Droga Serca Anna Wojdat

Droga Serca Anna Wojdat Lomi Lomi Nui to masaż terapeutyczny i głęboko relaksujący. Lomi to dotyk pełen szacunku i uważności.

Co mnie najbardziej przyciąga do metody Feldenkraisa?Robienie mniej.Oczywiście można to odnieść tylko do ruchów wykonywa...
07/01/2026

Co mnie najbardziej przyciąga do metody Feldenkraisa?
Robienie mniej.

Oczywiście można to odnieść tylko do ruchów wykonywanych na lekcjach Feldenkraisa. Ale ja chcę tego w swoim życiu.

W zeszłym roku robiłam dużo — nawet bardzo dużo. Przyniosło mi to ogromne zmęczenie, trochę pieniędzy, a mało satysfakcji i radości. Dobiłam do ściany. Codziennie byłam zmęczona. Nie miałam siły rysować ani kleić kolaży. A przecież nie tego dla siebie chciałam.

Rzucając etat, myślałam o tym, że chcę zacząć żyć swoim życiem. Mieć czas na długie spacery z psem, nie spieszyć się, nie żyć w pędzie. No i o, 6 lat później, zatoczyłam koło 🙄.

Na szczęście złapałam się za rękę i przez ostatnie miesiące zwolniłam tempo. Inaczej ustawiłam priorytety. Mam podejrzenie graniczące z pewnością, że Feldenkrais mi w tym pomógł. Tyle razy na lekcjach słyszałam: „rób mniej”, „rób jak najmniej”, „odpoczywaj, kiedy potrzebujesz”, „możesz być zmęczona”, że w końcu te słowa naprawdę do mnie dotarły.

Latem przyszła do mnie myśl, że potrzebuję więcej leżeć i patrzeć w niebo. I zaczęłam to robić.

Żyjemy w świecie, w którym wymagamy od siebie bardzo dużo. Dajemy z siebie wszystko. Przekraczamy granice, żeby stawać się coraz lepszymi wersjami siebie. Tyle wiedzy jest w zasięgu ręki. Tyle aktywności możliwych. Tyle krajów do zobaczenia, pieniędzy do zarobienia, rzeczy do kupienia. Ta rzeczywistość z jednej strony daje ogrom możliwości, a z drugiej — przytłacza, przebodźcowuje, męczy i wpędza w poczucie winy.

Czy w takim świecie położenie się na kocu na podłodze, zamknięcie oczu, zadbanie o wygodę i poruszanie ciałem w minimalnym zakresie ma sens?
Dla mnie ma bardzo duży.

Trudno mi o tym opowiadać. Trudno to tłumaczyć. Feldenkrais jest dla mnie pełnym uważności zanurzeniem się w sobie. Mało kto ma ochotę poczuć swoje zmęczenie, smutek czy ból — i wcale mnie to nie dziwi.

Polecam lekcje Feldenkraisa, żeby spotkać się ze sobą w całości — nie tylko z tym, co fajne. Bo poczucie siebie i współczucie dla siebie mogą być początkiem dobrej zmiany.



Czasem jest tak, że wiemy od razu. Czujemy, że coś jest nasze. Zakochujemy się od pierwszego wejrzenia.Ja tak miałam z L...
04/01/2026

Czasem jest tak, że wiemy od razu. Czujemy, że coś jest nasze. Zakochujemy się od pierwszego wejrzenia.

Ja tak miałam z Lomi. Od pierwszego masażu. Od razu poczułam, że chcę innych tak dotykać. Minęło ponad 7 lat i lomi nadal jest moje.

Zakochiwałam się też czasem od pierwszego spojrzenia, uśmiechu, słowa. Z różnym skutkiem 😉

W zeszłym roku pojawiło się w moim życiu coś nowego, coś o czym słyszałam już wcześniej, a nawet miałam okazję spróbować kilka lat temu. Wtedy jednak nie było wow — raczej obojętne wzruszenie ramion. Widać musiało upłynąć trochę czasu zanim mnie zachwycił. To wow zawdzięczam Agnieszce .janina.sikorska, która do Praktyk Miękkości w CK w Lublinie wplotła elementy Feldenkraisa. Od tego momentu zaczęłam praktykować tą metodę w domu. Doświadczyłam kilku weekendów feldenkraisowych, lekcji z różnymi nauczycielami, a w październiku zaczęłam naukę w szkole Ewy Paszkowskiej Demidowskiej .dla.ciebie.

Feldenkrais nie jest zbyt popularną metodą, więc kilka słów o tym, jak wygląda.

Technicznie lekcje polegają na wykonywaniu niewielkich ruchów - z jak najmniejszym wysiłkiem, bez bólu, czasem tylko w wyobraźni. Za to z ciekawością i, jeśli to możliwe, z przyjemnością. Zupełnie inaczej, niż zwykle funkcjonujemy w pracy, szkole, sporcie, życiu.

Co to daje? Najczęściej wymieniane korzyści to: odkrywanie bardziej efektywnych sposobów poruszania się, redukcja napięcia i bólu, lepsza postawa. Feldenkrais to świadomość poprzez ruch - metoda, która pomaga lepiej poznać siebie: ciało, schematy działania, myślenia i reakcje emocjonalne.

Praktykuję Feldenkraisa krócej niż rok. Zmiany w ciele są dla mnie ważne, ale trochę „przy okazji”. Najcenniejsze jest to, że coraz bardziej łapię kontakt z samą sobą. Choć te podróże w głąb siebie nie zawsze są lekkie i przyjemne.

Dla każdego ta metoda może być o czymś innym.

Zachęcam Cię, żeby sprawdzić, czym może być dla Ciebie.

Ja sama będę do niej zapraszać — już niedługo.



Ten tydzień zaczęłam na grubo. Jeszcze przed szóstą rano oparzyłam sobie dłoń chwytając za rozgrzaną rączkę rondelka. Od...
11/12/2025

Ten tydzień zaczęłam na grubo. Jeszcze przed szóstą rano oparzyłam sobie dłoń chwytając za rozgrzaną rączkę rondelka. Odruchowo tym rondelkiem rzuciłam na kuchenkę. Na szczęście ręka po jednym dniu smarowania żelem aloesowym za 9,99 przestała boleć. Natomiast ja tego samego dnia poczułam charakterystyczny zapach gazu i zaczęłam podejrzewać, że gaz ulatnia się z kuchenki, bo może coś uszkodziłam jak rzuciłam w nią rondelkiem. Gaz zakręciłam. Zadzwoniłam na pogotowie gazowe. Usłyszałam, żebym znalazła fachowca od kuchenki. Znalazłam i umówiłam się na wieczór. Wcześniej trochę z kuchenki korzystałam (z duszą na ramieniu), po każdym użyciu zakręcałam, wietrzyłam, bo czułam gaz. Mój syn też ten gaz czuł, nawet go głowa od niego bolała. Pan przyszedł, bardzo dokładnie wszystko sprawdził, nie znalazł żadnej nieszczelności. Następnego dnia rano wyjmuję coś z lodówki i znów czuję gaz. No i myślę sobie czy to możliwe, żeby gaz do tej lodówki wszedł i tam tak sobie siedział? Wącham różne rzeczy w lodówce i nic nie śmierdzi. Aż w końcu docieram do źródła. Otóż kilka dni wcześniej włożyłam połowę kostki tofu do miseczki z zimną wodą i przykryłam talerzykiem, co miało zapewnić temu tofu świeżość. Moi drodzy, nieświeże tofu śmierdzi dokładnie tak jak gaz, który ulatnia się z kuchenki. Identyko. Gaz jak wiemy z Friendsów jest bezwonny i dodaje się do niego zapach, żeby można było poczuć jeśli się ulatnia (gdy Ross nie umie flirtować, a próbuje podrywać dziewczynę rozwożącą pizzę – kto pamięta?). Widać ten dodawany zapach pochodzi z zepsutego tofu… Mystery solved 🤓
Zamiast po cichu się wstydzić i czuć zażenowaną, postanowiłam to upublicznić i obśmiać. Może też macie takie żenujące, może śmierdzące historie i chcecie się podzielić? Zapraszam 😬



Chcesz nauczyć się masażu, ale boisz się, że to za trudne?Znam tą myśl, bo przez dwa lata skutecznie powstrzymywała mnie...
05/12/2025

Chcesz nauczyć się masażu, ale boisz się, że to za trudne?

Znam tą myśl, bo przez dwa lata skutecznie powstrzymywała mnie przed rozpoczęciem nauki Lomi.

Myślałam też, że nawet jeśli się tego masażu nauczę, to nikt go ode mnie nie będzie chciał.

Te myśli wygrywały z tą, która pojawiła się na samym początku mojego pierwszego masażu Lomi, a brzmiała ona tak:

“Chcę innych w ten sposób dotykać”.

Dziś już nie robię sobie o to wyrzutów, że mój wewnętrzny krytyk zdominował sytuację.

Mogę Ci jednak doradzić, że jeśli masz w sobie chociaż kawałek myśli o tym, że chcesz masować, idź za nią.

Bo to pragnienie, potrzeba, myśl pojawiła się w Tobie nie bez powodu. Coś Cię woła i tylko Ty możesz na to wołanie odpowiedzieć.

Jeśli wybierzesz kurs w trybie indywidualnym, to będziesz uczyć się w swoim tempie, w zgodzie ze swoimi potrzebami, bez presji, w życzliwej atmosferze. To powinno przynajmniej częściowo uspokoić Twojego wewnętrznego krytyka.

Teraz jest na to idealny moment na taką decyzję, bo możesz skorzystać z kursów masażu z dofinansowaniem unijnym i realnie zapłacić za kurs indywidualny ułamek rynkowej ceny.

Zapraszam Was do mnie na kursy indywidualne Lomi Lomi i Kobido. Za miesiąc będzie ostatni, uzupełniający nabór w trwającym w Lublinie projekcie dla osób dorosłych. Czyli szkolenie będziemy mogli zrealizować od lutego do kwietnia.

Kolejna szansa dla osób prywatnych prawdopodobnie pojawi się w maju lub później. Dlatego jeśli odkładasz ten pomysł o nauce masażu na półkę, sprawdź czy możesz dać sobie taki kurs właśnie teraz.

Napisz lub zadzwoń (796-194-797) do mnie, a ja powiem Ci szczegółowo jak to zrobić.

PS. Takie opcje są nie tylko w Lublinie, daj znać skąd jesteś, sprawdzę co jest dostępne dla Ciebie.

Ten japoński masaż twarzy, głowy, szyi i dekoltu stał się już tak popularny, że trudno powiedzieć o nim coś naprawdę now...
19/11/2025

Ten japoński masaż twarzy, głowy, szyi i dekoltu stał się już tak popularny, że trudno powiedzieć o nim coś naprawdę nowego. A jednak każdy wykonuje Kobido inaczej.
Ponieważ moja droga w masażu zaczęła się od Lomi, moje Kobido jest bardziej płynne, miękkie, spójne z rytmem ciała. Mój dotyk jest uważny i pełen szacunku, a ruchy — naturalne, niemechaniczne.

To nie jest dla mnie zwykły zabieg kosmetyczny ani lista technik do „odhaczenia”.
To masaż, podczas którego układ nerwowy dostaje wreszcie przestrzeń, by się uspokoić, a ciało — by się głęboko rozluźnić.

Wierzę w moc relaksu. I potwierdzają to osoby, które do mnie przychodzą.
Różnie opisują ten stan po sesji — wczoraj usłyszałam, że to „niebo na ziemi”.
Kiedy czujemy taką błogość, ciało samo zaczyna puszczać napięcia.
Nie dlatego, że ja „rozpracowuję” każdy fragment i czekam, aż odpuści.
To Wy to robicie. Ja tylko Wam w tym asystuję, towarzyszę.

Nie obiecuję, że znikną zmarszczki ani że będziecie wyglądać o 10 lat młodziej.
Ale Wasze twarze się zmieniają — stają się miękkie, spokojne, świetliste. Koloryt skóry się ożywia, a w oczach pojawia się ten charakterystyczny, ciepły błysk.

Jeśli chcesz poczuć to swoje „niebo na ziemi”, zapraszam Cię na sesję.
Nie tylko Kobido wprowadza w ten stan — to samo dzieje się podczas Lomi, Lomi Up, Kobilomi czy masażu pleców.

Zapraszam na szkolenia dofinansowane ze środków unijnych. Najbliższy nabór dla osób prywatnych z Lublina i okolic 27.10....
17/10/2025

Zapraszam na szkolenia dofinansowane ze środków unijnych. Najbliższy nabór dla osób prywatnych z Lublina i okolic 27.10.2025. Możliwe terminy szkoleń od połowy listopada. Pytajcie, odpowiem :).

Jak nie musisz się przygotowywać do masażu?Nie musisz mieć:·       świeżo umytych włosów – i tak Ci je utłuszczę olejem,...
11/08/2025

Jak nie musisz się przygotowywać do masażu?

Nie musisz mieć:

· świeżo umytych włosów – i tak Ci je utłuszczę olejem, więc to się po prostu nie opłaca
· wydepilowanego ciała – mi włosy na Twoich łydkach, udach, pachach w niczym nie przeszkadzają
· zrobionych paznokci – choć podczas lomi masuję Ci stopy i dłonie (chyba, że nie chcesz, to wtedy nie), to i tak nie zwracam uwagi na to jakie Twoje paznokcie są
· nawilżonej skóry – sucha skóra to częste zjawisko, już po chwili będziesz w oleju i to w ogóle nie będzie miało znaczenia
· gładkich stóp - lubisz chodzić boso po lesie i głupio Ci przyjść z popękanymi piętami? Wszystko ok, dla mnie jest to po prostu kolejny element krajobrazu Twojego ciała

Możesz za to mieć:

· rozstępy
· pieprzyki
· blizny
· żylaki
· odrosty na włosach i paznokciach

Z żadnego z tych (ani innych) powodów nie musisz się tłumaczyć, wstydzić czy przepraszać.

Ja Cię nie oceniam. Widzę. Przyjmuję. Masuję - z uważnością i szacunkiem.

Jeśli jednak, żeby czuć się komfortowo podczas masażu, potrzebujesz mieć:

· świeżo umyte włosy
· wydepilowane ciało
· zrobione paznokcie
· nawilżoną skórę
· gładkie stopy

- to miej 🙃 Bądź w zgodzie ze sobą. Twój komfort jest najważniejszy.

Zadbaj o siebie.

A przychodząc na masaż, to właśnie robisz – dbasz o siebie 🥰

„Lomi trwa tyle, ile ma trwać.”
Tak mówią niektórzy.
Ale ja – póki co – żyję w świecie określanym przez kalendarz i zega...
09/07/2025

„Lomi trwa tyle, ile ma trwać.”
Tak mówią niektórzy.
Ale ja – póki co – żyję w świecie określanym przez kalendarz i zegar, więc u mnie Lomi występuje w kilku opcjach czasowych:
🌊 Dwugodzinne Lomi
Dla tych szczęśliwców, którzy mają czas i potrzebę głębokiego zanurzenia się w relaksie.
Dla tych, których „boli wszystko”.
Dla tych, którzy słyszą od ciała coraz głośniejsze: „Zaopiekuj się mną.”
Wybierz tę opcję, jeśli po sesji możesz jeszcze trochę odpocząć, zamiast od razu gnać dalej.
Albo wręcz przeciwnie – jeśli to Twoja jedyna opcja na dłuższy oddech, to pozwól sobie na dwie godziny ukojenia.
A potem wróć do codzienności tak, jak wraca się do pracy po długim urlopie.
Może nawet ktoś Ci powie, że wyglądasz, jakbyś się porządnie wyspał/-a? 😉
🌴 Półtoragodzinne Lomi
Opcja najczęściej wybierana.
Taka „w sam raz” – bez pośpiechu, z czasem na to, co najważniejsze.
Podczas tej sesji mogę skupić się dłużej na tych partiach Twojego ciała, które najbardziej potrzebują uważnego i głębokiego dotyku.
To też najpopularniejszy wybór na prezent dla bliskiej osoby – i wcale mnie to nie dziwi.
🌸 Godzinne Lomi
To świetna opcja dla tych, którzy nie znają Lomi i nie wiedzą jeszcze, czy się z nim polubią.
Część z Was po godzinie mówi, że to zdecydowanie za krótko i następnym razem wybiera 1,5 h.
A część wraca regularnie właśnie na godzinne sesje – jako stały rytuał dbania o siebie.
Niby krótko, a jednak treściwie. I naprawdę da się poczuć różnicę – w ciele, w głowie, w sobie.
⏳ Czas jest względny. A jednak – nas ogranicza.
Tak samo jak możliwości finansowe.
Dlatego wybierz to, co dziś jest dla Ciebie dostępne.
Każda z tych opcji to krok w stronę zadbania o siebie.
Zresztą – sami mówicie po masażu, że podczas Lomi zagina się czasoprzestrzeń.
Albo że trwało to chwilkę, albo że całą wieczność – taką dobrą, nienachalną, spokojną.
📍 Cennik:
Jakby luksusowo 2 h – 350 zł
Dobry, nie za długi 1,5 h – 250 zł
Złote, a skromne 1 h – 180 zł
💛 Zapraszam Cię serdecznie – na takie Lomi, jakie dziś jest dla Ciebie możliwe.

Kiedy uczyłam się Kobido, ściśle trzymałam się skryptu jak kotwicy. To było dobre i potrzebne na początek. Dziś robię to...
05/06/2025

Kiedy uczyłam się Kobido, ściśle trzymałam się skryptu jak kotwicy. To było dobre i potrzebne na początek. Dziś robię to nieco inaczej.

Z czasem nauczyłam się słuchać Was, a także bardziej zaufałam, że moje dłonie potrafią masować po japońsku 🇯🇵 I choć to nadal Kobido, to jest ono bardziej moje – intuicyjne, dostosowane, miękkie.

Dlatego w mojej ofercie znajdziesz różne warianty. Bo nie każdy potrzebuje tego samego:

🌿 60 minut głębokiego relaksu – leżysz wygodnie, otulona/-y kocykiem albo nie, z wałeczkiem pod kolanami albo bez. Ja robię swoje.
180 zł

🌿 75 minut z uwolnieniem napięć – najpierw krótki masaż pleców, barków, dekoltu, potem Kobido. Oddech się pogłębia, barki opadają.
200 zł

🌿 90 minut z ukojeniem dla pleców – zaczynam od masażu pleców w stylu Lomi, potem rotacje głowy i rąk, na koniec Kobido. Całość spójna i płynna.
250 zł

🌿 120 minut Kobilomi – połączenie pełnego masażu Lomi (tył i przód ciała) z pełnym Kobido. Jeśli ciało mówi: „potrzebuję wszystkiego” – to jest to.
350 zł

Czasem wystarczy godzina, czasem trzeba więcej. Ty decydujesz. A ja jestem tu, żeby wysłuchać czego potrzebujesz i pomóc Ci wybrać najlepszą na ten moment opcję. 💛

Zaproszenie na masaż to jeden z najlepszych prezentów 🎁.Bo mówisz w ten sposób bliskiej osobie, że chcesz o nią zadbać, ...
22/05/2025

Zaproszenie na masaż to jeden z najlepszych prezentów 🎁.
Bo mówisz w ten sposób bliskiej osobie, że chcesz o nią zadbać, że chcesz dać jej czas tylko dla siebie, że chcesz by odpoczęła.
Masaż nie jest kolejną rzeczą, nie jest bukietem kwiatów, który zwiędnie, ani pyszną czekoladą, która zaraz zniknie w brzuszku. Jest doświadczeniem, spotkaniem ze sobą, zanurzeniem w głęboki stan relaksu.
Jeśli wahasz się co dać w prezencie mamie z okazji zbliżającego się święta, wybierz masaż 😬
Jeśli jesteś mamą i marzysz o tym, żeby odpocząć i żeby ktoś zaopiekował się Tobą, zadbał o Twoje ciało, śmiało powiedz bliskiej osobie, że takiego prezentu sobie życzysz. Nie zawsze jest łatwo odgadnąć jaki prezent będzie tym trafionym.
W mojej ofercie znajdziecie masaże w różnych cenach, w różnych długościach i różnych gatunkach:
🌺 hawajskie Lomi Lomi Nui (1h - 180 zł, 1,5h - 250 zł, 2h - 350 zł)
🌸 japońskie kobido (75 minut - 200 zł)
🌹 kobido plus masaż pleców (1,5 h - 250 zł)
🌻 kobilomi, czyli połączenie Lomi z kobido (2h - 350 zł)
🪷 relaksujący masaż pleców (40 minut - 100 zł, 1h - 150 zł)
🌼 masaż twarzy (40 minut - 100 zł, 1h - 150 zł)

Dla każdego coś miłego 🦄

Zapraszam do kontaktu ♥️

Często po sesjach mówicie mi, że to nie był masaż, ale doświadczenie, że to było coś absolutnie wyjątkowego 🦄. I tyczy s...
12/05/2025

Często po sesjach mówicie mi, że to nie był masaż, ale doświadczenie, że to było coś absolutnie wyjątkowego 🦄. I tyczy się to wszystkiego co mam w ofercie, czyli Lomi Lomi Nui, Kobido, Kobilomi, Lomi Up, masażu pleców, twarzy.

Dlaczego tak to odbieracie? Dlaczego nie macie poczucia, że to tylko dobrze wykonana usługa?

Zdaje się, że składa się na to kilka elementów.

🌸 Szacunek i uważność, gdy Was dotykam. Mój dotyk nie jest mechaniczny. Masując jestem tu i teraz, daję Wam moją uwagę i obecność. I Wy to czujecie, bo mi o tym mówicie.

🌺 Moja radość z tego, że robię to, co robię. Ogromnie doceniam to, że moja praca jest właśnie tym, czym jest. Uśmiecham się, gdy Was masuję. Cieszę się, że jestem tu, gdzie jestem. I często słyszę od Was, że to naprawdę czuć.

🌻 Atmosfera, która się pojawia, gdy rozmawiamy przed masażem. Słucham czego potrzebujecie, co się dzieje w ciele, w głowie, czasem też dzielicie się tym, co w emocjach. Wiem od Was, że czujecie się bezpieczni/-e i zaopiekowani/-e. To dla mnie niesamowicie cenne. Bo to wcale nie jest łatwe, żeby oddać z zaufaniem swoje ciało, w ręce innego człowieka.

🌹 Moje masaże są szansą na to, żebyście się spotkali z samymi sobą. Poczuli może przyjemność, może napięcia i blokady w ciele, może rozluźnienie, może błogość, może wzruszenie. To jest czas, który sobie dajecie. Albo który dostajecie od bliskich (przypominam, że vouchery są w wersji papierowej i elektronicznej 🤓). To jest o tym, że dbacie o siebie. To wcale nie jest takie proste ani powszechne.

Dziękuję za to, że dzielicie się ze mną tym, jak odbieracie sesje u mnie. Dziękuję, że piszecie recenzje, bo to dzięki Waszym poleceniom trafiają do mnie kolejne osoby.

Chodźcie i sprawdźcie jakie to może być dla Was. Zapraszam serdecznie ♥️ Zapisujcie się przez booksy lub pisząc wiadomość tu lub na mój nr telefonu: 796 194 797.

Nie po raz pierwszy moja klientka inspiruje mnie do poszerzenia oferty masażowej. Ponieważ podchodzę do mojej pracy w el...
24/02/2025

Nie po raz pierwszy moja klientka inspiruje mnie do poszerzenia oferty masażowej. Ponieważ podchodzę do mojej pracy w elastyczny sposób, to staram się dopasować do potrzeb osób, które do mnie przychodzą.

Tym razem Kasi zamarzyło się kobido połączone z dłuższym masażem pleców, barków i rąk i ja na to marzenie odpowiedziałam pozytywnie 😬

Zaraz potem kolejna osoba zapisując się na kobido określiła, że potrzebuje również masażu pleców i barków. Spodziewając się kolejnych takich życzeń, dodałam dziś na booksy taką właśnie opcję.

Cała sesja trwa około 90 minut, z czego 30 minut przeznaczam na plecy i barki, a pozostałą godzinę na kobido. I tak, ja przy kobido standardowo masuję górną część pleców, ale to jest dosyć krótki masaż na siedząco.

W nowej opcji plecy masuję na leżąco (Ty leżysz, ja stoję 🙃), dzięki czemu głębiej pracuję nad rozluźnieniem napięć w górnej części Twojego ciała.

Jak wiecie wszystko jest ze sobą połączone. Wiele napięć w twarzy wynika ze spięć w karku, ramionach i plecach. Rozluźnienie tych obszarów przed masażem Kobido pozwala osiągnąć lepsze efekty liftingu i wygładzenia skóry. Po sesji poczujesz się jeszcze lżej i doświadczysz głębszego odprężenia.

Jeśli chcesz połączyć relaks z naturalnym odmłodzeniem, to duet masażu pleców i Kobido jest świetnym wyborem. Cena takiej 90 minutowej sesji to 250 zł. Serdecznie zapraszam ♥️



PS. Przypominam, że w mojej ofercie znajdziecie również dwugodzinną sesję Kobilomi, czyli masażu będącego połączeniem lomi lomi (hawajskiego masaż całego ciała) i kobido.

Adres

Lublin
Lublin

Telefon

+48796194797

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Droga Serca Anna Wojdat umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Droga Serca Anna Wojdat:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria