05/05/2026
"Relacja terapeutyczna może być rozumiana nie tylko jako przestrzeń znaczeń, ale także jako proces regulacyjny zachodzący między dwoma układami nerwowymi.
Obecność terapeuty — jego tempo, sposób reagowania, zdolność do regulacji własnego pobudzenia — staje się realnym czynnikiem wpływającym na zdolność pacjenta do regulacji.
To przesunięcie akcentu z technik na jakość bycia w relacji coraz wyraźniej znajduje odzwierciedlenie również w badaniach."
Czy układy nerwowe pacjenta i terapeuty rzeczywiście „synchronizują się” w trakcie sesji?
W ostatnich latach pojęcie współregulacji stało się jednym z ważniejszych elementów rozumienia procesu terapeutycznego.
To, co wcześniej opisywane było głównie językiem doświadczenia klinicznego, coraz częściej staje się przedmiotem badań empirycznych.
🔬 Co pokazują aktualne badania?
W badaniu Wolfganga Tschachera i zespołu (2025, Frontiers in Psychology), obejmującym 21 diad terapeutycznych i 299 sesji, analizowano synchronię reakcji fizjologicznych (m.in. aktywności elektrodermalnej) między pacjentem a terapeutą.
Wyniki wskazują, że wyższy poziom synchronii wiąże się z jakością przymierza terapeutycznego oraz przebiegiem procesu.
Z kolei Hadas Sened i współautorzy (2026, Psychotherapy Research) opisują zjawisko tzw. „brain-to-brain coupling” — synchronii aktywności mózgowej między dwiema osobami — jako potencjalny mechanizm leżący u podstaw zmiany psychoterapeutycznej.
Podobne kierunki pojawiają się w przeglądzie Lucherini Angeletti (2025, Clinical Psychology & Psychotherapy), gdzie zwraca się uwagę m.in. na synchronię oddechu oraz jej związek z jakością relacji terapeutycznej.
Istotne jest, że synchronia ta nie oznacza stałej „harmonii”.
Badania podkreślają jej dynamiczny charakter — proces ciągłego dostrajania się i rozstrajania, który może mieć kluczowe znaczenie dla przebiegu terapii.
🎯 Co to oznacza dla praktyki klinicznej?
Relacja terapeutyczna może być rozumiana nie tylko jako przestrzeń znaczeń, ale także jako proces regulacyjny zachodzący między dwoma układami nerwowymi.
Obecność terapeuty — jego tempo, sposób reagowania, zdolność do regulacji własnego pobudzenia — staje się realnym czynnikiem wpływającym na zdolność pacjenta do regulacji.
To przesunięcie akcentu z technik na jakość bycia w relacji coraz wyraźniej znajduje odzwierciedlenie również w badaniach.
🤍
Zapraszamy do refleksji:
na ile w swojej pracy zwracają Państwo uwagę na własny stan regulacji jako element oddziaływania terapeutycznego?