05/07/2023
Dziś tematyka podróżnicza czyli co w trawie... Pełza? Zestawienie najdziwniejszych żyjątek spotkanych podczas podróży po Ameryce Południowej i przydatne wskazówki: 🐍🕷️🐜🦗
1. Tarantule- Spotkaliśmy je 3 razy w Amazonii. Do dziś pamiętam mój ściśnięty zoladek jedząc spaghetti i obserwując swobodnie chodząca tarantulę 3 metry od nas. "czy możesz ją stąd zabrać?" - zapytaliśmy naszego przewodnika. "absolutnie, jest noc, ona teraz poluje, jej ugryzienie mogłoby zabić, ponadto potrafią skakać na metr. Dajmy jej spokój, tutaj traktujemy je jak pożyteczne zwierzątka domowe"- odpowiedział.
2. Pająki- takie "piękności" gościły się w naszym pokoju w Amazonii. "Jesli Cie ugryzie będziesz gorączkować i stracisz świadomość na kilka dni ale nie umrzesz. Poza tym one atakują ludzi tylko w poczuciu zagrożenia." powiedział z beztroskim uśmiechem nasz przewodnik. Raczej średnio mi ulżyło ale nauczyło nas to wkładania buta w but lub odwracania aby nic do niego nie wpelzlo.
Do tego dużo czarnych, grubych pająków w naszych pokojach, które mój Luby dzielnie co wieczór przeganiał butem z naszych pokoi.
3. Skorpion- na tego pięknego kawalera nacięłam się wykonując mój rytual sprawdzania obecności pająków przed spaniem. Tutaj but mógł okazać się niewystarczająca bronią ale z pomocą i inwencją mój mężczyzna po chwili zjawił się z Miotłą w ręku niczym błędny rycerz z mieczem. Brakowało tylko hełmu na głowie zrobionego z wiaderka albo tarczy z Deski sedesowej... Finalnie skorpion prześlizgnął się do pokoju wynajmowanego obok i problem zniknął 🤫nauczyło nas to, żeby zawsze zamykać plecaki aby nic nie urządziło sobie gniazdka w naszych rzeczach. Ponoć zapach lawendy odstrasza skorpiony (tak robią we Włoszech).
4. Wąż- będąc na wyspie Ometepe w Nikaragui, która bardzo polecamy mój chłopak wraz z poznanym wcześniej kolegą postanowili wybrać się na trekking na wulkan. Po drodze przez wąska, gęsto porośnięta sciezynke przepelznal im 3metrowy wąż. W drodze powrotnej powiedzieli o tym jedynym spotkanym localsom na co Ci lekceważąco odparli, że to dżungla, wężów tu mnóstwo. Jednak kiedy zobaczyli zdjęcie miny im zrzedly, okazało się, że był to rzadko spotykany, najgroźniejszy, jadowity, występujący na wyspie gatunek węża. Chłopaki nauczyli się, że w dżungli zakładamy długie spodnie i buty trekkingowe co by nic pod nogawkę się nie wślizgnęło 😅
5. Iguany, gekony, jaszczurki- o ile zupełnie nie przeszkadzały mi gekony buszujące w łazience słuchające z zachwytem mojego śpiewu pod prysznicem, o tyle na Iguany trzeba było mieć oko bo kiedy otoczyło mnie ich w Kostaryce pięć (mimo, że świetnie się bawiłam) nie było to za mądre biorąc pod uwagę, że skaczą, są szybkie i mogą ugryźć..
6. Bullet Ant- Są to mrówki, których ugryzienie jest porównywalnie bolesne do pocisku z broni. Jeśli natomiast natraficie na armię mrowek, która może być pożyteczna bo wyjada insekty z domów, należy nie zostawiać na jej drodze niemowląt lub zwierząt ponieważ mogą zostać przez nią zjedzone.
Do tego mnóstwo wielkich krabów, różnej maści pasikonikow, karaluchów (nie zostawiamy wtedy żadnego jedzenia w pokoju!) i wiele innych. Ale nie ma co się bać! Trzeba być uważnym i wiedzieć jak się zachować w takich sytuacjach. A Wy mieliście jakieś przygody ze zwierzątkami w podróży? 😏