05/03/2020
Od wczoraj jest u mnie Navi na opiece. Początki nie były łatwe, Navi ma niski próg pobudzenia, dosłownie wszystkie hałasy wywołują u niej jakąś reakcję: zdenerwowanie, warczenie, szczekanie. Natomiast moja Czelsi, wzięła sobie za cel blokowanie Navi za każdym razem gdy się pobudza. Gdy biegały luzem, przez cały czas były jakieś utarczki. Więc musiałam popróbować co zadziała. I tak raz na smyczy była Czelsi i raz Navi. I okazało się, że gdy mam Navi na smyczy to łatwiej mi zapanować nad napastliwymi zachowaniami Czelsi i obie sunie są spokojne. Więc przywiązałam do siebie Navi i tak z nią chodziłam po ogrodzie, aż Czelsi zrozumiała, że już nie musi na nią naskakiwać. Po półtorej godzinie chodzenia i nic nie robienia, zapanował względny spokój. Uf jeszcze tylko trzeba ogarnąć dziewczyny w domu, żeby nie musiały być rozdzielone bramką i będzie git 🙈
Edit: kochani nie prowadzę hotelu dla psów, Navi jest psem mojej siostry i dlatego zrobiłam wyjątek, nie mam warunków na hotel, a moja rezydentka Czelsi jeszcze ma fiu bździu w głowie i mogłaby jakiemuś pieskowi zrobić krzywdę, a to jest niedopuszczalne.