04/01/2026
Są chwile, w których wdzięczność przestaje być pojęciem, a staje się odczuciem w ciele.
Po pożarze wdzięczność nabiera zupełnie innego wymiaru.
Nie jest już „ładnym słowem”.
Jest oddechem.
Jest tym, że żyję.
Że widzę.
Że czuję.
Że mogę się uśmiechnąć.
Że wciąż odczuwam radość — nawet jeśli obok była strata.
Kiedy każda minuta ma znaczenie, zaczynasz widzieć to, co wcześniej było oczywiste.
I nagle to, co naturalne, staje się wyjątkowe.
Wdzięczność dla dobrych ludzi.
Dla tych, którzy byli.
Którzy pomogli.
Którzy podali rękę.
Którzy po prostu byli obecni.
I im więcej tej wdzięczności płynie…
tym bardziej rozszerza się w środku.
Jakby robiła miejsce na coś jeszcze głębszego.
✨ Bezpieczeństwo wewnętrzne.
✨ Akceptację.
✨ Zaufanie do życia.
To właśnie punkt wyjścia na ten miesiąc.
Praca z czakrą podstawy.
Z poczuciem, że:
– mogę być tu
– mogę ufać
– mogę przyjmować to, co przychodzi
– nawet trudne doświadczenia niosą lekcję
– a ja mogę stać stabilnie, nawet gdy świat się porusza
Wdzięczność nie zaprzecza temu, co było trudne.
Ona zakorzenia.
Uczy, że bezpieczeństwo nie zawsze jest na zewnątrz —
ale może być we mnie.
🤍
Jeśli masz ochotę pracować w tym miesiącu z czakrą podstawy,
z poczuciem wewnętrznego bezpieczeństwa i zaufania —
napisz w komentarzu słowo: WDZIĘCZNOŚĆ
świadomość
energia
życie
obecność
transformacja