Projekt Zdrowie Nysa

Projekt Zdrowie Nysa Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Projekt Zdrowie Nysa, Dietetyk, Prudnicka 8, Nysa.

13/05/2026

Co pić, a czego unikać, aby nie zaburzać wchłaniania żelaza? 🩸

Żelazo to bardzo ważny pierwiastek dla organizmu człowieka. Jest niezbędne m.in. do prawidłowego funkcjonowania układu krążenia. Jego kluczowa rola wynika z faktu, że jest głównym składnikiem hemoglobiny (białka w czerwonych krwinkach), która odpowiada za transport tlenu z płuc do wszystkich tkanek i narządów.

A zatem odpowiada m.in. za dotlenienie mięśnia sercowego. ❤️

Źródłem żelaza są zarówno produkty pochodzenia zwierzęcego, jak i roślinnego, które pojawiają się w naszej codziennej diecie. Chcąc dbać o prawidłowy poziom żelaza w organizmie, musimy zwrócić uwagę nie tylko na jego odpowiednią podaż, ale również na przyswajalność. A wiele produktów lub napojów, które spożywamy, może zaburzać jego wchłanianie.

🎥 Obejrzyj rolkę, w której opowiedź, co pić, a czego lepiej nie łączyć, aby nie zaburzać wchłaniania żelaza. 👇

08/05/2026

Masz przewlekłe zaparcia? 👀

Zobacz, jakie produkty warto włączyć do swojej diety, żeby wesprzeć pracę jelit.

A może któryś z nich już używasz na co dzień? 💬 Daj znać w komentarzu. 🙂

🐹 CHOMIK W KOŁOWROTKU: Dlaczego skaczesz z diety na dietę i wciąż stoisz w miejscu? 🐹Spójrz na dziewczynę na zdjęciu. Wi...
04/05/2026

🐹 CHOMIK W KOŁOWROTKU: Dlaczego skaczesz z diety na dietę i wciąż stoisz w miejscu? 🐹
Spójrz na dziewczynę na zdjęciu. Widzisz w niej trochę siebie? 😉
Byłaś już na keto, poście przerywanym, diecie sokowej, detoksach i diecie kapuścianej. Na dysku masz pewnie więcej kupionych e-booków z "magicznymi" jadłospisami niż zdjęć z ostatnich wakacji. Zgadłam?
Schemat zawsze wygląda tak samo. Przychodzi kolejny "nowy poniedziałek". Robisz wielkie zakupy, spinasz się w sobie, motywacja wywala poza skalę. Wytrzymujesz na skrajnych restrykcjach jakieś 10 dni, a potem przychodzi jeden słabszy moment, gorszy dzień w pracy, potężne zmęczenie i... rzucasz wszystko w kąt. Za miesiąc znowu szukasz nowej, cudownej metody, która tym razem "na pewno zadziała".
Dziewczyny, powiedzmy to sobie prosto z mostu: przypomina to bieg chomika w kołowrotku.
Biegniesz bez tchu. Dajesz z siebie 200%. Tracisz mnóstwo energii, a tak naprawdę nie posuwasz się nawet o milimetr do przodu. Od lat jesteś potwornie wykończona ciągłym "byciem na diecie", a Twoja waga ani drgnie. Każda kolejna, drastyczna dieta to nie jest rozwiązanie – to tylko zmiana dekoracji w Twojej klatce.
Ciągłe poszukiwanie nowych metod daje Ci tylko złudzenie, że robisz postępy.
Zatrzymaj się. Wyjdź z tego błędnego koła. Przestań szukać skomplikowanych protokołów żywieniowych! Chudnięcie to nie jest kara za grzechy.
Co zrobić zamiast tego? Zjedz na obiad normalnego, pysznego schabowego z ziemniakami i mizerią. Serio! Po prostu wlicz go w swoje całkowite zapotrzebowanie kaloryczne. Zacznij budować proste, przewidywalne nawyki, które bez bólu zostaną z Tobą na lata, a nie na dwa tygodnie.
Zostaw w komentarzu ikonkę 🐹, jeśli też masz za sobą chociaż jeden bieg w dietetycznym kołowrotku. Czas z niego wyjść!

🦀 Toksyczna Klatka Krabów. Dlaczego otoczenie nie pozwala Ci schudnąć🦀Podjęłaś decyzję. Chcesz schudnąć, poczuć się lepi...
01/05/2026

🦀 Toksyczna Klatka Krabów. Dlaczego otoczenie nie pozwala Ci schudnąć🦀
Podjęłaś decyzję. Chcesz schudnąć, poczuć się lepiej. Przez kilka dni jest super – sałatki przygotowane dzień wcześniej do pracy, treningi zrobione, nowa energia. Czujesz przypływ dumy (dokładnie tak, jak ta dziewczyna na zdjęciu).
Wchodzisz do biura ze swoim lunchboxem, gotowa na kolejny dzień trzymania michy. I nagle... zaczyna się atak "dobrych rad" i "życzliwych" komentarzy. 🍩🍕
Znasz te zdania? 👉 „No weź, tylko kawałek pizzy, nic Ci nie będzie!” 👉 „Po co się tak męczysz? Przecież dobrze wyglądasz.” 👉 „Zbrzydniesz, jak jeszcze schudniesz.” 👉 „Chyba już wystarczy tej diety, stajesz się aspołeczna.”
Zrozum jedną rzecz: trafiłaś do Toksycznej Klatki Krabów. 🧐
To termin określający mentalność „jeśli ja nie mogę, ty też nie będziesz”. Kiedy krab próbuje uciec z wiadra, inne łapią go za nogę i wciągają z powrotem na dno. Nie robią tego ze złośliwości. Robią to ze strachu.
Ludzie boją się zmian, zwłaszcza u kogoś bliskiego. Kiedy Ty zaczynasz o siebie dbać, stajesz się dla nich lustrem, w którym widzą swoje własne zaniedbania, brak działania i kompleksy. Twój postęp kłuje ich w oczy i zmusza do konfrontacji z ich własnym bezruchem. Łatwiej jest Cię ściągnąć w dół, niż samym ruszyć się z kanapy.
🚫 Nie pozwól, by toksyczne otoczenie wciągnęło Cię z powrotem! 🚫
Budowanie sylwetki to nie tylko dieta i treningi. To przede wszystkim umiejętność stawiania granic i asertywnego odmawiania. Twoja zmiana jest TWOJA, a nie ich. Ich kompleksy nie są Twoim problemem do rozwiązania. Nie musisz jeść pizzy, żeby czuli się lepiej sami ze sobą.
Dlatego, zamiast się tłumaczyć, po prostu odpowiedz z uśmiechem: „Dzięki, ale ja wolę się czuć dobrze”. I zjedz swoją sałatkę. 💪💚
Komu się to przydarzyło? 👇 Który „życzliwy” komentarz znasz najlepiej? „Zjedz”, „Po co”, „Zbrzydniesz”? Napisz w komentarzu, jaki tekst najbardziej Cię demotywuje!

🐢 METABOLICZNY ŻÓŁW: Dlaczego Twoja drastyczna dieta... blokuje chudnięcie? 🐢Cześć! Znasz ten stan? Siedzisz na kanapie,...
30/04/2026

🐢 METABOLICZNY ŻÓŁW: Dlaczego Twoja drastyczna dieta... blokuje chudnięcie? 🐢
Cześć! Znasz ten stan? Siedzisz na kanapie, zawinięta w najgrubszy koc, chociaż w domu jest ciepło. Trzymasz kubek gorącej herbaty, żeby ogrzać ręce, i czujesz totalne znużenie. Twoja twarz jest zjawiskowa, ale bije od niej brak energii. 😢
Zdecydowałaś się na drastyczny krok: dieta 1000 kcal (lub mniej!). Bo chcesz szybkich efektów, bo plaża za miesiąc, bo "musisz schudnąć". Na początku chudłaś, super! Wskazówka wagi leciała w dół.
Ale teraz? Po 3 tygodniach, wskazówka stoi w miejscu, mimo że jesz głodowe porcje. W dodatku czujesz się ociężała, ciągle Ci zimno, kręci Ci się w głowie przy każdym wstaniu, a na trening? Brak siły. Frustracja rośnie, bo im bardziej zaciskasz pasa, tym mniejsze są efekty. Masz wrażenie, że Twój metabolizm zamienił się w leniwego żółwia, który ledwo zipie. 🐢
Masz rację. Właśnie to zrobiłaś swojemu organizmowi.
Odkryjmy brutarną prawdę o fizjologii, o której rzadko mówi się na kolorowych profilach fitness. Twoje ciało nie jest głupie. Kiedy drastycznie obcinasz kalorie, ono nie myśli "fajnie, spalamy tłuszcz". Ono wchodzi w tryb „PRZETRWANIA”. 🚨
Co robi Twoje ciało, kiedy mózg "widzi" głód? Aby przeżyć przy tak małej ilości paliwa, zaczyna OSZCZĘDZAĆ energię: 📉 Obniża temperaturę ciała (stąd ciągłe uczucie zimna), 📉 Zwalnia tętno, 📉 Ogranicza spontaniczną aktywność (mniej gestykulujesz, więcej leżysz).
Twój metabolizm musi zwolnić, żebyś nie umarła z wycieńczenia! To proces zwany adaptacją metaboliczną.
Zrozum jedną rzecz: Jedząc głodowe porcje, wcale nie chudniesz. Uczysz jedynie swoje ciało, jak perfekcyjnie funkcjonować na minimalnych obrotach i magazynować każdy gram energii na gorsze czasy. Robisz z siebie "metabolicznego żółwia".
Aby znowu zacząć chudnąć, musisz zrobić coś, co wydaje Ci się nielogiczne: ZACZĄĆ JEŚĆ WYSZCZUPLAJĄCĄ ILOŚĆ JEDZENIA. Musisz jeść wystarczająco dużo, by Twoje ciało poczuło się bezpiecznie i zechciało oddać zgromadzone zapasy tkanki tłuszczowej. Prawdziwe, trwałe chudnięcie zaczyna się od odżywienia, a nie od głodówki! ❤️🥑
Przyznaj się w komentarzu, ile kalorii ma Twoja obecna dieta? 👇 I jak się na niej czujesz – jesteś pełna energii czy jak ten Metaboliczny Żółw? Zostaw komentarz, a jeśli potrzebujesz pomocy w wyjściu z błędnego koła głodówek, napisz do mnie wiadomość prywatną! 😊
Oznacz przyjaciółkę, która ciągle głoduje! 📣

🎈 OSZUSTWO OBJĘTOŚCIÓWKI. Dlaczego tona sałaty robi z Ciebie studnię bez dna? 🎈Znasz ten fit-trend: „Volume Eating”. Jes...
29/04/2026

🎈 OSZUSTWO OBJĘTOŚCIÓWKI. Dlaczego tona sałaty robi z Ciebie studnię bez dna? 🎈
Znasz ten fit-trend: „Volume Eating”. Jesteś na redukcji, wiecznie głodna, więc żeby oszukać żołądek, przygotowujesz kilogramową miskę sałaty z ogórkiem. Kalorii prawie zero. Do tego litr wody gazowanej i paczka wafli ryżowych.
Brzuch jest pełny aż do bólu, wręcz rozsadza Cię od środka. Masz wrażenie, że oszukałaś system. 1:0 dla Ciebie.
Problem w tym, że za godzinę znowu umierasz z głodu. Trzęsą Ci się ręce, a Twoja pierwsza myśl po otwarciu oczu to jedzenie. Dlaczego to nie działa?
Dziewczyny, czas na brutalną prawdę: Zapchanie żołądka to nie to samo, co zaspokojenie głodu komórkowego. 🛑
Twój organizm jest mądrzejszy, niż myślisz. Nie potrzebuje iluzji jedzenia, nie potrzebuje mechanicznego rozciągania ścian żołądka wodą i błonnikiem. On potrzebuje realnej energii i składników odżywczych, by normalnie funkcjonować.
Stosując ciągle „objętościówkę”:
⚠️ Robisz z siebie studnię bez dna. Przyzwyczajasz żołądek do gigantycznych fizycznie porcji, przez co z czasem potrzebujesz zjeść jeszcze więcej, by w ogóle poczuć sygnał nasycenia.
⚠️ Twoje hormony głodu (ghrelina) i sytości (leptyna) wariują, bo żołądek jest pełny, ale krew nie dostaje energii.
⚠️ Fundujesz sobie rozdygotany układ nerwowy, który wysyła sygnał SOS: Daj mi cukier! Daj mi tłuszcz! Teraz!
Zamiast kilograma zieleniny, zrób to lepiej. 🥑
Wybierz mniejszą objętościowo, ale gęstą odżywczo porcję. Dodaj do posiłku solidne źródło białka i tłuszczu. Garść pełnotłustego sera, łyżka dobrej oliwy, pół awokado. To właśnie te składniki nasycą Cię na znacznie dłużej, wyciszą nagłe napady głodu i uspokoją Twój organizm.
Jakość, a nie ilość. To klucz do trwałej redukcji bez męczarni.
Daj znać w komentarzu, czy jesteś w teamie „miska wielkości głowy”, czy wolisz mniejsze, ale bardziej sycące porcje? 👇
eating

⚠️ CIEMNA STRONA NAPISU "PROTEIN": Czy marketingowcy tuczą Cię pod przykrywką fit-mody? ⚠️Idziesz alejką w supermarkecie...
28/04/2026

⚠️ CIEMNA STRONA NAPISU "PROTEIN": Czy marketingowcy tuczą Cię pod przykrywką fit-mody? ⚠️
Idziesz alejką w supermarkecie. Cel: być FIT. Twoje oczy działają jak radar, skanując etykiety w poszukiwaniu jednego, magicznego słowa: PROTEIN.
Budynie proteinowe? Biorę.
Batony proteinowe? Oczywiście.
Jogurty, serki, a nawet chleb proteinowy? Ładuj do koszyka!
Wieczorem z dumą zjadasz swój "fit-deserek", czując się jak królowa fitnessu, która właśnie dostarczyła mięśniom paliwa do wzrostu. Brzmi znajomo?
Zatrzymaj się na chwilę i odwróć to opakowanie. 🛑
To, co zaraz przeczytasz na tylnej etykiecie (tym małym druczkiem), może Cię mocno zdziwić.
Prawda jest taka, że napis "High Protein" to obecnie najdroższe słowo w marketingu spożywczym. Producenci doskonale wiedzą, że jesteśmy gotowe zapłacić więcej za produkt, który obiecuje nam idealną sylwetkę.
Jaki jest tego efekt? Zjadasz kaloryczną bombę w przebraniu.
Ten modny proteinowy serek ma wprawdzie 3 gramy białka więcej niż zwykły, ale w zamian za to marketingowcy dorzucili do niego:
👉 15 gramów CUKRU (lub tonę słodzików gorszej jakości),
👉 morze zagęstników, skrobi i aromatów, żeby w ogóle dał się zjeść.
W rezultacie, zamiast budować mięśnie, po cichu budujesz... nadprogramową oponkę na brzuchu, jedząc wysoko przetworzone słodycze z minimalnym dodatkiem izolatu białka.
✅ Moja rada?
Przestań przepłacać za chemiczne budynie "proteinowe". Wróć do bazy. Kup zwykły, tani skyr naturalny lub serek wiejski. Dodaj do niego świeże owoce i garść orzechów.
To jest prawdziwe, gęste odżywczo białko, a nie marketingowy kit.
Zacznij czytać składy, a nie chwytliwe hasła z frontu opakowania!
A Ty? Dajesz się nabierać na napisy "PROTEIN", czy jesteś w teamie "czytam etykiety z tyłu"? Przyznaj się w komentarzu, jaki produkt ostatnio wylądował w Twoim koszyku tylko dlatego, że był "fit"! 👇

🦆 ZESPÓŁ PELIKANA: Dlaczego wzdęty brzuch to rzadko wina glutenu, a częściej... Twoich zębów! 🦆Jesz super zdrowo. Odstaw...
27/04/2026

🦆 ZESPÓŁ PELIKANA: Dlaczego wzdęty brzuch to rzadko wina glutenu, a częściej... Twoich zębów! 🦆
Jesz super zdrowo. Odstawiłaś gluten, zrezygnowałaś z nabiału, na talerzu lądują same warzywa, a i tak codziennie o 16:00 Twój brzuch wygląda, jakbyś była w szóstym miesiącu ciąży. Zaczynasz panikować, szukasz kolejnych ukrytych alergii, wydajesz setki złotych na modne probiotyki, podczas gdy problem leży zupełnie gdzie indziej.
Przyjrzyj się, jak wygląda Twój posiłek. Zjadasz obiad w cztery minuty, scrollując przy tym Instagrama albo odpisując na maile. Połykasz jedzenie w ogromnych kawałkach, a razem z nim wciągasz do brzucha tonę powietrza.
Dziewczyny, czas przypomnieć sobie podstawową zasadę fizjologii: Twój żołądek nie ma zębów!
Trawienie (zwłaszcza węglowodanów) zaczyna się już w ustach, dzięki enzymom zawartym w ślinie. Jeśli łykasz swój posiłek jak pelikan, Twój układ pokarmowy musi wykonać gigantyczną, nadprogramową pracę, by to wszystko rozłożyć. Co się wtedy dzieje? Niestrawione resztki trafiają dalej, zaczyna się proces fermentacji, produkują się gazy i pojawiają się potężne, bolesne wzdęcia.
Zanim zapiszesz się na kolejne, drogie testy na nietolerancje pokarmowe, zrób jedną, absolutnie darmową rzecz. Odłóż telefon na czas posiłku i zacznij po prostu przeżuwać każdy kęs 20 razy.
Daj swoim zębom wykonać pracę, do której zostały stworzone. To najtańszy i najskuteczniejszy lek na płaski brzuch, jaki kiedykolwiek wymyślono!
Przyznawać się bez bicia w komentarzach – ile minut zajmuje Wam zjedzenie obiadu w biegu? Jesteście w teamie "dokładne żucie" czy w teamie "pelikan"? 👇

🧘‍♀️ ZACIŚNIĘTE ZĘBY: Kiedy stres sabotuje Twoją idealną dietę! 🧘‍♀️Liczysz makro co do grama. Jesz idealnie „czysto”, t...
24/04/2026

🧘‍♀️ ZACIŚNIĘTE ZĘBY: Kiedy stres sabotuje Twoją idealną dietę! 🧘‍♀️
Liczysz makro co do grama. Jesz idealnie „czysto”, trenujesz z zegarkiem w ręku, trzymasz się planu na 110%. Jesteś wzorem dietetycznego perfekcjonizmu. Ale w Twoim życiu jest też ciągły pęd, napięcie, goniące deadline'y i potężna presja.
Przychodzi wieczór. Siadasz na kanapie i łapiesz się na tym, że masz mocno zaciśnięte szczęki, a Twoje barki są spięte aż do bólu. Stajesz przed lustrem i ze łzami w oczach dziwisz się, że przy tak reżimowej diecie Twoja sylwetka ani drgnie, a brzuch jest ciągle wydęty i twardy jak kamień.
Dziewczyny, czas powiedzieć to głośno: Twój organizm jest mądrzejszy, niż myślisz!
Kiedy żyjesz w permanentnym napięciu, Twój układ nerwowy przełącza się w tryb „walki lub ucieczki”. Z punktu widzenia biologii i ewolucji oznacza to dla mózgu tylko jedno – za rogiem czai się tygrys, który chce Cię zjeść.
A co robi Twoje ciało, kiedy desperacko ucieka przed zagrożeniem?
❌ Zatrzymuje procesy trawienne (stąd te uciążliwe wzdęcia i problemy jelitowe!).
❌ Całkowicie blokuje spalanie zapasów, czyli tkanki tłuszczowej, przestawiając się na tryb przetrwania.
Nawet najdroższa, najbardziej wyliczona dieta świata nie zadziała, jeśli Twój organizm fizycznie czuje się śmiertelnie zagrożony przez Twój własny styl życia!
Zanim dodasz do swojego planu kolejny morderczy trening, żeby „dobić” kalorie, zrób coś zupełnie odwrotnego. Odpuść. Czasami 15 minut leżenia plackiem na dywanie, skupienia się na głębokim oddychaniu i celowego rozluźnienia żuchwy zrobi dla Twojej sylwetki (i głowy!) znacznie więcej niż kolejna godzina wylewania potu na siłowni.
Sprawdźcie to na sobie tu i teraz – rozluźnijcie szczękę, opuśćcie barki i weźcie głęboki wdech. Dajcie znać w komentarzach, czy poczułyście różnicę! 👇

👖 DŻINSY WSTYDU: Dlaczego trzymanie w szafie za małych ubrań blokuje Twoje efekty? 👖Znasz to uczucie? Otwierasz rano sza...
23/04/2026

👖 DŻINSY WSTYDU: Dlaczego trzymanie w szafie za małych ubrań blokuje Twoje efekty? 👖
Znasz to uczucie? Otwierasz rano szafę, żeby wybrać coś na nowy dzień, i Twoje oczy od razu padają na TE dżinsy. Ten wymarzony, dawny rozmiar, w który wchodziłaś pięć lat temu. Wmawiasz sobie, że trzymasz je na widoku jako swoją "motywację".
Tyle że bądźmy ze sobą brutalnie szczere – to tak nie działa.
W rzeczywistości każdego poranka, na sam ich widok, czujesz nieprzyjemne ukłucie wstydu, ogromną frustrację i poczucie, że wciąż jesteś "niewystarczająca". Zanim w ogóle zdążysz dojść do kuchni i wypić pierwszą kawę, Twoja pewność siebie zalicza brutalny upadek.
Dziewczyny, czas powiedzieć to głośno: za małe ubrania to nie jest motywacja. To codzienny sabotażysta Waszej psychiki i... Waszego metabolizmu!
Twój organizm po prostu nie będzie chudł, jeśli będziesz go codziennie rano nienawidzić. Przewlekły stres – a do tego zalicza się to poranne, ciche poczucie winy przed własną szafą – powoduje ciągłe wyrzuty kortyzolu. A podwyższony hormon stresu to sygnał alarmowy dla Twojego ciała, który wręcz sprzyja odkładaniu tkanki tłuszczowej, zwłaszcza tej opornej w okolicach brzucha.
Nie wygrasz z własnym ciałem, traktując je jak wroga. Ubrania mają idealnie pasować do Twojej sylwetki, a nie odwrotnie!
Zrób dziś dla siebie jedną, niesamowicie uwalniającą rzecz. Wyciągnij te "motywacyjne" dżinsy, spakuj je do kartonu i wynieś głęboko do piwnicy albo po prostu wrzuć do kontenera z odzieżą używaną. Zacznij kupować rzeczy i ubierać się dla ciała, które masz dzisiaj. Zobaczysz, jak potężny ciężar spadnie z Twoich barków i jak bardzo odetchnie Twój układ nerwowy!
Przyznawać się zaraz w komentarzach – która z Was ukrywa na dnie szafy takie dżinsy wstydu? Zrobicie z nimi dziś ostateczny porządek? 📦👇

🛋️ MIT ODHACZONEGO TRENINGU: Dlaczego godzina na siłowni nie gwarantuje spadku wagi? 🛋️Chodzisz na zajęcia fitness trzy ...
22/04/2026

🛋️ MIT ODHACZONEGO TRENINGU: Dlaczego godzina na siłowni nie gwarantuje spadku wagi? 🛋️
Chodzisz na zajęcia fitness trzy razy w tygodniu. Wyciskasz z siebie siódme poty, masz satysfakcjonujące zakwasy i czujesz, że robisz świetną robotę. Jesteś z siebie niesamowicie dumna! Tylko dlaczego waga ani drgnie, a ulubione dżinsy wciąż lekko piją w pasie?
Zastanówmy się, jak wygląda reszta Twojego dnia. Po intensywnym treningu wracasz do domu, siadasz na 8 godzin przed komputerem, a wieczorem z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku przenosisz się prosto na kanapę z Netflixem. Przecież odhaczyłaś ćwiczenia, prawda? W nagrodę zamieniasz się w piękny, ale całkowicie nieruchomy posąg.
Dziewczyny, czas obalić ten mit: zaplanowany trening to zaledwie ułamek Twojego dziennego wydatku energetycznego! To, co naprawdę robi kolosalną różnicę i najskuteczniej spala tkankę tłuszczową, to tajemniczo brzmiący skrót NEAT – czyli Twoja spontaniczna aktywność pozatreningowa.
To te wszystkie "niewidzialne" kalorie, które gubisz w ciągu dnia:
✨ spacerowanie po pokoju podczas rozmowy przez telefon,
✨ pójście schodami zamiast windą,
✨ sprzątanie mieszkania,
✨ a nawet zwykłe wiercenie się na krześle i intensywna gestykulacja!
Jeśli po godzinie na siłowni Twój ruch drastycznie spada do zera, Twój metabolizm naturalnie zwalnia, a Ty po prostu przestajesz wydatkować energię. Paradoksalnie, osoba, która nie ćwiczy wcale, ale ma bardzo aktywny tryb życia i robi 15 tysięcy kroków dziennie, spali więcej niż ktoś, kto zalicza mocny trening, a resztę doby spędza w pozycji siedzącej.
Przestań pokładać całą nadzieję wyłącznie w tych kilku godzinach na macie. Zacznij po prostu więcej żyć w ruchu! Wstań od biurka, wyjdź na krótki spacer, zaparkuj auto trochę dalej od wejścia.
Jak to wygląda u Was z ręką na sercu? Jesteście w ruchu przez cały dzień, czy po treningu włączacie tryb absolutnego, kanapowego leniwca? Przyznawać się w komentarzach! 😉👇

Adres

Prudnicka 8
Nysa
48-304

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Projekt Zdrowie Nysa umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Projekt Zdrowie Nysa:

Udostępnij

Kategoria