18/04/2026
Jeśli masz wrażenie, że coś Cię uwiera, ale sama nie wiesz dokładnie co.
Jeśli od jakiegoś czasu nie czujesz się sobą.
Jeśli chcesz wziąć odpowiedzialność za swój dobrostan, ale nie wiesz od czego zacząć.
Pomogę Ci poczuć swoje ciało i odzyskać przestrzeń w głowie – delikatnie i spokojnie.
Mam na imię Liwia i uczę jogi, która daje dobro.
Prowadzę zajęcia dla kobiet 40+, które pragną uważnej i czułej praktyki, a nie poczucia, że trzeba nadążyć.
Szanuję granice ciała — nie przekraczam ich na siłę i pokażę Ci, jak możesz zacząć je zauważać i respektować.
Praktyka ze mną pomoże Ci poczuć, gdzie Twoje ciało jest napięte i jak możesz to napięcie stopniowo rozluźniać. Doświadczysz momentów, w których ciało naprawdę odpuszcza, a głowa się wycisza i zobaczysz, że nie trzeba robić dużo, żeby poczuć ulgę.
Moja ścieżka jogi rozpoczęła się w 2018 roku od kursu dla początkujących.
Praktyka asan i pranajamy od samego początku pokazała mi swoje terapeutyczne właściwości — poczułam w sobie radość i ulgę w ciele. Niestety po dość intensywnych praktykach bardzo szybko przyszła pierwsza bolesna lekcja. Za dużo rozciągania, a za mało siły doprowadziło do kontuzji w okolicy ścięgna Achillesa. Lekarz poradził mi znaleźć inną aktywność. Moje ego poczuło się urażone.
Wytrzymałam bez jogi ponad pół roku. Wróciłam do praktyki własnej, świadoma swoich ograniczeń, ale z solidnymi podstawami. I to był moment, w którym zaczęłam rozumieć swoje ciało i to, że więcej nie znaczy lepiej, że ciało szybko pokazuje, kiedy robimy coś przeciwko sobie. Dzięki tej ewolucji moja praktyka stała się spokojniejsza, lecz dużo bardziej uważna.
Zaczęłam też medytować i obserwować nie tylko ciało, ale i to, co dzieje się w głowie.
Kontynuowałam swoją praktykę nawet w ciąży, co dało mi ogromny wgląd w zmieniające się potrzeby i nauczyło mnie, że nie ma jednej „dobrej” praktyki. Jest tylko taka, która jest dopasowana do Ciebie na dany moment.
Wymagający okres pierwszych lat macierzyństwa przyniósł ze sobą zaburzenia lękowe. Naturalnie sięgnęłam po to, co zawsze mi pomagało — zaczęłam od oddechu nadi shodhana, rozłożyłam matę, zrobiłam praktykę i poczułam przez krótką chwilę, że znowu jestem sobą.
Powrót do regularnej praktyki był moim kołem ratunkowym. Zrozumiałam magię małych codziennych kroków na drodze do dobrostanu psychicznego i fizycznego.
To nie intensywność daje efekt, tylko regularność i uważność.
Dlatego na moich zajęciach nie chodzi o to, żebyś robiła więcej.
Chodzi o to, żebyś mogła praktykować w sposób, który Ci służy, a nie przeciąża.
Wiem, że czasem trudno jest się położyć i odpuścić.
A czasem trudno jest wytrzymać w bezruchu i zostać ze sobą.
Możesz robić tyle, ile na dany moment jest dla Ciebie dostępne.
Będę Cię prowadzić, ale decyzja zawsze zostaje po Twojej stronie.
Dzięki temu możesz stopniowo poznawać swoje granice i uczyć się je szanować.
Oczywiście zdarza mi się od czasu do czasu na chwilę oddalić od jogi, ale wiem, że tylko powrót na matę jest gwarantem mojej równowagi — uznania swojej siły i swojej wrażliwości jednocześnie.
Pokażę Ci, jak praktyka jogi buduje siłę, zmniejsza napięcia w ciele i przywraca spokój w umyśle. A Ty nauczysz się, jak małe rytuały pozwalają odzyskać równowagę i sprawczość.