Iwona Cyris

Iwona Cyris Psycholog dziecięcy, terapeuta pedagogiczny, terapeuta integracji sensorycznej

23/02/2026

Pamiętam mamę, która przyszła do mnie i powiedziała że nie poznaję własnego dziecka. Jest ciągle złe. O wszystko się obraża. Zamknęło się w pokoju.

Zaczęłyśmy rozmawiać. Okazało się, że to „złe zachowanie” trwa już kilka tygodni. Że córka przestała chodzić na zajęcia, które kiedyś kochała. Że wieczorami długo nie może zasnąć. Że rano nie ma siły wstać.

To była depresja.

Depresja u dzieci bardzo rzadko wygląda tak, jak sobie wyobrażamy. Często nie ma łez. Jest złość. Drażliwość. Wycofanie. Zmęczenie.

Na co warto zwrócić uwagę?
- Dziecko jest przygnębione, płaczliwe albo wybuchowe bez wyraźnego powodu.
- Przestaje cieszyć się tym, co wcześniej dawało radość.
- Unika rówieśników, izoluje się, spędza dużo czasu samo w pokoju.
- Pojawiają się problemy z zasypianiem, częste wybudzanie się w nocy albo nadmierna senność i trudność z porannym wstawaniem.
- Je dużo mniej niż wcześniej albo zaczyna się objadać. Widać wyraźną zmianę w nawykach żywieniowych.
- Często mówi: „nie mam siły”, „nie chce mi się”, szybko się męczy nawet przy prostych czynnościach.
- Trudniej mu się skupić, zapomina o zadaniach, pogarszają się wyniki w nauce.
- Pojawiają się zdania typu: „jestem beznadziejny”, „nic mi nie wychodzi”, „nikt mnie nie lubi”.
- Obwinia się za sytuacje, na które nie ma wpływu. Każdy błąd przeżywa bardzo mocno.
- Pojawiają się częste bóle brzucha, głowy, nudności mimo że badania nie pokazują przyczyny medycznej.
- Pojawiają się wypowiedzi o śmierci lub bezsensie życia.
To zawsze sygnał alarmowy i wymaga pilnej konsultacji ze specjalistą.

Jeśli coś Cię niepokoi warto skonsultować się z psychologiem dziecięcym lub psychiatrą dziecięcym. Wcześnie udzielone wsparcie naprawdę ma ogromne znaczenie.

depresja u dzieci, objawy depresji, zdrowie psychiczne, psychologia dziecka, wsparcie dla rodziców, emocje dziecka, trudne zachowania

21/02/2026

Twoje dziecko „nie umie się uspokoić”? A może po prostu próbuje się wyregulować… w jedyny sposób, jaki zna.

Dzieci nie regulują emocji rozmową. Regulują je ciałem.

Bieganie po domu. Skakanie po kanapie. Kręcenie się w kółko. Siłowanie. Turlanie po podłodze.

To często układ nerwowy, który próbuje wrócić do równowagi.

W tej rolce pokazuję:
- dlaczego ruch jest dla dziecka naturalnym sposobem regulacji
- co dzieje się w układzie nerwowym
- jak mądrze wykorzystać ruch zamiast go blokować.

Zanim powiesz „uspokój się”- zobacz to. Może zmieni Ci perspektywę.



regulacja emocji u dzieci, rozwój dziecka, ruch a emocje, układ nerwowy dziecka, nadpobudliwość, samoregulacja, wsparcie rodzica

16/02/2026

Jeśli masz małe dziecko, pewnie widziałaś/eś ten moment. Chowa twarz w dłoniach, za zasłoną albo za poduszką i jest absolutnie przekonane, że zniknęło, choć pół ciała wciąż wystaje😂

To nie jest żart ani udawanie. To etap rozwoju, który najczęściej pojawia się między 8 a 24 miesiącem życia, a najmocniej widać go około pierwszego roku.

W tym czasie rozwija się stałość obiektu, czyli zdolność rozumienia, że osoby i przedmioty istnieją nawet wtedy, gdy ich nie widać. Zanim ta umiejętność dojrzeje, świat dla dziecka działa trochę inaczej. To, czego nie widzę, może przestać istnieć. A skoro ja nie widzę ciebie, to może ty nie widzisz mnie.

Kiedy maluch zasłania oczy i myśli, że stał się niewidzialny, jego mózg naprawdę ćwiczy rozumienie perspektywy drugiej osoby. Uczy się, że inni mają swój punkt widzenia. To ogromny krok w rozwoju poznawczym.

Ta zabawa ma też wymiar relacyjny. Dziecko sprawdza, czy nadal jesteś, czy zareagujesz, czy go znajdziesz. To trening pamięci, przewidywania i budowania poczucia bezpieczeństwa. Dlatego a kuku nigdy się nie nudzi.

Zauważyłaś u swojego dziecka taką fazę? Opisz w komentarzu Wasze zabawne momenty kiedy dziecko się chowa.

rozwój dziecka, stałość obiektu, rozwój poznawczy, pierwszy rok życia, rozwój niemowlęcia, zabawa a kuku, etapy rozwoju, psychologia dziecka

15/02/2026

Jeśli masz więcej niż jedno dziecko, pewnie znasz to aż za dobrze. Jedno krzyczy, drugie płacze, ktoś komuś coś zabrał, a Ty po raz setny masz ochotę powiedzieć kto zaczął i zakończyć temat raz na zawsze.

Dobra wiadomość jest taka, że konflikty między rodzeństwem są normą rozwojową. To w tej relacji dzieci uczą się regulować emocje, negocjować i radzić sobie z frustracją. Problemem nie są same kłótnie, tylko to, gdy dzieci zaczynają walczyć o uwagę i poczucie sprawiedliwości.

Co pomaga?
- Nie porównuj. Nawet niewinne zobacz jak siostra ładnie to robi potrafi podkręcić rywalizację. Mów o konkretnym zachowaniu, tu i teraz.
- Daj każdemu dziecku osobny czas tylko dla Was. Dziecko, które czuje się widziane, rzadziej walczy o uwagę konfliktem.
- W kłótni nie wchodź w rolę sędziego. Nie pytaj kto zaczął bo to automatycznie ustawia jednego w roli winnego, a drugiego w roli ofiary. Najpierw zatrzymaj sytuację i nazwij emocje. Widzę, że jesteście źli. To było dla was ważne. Dopiero potem szukajcie rozwiązania.
- Oddziel emocje od przemocy. Można się złościć, ale nie można ranić.
- Wzmacniaj współpracę. Wspólne zadania i cele zmniejszają rywalizację.
- Zadbaj o swoje zasoby. Najwięcej konfliktów eskaluje wtedy, gdy dorosły jest przemęczony. Regulacja rodzeństwa zaczyna się od regulacji rodzica.

I pamiętaj, rodzeństwo nie musi się ciągle lubić. Celem nie jest brak konfliktów, tylko to, by umieć przez nie przejść bez niszczenia relacji.

W którym momencie kłótni najtrudniej Ci zachować spokój?

rodzeństwo, kłótnie między dziećmi, konflikty w rodzinie, relacje między rodzeństwem, regulacja emocji, rozwój emocjonalny dziecka, świadome rodzicielstwo

14/02/2026

Kiedy mówimy o bezpiecznym przywiązaniu, wiele osób myśli, że chodzi o to, czy dziecko płacze, kiedy mama wychodzi. A w badaniach patrzy się na coś innego. Najważniejsze jest to, co dzieje się po powrocie opiekuna.

To, co widzisz na nagraniu, pochodzi z procedury nazwanej Sytuacją Obcą, opracowanej przez Mary Ainsworth. To krótkie, kontrolowane rozdzielenie dziecka z opiekunem w nieznanym otoczeniu. Dziecko ma około roku i znajduje się w lekkim, możliwym do udźwignięcia stresie. Właśnie wtedy aktywuje się system przywiązania.

Dziecko z bezpiecznym przywiązaniem (czyli to pierwsze) może zapłakać, może być zdenerwowane, ale po powrocie mamy szuka z nią kontaktu, daje się uspokoić i po chwili wraca do zabawy. Opiekun jest dla niego bezpieczną bazą.

Dziecko z unikającym stylem przywiązania (czyli to drugie) często wygląda na bardzo samodzielne. Nie płacze dużo, może sprawiać wrażenie obojętnego przy powrocie rodzica. Skupia się na zabawkach. Na pierwszy rzut oka wydaje się spokojniejsze. Badania fizjologiczne pokazują jednak, że poziom stresu bywa u niego równie wysoki jak u dziecka płaczącego. Różnica polega na strategii. Ono nauczyło się nie pokazywać napięcia.

To ważne, bo łatwo pomylić pozorną niezależność z dojrzałością emocjonalną. Bezpieczne przywiązanie nie oznacza, że dziecko nie reaguje. Oznacza, że może reagować i że ktoś odpowiada na tę reakcję.

Przywiązanie buduje się w codziennych, powtarzalnych doświadczeniach. W byciu dostępnym emocjonalnie, w odpowiadaniu na sygnały dziecka, w naprawianiu relacji po trudnych momentach. Nie chodzi o perfekcję tylko o wystarczająco dobrą, przewidywalną obecność.

Filmik znaleziony na koncie

przywiązanie, bezpieczne przywiązanie, styl unikający, sytuacja obca, rozwój emocjonalny dziecka, psychologia niemowląt, relacja rodzic dziecko

13/02/2026

Podczas snu dzieci wielokrotnie wchodzą w fazę snu płytkiego. W tych momentach mózg robi szybki test bezpieczeństwa. Czy jest tak samo jak wtedy, gdy zasypiałem? Czy opiekun jest blisko?

Jeśli dziecko zasypiało przy mamie i w tej fazie orientuje się, że jej nie ma, układ nerwowy może odebrać to jako zagrożenie. Pojawia się pobudzenie i pełne wybudzenie. To reakcja stresowa.

Mózg niemowlęcia jest jeszcze niedojrzały i nie potrafi spokojnie założyć, że mama wróci. Bezpieczeństwo musi być odczuwane tu i teraz.

Badania nad przywiązaniem pokazują, że poczucie bezpieczeństwa jest fundamentem późniejszej autonomii. Dziecko, które doświadcza uważnej i adekwatnej obecności opiekuna, z czasem łatwiej uczy się samoregulacji. Bezpieczeństwo poprzedza samodzielność.

To dlatego niektóre dzieci potrafią w fazie płytkiego snu otworzyć oczy, upewnić się, że dorosły jest obok i spokojnie zasnąć dalej. To rozwijająca się regulacja oparta na relacji, a nie na samotnym radzeniu sobie.

Jeśli Twoje dziecko budzi się, gdy się odsuwasz, to znaczy, że jego układ nerwowy działa dokładnie tak, jak został zaprojektowany. Z czasem, wraz z dojrzewaniem mózgu i doświadczeniem przewidywalnej obecności, te reakcje stają się łagodniejsze.

sen niemowlęcia, wybudzenia nocne, przywiązanie, regulacja emocji, rozwój dziecka, stałość obiektu, bezpieczeństwo dziecka

Dziś jest dzień miłości do siebie.I mam wrażenie, że w rodzicielstwie to hasło często brzmi jak coś luksusowego. Jak coś...
13/02/2026

Dziś jest dzień miłości do siebie.

I mam wrażenie, że w rodzicielstwie to hasło często brzmi jak coś luksusowego. Jak coś, na co nie ma czasu. Bo dzieci, obowiązki, praca, lista rzeczy do zrobienia, która nigdy się nie kończy.

Kiedy jesteś ciągle zmęczona/y, przeciążona/y, niewyspana/y, bez chwili ciszy, Twoje ciało działa w trybie przetrwania. A w trybie przetrwania trudno o cierpliwość, spokój i czułość. To nie jest kwestia silnej woli. To jest zwykłe ludzkie funkcjonowanie.

Dbając o siebie, nie odbierasz nic dziecku ale dajesz mu spokojniejszą wersję siebie. Pokazujesz też coś bardzo ważnego. Że dorosłość nie polega na ciągłym poświęcaniu się i byciu ostatnim na liście. Że można stawiać granice. Że można odpoczywać. Że potrzeby są ważne.

Dzieci uczą się tego, co widzą. Jeśli widzą rodzica, który nigdy nie odpoczywa i zawsze jest na końcu, mogą kiedyś zrobić dokładnie to samo wobec siebie.

Miłość do siebie w rodzicielstwie to często małe rzeczy. Zamknięcie drzwi na kilka minut. Spacer bez poczucia winy. Telefon do kogoś bliskiego. Powiedzenie dziś nie mam zasobów.

To nie jest egoizm. To fundament.

Co dzisiaj zrobisz dla siebie? Podziel się tym w komentarzu- może zainspirujesz tym innych rodziców 🙂

miłość do siebie, rodzicielstwo, dbanie o siebie jako rodzic, zdrowie psychiczne, regulacja emocji, równowaga w rodzinie, świadome rodzicielstwo

Ostatnio czytałam z córką opowiadanie „Magiczny dom”. To publikacja, która wspiera edukację emocjonalną dzieci. Jej wart...
12/02/2026

Ostatnio czytałam z córką opowiadanie „Magiczny dom”. To publikacja, która wspiera edukację emocjonalną dzieci. Jej wartość nie polega na efektownej fabule, ale na tym, że daje dziecku przestrzeń do rozpoznania i nazwania własnych stanów emocjonalnych.

Szczególnie istotne jest to, że emocje nie są tu oceniane ani hierarchizowane. Złość, smutek, frustracja czy poczucie winy nie są traktowane jako problem do wyeliminowania, lecz jako sygnał, informacja o napięciu, zmianie czy utracie kontroli. Taki sposób przedstawienia emocji wzmacnia poczucie bezpieczeństwa i uczy dziecko, że przeżywanie trudnych stanów jest czymś naturalnym.

Publikacja realnie wspiera dorosłych w rozmowie z dzieckiem. Nie moralizuje i nie podaje gotowych recept, ale pokazuje, jak towarzyszyć dziecku w przeżywaniu emocji bez nadmiernej ingerencji i bez unieważniania jego doświadczeń.

Ważne jest również to, że nie jest to wyłącznie bajka. W publikacji znajdują się:
– artykuł ekspercki,
– wprowadzenie do bajkoterapii,
– gotowe scenariusze zajęć do pracy z dziećmi.

Całość jest bezpłatnie dostępna w formie PDF i audiobooka na stronie:
www.magicznydom.zaczytani.org

Bajkoterapia, emocje dziecka, wsparcie dziecka, książki dla dzieci

07/02/2026

Twoje dziecko boi się ciemności? Nie chce zostać samo? Płacze, gdy mama znika z pola widzenia?

To nie oznacza, że "wymyśla" albo "przesadza". U dzieci ciało migdałowate działa dużo intensywniej niż u dorosłych. A w wieku 3–6 lat rozwija się też potężna wyobraźnia.

To połączenie sprawia, że potwór w szafie… naprawdę straszy. A rozłąka z Tobą wydaje się końcem świata.

W tej rolce pokazuję, co dzieje się w mózgu dziecka, gdy się boi i co możesz powiedzieć, żeby pomóc mu poczuć się bezpiecznie.

strach dziecka, rozwój dziecka, wyobraźnia dziecka, psychologia dziecka, emocje dziecka, wychowanie, rozłąka z mamą, rodzicielstwo bliskości

Wiem, jak łatwo w takich momentach poczuć bezradność. Złość, krzyk, opór, nie chce, nie umie, nie słucha. To są sytuacje...
06/02/2026

Wiem, jak łatwo w takich momentach poczuć bezradność. Złość, krzyk, opór, nie chce, nie umie, nie słucha. To są sytuacje, w których wielu rodziców zaczyna wątpić w siebie.

A bardzo często za takim zachowaniem nie stoi zła wola ani brak wychowania. Stoi zmęczenie, przebodźcowanie, napięcie albo emocje, z którymi dziecko nie potrafi jeszcze sobie poradzić.

Dzieci nie rodzą się z umiejętnością regulowania emocji. To coś, czego uczą się stopniowo, w relacji z dorosłym.

Na początku to dorosły jest dla dziecka "regulatorem".
To my pożyczamy mu swój spokój, pomagamy nazwać to, co dzieje się w środku, i pokazujemy, że z emocjami nie zostaje samo. Dopiero z czasem dziecko zaczyna przejmować tę umiejętność i coraz częściej radzić sobie samodzielnie.

Dlatego czasem to, co wygląda jak złe zachowanie,
jest komunikatem- to jest dla mnie za dużo, nie daję rady sam.

Zmiana perspektywy z "jak to zatrzymać" na "co mi to zachowanie mówi" często bardzo pomaga.

I oczywiście nie oznacza zgody na wszystko. Oznacza próbę zrozumienia, od czego zacząć.

Jakie zachowania Twojego dziecka są dla Ciebie teraz najtrudniejsze i co najbardziej Cię w nich niepokoi?

trudne zachowania dziecka, emocje dziecka, regulacja emocji, przebodźcowanie, rozwój emocjonalny, wsparcie rodziców, psychologia rozwoju

05/02/2026

Bardzo lubię ten film. Zawsze do niego wracam, kiedy myślę o rodzicielstwie, sile słów i o tym, jak ogromny wpływ mamy na dzieci, często zupełnie nie zdając sobie z tego sprawy.

Jest w nim scena, która za każdym razem zatrzymuje mnie na dłużej. Ojciec mówi do syna, żeby nigdy nie pozwolił nikomu wmówić sobie, że czegoś nie potrafi. Nawet jemu samemu. I w tym jednym zdaniu zawiera się coś, co każde dziecko naprawdę powinno usłyszeć.

Dzieci budują obraz siebie z naszych reakcji, tonu głosu i zdań rzucanych mimochodem. Z tego, co słyszą, kiedy są obok. Jeśli często dociera do nich komunikat, że świat jest za trudny, że się nie da, że lepiej nie próbować, uczą się wątpić w siebie. Czasem bardzo wcześnie.

To nie znaczy, że mamy udawać, że życie jest proste. Dzieci muszą wiedzieć, że bywają porażki, zmęczenie i momenty zwątpienia. Ale ogromna różnica polega na tym, czy pokazujemy im bezradność, czy sposób radzenia sobie. Czy widzą dorosłego, który się zatrzymuje i szuka rozwiązań, czy dorosłego, który sam odbiera im wiarę w możliwości.

Najmocniejszym wsparciem, jakie możemy dać dziecku, jest wiara w nie. Nawet wtedy, gdy samo jeszcze w siebie nie wierzy. A czasem szczególnie wtedy.

Zatrzymaj się na chwilę i pomyśl, jakie zdanie najbardziej dodało Ci skrzydeł w dzieciństwie albo jakiego zdania bardzo Ci wtedy zabrakło. Jeśli chcesz, napisz je w komentarzu.

Źródło fragmentu:
Film "W pogoni za szczęściem" reżyseria Gabriele Muccino

poczucie własnej wartości dziecka, wiara w dziecko, relacja, wsparcie emocjonalne, rozwój emocjonalny dziecka, psychologia dziecka, świadome rodzicielstwo

Adres

Ulica Jagiełły 24
Opole
45-920

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Iwona Cyris umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Iwona Cyris:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria