Psychoterapia CBT - Agnieszka Pilarczyk-Wawręty

Psychoterapia CBT - Agnieszka Pilarczyk-Wawręty Psycholog, psychoterapeuta. Terapia zaburzeń: lękowych, emocjonalnych, osobowości, odżywiania oraz traumy i depresji.

Bez ocen, bez pośpiechu, w zgodzie z aktualnymi rekomendacjami i badaniami naukowymi.

SAMOTNOŚĆ W LUSTRZE 🪞W mitologii greckiej był niezwykłej urody młodzieńcem, który za nieodwzajemnione uczucie do nimfy, ...
30/03/2026

SAMOTNOŚĆ W LUSTRZE 🪞

W mitologii greckiej był niezwykłej urody młodzieńcem, który za nieodwzajemnione uczucie do nimfy, został ukarany miłością do samego siebie. Zakochał się we własnym wizerunku, który zobaczył w tafli wody 💧. Nie zdawał sobie sprawy, że to tylko odbicie. Był przekonany, że widzi kogoś realnego i idealnego. Nie mogąc się od niego oderwać ani go zdobyć, przestał jeść i pić, aż w końcu umarł z wycieńczenia. Na jego grobie zakwitł piękny kwiat 🌼 nazwany jego imieniem - Narcyz. Stał się on symbolem próżności i samouwielbienia.

Maciek od zawsze potrafił opowiadać o sobie w sposób, który robił wrażenie ✨. Jego historie były pełne sukcesów, talentów i możliwości. Często większych niż rzeczywistość. Wierzył, że zasługuje na więcej niż inni, chociaż nie posiadał znaczących osiągnięć. W jego świecie granice właściwie nie istniały - ani władzy, ani osiągnięć, ani nawet własnego wizerunku. Z czasem można było dostrzec, że to nie tylko pewność siebie. To sposób patrzenia na siebie i innych, który psychologia opisuje jako narcystyczne zaburzenie osobowości. To stan, w którym potrzeba bycia wyjątkowym i podziwianym zaczyna dominować nad zdolnością do budowania prawdziwych, empatycznych relacji.

Maciek otaczał się ludźmi, których uważał za „lepszych”, bo tylko w ich towarzystwie czuł się naprawdę zrozumiany. Relacje budował jednak nie na bliskości, lecz na użyteczności. Ludzie byli w jego życiu jedynie narzędziem do osiągania celów 🎯. Jednocześnie bardzo potrzebował podziwu. Chciał być zauważany, wyróżniany, traktowany wyjątkowo ⭐. Problem pojawiał się wtedy, gdy ktoś inny potrzebował uwagi, opowiadał o swoich trudnościach lub prosił o wsparcie. W takich momentach Maciek pozostawał obojętny. Nie słuchał, nie dostrzegał emocji, nie współodczuwał, nie identyfikował się z potrzebami i uczuciami innych. Z czasem jego pewność siebie zaczęła działać jak mur, a nie jak most 🧱. Ludzie zamiast się zbliżać, zaczęli się oddalać. A on czuł się samotny 😔.

Niestety nawet najgłośniejsze opowieści o własnej wielkości nie zastąpią autentycznej obecności, a relacje nie przetrwają tam, gdzie brakuje miejsca dla drugiego człowieka. Bo prawdziwy rozwój dokonuje się w nas samych 🌱. Dlatego jedynie „zmieniając siebie można stać się szczęśliwym, a nie poprzez zmienianie tego, co nas otacza” (L. Gounelle).

Ilustracja: Freepik.com

W PUŁAPCE SZTYWNYCH ZASAD 🧭Iwona od zawsze żyła w świecie szczegółów 🔍. Tam, gdzie inni widzieli całość, ona dostrzegała...
26/03/2026

W PUŁAPCE SZTYWNYCH ZASAD 🧭

Iwona od zawsze żyła w świecie szczegółów 🔍. Tam, gdzie inni widzieli całość, ona dostrzegała niedoskonałości. Drobne pęknięcia, które należało natychmiast naprawić. Porządek był jej schronieniem, natomiast zasady były kompasem. Perfekcja z kolei była celem 🎯, który nie dopuszczał sprzeciwu. Każdy dzień układała jak precyzyjny plan, w którym nie było miejsca na przypadek, chaos czy błąd. W pracy była niezawodna, nieustannie dokładna, skrupulatna, zawsze przygotowana. A jednak ludzie trzymali się od niej z daleka. Jej potrzeba kontroli, sztywność i ciągłe poprawianie innych sprawiały, że współpracownicy unikali jej spojrzenia, rozmów. Iwona tego nie rozumiała. Przecież wszystko robiła „tak, jak trzeba”. Z każdym kolejnym zadaniem podnosiła sobie poprzeczkę. Coraz wyżej i wyżej. Nigdy nie było wystarczająco dobrze. Zawsze można było coś poprawić. Zawsze coś umykało ideałowi. Nie ufała innym, no bo przecież jak mogliby sprostać standardom, które dla niej samej były nieosiągalne? Obowiązki piętrzyły się, a ona brała na siebie coraz więcej. Oddanie kontroli nie wchodziło w grę 🚫.

W międzyczasie życie toczyło się obok ⏳. Rodzina czekała. Rozmowy cichły. Bliskość ustępowała miejsca zmęczeniu i napięciu. Małżeństwo Iwony powoli, niemal niezauważalnie zaczęło się rozpadać 💔. Dzieci zamiast miłości matki, musiały spełniać jej oczekiwania. A tego za nic na świecie nie da się wpisać w żadną listę zadań. Bo są rzeczy, których nie można wykonać idealnie.

W taki właśnie sposób wygląda życie osoby z anankastycznym zaburzeniem osobowości. Wszystko to, co ma dawać poczucie bezpieczeństwa - kontrola, porządek i perfekcja, z czasem zaczyna działać jak niewidzialna klatka 🔒. Chroni przed chaosem, ale jednocześnie odbiera swobodę. Oddala od ludzi i sprawia, że zamiast ulgi pojawia się napięcie. Zamiast satysfakcji pojawia się ciche, uporczywe poczucie, że wciąż jest „niewystarczająco dobrze”.

Zarówno ta jak i inne historie życia osób z zaburzeniami osobowości nie są historiami bez dobrego zakończenia 🌱. W tym przypadku, gdzieś pomiędzy „musi być idealnie” a „może być wystarczająco dobrze” zaczyna się przestrzeń na oddech. Przestrzeń na relacje i na życie, które nie wymaga perfekcji, żeby było naprawdę przeżywane. I może najtrudniejsze pytanie nie brzmi: czy zrobiłam to wystarczająco dobrze? Być może brzmi ono: czy w tym wszystkim jest jeszcze miejsce na życie, które nie musi być idealne, żeby było wystarczające?

Ilustracja: Freepik.com

GDY GASNĄ ŚWIATŁA🌙Marta zawsze była w centrum wszystkiego. A może raczej bardzo tego potrzebowała. Gdywchodziła do pokoj...
23/03/2026

GDY GASNĄ ŚWIATŁA🌙

Marta zawsze była w centrum wszystkiego. A może raczej bardzo tego potrzebowała. Gdy
wchodziła do pokoju, jakby zapalało się światło 💡. Śmiech, gesty, spojrzenia - wszystko było
intensywniejsze, bardziej wyraziste. Ludzie początkowo byli oczarowani. Widząc ją pierwszy raz,
trudno było oderwać wzrok 👀. Była jak bohaterka filmu 🎬. Pełna emocji, magnetyczna, trochę
tajemnicza. Ale życie to nie scena, a ludzie nie zawsze są widownią.

Najtrudniejsze były momenty ciszy 🤫. Te krótkie chwile, gdy rozmowa cichła, a uwaga
przesuwała się gdzie indziej. Dla innych były to zwykłe pauzy. Dla niej, coś znacznie więcej. Cisza
była jak znikanie. Jakby na chwilę przestawała istnieć. Więc Marta robiła wszystko, żeby tego
uniknąć. Opowieści stawały się bardziej barwne, emocje bardziej intensywne, gesty bardziej
teatralne 🎭. Czasem pojawiał się powierzchowny sposób wyrażania emocji, czasem łzy 😢, czasem śmiech głośniejszy niż tego wymagała sytuacja. Niekiedy wystarczył strój, spojrzenie, drobny detal, coś, co znów przyciągało uwagę.

Z czasem jednak ludzie zaczynali się gubić. Nie wiedzieli już, co jest prawdziwe, a co tylko
kolejną rolą Marty 🎥. W jej obecności czuli się czasem zakłopotani. Marta natomiast coraz bardziej
wierzyła w relacje, które dla innych były tylko chwilowe. Ufała szybko, przeżywała głęboko 💔, nawet jeśli druga strona była tylko przelotnym widzem w jej historii. I tak kręcił się ten sam scenariusz.

Marta cierpiała 😞, ponieważ w rzeczywistości nie chodziło o bycie podziwianą lecz o potrzebę bycia zauważoną 👁️. Aż pewnego dnia na jej drodze pojawił się Mateusz. Nie oceniał. Nie odgrywał roli widza. Po prostu był 🤍. I to właśnie on pokazał jej coś, czego wcześniej nie potrafiła zobaczyć.

Udowodnił jej, że największą odwagą nie jest przyciąganie uwagi całego świata, ale zatrzymanie się
w ciszy i sprawdzenie, kim się jest wtedy, gdy nikt nie patrzy. Przy nim Marta po raz pierwszy nie
musiała grać. Po prostu była 🌱. I po raz pierwszy poczuła, że to wystarcza ✨.

Historia Marty to opowieść o tym, jak może wyglądać życie osoby z histrionicznym
zaburzeniem osobowości 🧠. Życie pełne intensywnych emocji, ogromnej potrzeby uwagi i relacji,
które bywają odczuwane jako głębsze niż w rzeczywistości są. Wiele osób doświadcza podobnych
emocji i uczy się z nimi żyć krok po kroku 🚶‍♀️, ostatecznie odzyskując swoje życie. Bo kiedy gasną światła 🌙✨, człowiek odzyskuje wolność 🕊️i odwagę aby być sobą, bez lęku przed oceną i ograniczeniami tego świata.

Ilustracja: Freepik.com

BORDERLINE - ŻYCIE NA KRAWĘDZI 🔥Być może każdego dnia wkładasz ogromny wysiłek w to, aby nie zostać odrzuconym. Czasem n...
19/03/2026

BORDERLINE - ŻYCIE NA KRAWĘDZI 🔥

Być może każdego dnia wkładasz ogromny wysiłek w to, aby nie zostać odrzuconym. Czasem nawet wtedy, gdy nikt wprost Cię nie odrzuca. Wystarczy cień takiej myśli. Relacje, które powinny dawać bliskość i bezpieczeństwo, potrafią nagle stać się burzliwe i nieprzewidywalne, a ich emocjonalne fale zaczynają wpływać na całe Twoje życie 🌊. Bywają też chwile, kiedy trudno odpowiedzieć na proste pytanie: „Kim właściwie jestem?”. Emocje pojawiają się z ogromną siłą, silniej niż u wielu innych ludzi. Raz jest ich tak dużo, że trudno je pomieścić, innym razem zostaje po nich tylko dotkliwe poczucie pustki. Tak dla wielu osób zaczyna się historia życia z zaburzeniem osobowości typu borderline. Historia pełna intensywnych emocji, walki o bliskość i prób odnalezienia siebie.

Czasami, aby choć na chwilę zagłuszyć to napięcie, pojawiają się impulsywne decyzje: nieprzemyślane wydatki, nadużywanie substancji, bardzo szybka jazda samochodem czy przygodne relacje. Nastrój potrafi zmieniać się nagle, a codzienność zaczyna przypominać emocjonalny rollercoaster 🎢. Największy lęk pojawia się wtedy, gdy myśli koncentrują się wokół porzucenia. Nawet ich cień potrafi wywołać napięcie trudne do zniesienia. A kiedy ktoś naprawdę się oddala lub odchodzi, emocje eksplodują 💥. Pojawia się gniew, rozpacz i ból, które dla innych mogą wydawać się nieproporcjonalne do sytuacji. Bywa tak, że napięcie staje się tak silne, że prowadzi do zachowań autodestrukcyjnych, takich jak samookaleczenia czy myśli samobójcze. Relacje z innymi ludźmi rzadko są spokojne. Gdy spotykasz kogoś nowego, potrafisz dostrzec w tej osobie wszystko, co najlepsze. Idealizujesz ją, pragniesz jej obecności i uwagi. Jednak wystarczy chwila, w której poczujesz się mniej ważny lub mniej zauważony, aby ten obraz nagle się zmienił. Zachwyt ustępuje rozczarowaniu, a bliskość surowej ocenie.

A gdzie w tym wszystkim jesteś Ty? Twój obraz siebie często opiera się na bolesnym przekonaniu, że jesteś kimś gorszym od innych. Zdarzają się nawet chwile, w których masz wrażenie, jakbyś niemal znikał, jakby Twoje istnienie traciło wyraźne kontury. Brak wsparcia, bliskich relacji i poczucia bycia ważnym dla kogoś potrafi tylko pogłębiać ten stan.

To nie jest jednak historia bez wyjścia. Emocje, choć intensywne, nie są Twoim wrogiem, lecz sygnałem, że coś w Tobie potrzebuje uwagi i troski. Z czasem można nauczyć się je rozumieć i odzyskiwać nad nimi większy wpływ. Krok po kroku da się budować poczucie bezpieczeństwa i bardziej stabilny obraz siebie. Bo nawet jeśli często towarzyszy Ci pustka, ona nie definiuje całego Ciebie. Pod nią wciąż jesteś Ty. Ktoś, kto potrafi czuć, kochać i szukać bliskości ❤️.

Ilustracja: AI

CZŁOWIEK BLUSZCZ 🌿Przenieśmy się do czasów naszych przodków. Aby przetrwać, musieli współpracować 🤝, rywalizować, polowa...
16/03/2026

CZŁOWIEK BLUSZCZ 🌿
Przenieśmy się do czasów naszych przodków. Aby przetrwać, musieli współpracować 🤝, rywalizować, polować i tworzyć silne więzi w grupie. Każda z tych strategii - czujność 👀, walka o pozycję, potrzeba akceptacji czy obrona własnych granic, pełniła ważną funkcję adaptacyjną. Pomagała przeżyć w trudnym i nieprzewidywalnym świecie.

Współczesna rzeczywistość bardzo się zmieniła, ale wiele dawnych mechanizmów wciąż w nas działa 🧠. Czasami jednak przybierają one skrajną postać. Właśnie wtedy mówimy o zaburzeniach osobowości w których pewne cechy - naturalne i powszechne, stają się nadmiernie nasilone lub przeciwnie, zbyt słabo rozwinięte. Nie są chorobą w klasycznym znaczeniu, lecz utrwalonym wzorcem przeżywania i zachowania, który utrudnia funkcjonowanie w relacjach i w codziennym życiu. Każdy z nas doświadcza emocji, wrażliwości czy potrzeby uznania. Różnica polega na intensywności. Na przykład większość osób przeżywa porażkę przez jakiś czas, a potem stopniowo wraca do równowagi ⚖️. Osoba z zaburzeniem osobowości może odczuwać ją wielokrotnie silniej i znacznie dłużej.

Na rozwój osobowości wpływa wiele czynników. Z jednej strony są to nasze wrodzone predyspozycje - temperament i kształtujący się w ciągu życia charakter. Z drugiej strony znaczenie mają doświadczenia, środowisko wychowania oraz obciążenia biologiczne. Gdy te elementy nakładają się na siebie w trudnych warunkach życia, mogą prowadzić do powstania zaburzeń osobowości.

Wyobraźmy sobie bluszcz rosnący przy murze 🌿🧱. Sam z siebie jest delikatny i kruchy, dlatego szuka czegoś, czego mógłby się uchwycić. Powoli oplata ścianę. Dzięki temu rośnie i czuje się bezpieczniej. Bez oparcia trudno mu się utrzymać. Podobnie bywa z osobą o osobowości zależnej, czasem nazywaną potocznie „człowiekiem bluszczem”. Taka osoba bardzo potrzebuje drugiego człowieka 🤝, na którym mogłaby się oprzeć. Często oddaje innym odpowiedzialność za ważne decyzje i pyta o zdanie nawet w codziennych sprawach. Tak jak bluszcz szuka ściany, tak ona szuka kogoś, kto powie jej, co zrobić. Nierzadko odkłada na bok własne potrzeby, żeby spełnić oczekiwania innych. Trudno jej powiedzieć, czego sama chce, zwłaszcza wobec osób, od których czuje się zależna. Woli się dostosować, żeby nie stracić bliskości i poczucia bezpieczeństwa 🤍. Najtrudniejsza jest dla niej samotność. Gdy zostaje sama, pojawia się lęk 😟 i poczucie bezradności. Tak jakby nagle zabrakło ściany, po której mogłaby się wspinać. Pojawia się też silny strach przed opuszczeniem przez bliską osobę.

Dlatego często szuka potwierdzenia u innych, pyta o radę i upewnia się, czy dobrze postępuje. Nie dlatego, że jest słaba, lecz dlatego, że tak jak bluszcz, bardzo potrzebuje oparcia, by poczuć się bezpiecznie. Czasem jednak największą zmianą w jej życiu jest odkrycie, że krok po kroku może nauczyć się stać także na własnych korzeniach 🌱.

Patrząc na życie naszych przodków z perspektywy człowieka współczesnego, łatwiej zrozumieć, że wiele zachowań, które dziś sprawiają trudność, ma swoje korzenie w mechanizmach, które kiedyś pomagały człowiekowi przetrwać. Dobra wiadomość jest taka, że z zaburzeniami osobowości można pracować terapeutycznie. Badania prowadzone w Holandii (Giesen-Bloo i in., 2006) pokazują, że Terapia Schematów przynosi bardzo dobre rezultaty 📊: około połowa pacjentów osiąga pełne wyleczenie, a u około dwóch trzecich obserwuje się znaczącą poprawę funkcjonowania i jakości życia.

Ilustracja: AI

ZERWIJ ŁAŃCUCH ⛓️‍💥Coraz częściej do mojego gabinetu trafiają pacjenci, których wyraz twarzy mówi więcej niż słowa. Wida...
13/03/2026

ZERWIJ ŁAŃCUCH ⛓️‍💥

Coraz częściej do mojego gabinetu trafiają pacjenci, których wyraz twarzy mówi więcej niż słowa. Widać na niej zmęczenie 😔, napięcie i bezradność. Opowiadają, że ich przełożony od lat ich poniża, lekceważy i nigdy nie docenia ich pracy. Są na skraju wyczerpania, bo nawet gdyby „stanęli na rzęsach”, ich wysiłek i tak nie zostałby zauważony ani doceniony. W konsekwencji prowadzi to do depresji, myśli samobójczych i samookaleczeń. W takich momentach wszystko staje się jasne. To mobbing.

Mobbing to długotrwałe i systematyczne działania, w których pracownik jest nękany, poniżany lub bezpodstawnie krytykowany, zarówno przez przełożonego, jak i współpracowników. Zdarza się również, że zostaje izolowany od zespołu, w którym pracuje. Z czasem pojawia się lęk 😰, bezsilność i poczucie, że cokolwiek się zrobi i tak będzie źle. Każdy tydzień rozpoczyna się natłokiem negatywnych myśli, których apogeum sięga zazwyczaj w niedzielę wieczorem. Zdarza się też, że mierząc się w pracy ze stresującymi dla Ciebie sytuacjami, doświadczasz dziwnego uczucia, w którym patrzysz na siebie „z zewnątrz”. To mechanizm obronny zwany dysocjacją. To odcięcie umysłu 🧠, które pozwala przetrwać Ci trudne chwile, jednak w perspektywie długoterminowej zaburza codzienne funkcjonowanie.

Dlaczego ludzie często się tak zachowują? Bo Ci zazdroszczą. Zazdroszczą Ci Twojej kreatywności, pomysłowości, nietuzinkowego sposobu myślenia. Jesteś dla nich jak lustro 🪞, w którym odbijają się ich własne wady i słabości.

Za każdym razem, kiedy rozmawiam z pacjentami doświadczającymi w pracy mobbingu, przypomina mi się bajka, w której główny bohater, mały słonik cyrkowy 🐘, zaraz po urodzeniu został przywiązany łańcuchem do metalowego słupa. Po latach pracy w cyrku, jako silny, duży słoń, mógł już bez problemu wyswobodzić się z łańcucha. Jednak nadal grzecznie stał przywiązany, ponieważ jego umysł przyzwyczaił się do niewoli. Słoń nie zdawał sobie sprawy, że prawdziwa przeszkoda nie tkwi już w słupie, do którego jest przywiązany, ale w jego głowie. Wystarczyłoby, żeby tylko mocniej pociągnął łańcuch i wówczas wyswobodziłby się z niewoli. 🔓

Jeśli znajdujesz się w podobnej sytuacji, jak najszybciej wyjdź z roli „ofiary”. Zerwij łańcuch 🔗 i zacznij zbierać dowody, notuj fakty, archiwizuj dokumentację. Jeśli w miejscu pracy nikt nie może Ci pomóc, szukaj pomocy na zewnątrz. Złóż skargę do Państwowej Inspekcji Pracy, Krajowego Stowarzyszenia Antymobbingowego lub skonsultuj się z adwokatem ⚖️. Jeśli jednak nie masz siły na takie działania, po prostu zmień pracę. Wydaje się to trudne, ponieważ nasz umysł przyzwyczaił się już do tego, co pewne, nawet jeśli jest dla nas szkodliwe. Jednak nie jest to niemożliwe, ponieważ nasz umysł jest elastyczny i szybko przyzwyczaja się do nowych zmian w życiu. Normalne jest więc, że boimy się nieznanego. Tak więc, jeśli jest Ci źle - zmień to. Oprócz klatki zbudowanej we własnej głowie, nie ogranicza Cię zupełnie nic.

Ilustracja: www.freepik.com

(NIE)SZCZĘŚCIE 🔍Przychodzimy na świat z naturalną potrzebą szczęścia. I tak naprawdę każdy pacjent, który trafia do moje...
10/03/2026

(NIE)SZCZĘŚCIE 🔍

Przychodzimy na świat z naturalną potrzebą szczęścia. I tak naprawdę każdy pacjent, który trafia do mojego gabinetu, niezależnie od trudności z jakimi się zmaga, szuka właśnie szczęścia.

Często jednak traktujemy szczęście jak coś wyjątkowego i odległego. Jak wydarzenie, na które trzeba długo czekać. Coś spektakularnego. Patrzymy na innych i wydaje nam się, że to oni mają go więcej. Że ich życie jest łatwiejsze, pełniejsze, bardziej poukładane. A gdyby tak było naprawdę, czy tylu ludzi wciąż szukałoby szczęścia?

Prawda jest taka, że ci, których uważamy za szczęściarzy, bardzo często myślą o nas dokładnie tak samo. Każdy nosi w sobie swoje niewidzialne zmagania. Jednak to, co dziś wydaje się porażką, nieszczęściem czy życiowym błędem, z czasem często okazuje się czymś potrzebnym. Czasem nawet niezbędnym. Bywa, że dopiero po latach widzimy, że właśnie dzięki temu jesteśmy dziś w miejscu, które daje nam spokój lub poczucie sensu. 🧘

Dlatego warto uczyć się dostrzegać szczęście w małych chwilach:
w smaku kawy ☕, zapachu świeżego powietrza, kolorze nieba 🌈czy obecności drugiego człowieka. A czasem… po prostu nauczyć się tańczyć w deszczu. 🌧️ 💃

Ilustracja: www.freepik.com

OBLICZA DEPRESJI (II) Według danych Światowej Organizacji Zdrowia, już za kilka lat depresja może stać się najczęściej w...
06/03/2026

OBLICZA DEPRESJI (II)

Według danych Światowej Organizacji Zdrowia, już za kilka lat depresja może stać się najczęściej występującą chorobą na świecie. To nie tylko chwilowy smutek 😔 czy gorszy nastrój. Depresja realnie wpływa na funkcjonowanie mózgu 🧠, obniża jego plastyczność, utrudnia adaptację i sprawia, że trudniej radzimy sobie ze zmieniającą się rzeczywistością. Na jej rozwój składa się wiele czynników. Doświadczenia takie jak trauma, przewlekły stres czy presja mogą nałożyć się na indywidualną podatność i uruchomić chorobę.

Oprócz depresji melancholicznej oraz atypowej o których pisałam w
poprzednim poście, są też takie stany, w których cierpienie przybiera dramatyczną formę. Wówczas człowiek zaczyna wierzyć, że jest winny wszystkiemu, że jego ciało przestaje istnieć, że już „go nie ma”. To oblicze depresji psychotycznej w której dominują urojenia winy, zdrowia a nawet przekonanie o własnej śmierci czy też „rozpadzie” ciała (Zespół Cotarda).

Czasem depresja przychodzi wraz z jesienią 🍂. Z brakiem światła 🌥️. Z krótszymi dniami i dłuższymi nocami 🌙. Tak pojawia się depresja sezonowa.

U osób starszych depresja potrafi ukryć się za zapominaniem 🧠, trudnością w skupieniu, wycofaniem a nawet agresją. Jakby była początkiem czegoś zupełnie innego. Jednak w tym przypadku, zaburzenie pamięci i koncentracji może być również zwiastunem otępienia, niekoniecznie depresji.

Bywa też tak, że zamiast poprzez emocje, depresja mówi poprzez ciało. Depresja nie zawsze krzyczy . Często szepcze 🤫. Często się maskuje 🎭. Problemy kardiologiczne czy dolegliwości ze strony układu pokarmowego to objawy depresji maskowanej.

Na szczęście dziś depresję można skutecznie leczyć 💊. Pomocą jest psychoterapia 💬 zazwyczaj połączona z leczeniem farmakologicznym, którego nie trzeba się obawiać. Istnieją także inne, nowoczesne metody wsparcia, szczególnie w przypadku depresji lekoopornej. Należą do nich m.in. techniki neurostymulacji ⚡, takie jak elektrowstrząsy czy nieinwazyjna stymulacja mózgu (magnetyczna lub prądem stałym).

Najważniejsze jest jednak to, że nikt nie musi zostawać z tym problemem sam 🤝. Zawsze istnieje jakaś droga 🛤️. Czasem inna niż te, które znamy lub których się spodziewamy. Jak pisał Robert Frost: „Zdarzyło mi się niegdyś ujrzeć w lesie rano dwie drogi. Pojechałem tą mniej uczęszczaną. Reszta wzięła się z tego, że to ją wybrałem”. Bo czasem decyzja, by sięgnąć po pomoc, jest właśnie tą mniej uczęszczaną drogą, ale to ona może zmienić wszystko 🌿.

Ilustracja: www.freepik.com

OBLICZA DEPRESJI (I) Pamiętacie scenę z filmu „Alicja w Krainie Czarów”, w której stojąc na rozdrożu, dziewczyna pyta Ko...
04/03/2026

OBLICZA DEPRESJI (I)

Pamiętacie scenę z filmu „Alicja w Krainie Czarów”, w której stojąc na rozdrożu, dziewczyna pyta Kota, którą drogę powinna wybrać? 🤔🐾 Kot odpowiada pytaniem: „A dokąd chcesz dojść?”. Gdy Alicja mówi, że właściwie wszystko jej jedno, byle gdzieś dotrzeć, słyszy w odpowiedzi: „W takim razie wszystko jedno, którą drogę wybierzesz”.

Często myślę o tej scenie, gdy spotykam w gabinecie pacjentów z depresją. W pewnym sensie są jak Alicja - zagubieni na rozdrożu. 🛤️ Z tą jednak różnicą, że w ich sytuacji kierunek ma ogromne znaczenie. To właśnie określenie celu staje się pierwszym krokiem do zmiany. 🌱 Pozwala rozwijać nowe umiejętności, otwiera dostęp
do aktywności i stopniowo pomaga odzyskiwać radość życia. Jednak depresja nie ma jednej twarzy. Często nie objawia się wyłącznie smutkiem, ale zmienia sposób, w jaki zaczynamy postrzegać siebie, świat i przyszłość. Negatywny obraz własnej osoby, poczucie beznadziei wobec rzeczywistości oraz przekonanie, że nic dobrego już nas nie czeka, to tzw. triada depresyjna opisana przez Aaron Beck.

Depresja rzadko wygląda tak, jak ją sobie wyobrażamy. Niejednokrotnie zaczyna się od cichych przekonań: „jestem niewystarczający”, „świat jest przeciwko mnie”, „nic dobrego już mnie nie spotka”. Bywa również taka, w której poranki bolą
najbardziej. 🌅 Budzenie staje się ciężarem nie do nazwania, zanim jeszcze zacznie się dzień. Smutek odbiera zdolność odczuwania czegokolwiek, nawet rzeczy, które kiedyś dawały radość. Ciało zwalnia, apetyt znika, a każdy ruch kosztuje zbyt wiele. To oblicze depresji typowej (melancholicznej). 🌧️

Bywa też odwrotnie. Sen staje się ucieczką. 😴 Apetyt rośnie. Wieczory są najtrudniejsze. 🌙 A jednak czasem pojawia się chwilowa ulga, moment, w którym coś na chwilę rozjaśnia mrok. ✨ Oto oblicze depresji atypowej.

Niezależnie od tego, jaką twarz przybiera depresja, jedno pozostaje wspólne: poczucie utknięcia w miejscu, w którym trudno dostrzec jakikolwiek kierunek. 🧭 Dlatego tak ważne staje się zatrzymanie i zadanie sobie pytania: dokąd chcę dojść? Nawet jeśli odpowiedź na początku jest niejasna lub bardzo odległa.

Bo zmiana nie zaczyna się od wielkiego kroku, lecz od pierwszej, czasem bardzo niepewnej decyzji, by nie stać już samotnie na rozdrożu. 🌱✨

Ciąg dalszy nastąpi…

Ilustracja: www.freepik.com

JESTEM BEZ WARTOŚCI 💔Czy boisz się, że ktoś odkryje Twoje „wady”? 😔 A może odsuwasz od siebie ludzi, szczególnie tych, k...
02/03/2026

JESTEM BEZ WARTOŚCI 💔

Czy boisz się, że ktoś odkryje Twoje „wady”? 😔 A może odsuwasz od siebie ludzi, szczególnie tych, którym naprawdę na Tobie zależy, lub przyciągasz osoby, które są wobec Ciebie krytyczne i chłodne? Nosząc w sercu ciche przekonanie, że nie jesteś dość dobry(a), uważasz, że nie zasługujesz na miłość?

Jeśli choć jedno z tych pytań porusza w Tobie czułą strunę, możliwe, że doświadczasz schematu „Wadliwości i wstydu”.

To bardzo bolesny, ale często niewidoczny dla świata stan wewnętrzny. Głębokie przeświadczenie, że jest się gorszym, niechcianym, „jakimś nie takim”. To lęk przed oceną i nadwrażliwość na krytykę. To życie w ciągłym napięciu, aby nikt nie odkrył rzekomego „defektu”. To także unikanie prawdziwej bliskości. 🤝 Krótkie, intensywne relacje. Pociąg do osób, które ranią, poniżają lub pozostają niedostępne. A czasem krzywdzenie innych, zanim oni zdążą zranić nas.

Ten schemat ma swoje korzenie 🌱. Gdy byliśmy dziećmi, potrzebowaliśmy bezpiecznej więzi, akceptacji, czułości i stabilności 🏡. To czas, gdy ktoś był wobec Ciebie surowy i krytyczny. Gdy karcono Cię za wygląd, zachowanie, słowa. Gdy porównywano Cię z innymi.

To doświadczenie braku zrozumienia, odrzucenia, a czasem przemocy: fizycznej, emocjonalnej czy seksualnej. To momenty, gdy słyszeliście, że jesteście „gorsi”. Gdy ktoś odszedł, braliście na siebie winę. W życiu dorosłym zaczyna to jednak przeszkadzać, potrafi ranić, niszczyć i odbierać energię na całe lata ⏳ (J.E.Young, J.S.Klosko).

Możecie jednak powiedzieć DOŚĆ ✋ Nie jesteście bezwartościowi. Nie jesteście „wadliwi”. Nie jesteście swoim wstydem. Możecie przerwać ten cykl 🔄. Możecie zmienić swoją życiową pułapkę. Wiele osób, które mijacie każdego dnia, zmaga się z bardzo podobnymi historiami. Każdy z Was ma prawo do szacunku, zdrowej miłości ❤️ oraz do bycia traktowanym dobrze, zarówno przez innych jak i przez samego siebie. Świadomość tego jest właśnie początkiem zmiany 🌅.

Ilustracja: www.freepik.com

NIE POTRAFIĘ ZAUFAĆ 💔Żyjesz w nieustannym napięciu 😔 i oczekujsz, że ktoś Cię skrzywdzi. Bliskie Ci osoby w Twoim życiu ...
27/02/2026

NIE POTRAFIĘ ZAUFAĆ 💔

Żyjesz w nieustannym napięciu 😔 i oczekujsz, że ktoś Cię skrzywdzi. Bliskie Ci osoby w Twoim życiu zawiodły, zraniły, wykorzystały Twoje zaufanie. Być może boisz się, że brak czujności sprawi, że ktoś Cię oszuka lub zdradzi. A może zdarza Ci się testować ludzi, odsuwać ich, ranić, zanim oni zdążą zranić Ciebie?

Jeśli te pytania brzmią znajomo, być może dotyka Cię schemat „Nieufności i Skrzywdzenia”.

To ciężar wielu trudnych emocji: lęku, smutku, bólu, a czasem także złości 😢😠. Jego korzenie bardzo często sięgają dzieciństwa. Był to szczególny dla naszego rozwoju czas, podczas którego tak bardzo potrzebowaliśmy bezpieczeństwa, bliskości, stabilności, troski i akceptacji 🤍. Gdy zamiast nich pojawiła się przemoc, poniżenie, zdrada, manipulacja czy ciągłe poczucie zagrożenia, w sercu mogło zrodzić się przekonanie: „Ludziom nie można ufać”.

Dziecko, które zostało zranione przez tych, którym powinno ufać najbardziej, uczy się przetrwania. Uczy się czujności. Uczy się chronić siebie za wszelką cenę 🛡️. I to, co kiedyś było sposobem na przetrwanie, w dorosłym życiu staje się bolesną pułapką. W dorosłości schemat „Nieufności i Skrzywdzenia” to ciągłe napięcie. To przeświadczenie, że inni z premedytacją będą ranić, upokarzać, oszukiwać czy wykorzystywać. To nadmierna podejrzliwość, doszukiwanie się ukrytych intencji, trudność w budowaniu bliskości.

Ale dawne skrzywdzenie nie oznacza, że na zawsze musisz żyć w lęku 🌤️.

Zmiana jest możliwa, jednak wymaga odwagi do zerwania relacji z osobami, które nadal krzywdzą oraz uczenia się nowych, bezpiecznych więzi 🌱. Nie możesz tolerować przemocy w żadnej formie. Masz prawo do relacji opartej na szacunku, czułości i bezpieczeństwie ❤️. Jeśli spotkasz kogoś, kto traktuje Cię z uważnością i troską, pozwól sobie powoli zaufać. Pielęgnuj tę relację 🤝. Nie powielaj doświadczonego bólu, nie zamieniaj się w sprawcę. Pamiętaj, że dla przemocy nigdy nie ma usprawiedliwienia. A Twoje serce, nawet jeśli kiedyś zostało zranione, wciąż zasługuje na miłość i bezpieczeństwo 💞 (J.E.Young, J.S.Klosko).

Ilustracja: www.freepik.com

NIE OPUSZCZAJ MNIE 💔Martwisz się, że ludzie których kochasz umrą albo Cię porzucą? Zakochujesz się w ludziach, którzy ni...
25/02/2026

NIE OPUSZCZAJ MNIE 💔

Martwisz się, że ludzie których kochasz umrą albo Cię porzucą? Zakochujesz się w ludziach, którzy nie mogą się zaangażować do końca 😢? Ludzie zawsze pojawiali się i znikali w Twoim życiu? Czy przeraża Cię, gdy ktoś bliski kogo kochasz zaczyna się oddalać 🌧️? Odstraszasz swoich partnerów wierząc, że Cię zostawią? A może zbyt mocno potrzebujesz innych i uważasz, że ostatecznie zostaniesz całkiem sam(a)?

Jeśli odpowiedź chociaż na jedno pytanie jest prawdziwa, to znaczy, że doświadczasz schematu Opuszczenia i Niestabilności Więzi 😔.

To schemat powstający zwykle przez doświadczenia opuszczenia w dzieciństwie, na przykład w wyniku śmierci, rozwodu lub wyjazdu bliskich osób. Związany jest on z niezaspokojonymi potrzebami, takimi jak: bezpieczne przywiązanie, bliskość, stabilność, troska i akceptacja 🤍.

Dorosły ma poczucie, że bliscy są niestabilni, nieprzewidywalni, nie można na nich polegać. To ciągły lęk przed opuszczeniem i przekonanie, że bliskie osoby odejdą, a w efekcie pozostanie się samotnym. Miłość zamiast dawać ukojenie, bywa przesycona rozpaczą. Relacja zamiast być bezpieczną przystanią, przypomina stanie na krawędzi katastrofy (J.E. Young, J.S. Klosko).

I tak jak wszystkie schematy, ten również można zmienić ✨. Daj sobie szansę. Możesz nauczyć się budować relacje oparte na bezpieczeństwie, a nie na lęku. Możesz doświadczać bliskości bez ciągłego napięcia. Możesz poczuć, że ktoś zostaje, nie dlatego, że go zatrzymujesz, ale dlatego, że chce być obok.

Ilustracja: www.freepik.com

Adres

Oswiecim
32-600

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Psychoterapia CBT - Agnieszka Pilarczyk-Wawręty umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij