31/03/2026
Pytam tak na serio, bo ja czasami myślę że się nie porównuję, a potem wchodzę na Insta, patrzę na konta, które obserwuję i widzę że np. Mają ładniejszy content, fajne filmy, albo ich konta rosną szybciej niż moje. Że oni tak ładnie regularnie publikują, a mi czasami brakuje czasu, albo nie zauważę że zaplanowana publikacja się nie pojawiła.
Potem sobie myślę: hej! Oni to oni, a ty to ty i masz swoją drogę do przejścia na własnych nogach.
I to porównywanie zdarza mi się niezwykle rzadko, oczywiście wpadam w te sidła co jakiś czas, zwłaszcza w jakimś takim gorszym okresie, zwykle w okolicy listopada, a o ironio mam wtedy urodziny (jestem skorpionem), więc czasami wchodzi w grę kombinacja spadku jesiennego, porównywanie się i jeszcze urodzinowe tematy i życzenia od babci „kup mieszkanie” (mieszkam w Krakowie, więc tanio nie jest), więc w pakiecie też mała presja.
Nie chcę Cię teraz edukować że porównywanie się jest złe, bo obie o tym doskonale wiemy. Ale ja na to patrzę jak na dietę, że czasem dobrze jest zjeść tego snickersa i mieć to z głowy zamiast zjeść, garść orzechów, pół czekolady, chleb z serem, truskawki, i do tego tego snickersa, bo jednak to wcześniejsze nie dało rady, więc zamiast jednej rzeczy robi się śmietniczek. Jeśli potrzebujesz to jasne zobacz sobie, co tam u kogo. Ale patrz na wszystko, a nie tylko na to co pasuje Ci pod narrację, że komuś jest łatwiej czy lepiej, a Ty masz gorzej. Patrz na to jakim kosztem ten ktoś jest w tym miejscu w jakim jest, co robi, czym się zajmuje, czy ma zespół ludzi, czy samodzielnie działa, czy jest samoukiem, uczy się czy jest po jakichś studiach, kursach czy certyfikatach.
Patrz na wszystko, pewnie wtedy zobaczysz że to co masz też jest fajne, wystarczające, organiczne i zdrowe.
Bo możesz przeć do przodu jak taran i próbować dorównać osobie za którą stoi sztab ludz, albo jest na rynku od lati, a możesz działać organicznie i w swoim tempie dojść do zatrudniania ludzi do zespołu. Na wszystko przyjdzie czas. :)