo czy w ogóle powinnam Was o to zapytać … ale jeśli nie Położne które tracą pracę przez krytyczny stan urodzeń w Polsce, to kto może się nad tym bardziej zgłębiać ? W tej chwili jest nagonka na ludzi wybierających zwierzęta domowe zamiast planować rozrost rodziny. Ja w ogóle nie widzę sensu tego porównywania, a nawet jeśli ktoś chce to porównywać (droga konfederacjo) młode pary które chcą mieć psa lub kota to świetne przygotowanie do rodzicielstwa!!! Trzeba pamiętać o nakarmieniu, wychodzić z mieszkania na toaletę i organizować opieke przy wyjazdach za granicę. Jak widzę te prymitywne teksty na banerach ze ludzi mają wybrać rodzinę zamiast zwierząt to chce mi się płakać. Po pierwsze przez to że już nikt nie może mieć innych pomysłów ani wyboru tylko taki jak rodzina i teraz państwo chce narzucać … a dwa to umniejszanie zwierzętom ! Co wam winne są takie istoty ? Bo nie mogą płacić podatków i robią miejsce na imigrantów… Nie tędy droga i tymi bzdurami nie będziecie w stanie podnieść niskich urodzeń , raczej wręcz przeciwnie. Zapewnienie wsparcia młodym rodzicom po urodzeniu, mieszkania dla rodzin, wsparcie finansowe od państwa , łatwiejsze kredyty, ulepszenie na porodówce- bo to jest dramat w Polsce , po każdym względem. Promowanie macierzyństwa a nie straszenie brakiem aborcji i karania … ja osobiście po 10 latach w Anglii jestem zdewastowana tym co się wyprawia u nas w Polsce. Tam są porody w wysokich numerach i czasami na dyżurze 12 h odbierałam po 3 porody ( gdzie byłam jedną z 7 położnych na porodówce) , aborcje są legalne, wszystkie metody antykoncepcyjne są darmowe ( łącznie ze spiralami i podwiązaniem jajowodów) a pieski i kotki mają nawet więcej praw ! Ludzie mogą wziąć dzień wolny jeśli kot lub pies jest chory ! Więc widzicie moje zdanie. Zrzucanie winy na głupoty nie naprawi problemu. Co Wy sądzicie ?