02/09/2025
Lubię sobie tu kręcić bekę, lubię tu sobie gadać o głupotach, ale czasem trzeba wykorzystać to że jest Was tu dużo do tego, żeby coś przekazać...
W Polsce, codziennie, odbiera sobie życie około trzynaście osób. Jedenaście z nich to chłopy.
To są kurewsko złe statystyki, a jako że ponad dziewięćdziesiąt procent z Was to właśnie chłopy, to chciałem Wam tylko przekazać że nie jesteście sami. Wiem, brzmi to jak kolejne "nie musisz tego robić, życie jest piękne, bla bla bla g***o", ale jako ktoś, kto w życiu już miał próby wylogowania się, wiem że zawsze trzeba przed ostateczną decyzją poszukać pomocy.
Dziś, z każdej k***a strony, oczekuje się od nas stawania na głowie, bycia twardym, bycia Terminatorem, tego że musimy być ze stali i że "chłopaki nie płaczą". I nie słuchajcie tego pierdolenia, bo wszyscy jesteśmy tylko ludźmi, mamy gorsze dni, gorsze miesiące czy lata. A problemy, nawet chwilowe, potrafią kurewsko przytoczyć. Na tyle że człowiek już k***a ma po prostu dość.
Myślę że przez ponad dziesięć lat, zrobiła nam się tutaj dość zdrowa społeczność. Mimo że jesteśmy dla siebie obcy, to możemy sobie pogadać o wszystkim. Ostatnie, małe bo małe, spotkanie we Wrocławiu chyba pokazało że nawet jak się nie znamy, to poznać się i dogadać możemy zawsze. I prócz tego że są telefony zaufania, miejsca gdzie osoby w kryzysie psychicznym mogą się zgłosić, to wiedzcie że mamy tutaj naprawdę wielką bandę z którą można pogadać. Sam jestem zresztą dowodem tego, że ludzie tutaj potrafią podnosić na duchu.
Jeśli macie kurewsko zły czas, jeśli Wasze myśli krążą tylko dookoła tego, że nie macie już żadnej innej opcji w życiu, to nie wstydźcie się o tym gadać. Nawet z kimś obcym. Wiem jak to jest, z doświadczenia, gdy nie ma żadnego wsparcia, że jak coś się wali, to jesteście w tymi sami jak palec. I nawet nie ma się wtedy komu po prostu wygadać. Wiedzcie że tutaj zawsze znajdzie się ktoś, kto Was posłucha, pogada, może doradzi gdy rady Wam trzeba. Bo czasami obcy człowiek jest lepszym rozmówcą niż ktoś teoretycznie bliski.
Istnieje co prawda coś takiego jak telefon zaufania dla mężczyzn (608 271 402), tak samo jak opcja anonimowego napisania o pomoc (pomoc@pomesku.org), ale wiadomo że ciężko czasem zebrać się w sobie, gdy coś mocno ciąży na głowie. Ja, po latach bycia psychicznie w kompletnie ciemnej dupie, na szczęście mam żonę z którą zawsze mogę porozmawiać, ale wszyscy wiemy że my chłopy lubimy wszystko dusić w sobie. Bo sam tak mam. I czasami łatwiej nam pogadać z kimś zupełnie obcym.
Znacie się tutaj chociaż trochę z komentarzy, dyskutujecie ze sobą, widziałem zresztą na naszym spotkaniu że kilka osób złapało ze sobą fajny kontakt, więc chciałbym żebyście po prostu wiedzieli o tym, że zawsze jakiś zakolak (albo zakolaczka) zamieni z Wami kilka słów w razie potrzeby.