23/03/2026
Żeby wiedzieć gdzie uciekają pieniądze, albo raczej dlaczego się nie zgadzają, trzeba wszystko skrupulatnie zapisywać. I mówiąc wszystko, serio mam na myśli wszystko, bo skąd masz wiedzieć jakie są koszty stałe i zmienne, jaki jest zysk, skoro to jest takie rozmyte i zupełnie niezorganizowane?
No nie będziesz wiedzieć.
Więc realnie skąd będziesz wiedzieć, co przynosi zysk, a co stratę, a co wychodzi na zero?
a. Możesz to policzyć
b. Musisz to policzyć
c. Wszystkie z powyższych
Odpowiedź C jest poprawna. Dlaczego? Bo to jest biznes, a nie dziecięca zabawa w sklep, gdzie rozliczamy się na patyki i liście, a w zamian dostajemy biad, który fizycznie jest garstką piasku.
No dobra, czyli co zrobić?
Zapisać.
Jeśli wynajmujesz salę albo prowadzić studio jogi, masz zajęcia online, stacjonarnie u kogoś, spisuj wszystkie koszty i wszystkie zyski.
Wszystkie, nawet te kiedy sobie myślisz: co za bzdura to jest tylko 50 zł. Bo jak to jest jedno jedyne 50 zł rocznie, to możemy przymknąć oko, ale jeśli tych „tylko 50 zł” jest np. 7 miesięcznie to jest 350 zł, które znika. Znika a możne je np. Odłożyć, albo zainwestować w płatną reklamę, plakaty, fajny kurs, czy system który ułatwi pracę.
50 zł rocznie to 50 zł, ale po 50 miesięcznie, to już jest 600 zł rocznie.
W skali miesiąca jest nasze 350 zł, a w skali roku? 4200 zł :)
Jeśli nie wiesz ile potrzebujesz pieniędzy w każdym miesiącu, to de facto nie wiesz ile musisz zarabiać w każdym miesiącu, żeby się spokojnie utrzymywać bez stresu i presji.