23/02/2026
23 lutego - Światowy Dzień Walki z Depresją 🖤
Właśnie usiadłam, żeby coś o tym napisać, ale wyświetlił mi się post Marty Uważnie w naturze - Marta Strojek i już nie muszę...
Mój wewnętrzny Ślimak, gdy pojawił się pewnego dnia w moim życiu, pokazał mi, że każda droga prowadząca do bycia bliżej siebie jest warta przejścia każdego centymetra i ja się z nim jak najbardziej zgadzam...
Bo gdybym miała wskazać tylko jedną rzecz której się boję najbardziej na świecie, to że wrócą znów te myśli ważące trzy tony, siadające na krawędzi łóżka każdego poranka i z pewnością prokuratora szepczące mi do ucha: "Jesteś niewystarczająca dla świata". Oddech robi się wtedy płytki, pustka głęboka, a wina tak gęsta, że można by ją kroić nożem i pakować w woreczki strunowe.
Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), depresja jest czwartą najpoważniejszą chorobą na świecie i jedną z głównych przyczyn samobójstw. Często dotyka tych, którzy zbyt długo próbują upychać czyjeś niezrozumienie cicho po kieszeniach. Ludzi składających w kostkę swoją wrażliwość, żeby nie wystawała za bardzo spod kurtki. Osoby, które starają się pomieścić latami w zaciśniętych pięściach cudze opinie i porównania: “Inni mają gorzej…”, “Jak Ty wyglądasz?!”, “Jesteś przewrażliwiona!”, “Weź się w garść!”
A przecież na oko już widać, że garść jest zbyt mała by pomieścić człowieka i cały jego ekosystem emocji. Presja dopasowywania się na siłę do świata staje się w końcu dla niektórych cięższa niż mokry koc po praniu i nie każdy ma siłę samemu sobie z tym poradzić.
Poprawa samopoczucia przychodzi często wraz z nauką uważności i łagodności wobec siebie. Gdy sama zaczęłam schodzić ze ścieżek wydeptanych przez cudze oczekiwania, bywać tam, gdzie natura pisze najpiękniejsze opowieści, a wilgotna ziemia pod bosymi stopami daje prawdziwe ukojenie, powoli poczułam że zdrowieję, przebywając w tych miejscach, gdzie mogę po prostu być sobą - bez ocen. Czasami są to samotne wyprawy, innym razem z tymi, przy których czuję, że nie muszę się chować w połowie zdania. Wśród takich osób dla których zachwyt nad małymi rzeczami również nie jest przesadą, tylko plasterkami przyklejanym profilaktycznie każdego dnia na duszę, by nie rozkleić się czasem zbyt szybko, pośród trudów zwykłej codzienności.
I choć nadal nie zawsze mam na wszystko gotowe odpowiedzi, to uczę się zadawać sobie coraz lepsze pytania. I to pomaga bardzo, by budzić się z piękniejszymi myślami, które coraz częściej szepczą mi do ucha: "Jesteś wystarczająca". Nie dlatego, że świat tak uznał. Tylko dlatego, że przestałam próbować się pomieścić w jego garści...