18/04/2026
Witajcie Kochani :-)
Dzieje się u mnie wiele i pięknie i troszkę było mnie tu mniej. Tydzień temu ukończyłam pierwszy moduł szkolenia trenerskiego programu MBCL prowadzonego przez Fritsa Kostera i Marta Markocka-Pepol.
To było spotkanie z ludźmi o otwartych, wrażliwych sercach, którzy chcą się rozwijać z intencją pomagania innym. Myślałam o tym długo, jak mogłabym Wam opisać ten czas i ciężko było mi znaleźć odpowiednie pojemne, ładne i napełnione po brzegi dobrem słowa, które mogłyby Wam to zobrazować. A potem Marta napisała u siebie, że też od lat ma z tym problem. Spróbuję jednak choć dla tych, których z nami tam nie było zabrzmi to być może cukierkowo, idealistycznie, a nawet może mieć wydźwięk samozachwytu. Spotykając każdego z tego zdjęcia spotykałam jednocześnie niezwykłą bliskość, autentyczność, zrozumienie i otulenie. To było głębokie obcowanie z drugim człowiekiem i patrzenie mu prosto w oczy.
Pojęcie „compassion” zostało przetłumaczone na język polski jako „współczucie”. Wydaje mi się jednak, że to słowo kojarzy się nam w pierwszym odruchu z litością i smutkiem. A współczucie to poczucie troski zrodzonej w obliczu cierpienia nas samych lub innych ludzi i pragnienie, aby przynieść w tej sytuacji ukojenie. Łączy w sobie ogromne pokłady empatii i działanie w duchu dobra. To bardziej współodczuwanie.
Mój mąż Maciej Szymanek wymyślił termin, który oddaje to o niebo trafniej i piękniej: współczułość. I to właśnie widzę patrząc na to zdjęcie. Dziękuję Wam za waszą prawdę, wspólne westchnienia i śmiechy. Cieszę się, że spotykamy się niebawem ponownie.
I dziękuję Ci mój wspaniały meżu, że udało Ci się uchwycić współczułość w tym analogowym kadrze i za to, że jesteś moim ogromnym wsparciem i towarzyszem w drodze. ❤
Wasza Uważność - mindfulness & compassion