Położna rodzinna. Doradca noszenia dzieci w chuście i nosidle. https://youtube.com/
31/12/2025
Karmienie piersią to komunikacja obustronna między mamą a dzieckiem.
Jak to się dzieje?
Ślina dziecka przekazuje informacje na receptory znajdujące się na brodawce mamy i w ten sposób zgłaszane jest zapotrzebowanie na pokarm o konkretnym składzie, idealnie dopasowanym do aktualnych potrzeb dziecka.
My widzimy "tylko" mleko. Każdego dnia to samo mleko.
A to nie jest monotonna dieta.
To najlepiej zbilansowana, zróżnicowana i dostosowana do zmieniających się okoliczności.
Najlepsza i najzdrowsza jaka może być.
Bo nie wymyślona przez człowieka.
12/12/2025
Słowa mają znaczenie ✔️
Czasem warto odwrócić utarte schematy do góry nogami.
I spojrzeć na coś znanego z zupełnie innej perspektywy.
Skurcze w porodzie nie są naszym wrogiem, z którym musimy walczyć❕️
Skurcze w porodzie są naszym przyjacielem, który przybliża nas do spotkania z dzieckiem❕️
Zamiast walczyć, wystarczy przyjąć z akceptacją.
Tylko tyle, albo i aż tyle ❤️
--
03/11/2025
"Po co ci ten kawałek materiału?" 🤔
A jakie Wy macie powody by nosić lub uczyć noszenia innych? ❤
--
15/10/2025
Kilka miesięcy temu skontaktowała się ze mną mama drugiego dziecka z prośbą o poradę laktacyjną.
Wszystko super, już chciałam umawiać spotkanie, kiedy okazało się, że nie ma możliwości się zobaczyć, bo dzieli nas ponad 2 tys. km drogi(!)
07.05.2025
Do tego czasu byłam przekonana, że poradnictwo laktacyjne na odległość nie jest dla mnie. Że nie umiem w to. Że trzeba zobaczyć mamę i dziecko, żeby im jak najlepiej pomóc. ŻE TRZEBA Z NIMI FIZYCZNIE BYĆ.
Mama oprócz wielu technicznych problemów z laktacją, tj. brak odpowiednich przyrostów m.c. u dziecka, bezzasadne używanie laktatora, dokarmianie preparatem mlekozastępczym, nieodpowiednia technika karmienia, miała jedno zasadnicze zmartwienie: brak wsparcia zarówno ze strony swojego otoczenia jak i położnych i doradców laktacyjnych, których spotykała na swojej drodze.
To, co pomagało jej w trudnych chwilach nie rezygnować z kp, były nagrania moich afirmacji dla mam karmiących, które "przypadkiem" znalazła na yt, szukając czegoś w języku polskim.
Słyszałam w jej głosie desperację połączoną z ogromną motywacją do walki o karmienie piersią, dlatego po chwili wahania pomyślałam, że jak nie wyjdzie to trudno, najwyraźniej tak miało być, ale jeśli istnieje choć cień szansy, to nie mogę odmówić.
Przez kilkanaście tygodni rozmawiałyśmy bardzo regularnie. Z początku trzeba było określić plan działania, czyli mocno praktyczne wskazówki. Z każdą kolejną rozmową przekonywałam się, że jak czegoś nie wiem to wystarczy zapytać mamę. Ona wie najwięcej i najlepiej, co się dzieje z nią i z dzieckiem, czego chce, jakie są potrzeby i możliwości jej rodziny. I że najczesciej wystarczy odpowiednio sformułować pytania, żeby znalazło się rozwiązanie. Kiedy udało się opanować sytuację rozpoczął się proces uzdrawiania z traumy po nieudanym poprzednim karmieniu. Proces puszczania ograniczających przekonań powtarzanych z pokolenia na pokolenie. Proces budowania siebie jako mamy silnej i pewnej siebie, takiej dla której nie ma rzeczy niemożliwych.
Czasami myślę, że nasza współpraca mniej przypominała poradę laktacyjną, a bardziej psychoterapię. Laktacyjną siłą rzeczy.
Na początku sierpnia kontakt się urwał.
C.d. w komentarzu 👇
09/10/2025
Dobrego dnia ❤️
---
16/09/2025
Chciałabym, żeby świat dorosłych zatroszczył się o wszystkie dzieci na świecie.
Wszystkie.
Również o te, których codzienność jest tragiczna.
O te, którym dorośli odebrali rodziców i dom.
O te, którym dorośli odcięli dostęp do jedzenia i wody.
O te, którym dorośli zabrali marzenia i dziecięcą ciekawość.
O te, które marzą o śmierci, ponieważ nie są w stanie znieść codzienności, którą zgotowali im dorośli.
Rolą dorosłych jest zapewnić dzieciom bezpieczne i godne warunki do rozwoju i wzrastania.
Tylko tyle albo i aż tyle.
Jakim dorosłym trzeba być, żeby działać zupełnie odwrotnie?
Jak dorosłym trzeba być, żeby pozostać wobec tego obojętnym?
---
💔
12/09/2025
10 lat!
Dokładnie tyle pracuje w najpiękniejszym zawodzie świata.
Setki kobiet, noworodków, rodzin otoczonych moją opieką.
Jeśli mogłam Wam jakkolwiek pomóc to dzięki Bogu.
Jeśli nie umiałam bądź nie mogłam, to dlatego że jestem tylko człowiekiem. Też się mylę i czasem zabłądzę.
Jednak stale się uczę, nabieram doświadczenia, by jak najlepiej spełniać się jako położna.
Na to pierwsze dziesięciolecie mojej pracy zawodowej zostałam wyróżniona przez moje kochane pacjentki - nominacją do plebiscytu Położna na medal.
Za co z całego serca dziękuję! 🤍
W komentarzu dodaję link pod którym bezpośrednio możesz oddać na mnie swój głos 👇
15/08/2025
Rezygnacja z karmienia piersią, bo jest ono trudne, bo wymaga więcej uwagi i zaangażowania, jest jak rezygnacja z relacji z drugą osobą.
To odbieranie sobie możliwości przeżycia przygody, rozwoju i wzrastania jako kobiety stworzonej do wykarmienia swojego potomstwa.
Nie rezygnujemy z relacji, ślubu, edukacji, wakacji czy treningu tylko dlatego, że wydają się być trudne, wymagają od nas przygotowań i poświęceń.
Z karmieniem jest inaczej, bo mamy opcję B. Mamy 'zamiennik', który w razie trudności przychodzi na pomoc, i który jest na wyciągnięcie ręki.
I tylko silna wiara i przekonanie o słuszności swojego wyboru może cię ustrzec przed tym, aby się nie poddać, aby nie rezygnować tylko dlatego, że chwilowo jest gorzej i że aktualnie jest trudno.
Ja też chciałam się poddać, nie raz i nie dwa.
Pomogła tylko cierpliwość, czyli świadomość że wszystko przemija.
To, co trudne i to, co piękne.
I konsekwentne dążenie do celu, czyli karmienie, karmienie i jeszcze raz karmienie.
Aż się nauczysz.
A potem aż się odstawi.
A Ty, ile razy chciałaś się poddać?
--
❤
11/07/2025
- Mama jest moją przytulanką. - usłyszałam od syna przed spaniem.
Moje dzieci najczęściej zasypiają w kontakcie fizycznym ze mną. To nie jest tak, że inaczej nie zasną. Zasną. Ale tak jest najlepiej.
Zaczęłam się zastanawiać, czy to aby na pewno wporządku? Inne dzieci mają swoje ulubione misie, kocyki, pieluszki, jakieś maskotki, zabawki, cokolwiek. A moje przed spaniem chcą tylko mamę.
Własciwie jak o tym myślę, to zabawki troche mają dzieciom zastąpić rodziców. Ich czas i uwagę. Ich miękkość i głos. Ich czułość i troskę.
Niektóre nawet poszły w to trochę za bardzo. Jakiś czas temu wyświetliła mi się reklama nowego szumiącego misia. Już nie tylko szum, kołysanki, ale i wibracje w rytmie bicia serca. I wiele innych funkcji, wszystko po to, by jak najlepiej odwzorować mamę.
Nie, żeby moje dzieci nie miały zabawek. Mają. Myślę, że zabawki mogą z powodzeniem dzieci edukować, uczyć kreatywności i rozwijać.
Ale to rzeczy martwe, które nigdy nie zastapią kontaktu z rodzicem. Ba! Nie zastapią żadnego kontaktu z drugim człowiekiem, a co dopiero z rodzicem.
I choć czasem męczy mnie to wspólne zasypianie, czasem drętwieją ręce, czasem chciałabym mieć czas dla siebie, to koniec końców cieszę się, że to ja jestem tą przytulanką, a nie jakieś pluszowe coś, które na drugim końcu świata uszyło jakieś inne dziecko.
08/07/2025
Nigdy nie słyszałam, żeby ktoś wydał zalecenie mamie karmiącej "proszę wyeliminować z diety słodycze, produkty wysokoprzetworzone, kolorowe napoje gazowane i kategorycznie zrezygnować z wszelkich barów szybkiej obsługi".
Serio. Nigdy.
Natomiast bardzo często słyszę, że mama karmiąca powinna zrezygnować z cytrusów, truskawek, orzechów, jajek, kawy. No i oczywiście produkty wzdymające jak kapusta czy warzywa strączkowe, grzyby to też najlepiej omijać szerokim łukiem.
Bo mogłoby zaszkodzić dziecku.
Coś poszło nie tak..
Drogie kobiety w ciąży, mamy karmiące,
Wybierajcie to, co Wam służy.
Na zdrowie! 💚
Jakie najciekawsze "zalecenia" dotyczące diety usłyszałyście? Podzielcie się 👇
30/04/2025
Kto za to odpowie ?!
Możemy winić producentów, dla których nie liczy się dobro konsumentów, a jedynie ich własny zysk.
Możemy winić sprzedawców, którzy nie mają pełnej kontroli nad tym, co sprzedają w swoich sklepach.
Możemy winić rządzących, którzy nic z tym nie robią, bo albo nie mogą albo nie chcą. Albo jedno i drugie.
Ale prawda jest taka, że jedynymi którzy biorą odpowiedzialność za to, czym karmione są ich dzieci i będą żyć z konsekwencjami swoich decyzji są rodzice.
27/04/2025
Macierzyństwo nadało kierunek mojej karierze zawodowej.
Macierzyństwo pokazało mi, że wspieranie rodziców na początku ich drogi jest moją misją.
Kiedy to odkryjesz, nie chodzisz do pracy bo musisz.
Chodzisz, bo lubisz i chcesz. I widzisz w tym sens.
Noszenie swoich dzieci w chuście czy w nosidle było dla mnie narzędziem nie tylko ułatwiającym codzienne funkcjonowanie, ale przede wszystkim sposobem na budowanie relacji z nimi i wspieranie ich rozwoju.
Miałam dwie wolne ręce, schody i krawężniki nie stanowiły żadnej przeszkody, mogłam pokazać im góry i morze, a bliskość dawała poczucie bezpieczeństwa nawet w zatłoczonym centrum miasta.
Widziałam, że rozwój mowy i interakcje społeczne przychodzą dziecku zdecydowanie łatwiej kiedy może je obserwować będąc blisko rodzica, niż wtedy kiedy odwrócone do niego tyłem, oddalone o metr, jest prowadzone w wózku.
Już wtedy wiedziałam, że chcę pokazać to innym rodzicom. Chcę ułatwiać rodzicielstwo, które czasem zmusza nas do szukania rozwiązań bliższych naszej naturze.
A praca doradcy noszenia dzieci okazała się idealnym uzupełnieniem pracy położnej bądź też jej idealną kontynuacją.
---
Na konsultacje zarówno te noszeniowe jak i położnicze możemy się umówić w .centrumosteopatii lub wygodnie w Waszym domu ❤
Be the first to know and let us send you an email when Położna w chuście posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.
Dlaczego piersią? to historia pewnej położnej, która od zawsze wiedziała, jak będzie karmić swoje dzieci. Karmienie piersią było dla niej naturalnym wyborem, pierwszym wyborem. Wiedziała, że póki jej organizm będzie produkował pokarm, póty będzie karmić dzieci swoim mlekiem. I nawet jeśli napotka na swojej mlecznej drodze jakieś trudności, to nie podda się zbyt szybko. Dlaczego? Bo wiedziała, że warto! Warto karmić piersią.
Dlaczego? Dlaczego warto karmić piersią? No właśnie o tym Wam chciała opowiedzieć. Postanowiła więc stworzyć w Internecie takie miejsce, które ukaże prawdziwe piękno i wartość karmienia piersią. Miejsce, które pozwoli zrozumieć, dlaczego
Mając świadomość, że wybór sposobu karmienia nie dla wszystkich jest taki prosty i oczywisty, a ostateczna decyzja i tak należy do mamy, postanowiła podzielić się swoją wiedzą i wsparciem dotyczącą głównie laktacji i płynących z niej korzyści, macierzyństwa i tematyki okołoporodowej. Wiedzą, ponieważ jest położną, a jedną z podstawowych zadań położnej jest edukacja kobiet. I wsparciem, ponieważ jest również mamą, i pomimo wykonywanego zawodu również potrzebowała wsparcia na początku swojej mlecznej przygody.
Powyższa historia jest moja, a ja Cię serdecznie zapraszam do polubienia strony Dlaczego piersią?.