27/11/2025
Jedna z najbardziej niepokojących cech osób o narcystycznych tendencjach to podkradanie cudzej tożsamości.
Kiedy ktoś ich zachwyci - zaczynają kopiować.
Najpierw obserwują Cię obsesyjnie:
– jak mówisz,
– co lubisz,
– w czym jesteś dobra,
– jakie masz pasje, styl, sposób bycia.
A potem zaczyna się subtelne przejmowanie:
Twojego sposobu ubierania, Twoich zainteresowań, Twoich powiedzonek, Twoich pomysłów, Twojego talentu. Czasem nawet Twoich znajomych.
Nie dlatego, że się inspirują.
Ale dlatego, że nie mają tożsamości.
Muszą więc „przywłaszczyć” sobie cudzą— Twoją— żeby poczuć się kimkolwiek.
W skrajnych przypadkach narcystycznej mimicry taka osoba zaczyna zachowywać się, jakby to ona wymyśliła to, co ty tworzysz.
Jakby to ona była tobą.
W jeszcze bardziej skrajnych przypadkach, spotykają kogoś wartościowego i zaczynają zachowywać się jakby życie tej osoby było ich własnym, a ta osobę degradują do roli osobistego asystenta. Brzmi jak science fiction, nie zmienia to faktu, że ma miejsce.
To nie jest inspiracja.
To jest zatarcie granic.
To jest zawłaszczanie Twojej tożsamości, Twojej kreatywności i Twojego światła.
Ci z Was, którzy tego doświadczyli - wiedzą o czym mówię i wiedzą, że to się zdarza.
Wiedzą też, że po takiej „kradzieży” ciężko dojść do siebie. Można mieć nawet wrażenie, że nie można już robić tego, co się robiło, że ma się jakiś niewidzialny, niewypowiedziany zakaz pokazywania, pokazywania tej umiejętności, talentu… że własny potencjał czuje się jakby był w więzieniu. Człowiek czuje się jakby ktoś go napadł i obrabował.
Tłumaczy sobie, że przesadza. Że może ma problem z ego, że jest zazdrosny… nie-e. Faktycznie ktoś ukradł ci część ciebie.
Nie zwariowałaś. Nie zwariowałeś. To ma miejsce.
Jaga