15/04/2026
Z okazji Dnia Trzeźwości przypominamy, że uzależnienie może mieć wiele twarzy – często niewidocznych na pierwszy rzut oka. Warto zatrzymać się na chwilę i spojrzeć na ten problem bez stereotypów.
dr n. med. Eugeniusz Kaima: "Uzależnienie od alkoholu nie zawsze wygląda tak, jak wszyscy sobie to stereotypowo wyobrażamy. Choroba alkoholowa często dotyka osób wykształconych, zadbanych, odnoszących sukcesy w pracy, mające pozornie szczęśliwe rodziny.
Jest taka klasyfikacja typów alkoholizmu stworzona przez Cloningera. Pierwszy typ to uzależnienie, kiedy człowiek stosuje alkohol jako środek do odczuwania ulgi od swoich stresów. Nazywa się go potocznie kobiecym alkoholizmem, choć ja nie lubię tego określenia, bo ten model uzależnienia nie dotyczy wyłącznie kobiet, mężczyźni też używają alkoholu w ten sposób.
W takim sięganiu po alkohol dla rozluźnienia jest większy komponent psychologiczny i ono pojawia się raczej w późniejszym okresie życia, w wieku ok. 30-40 lat. (...) Uzależnienie w tym typie postępuje bardzo powoli, pacjent nie ma raczej ciągów, ale jeśli go poprosimy, by odstawił całkowicie alkohol, np. ze względów zdrowotnych, to będzie miał z tym duży problem. Bo psychologicznie czuje, że wieczorem, aby się odprężyć, musi wypić sobie drinka albo piwo. Jedno, dwa, trzy, cztery.
Drugi typ choroby alkoholowej jest natomiast w znacznym stopniu uwarunkowany genetycznie i dotyczy ok. 3-5% populacji ogólnej. W większości przypadków są to osoby, których rodzice, dziadkowie chorowali na uzależnienie lub zmagali się z innymi zaburzeniami psychicznymi.
Te osoby dostały taki zestaw genów, który je predysponuje do rozwoju uzależnienia. (...) Osoby predysponowane genetycznie do uzależnienia mają takie mutacje receptorów dopaminy, że po użyciu alkoholu odczuwają znacznie więcej przyjemności, euforii i rozluźnienia niż przeciętna osoba, która takich mutacji nie ma. Ona owszem, może się napić, rozluźnić, poprawić sobie trochę nastrój, ale to nie będzie dla niej doświadczenie euforyczne. Więc ona może też nie wypić, nie zależy jej jakoś specjalnie.
Natomiast osoby z genetyczną predyspozycją ten stan błogości, ekscytacji i upojenia odczuwają tak silnie, że chcą więcej i więcej. Tak więc kontynuują i nie potrafią przestać, bo ta przyjemność dla nich jest tak intensywna.
Zawsze gdy mam takiego pacjenta, to myślę, że miał po prostu mniej szczęścia z genami. A przy tym prawdopodobnie od wczesnego dzieciństwa widział i kojarzył sobie alkohol ze spotkaniami np. z rodziną czy znajomymi, w których nie tyle chodziło o relacje, ile przede wszystkim o napicie się. Dlatego nigdy go nie oceniam, bo każdy z nas mógłby być w jakimś stopniu genetycznie predysponowany do rozwoju uzależnienia."
Jeśli widzisz u siebie lub bliskich trudności związane z alkoholem – nie musisz radzić sobie z tym samodzielnie. Umów się na konsultację wstępną w Centrum Psychologii Zdrowia Dormed, by dowiedzieć się, z jakiego wsparcia możesz skorzystać.
Zapraszamy do kontaktu:
☎ 77 427 10 85 / 882 096 660 / 728 814 379
📍 CPZ Dormed, ul. Czarnieckiego 4A, Nysa