07/10/2025
„Kiedy uznajemy rodziców takimi, jacy są, przestajemy być dziećmi, które czekają. Stajemy się dorośli.”
Bert Hellinger
Uznanie pozwala ruszyć z miejsca.
To akceptacja tego kim jesteśmy i skąd pochodzimy.
To akceptacja naszych rodziców, naszych korzeni.
Kiedy nie uznajemy naszych rodziców, nie przyjmujemy tego jacy są, jak nas traktowali lub traktują, jakie życie prowadzą/prowadzili stawiamy się wyżej w przekonaniu, że droga, którą podążali była niewłaściwa.
Zapominając jak niewiele wiemy o tym
czego doświadczali,
co przeżywali,
jakie emocje im towarzyszyły,
jakie decyzje musieli podjąć,
czego świadkami byli,
i jak to wszystko ich ukształtowało.
Kłócąc się z tym jacy byli dla nas, w świecie, nie akceptujemy, nie uznajemy ich i naszego pochodzenia, pozostajemy na miejscu dziecka.
Czekając wciąż wewnętrznie na ich uwagę, by dali nam to czego nam zabrakło.
Dopiero kiedy uznamy to jakie były te relacje ,
jak mama i tata potrafili lub nie okazać nam swoją miłość,
jak wyglądało ich życie i nasze przy nich,
możemy przestać walczyć, buntować się,
AKCEPTUJĄC RZECZYWISTOŚĆ.
Bo kiedy wewnętrznie uznamy, że dali nam to czego potrzebujemy, czyli ŻYCIE
to wystarczy by uznać ich miejsce w naszym sercu, uwolnić się od poczucia skrzywdzonego dziecka w nas i stanąć w miejscu dorosłego odzyskując własną siłę.
Wtedy możemy już SAMI dbać o siebie, kochać, działać, tworzyć PO DOROSŁEMU, kreując własne życie tak jak chcemy.
Jeśli czujesz, że to czas, by spojrzeć na swoją historię z większą łagodnością — zapraszam Cię na sesję indywidualną.
Sercem w Pełni
Monika Pruska