20/01/2026
Grzeczne dzieci, które nie chcą sprawiać trudności rodzicom stają się:
* Naprawiaczem
* Empatą
* Opiekunem
* „Grzeczną dziewczynką”
* Perfekcjonistą
* Rozjemcą
* Osobą, która chce wszystkich zadowolić
* Tą odpowiedzialną
* Tą, która nigdy nie potrzebuje pomocy
* Tą, która „ma wszystko pod kontrolą”
Kiedy pytam �„Dlaczego nikomu nie powiedziałeś / nie powiedziałaś?”
Odpowiadają:�„Bo nie chciałem / nie chciałam być ciężarem.”
Tak to właśnie jest, gdy nikt nie pokazuje ci,�że twoje emocje mają prawo istnieć.�Że masz prawo zajmować przestrzeń.�Że nie jesteś „za bardzo” — jesteś człowiekiem.�Że się liczysz.
A w życiu dorosłym:
* Przepraszają za wszystko
* Czują poczucie winy za to, że mają potrzeby
* Uśmiechają się, kiedy chcą płakać
* Zamiast mówić, co czują, odcinają się emocjonalnie
* Kurczą się, żeby inni czuli się komfortowo
* Powstrzymują łzy, aż zostaną same
* Wstrzymują oddech w sytuacjach dyskomfortu
* Nadmiernie się tłumaczą, żeby nie rozczarować innych
* Utrzymują spokój, jednocześnie wypalając się w ciszy
* Mówią „tak”, kiedy wszystko w nich krzyczy „nie”
Ale pod tym wszystkim kryje się historia, którą ich ciało nosi w sobie od lat. Ten rodzaj żałoby, który trzeba przeżyć. To zmęczenie, które nie pozwala już tak dłużej funkcjonować.
Kiedy zwolnisz się z bycia „dobrym dzieckiem”, zaczniesz odzyskiwać wszystkie części siebie, których tłumienie zabrało Ci kiedyś całą radość życia.
Krok po kroku uwolnisz to, co utkwiło Ci w ciele.
Z miłością,
Agata 💓