23/02/2022
Depresja to martwy punkt. Depresja to miejsce mocy. Depresja to ściana/dno. Miejsce które czasem odwiedzasz żeby usłyszeć stop. Od swojego ciała. Od procesu. Od pola. Jest też, a może przede wszystkim, chorobą, i bywa chorobą śmiertelną.
Lądowałam w nim wiele razy. Za każdym razem więcej wiedząc o niej i o sobie. Nauczyła mnie życia falami, wybaczania sobie, przeżywania smutku.
To, że masz zgodę na to, że ona przychodzi, nie jest jednak równoznaczne z tym że jest ona tylko informacją, którą należy przyjąć. To informacja - zadziałają. Choć może rodzaj działania musi być zupełnie inny niż dotąd, i niżby się wydawało.
Depresję się leczy. Nie spacerami i pozytywnym nastawieniem, tylko terapią, farmakoterapią, lub jednym i drugim.
Depresja jest nauczycielem, ale niezwykle wymagającym i trudnym. To nie jest lekcja, którą można odrobić samemu. Proś o pomoc. Prosić o pomoc to odwaga, i "radzenie sobie", choć umysł podszeptuje w takich momentach że jest odwrotnie.
Nie daj się zabić.