20/02/2026
- Pięć piwek prosimy - usłyszałam o 8.00, siedząc w WARSie nad swoją jajecznicą. Podniosłam głowę znad stolika i szybko zmierzyłam wzrokiem czterech młodych chłopaków i jedną dziewczynę.
No masakra – pomyślałam i przesunęłam torbę w bok, żeby żadne z nich nawet nie próbowało koło mnie usiąść. Gdyby zamówili kawę, paluszki czy jajecznicę, to zaprosiłabym ich od razu, ale tak…
Stali z tym piwem pod oknem, niezgrabnie klejąc dialogi.
- Wyślę zdjęcie ojcu dla jaj - powiedział jeden – nie uwierzy!
Reszta nieśmiało się zaśmiała.
- I pomyśleć, że Julka zamiast jechać z nami została, żeby się uczyć. Nie wie, co traci - dodał drugi, po czym zapadła niezręczna cisza.
Zerkałam na nich z coraz większą czułością, widząc, jak nieśmiało próbują zrobić coś „szalonego”. Kończąc jajecznicę i słysząc mimochodem ich ciche, kulturalne dialogi, mieli mnie kupioną na całego.
- Proszę, siadajcie, ja już skończyłam - odezwałam się, zwalniając miejsce - szkoda, żeby wam się to piwo wylało, dodałam.
Roześmiali się z wyraźną ulgą, podziękowali i usiedli. ;)
Prawa młodości - pomyślałam z uśmiechem.
Kiedy zrobiłam się taką starą babą? - to była druga myśl, już mniej uśmiechnięta. Jakbym zapomniała, co sama robiłam w ich wieku.
Jak szybko przychodzi nam ocena, pomyślałam gorzko, ale jak dobrze, że umiem ją dostrzec i puścić. Czas jedzenia jajecznicy to chyba nie taki zły wynik, co?
Inną sprawą jest to, że piwo dostępne jest w Polsce wszędzie, i to od wczesnych godzin porannych 🙈, ale nie o tym ten post.
Zapomniał wół, jak cielęciem był…A najśmieszniejsze jest to, że właśnie jadę na zajęcia do swojej szkoły psychoterapii na temat… i tu uwaga - FENOMENOLOGII, czyli ćwiczenia się w tym, by wziąć w nawias własne założenia i podchodzić do człowieka z ciekawością, jakbyśmy jeszcze nic o nim nie wiedzieli. To pozwalanie by ktoś mógł sam opowiedzieć swoją historię.
No nic, trening czyni mistrza.
Uśmiecham się i puszczam oko do studentów, wychodząc z przedziału. Chyba opowiem o tym dziś podczas rundki Alfriedowi Längle. Zobaczymy, czy mistrz da mi wykład czy też puści do mnie oczko ;)
Katarzyna Taperek-Grzędzińska