PraPełnia, DOM Ganapati

PraPełnia, DOM Ganapati Przestrzeń rozwojowa, gdzie można odpocząć w naturze, skorzystać z propozycji warsztatowych lub wynająć dOM pod swoje działania. (Beskid Gorlicki).

Wspieramy działania podnoszące świadomość życia w tu i teraz. Bliskie jest nam podejście Gestalt i terapia poprzez sztukę. Wspieramy działania dotyczące rozwoju świadomości, które prowadzą do lepszego kontaktu ze sobą, z innymi i ze światem. Prowadzimy warsztaty, treningi i seminaria rozwojowe, zajęcia arteterapeutyczne i pracy z ruchem, z ciałem oraz terapię w konwencji gestalt. Organizujemy koncerty i festiwale... pogłębiamy kontakt z dziką naturą - zapraszamy do lasu i na łąki. Do praźródeł :)

01/01/2026

Większość ludzi przyjmuje bez zastanowienia, że nowy rok zaczyna się 1 stycznia. To wydaje się oczywiste, bo tak działa kalendarz, system, szkoła, praca, media. Ale jeśli spojrzymy głębiej, szybko okaże się, że to, co traktujemy jako naturalny rytm, zostało kiedyś świadomie oderwane od natury. I że nie chodziło tu o lepsze liczenie czasu, tylko o coś zupełnie innego - o kontrolę, regulację ludzkiego rytmu i odsunięcie nas od czegoś, co kiedyś było dla ludzi podstawą orientacji: cyklu życia.

Zacznijmy od faktów. W starożytnym Rzymie rok przez długi czas zaczynał się w marcu - dokładnie wtedy, gdy zaczyna się wiosna. Było to całkowicie logiczne. Po zimie przyroda się budzi, zaczyna się nowy cykl wegetacji, więcej światła, więcej energii, ruch, życie. Dla rolników, ale i dla całych społeczności, to był naturalny moment, by zacząć „nowy czas”. Mało kto dziś zauważa, że nawet nazwy miesięcy są śladem po tamtym układzie: „september” znaczy siódmy miesiąc, „october” - ósmy, „december” - dziesiąty. To się zgadza tylko wtedy, gdy rok zaczynamy właśnie w marcu.

Zmiana przyszła z decyzji politycznej - a nie z potrzeby lepszego dopasowania się do natury. W 153 r. p.n.e. Rzym przesunął początek roku na 1 stycznia, bo wtedy obejmowali urząd nowi konsulowie. To był manewr czysto urzędowy. Potem, w 46 r. p.n.e., Juliusz Cezar zreformował kalendarz - uporządkował go, wprowadził lata przestępne. Wszystko dla administracyjnej wygody. W 1582 papież Grzegorz XIII wprowadził kolejne poprawki, żeby lepiej zsynchronizować kalendarz z porami roku, i ten system - kalendarz gregoriański - obowiązuje do dziś. Ale nikt już nie przywrócił początku roku tam, gdzie naprawdę był - w czasie równonocy wiosennej.

Dlaczego? Bo nie chodziło o to, żeby to było zgodne z ruchem Ziemi, cyklem światła czy naturalnym rytmem człowieka. Chodziło o porządek, przewidywalność, zarządzanie zbiorowością. Z punktu widzenia państwa, kościoła czy imperium ważniejsze było to, żeby wszystko dało się policzyć, opodatkować i ustawić w kwartalne schematy, niż to, kiedy natura naprawdę zaczyna nowy rozdział.
Tyle że człowiek to nie tylko trybik w strukturze. Jesteśmy istotami, które wciąż - mimo oderwania od przyrody - funkcjonują według rytmów biologicznych, emocjonalnych i energetycznych. I właśnie w tym miejscu zaczynają się problemy. Bo dziś większość ludzi w styczniu - kiedy „mają” zaczynać nowe życie, wchodzić z impetem w cele, zmiany, motywacje - czuje coś zupełnie odwrotnego. Brak siły, zniechęcenie, zmęczenie. W styczniu trwa środek zimy. Biologicznie to czas spowolnienia. Organizm skupia się na regeneracji, a nie na ekspansji. Tymczasem system nakłada na to zupełnie sprzeczne oczekiwania. I co się dzieje? Człowiek się frustruje. Myśli, że coś jest z nim nie tak. Że jest słaby, niezdolny, leniwy. Że nie daje rady.

To nie jest przypadek. To efekt życia w rytmie, który nie pasuje do człowieka. I choć nikt nie wymyślił tego po to, by świadomie ludzi niszczyć, to jednak efekt jest realny - odłączenie ludzi od naturalnego czasu powoduje, że są bardziej podatni na zewnętrzne sterowanie. Nie czują własnego rytmu, więc szukają wskazówek na zewnątrz. Nie wiedzą, kiedy przyspieszyć, a kiedy zwolnić - więc ktoś inny decyduje za nich. To tworzy przestrzeń dla perfekcjonizmu, wypalenia, poczucia winy, depresji. Dla niekończącej się samokrytyki i potrzeby dopasowania się do standardów, które z naturą nie mają nic wspólnego.

W dawnych kulturach - celtyckiej, słowiańskiej, babilońskiej, egipskiej - czas był zsynchronizowany z cyklami nieba i Ziemi. Często dzielono rok na 13 miesięcy księżycowych po 28 dni. Dawało to 364 dni, a jeden „dzień poza czasem” był świętem przejścia. Nie należał do żadnego tygodnia ani obowiązku. Był symbolicznym resetem. Taki system wymagał elastyczności, ale był organiczny. Człowiek żył w rytmie, który czuł - nie musiał się do niego zmuszać.

Dziś żyjemy w czasie wyprostowanym pod linijkę - ale nie po to, żebyśmy mieli lepiej. Tylko po to, żeby można było nas lepiej ustawić w systemie. I to jest właśnie kluczowy punkt: oderwanie początku roku od realnego początku życia nie jest tylko błędem kalendarzowym. To część większego procesu - rozregulowania człowieka tak, żeby musiał być prowadzony z zewnątrz.

Jeśli kiedykolwiek czułeś, że styczeń nie jest twoim czasem - to nie twoja słabość. To twoja intuicja. Możesz żyć w systemie, ale nie musisz przyjmować jego rytmu jako jedynej prawdy. Możesz zacząć słuchać własnego cyklu. Bo nowy początek przychodzi nie wtedy, gdy ktoś wpisze go w kalendarz, tylko wtedy, gdy naprawdę jest na niego przestrzeń - i w świecie, i w tobie.

🌟 Jeśli ten post Cię zaintrygował i uważasz, że może przemawiać do innych - śmiało podziel się nim lub wyślij osobom, które mogą być zainteresowane! 🌟

23/12/2025
19/12/2025

Te święta są momentem, w którym wszystko, co dobre, odnajduje Cię szybciej niż kiedykolwiek — i zostaje z Tobą na długo,

11/12/2025

✨ Wielka Wyprzedaż 20% w PraPełni! ✨
Gongi to nie tylko niezwykłe instrumenty – to potężne narzędzie relaksacji i harmonizacji. Ich wibracje przenikają ciało, pomagają uwolnić napięcia, wyciszyć umysł i przywrócić wewnętrzną równowagę. To dźwięk, który leczy, otula i regeneruje.

Teraz masz wyjątkową okazję, by poczuć ich moc jeszcze bliżej – wszystkie gongi w PraPełni z rabatem 20%! 🔥

03/12/2025

Grudzień dobrze rozpoczęty – miesiąc obdarowywania i radości. Pakujemy dla Was kolejne prezenty i z ogromną wdzięcznością wysyłamy w świat piękne instrumenty. Dziękujemy, że jesteście z nami! www.PraPelnia.pl

29/11/2025

na Magnificion !

23/11/2025

Wychodzę na zewnątrz – cisza absolutna. Żadnych głównych dróg, żadnych sąsiadów, tylko biel po horyzont. Śnieg po sam dach, samochód zakopany, prąd zgasł, telefony milczą, świat jakby się zatrzymał.
I właśnie wtedy, z tej ogromnej pustki, pojawia się on – sąsiad. Jedyny człowiek w tej białej przestrzeni. Pomocna dłoń, dobre słowo, obecność.

To jest połączenie prosto z serca.
To jest magia.
To jest cud.

23/11/2025

PraPelnia Wszystko pokryte białym puszkiem, świat na chwilę się zatrzymał, a ja ruszam odśnieżać — trzymajcie kciuki!

30/10/2025

Piosenka zrealizowana w pięknym miejscu wypoczynkowym w Moszczenicy u Renaji Ganapati ;)Zapraszamy do odwiedzin!Obszerne info : https://www.facebook.com/DOMd...

23/10/2025

Zaledwie kilka tygodni temu dokonano niepokojącego odkrycia, które potwierdziło to, co niektórzy archeolodzy podejrzewali od dziesięcioleci, ale nigdy nie odważyli się tego w pełni potwierdzić: Dziecko z Lapedo, którego szczątki odkryto w 1998 roku w jaskini w Portugalii, to nie tylko skamieniałość prehistorycznego dziecka. Dzięki najnowszym technikom datowania molekularnego naukowcy ustalili, że to dziecko żyło między 27 800 a 28 500 lat temu.
Ale to nie to zszokowało społeczność naukową.
To, co naprawdę zachwiało pewnością, to fakt, że to dziecko nie było ani "czystym" Homo sapiens, ani Neandertalczykiem: było hybrydą.
Dziecko zrodzone z połączenia dwóch odrębnych gatunków ludzkich. I ta jedna myśl podważa wiele z tego, co myśleliśmy, że wiemy o naszej własnej historii.
Do niedawna większość badaczy uważała, że Neandertalczycy wymarli około 40 000 lat temu, nie pozostawiając potomków. Cóż, ten nowy raport naukowy ujawnia nie tylko, że istnieli jeszcze długo po tej rzekomej dacie, ale przede wszystkim, że mieszali się z nowoczesnymi Homo sapiens.
Dziecko z Lapedo nosiło w sobie fizyczne ślady tego połączenia: masywną szczękę i krótkie nogi typowe dla Neandertalczyków, ale także zaokrągloną czaszkę i wyraźnie zarysowany podbródek, cechy charakterystyczne dla współczesnych ludzi. Te cechy nie mogą być wynikiem przypadku. Są wyraźnym dowodem na krzyżowanie genetyczne.
I to nie wszystko.
Kontekst jego pochówku ujawnia znacznie więcej niż tylko biologiczne połączenie: to świadectwo kulturowego i duchowego przekazu.
Jego ciało zostało delikatnie pochowane, pokryte czerwoną ochrą, otoczone kośćmi zwierząt i piórami, w czymś, co wydaje się być prawdziwym rytuałem pogrzebowym.
Symboliczny gest, rzadki wśród Homo sapiens południowej Europy w tym czasie... ale powszechny wśród Neandertalczyków.
Czy więc odziedziczyliśmy także ich wierzenia? Jaki jest ich stosunek do śmierci? W ich sposobie myślenia o niewidzialnym świecie?
Potwierdzone w marcu 2025 roku przez kilka europejskich zespołów badawczych, to odkrycie nie jest tylko archeologiczną anegdotą.
To konkretny dowód na to, że współczesny człowiek nie jest wynikiem liniowej i samotnej ewolucji, ale raczej wynikiem złożonego splotu między gatunkami, krwią i światopoglądami.
A konsekwencje są oszałamiające: jeśli Neandertalczycy nie "wymarli", ale wtopili się w nasze linie krwi, to nadal żyją w nas — w naszym DNA, w niektórych naszych emocjach, w naszych przodkach lękach, naszych najstarszych gestach... może nawet w naszych sposobach kochania, płakania, pamiętania.
To, co głęboko niepokoi, to uświadomienie sobie, że przez wieki oficjalna historia zaprzeczała nam tej możliwości.
Uczono w szkołach, że Neandertalczycy byli gatunkiem niższym, skazanym na zniknięcie w obliczu rzekomej wyższości Homo sapiens.
Ale dziś genetyka konfrontuje nas z bardziej zniuansowaną, bardziej niepokojącą prawdą: wszyscy nieafrykańscy ludzie noszą w sobie od 1% do 2% DNA Neandertalczyków.
Innymi słowy, jesteśmy bardziej "nimi", niż chcieliśmy wierzyć.
A jeśli zarysujemy powierzchnię naszych początków, zrozumiemy, że ludzkość nie jest zbudowana na wykluczeniu, ale na spotkaniu.
Intymnym, głębokim spotkaniu z rezonansami, które są nadal odczuwalne dzisiaj.
Jeśli pojawią się kolejne odkrycia tej skali — a tak się stanie — czas przepisać nasze podręczniki historii.
Dziecko z Lapedo nie jest wyjątkiem.
To wierzchołek genetycznej i kulturowej góry lodowej, którą dopiero zaczynamy eksplorować.
Więc, co jeszcze przeszłość przed nami ukrywa?
Jakie niewygodne prawdy mają zostać ujawnione?
Nauka postępuje. I paradoksalnie, każdy krok w przyszłość przybliża nas nieco do naszych najdzikszych i najbardziej tajemniczych korzeni.
Bo historia ludzkości, w końcu, nie jest historią jednego dominującego gatunku...
ale skrzyżowania dróg. Przeplatania się. Z wspólnego dziedzictwa, które dopiero zaczynamy rozumieć.

Jako społeczność stojąca po stronie sztuki, wyrażamy sprzeciw wobec nielegalnej sprzedaży dzieł artystów. Wspieramy ich ...
17/10/2025

Jako społeczność stojąca po stronie sztuki, wyrażamy sprzeciw wobec nielegalnej sprzedaży dzieł artystów. Wspieramy ich prawo do uczciwego wynagrodzenia za twórczość.
Razem możemy budować świat, w którym sztuka jest szanowana ❤️

Adres

Moszczenica

Telefon

+48509424498

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy PraPełnia, DOM Ganapati umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do PraPełnia, DOM Ganapati:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria

Nasza historia

Wspieramy działania dotyczace rozwoju świadomości, które prowadzą do lepszego kontaktu ze sobą, z innymi i ze światem. Prowadzimy warsztaty, treningi i seminaria psychologiczne, zajęcia arteterapeutyczne i pracy z ruchem, z ciałem oraz terapię indywidualną w konwencji gestalt. W 2016 roku następuje Zmiana. PraPełnia przeprowadza się z miasta do natury, zaczynamy przygodę rolniczo - gospodarską. Już wkrótce będzie można zakupić u nas jajka, kozie sery, zioła. Zaczynamy wytwarzać instrumenty muzyczne - już wkrótce nowa strona internetowa. Zapraszamy :) póki co kontakt przez stronę sklepu naszego sklep.prapelnia.pl