25/02/2026
Posumowanie postu , którego już nie ma
FB usunął nasz poprzedni post o agresji u Kuby ale odniosę się do niego .
Dziękuję wszystkim, którzy zabrali głos — zarówno tym, którzy okazali wsparcie, jak i tym, którzy wyrazili obawy czy krytykę. Rozumiem, że temat agresji u dziecka budzi silne emocje. Ale czuję, że muszę dopowiedzieć kilka bardzo ważnych rzeczy.
Szacuje się , że nawet około 50% młodych osób w spektrum autyzmu, w mniejszym lub większym stopniu wykazuje autoagresję, agresję wobec innych lub niszczenie mienia w którymś momencie życia. Więc według niektórych należałoby te 50 % autystów odizolować, zamknąć, ponieważ hipotetycznie mogą kogoś skrzywdzić .
Ja pisałem o Kubie, który miał epizod szarpania się z panią nauczycielką w szkole oraz o tym, że Kuba dość często wyładowuję swoje przebodźcowanie na mnie .
W komentarzach pojawiły się pomysły odizolowania Kuby od społeczeństwa , zamknięcia go w jakimś ośrodku . Były też podpowiedzi typu "ja to bym pasem rozwiązał" , było też o opętaniu i egzorcyzmach . Takie mamy mądre społeczeństwo, ludzie boją się samego słowa autyzm, tym bardziej ludzi w spektrum . Dlatego między innymi stworzyłem tę stronę . Aby pokazywać autyzm od kuchni, bez upiększania .
Skąd u Kuby zachowania agresywne :
- To nie są „trudności wychowawcze”.
- To jest wielopoziomowe uszkodzenie i obciążenie ośrodkowego układu nerwowego.
- To jest przeciążenie sensoryczne
Kiedy więc ktoś pisze, że „jest niebezpieczny” albo że „powinien być odizolowany”, to chciałbym, żeby zrozumiał jedno — jego zachowania nie są wyborem. Są skutkiem przeciążonego, uszkodzonego neurologicznie układu nerwowego.
Agresja, o której piszę, to najczęściej reakcja kryzysowa — efekt przeciążenia sensorycznego, frustracji komunikacyjnej, bólu, napięcia, którego on nie potrafi inaczej nazwać ani wyregulować. To nie jest zła wola. To nie jest brak zasad. To jest walka organizmu o przetrwanie w stanie przeciążenia.
Kuba jest pod stałą opieką specjalistów. Korzysta z leczenia neurologicznego, terapii, wsparcia środowiskowego. Proces jest długotrwały i wielospecjalistyczny. Nie istnieje jedna tabletka, która „wyłączy agresję”, bo źródło leży w złożonych uszkodzeniach i zaburzeniach rozwojowych.
Pokazuję naszą codzienność nie po to, by kogokolwiek szokować. Pokazuję ją, bo to jest prawda. Autyzm i współistniejące schorzenia to nie tylko „inność” czy „wyjątkowe zainteresowania”. To również kryzysy, regresy, napady, bezradność i ogrom pracy całej rodziny.
Rozumiem, że ktoś może czegoś nie rozumieć lub po prostu boi się tematu
Ale zanim nazwiecie moje dziecko zagrożeniem, proszę — zobaczcie pełny obraz. Zobaczcie historię medyczną. Zobaczcie chłopca, który od urodzenia walczy z konsekwencjami zdarzeń, na które nie miał żadnego wpływu.
Nie szukam litości.
Szukam zrozumienia.